Skocz do zawartości
tomtomek

Mój Bufor - Wykonanie I Koszty.

Rekomendowane odpowiedzi

Mam takie pytanie. Czy zawór zwrotny w układzie dwóch zaworów mieszających jak na zdjęciu poniżej jest potrzebny?

Zakładając, że na grzejniki będzie zasilanie 45*C powrót 40*C, natomiast na bojler cwu 65*C powrót 60*C. Na zasilaniu będą oczywiście 2 pompy obiegowe. Czy możliwe jest, że zawór na grzejniki będzie zasysał  wodę z powrotu cwu o wysokiej temperaturze uniemożliwiając właściwe obniżenie temperatury na grzejniki?

Pewien hydraulik powiedział mi, że jest on konieczny, jednak biorąc po uwagę, że za zaworami są to dwa odrębne układy to nie wydaje mi się, aby przepływ wody wstecz był możliwy.

Bardzo mi ten zawór tam nie pasuje ze względu na konieczność cofania się tam nadmiaru wody podczas grzania.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przemyślałem sprawę z zaworem zwrotnym i doszedłem do wniosku, że chyba muszą być zawory zwrotne i to dwa.

Rozrysowałem sobie to na poniższym rysunku. Kolor czerwony i niebieski - prawidłowy obieg wody, a na zielono obieg skrócony przez który może płynąć woda.

Na 3 rysunku miejsca w które chcę wstawić zawory - zzk zawór zwrotny klapowy, a zz to zawór grzybkowy ze sprężyną.

Zawory te mają niby max temp pracy 100*C jednak zastanawiam się ile razy zdarzy mi się przekroczyć tę temperaturę i jak to wpłynie na te zawory.

Co o tym sądzicie?

 

post-65254-0-21883300-1458924323_thumb.jpg

 

 

Naczynie wzbiorcze postanowiłem zrobić prostokątne.

69l o wymiarach 578x350x350 z blachy 3mm.

Zużycie blach 1.05m2 - cena z cięciem około 80zł (gotowe naczynie wzbiorcze 80l w sklepie to 170zł + uchwyty)

Rozrysowane z wykorzystaniem całej szerokości arkusza 1500x3000 - może komuś się przyda ;)

 

post-65254-0-02711900-1458924333_thumb.jpg

 

post-65254-0-72664300-1458924345_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jarekr - twoja instalacja jest o wiele bardziej skomplikowana.

 

U mnie prace zmierzają ku końcowi :)

 

Zamontowałem 2 zawory zwrotne przy zaworach 3d

 

post-65254-0-72114700-1459681047_thumb.jpg

 

Zbiornik wyrównawczy zespawany, gotowy do szlifowania i malowania (blach 3mm z cięciem 60zł, elektrody 20szt 10zł, mufki 3zł) Po dokładnym pomalowaniu środka pokrywę przykleję na silikonie.

 

post-65254-0-60137600-1459681048_thumb.jpg

 

Zbiornik zamontowany ;) Będę go musiał jeszcze raz pomalować bo z zewnątrz nie pomalowałem drugi raz nawierzchniową ponieważ deszcz mnie zaskoczył i musiałbym czekać aż wyschnie :(

 

post-65254-0-89026400-1459681048_thumb.jpg

 

Do grzejników (w sypialniach i pokoju dziennym) zamontowałem zawory termostatyczne i kupiłem głowice programowalne - mam nadzieję że się to sprawdzi.

Zamontowałem regulator.

Jako, że do piwnicy mam 4 piętra to schodzenie, aby sprawdzić stan bufora jest uciążliwe. W mieszkaniu dokładne temperatury też są zbędne, zamontował więc LEDy które przedstawiać będą stan naładowania bufora i pracy pomp.

Sterownik Auraton ma 3 czujniki, ale 4 wyjścia na pompy z osobną regulacją załączania ( 3 NO i 1 NZ) Postanowiłem więc zrobić 4 diody sygnalizujące.

Dolna (zielona) będzie gasnąć gdy temperatura wody na spodzie bufora spadnie poniżej 50*C. Następne 2 zielone będą z czujnika środkowego z tym, że niższa będzie gasnąć powiedzmy gdy temp spadnie poniżej 70*C a wyższa gdy będzie poniżej 50*C.

Natomiast gdy na górze bufora temp spadnie poniżej 50*C to zaświeci się dioda czerwona i jednocześnie zostanie przerwany obwód pompy od grzania cwu - aby niepotrzebnie nie mieszała wody w buforze - resztę ciepła będzie mogła wyciągnąć pompa co. Ustawione temperatury skoryguję podczas użytkowania.

Diody żółte będą sygnalizować pracę pomp - ładowania bufora i cwu. Druga czerwona będzie zaświecać się w przypadku przekroczenia górnej granicy temperatury w kotle - na razie mam termostat na 95*C, ale raczej będę musiał kupić taki na wyższą temperaturę.

post-65254-0-17095100-1459681049_thumb.jpg

 

Do zasilania LEDów użyłem 7 starych ładowarek Nokia, a do przerwania obwodu pompy cwu (po spadku temperatury w buforze) małego stycznika z cewką 12V i zasilacza o tym napięciu. Całość na górę podłączone skrętką 8 żyłową

W budowie tego kierowałem się niskimi kosztami użytych części, minimalnym poborem prądu podczas użytkowania, możliwością własnoręcznego zaprojektowania i wykonania ;), a także łatwego graficznego odczytywania (nawet przez dziecko) stanu bufora bez konieczności odczytywania poszczególnych temperatur - to będę miał w piwnicy - zamontowałem 5 czujników do bufora i po jednym do temp zasilania cwu i co

 

post-65254-0-42324800-1459685997_thumb.jpg

 

Na dzisiaj to tyle - jutro chyba będę podłączał kociołek no i próba :) Bufor już napełniłem wodą weszło wg licznika 1324 litry.

Edytowane przez tomtomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bufor wstępnie uruchomiony :)

Nie obyło się bez małych problemów jak np. dziurawe na "4" kolano 3/4"

 

post-65254-0-90346700-1460203110_thumb.jpg

 

Zawory termostatyczne mieszające też okazały się być nie takie jakie być miały tzn. miały być z regulacja od 20 - 70*C, a okazało sie że są do 55*C. Na ogrzewanie jest OK jednak do grzania bojlera cwu to mało. Rozkręciłem jeden i podpiłowałem trzpień regulacji - teraz jest 65*C jednak nie wiem, czy z czasem nie doprowadzi to do uszkodzenia elementu rozszerzającego się. Całkiem inną sprawą jest max temperatura zasilania (o której wcześniej nie pomyślałem). Sprzedawca nie wie jaka jest, a żadnych informacji na ten temat nie znalazłem, gdyż te zawory nie są już produkowane i nigdzie nie ma karty technicznej (czy jak to się nazywa).

Sterowanie na razie działa poprawnie jednak muszę założyć dodatkowy termostat bimetaliczny 95*C który załączy pompę ładowania bufora w przypadku awarii któregoś ze sterowników.

Wczoraj zapaliłem i nagrzałem bufor do temp.: 80-74-61-43-33*C.

Miarkownik ciągu w kotle nie sprawdza się, nie stabilizuje się (tak jak podczas palenia bez bufora) tylko ciągle waha. Odpiąłem go i ustawiłem stałą szczelinę około 1cm. Temperatura spalin na wylocie z kotła 260-280 *C.

Grawitacyjne ładowania działa mimo rur 1" jednak sterownik mam z max temp. 80*C i co chwila się załącza pompa obiegowa. Zawór Teplomix działa bezproblemowo - po załączeniu pompy powrót osiąga od razu 60*C - na grawitacji 33*C.

Teraz muszę wszystko dokładnie wypróbować, ocieplić do końca, obudować i doprowadzić do ładu, aby jakoś to wyglądało ;)

 

post-65254-0-39569900-1460203124_thumb.jpg

Edytowane przez tomtomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

temperatura spalin chyba za wysoka wg mnie max 230

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego nie 225C? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Tomtomek,jak wymiennik kiepski to trudno o mniejszą temp. spalin. ;)

Nie mam żadnej elektroniki do ładowania bufora tylko 1 termostat przylgowy ustawiony na ok. 87 st.(można jeszcze wyżej) na rurze cu 28.

Tylko on załącza pompę ładującą bufor,u mnie ten sam termostat wyłącza pompę przy ok. 70-72 st.według termometru na kotle,taka jest opóźniona reakcja tego urządzenia u mnie. :D

Możesz u ciebie też wypróbować,pamiętaj że są to urządzenia nieprecyzyjne,niekoniecznie dobrze wyskalowane,ale działają bezawaryjnie.

Nie jest to mój wynalazek,wyszło przypadkowo kiedy zamontowałem,a chciałem to już podpinać pod ster,ale działa perfekcyjnie to po co komplikować. ;) 

Pozdrawiam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Postarałem się wypośrodkować tą temperaturę choć nie do końca się udało :D

 

post-65254-0-69983100-1460285261_thumb.jpg

 

Przedwczoraj spaliło się około 8 kg Ekoretu w 3 godziny.

Dziś przymknąłem trochę drzwiczki i wsypałem 14 kg Ekoretu. Temp na buforze była 58, 37, 36, 34, 33 *C

Zobaczę ile się będzie palić i do jakiej temp. dociągnie.

 

Kupfer nie wiem, czy wymiennik kiepski, czy zbyt dużo otwarty popielnik. Co do sterowania to miałem dwa sterowniki ze starej instalacji. Do jednego podpiąłem czujnik kominowy na wypadek gdyby temperatura powrotu była na tyle duża że pompa obiegowa chodziła by ciągle po wypaleniu, wychładzając bufor - choć jeszcze nie wiem czy potrzebnie ;)

Edytowane przez tomtomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli to prosty Buderus to kiepski. :D

Nie wiem o jaką pompę obiegową chodzi? :wacko: ,może krótki obieg,t.z.w. kotłowa.

Chyba nie co,ta musi pobierać ciepło z bufora po wypaleniu wsadu,nie ma innej opcji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodziło mi o pompę od ładowania bufora. Załączają ją 2 szeregowo spięte sterowniki. Jeden ma czujnik kominowy pt 1000, a drugi normalną czujkę na rurze. Byłem teraz w piwnicy. W kotle jeszcze trochę żaru się pali, a powrót z bufora ma 80*C (na zasilaniu z kotła 86*C), więc pompa chodziła by cały czas nawet po wygaśnięciu kotła (sterownik ustawiony na 80*C), a teraz gdy w kotle wygaśnie (spadnie temperatura spalin) to drugi sterownik i tak wyłączy pompę obiegową mimo wysokiej temperatury wody w kotle.

Edytowane przez tomtomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie rolę twoich 2 sterowników przejmuje 1 termostat przylgowy=brak temp. 87 st. na kotle pompa nie działa. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wcześniej napisałeś, że wyłącza pompę przy 70-72, czyli chodziła by ciągle, a gdybym dorzucił jeszcze trochę węgla tak by zagrzać górę do 95 - 100*C to nawet przy tych 87 chodziła by ciągle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy mogę tak policzyć ilość energii i sprawność. Co prawda w czasie grzania 2 razy włączyło się grzanie bojlera cwu i na chwilę włączyłem grzejniki, aby ustawić głowice termostatyczne, jednak nie wiem ile to wzięło energii i nie wziąłem tego pod uwagę.

 

temperatury początkowe: 58, 37, 36, 34, 33 średnia: 39.6*C

temperatury końcowe: 86, 86, 85, 83, 80 średnia 84*C

wzrost średniej temperatury o 44,4*C

4,19 x 1,35 x 44,4 = 251 MJ = 69,76 kWh

Węgiel 26MJ x 14 kg = 364 MJ

Sprawność 69%

Czas palenia 7,5 godz ze średnią mocą 9,3 kW

 

Koszt: 930 x 0,014 = 13 zł

0,1863 zł/kWh

Edytowane przez tomtomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego nie 225C? :P

A kto komu broni mieć taka temperaturę :) Ja u siebie mam nastawione na 190 st 

Edytowane przez jarekr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie oprócz rozpalania nie udało się przekroczyć 180C, normą jest 140  - 160C, pomiar ok 20 cm za kotłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomtomek,czytaj uważnie ;)

Termostat uruchamia pompę gdy rura na wejściu do bufora osiągnie 87 st. na kotle z reguły 2-3 st więcej czyli 89-90 st. 

Termostat wyłącza pompę po schłodzeniu rury do ok. 72 st.,na kotle 70 st.

Jeżeli temp. wody w kotle nie osiągnie ponad 87 st. pompa nigdy nie ruszy=w fazie końcowej żaru (palę tylko drewnem) temp.  nieosiągalna. ;)

Proste do bólu,śmiać się chce. :D

Bez ciepłomierza i przebadanego wungla twoje obliczenia są raczej bardzo niedokładne,typuję na nieco większą sprawność a mniejszą kalorycznością węgla. :D

Pozdrawiam.

Edytowane przez kupfer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temperaturę spalin trzeba samemu sobie ustalić na własnym kotle i stawić minimalną ,ale przy zachowaniu prawidłowego spalania i pracy kotła . U mnie to właśnie ok 190 st . W innych kotłach będzie inaczej czasem mniej , ale zazwyczaj więcej ,mówię o kotłach zasypowych produkowanych seryjnie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kupfer nie rozumiemy się. Woda na zasilaniu osiągnie ponad 87*C i pod koniec nie spadnie poniżej 72, więc pompa się włączy i będzie chodzić ciągle. Planuję grzać bufor do 95*C na górze i 85 na dole. Termostat na tak wysoką temperaturę załączania pompy spowodowałby raczej podgotowywanie wody, zresztą bez włączenia pompy na trochę niższej temperaturze chyba nie udałoby się osiągnąć wysokiej temperatury w całej wysokości bufora.

Ja palę węglem, kocioł ma małą pojemność wody około 50l, dno bufora jest kilka cm poniżej kotła i szybka zaczyna w nim bulgotać gdy wyłączę pompkę przy wysokiej temperaturze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy tak wysokich temperaturach i takim buforze, przy węglu łatwo przeholować z ilością  zasypu , radze mniej nagrzewać bufor , dla zachowania marginesu energii cieplnej .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie na kotle ciśnienie jest 1,3 bar, więc temperatura wrzenia jest sporo ponad 100*C, choć wolałbym nie sprawdzać doświadczalnie jaka ona jest ;)

Tak naprawdę to wszystko okaże się w przyszłym roku. Mam zamiar tak grzać aby przy średnich temperaturach palić przynajmniej co 2 dni, a w sezonie letnim na ciepłą wodę raz na tydzień - czy się uda? Zobaczę.

Na razie są to moje w większości teoretyczne rozważania na podstawie dotychczasowej ilości spalanego węgla i wyników ze strony ciepło właściwe.

http://cieplowlasciwie.pl/wynik/zte

 

 

Co do temperatury spalin, to jutro zobaczę jak wygląda wymiennik, ale aby utrzymywać te 200 - 230*C to klapkę powietrza musiałem przymknąć na jakieś 3mm i przez większość czasu palenia było widać dymek z komina.

Przy poprzednim paleniu klapka była uchylona na około 1cm przy temp spalin koło 280*C wtedy z komina dymu widać nie było. Muszę to dopiero rozpracować jak będzie najlepiej. Wcześniej palenisko miałem zmniejszone szmotkami o ponad połowę, więc paliło się całkiem inaczej.

Edytowane przez tomtomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Dokładnie tak tomtomek,można jeszcze te kilka stopni podkręcić do 90 st. =na kotle jakie 93 st. ;)

Wtedy powrót=dół bufora 75-80 st.,powyżej pompa będzie pracować cały czas i tak ma być dla twojego bezpieczeństwa=przegotowanie kotła,mało tego ta pompa musi mieć zabezpieczenie awaryjne kiedy brak zasilania. ;) Tak mam i uważam że tak powinno być u każdego.

Mam bufor 14 sezon i dopiero od kilku lat wykorzystuję jego możliwości do maksimum=nigdy nie ładuję do temp. 95 st.,ale sam z czasem będziesz wiedział jak to leci.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze staram się naładować bufor powyżej 95C, średnio 96- 99C - oczywiście układ zamknięty.

Pompa startuje na 45C - szybsze dojście krótkiego obiegu do temp otwarcia zaworu,

natomiast wyłączenie pompy jest wyłącznikiem czasowym, włączanym po spaleniu paliwa, czas opóźnienia tego wyłącznika to 60min.

 

PS

Jak chcesz policzyć sprawność to kup ciepłomierz - na All...... są czasem DN20, te są lepsze .

Taki ciepłomierz możesz zamontować na stałe na rurze głównej , ale wtedy nie będzie grawitacji w obiegu, lub na obejściu załączanym przy pracy pompy.

 

Mniejsze ciepłomierze DN15 mają za mały przepływ aby praca układu była prawidłowa

Edytowane przez sambor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciepłomierzy DN20 (w niewysokiej cenie) nie znalazłem. Wziąłem DN15 - zobaczę, okaże się za mały to go wymontuje ;)

 

Co do awaryjnego zasilania to zastanawiam się - może użyję starego UPS-a - tylko na nim pompki brzęczą, bo chyba nie ma pełnej sinusoidy. U mnie przerwy (krótkotrwałe) w dostawie prądu zdarzają się 1 - 2 razy w roku.

Na razie jako zabezpieczenie podłączyłem miarkownik ciągu. Śrubą zrobiłem ogranicznik otwarcia klapki, a na łańcuszku zamontowałem sprężynę, która naciąga się gdy ramię miarkownika podnosi się do góry. W ten sposób uzyskałem stałą szczelinę na klapce powietrza, a po przekroczeniu około 95*C miarkownik ją zamknie. W razie awarii zasilania lub pompy w  kotle od razu nie wygaśnie, ale myślę, że grawitacja da tyle rady, aby nie ugotować wody.

 

post-65254-0-05823400-1460583803_thumb.jpg

 

post-65254-0-58051200-1460583797_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Podobna zawartość

    • Przez Filonxxxl
      Witam serdecznie
      Po dyskusji w TYM WĄTKU na temat tego co mam w kotłowni i dojściu do tego jak ma to mniej więcej wyglądać
      oraz po rozwiązaniu problemu z zanikaniem przepływu omówionego w TYM WĄTKU na razie doszedłem do tego, że mam coś takiego:

      co będzie przerabiane na taki układ :

      Teraz tylko pojawił się dodatkowo wątek, czy może warto zamiast sprzęgła dać bufor min. 500l.
      Ma to sens? Poczuję różnicę? Czy dać sobie spokój i zostać przy sprzęgle?
    • Przez rzanti
      Dobry wieczór. Na początku powiem, że nie jestem hydraulikiem, a że wśród lokalnych fachowców nie mogę uzyskać pomocy, postanowiłem sam rozrysować schemat mając nadzieję, że znajdzie się tutaj osoba, która pomoże znaleźć przyczynę moich zmartwień. Instalacja jest u moich rodziców, spalanie jest ogromne około 35 kg  kiedy temperatury oscylują w okolicach od +3 C do +10 C, a ponad 40 kg 0 C do 5 C, ponad 50 kg -10 C do 0, moim zdaniem szybko traci temperaturę bufor, przy temperaturach dodatnich wytrzymuję max 9 godzin, jeżeli temperatury są dodatnie, naładowany do 67 c góra, dół bufora 54 C, ponowne ładowanie zaczęte przy 40 C góry bufora, przy temperaturach oscylujących około 0 C, bufor wytrzymuje 5-6 godzin, i jest jeszcze problem z cyrkulacja cwu, która nie działa, trzeba wiadro wody spuścić z kranu nim zacznie lecieć ciepła. Zaczynam temat od schematu, gdyż sam znalazłem w niej kilka błędów. Pierwszy, moim zdaniem, jest przyczyną nieprawidłowego działania cyrkulacji cwu, proszę zwrócić uwagę na kierunki pompki cyrkulacji i zaworu grzybkowego. Czy wystarczy zmienić tylko kierunek zaworu aby cyrkulacja dobrze działała? Drugi błąd to myślę, że brak zaworu grzybkowego na powrocie od podłogówki tuz przy buforze, ale nie wiem czy to ma jakiś wpływ na temperaturę bufora i tak duże spalanie. Mniejsze błędy to: zbyt małe naczynie, ale ono nie ma tutaj chyba wpływu na taką sytuację i brak ochrony powrotu. Bardzo proszę o przeanalizowanie mojej instalacji, może ktoś z Państwa znajdzie rozwiązanie na ten bufor i to spalanie, co pozwoli mi na jej poprawienie i wreszcie spokojny sen. Myślę, że jest gdzieś błąd w instalacji. Schemat narysowałem w sposób, który oddaje jak najbardziej jej rzeczywiste ułożenie.
       


    • Przez mark1416
      Witam wszystkich,
      To mój pierwszy post,nie znam się na ciepłownictwie,jednak muszę wykonać schemat ideowy instalacji odzysku ciepła.Otóż są 4 zbiorniki do których spływają gorące ścieki,w każdym znajduje się wymiennik zanurzeniowy. Ma być jeden zbiornik akumulacyjny z wężownicą.Wymienniki muszą być połączone z wężownicą bufora,ogrzewając w nim wodę i działać w obiegu zamkniętym. Czy ma ktoś pomysł jak sprawnie rozdzielać obieg z wężownicy na konkretny wymiennik w danym momencie,tak żeby ciecz krążyła między jednym wymiennikiem a wężownicą, a pozostałe wymienniki były odłączone?Dałoby się to zrobić za pomocą rozdzielacza czy może są jakieś do tego konkretne urządzenia?
      Dziękuję za odpowiedź 
    • Przez Visitor1230
      Chcialbym zasiegnac fachowej porady. Czy tak podlaczone bufory beda spelniac swoja funkcje. Zalozenie jest takie, zeby bufory byly ladowane kolejno jeden po drugim. Drugim zalozeniem jest to, ze CWU musi byc grzane z bufora nr 1. Do bufora 1 zamontowana jest grzalka od zestawu PV. Co troche gmatwa mi sytuacje. 

    • Przez Quadratus
      Cześć Wam wszystkim!
      Proszę o ocenę schematu widocznego w załączniku.
      Chciałbym ogrzewać grzałkami (2x9kW) bufor (1000L) w taryfie G12 i następnie korzystać z tej energii w podłogówce. Z hydrauliką nie miałem wcześniej do czynienia, więc całkiem możliwe, że schemat jest herezją. Ze względu na moje terminy nie mogę czekać aż fachowcom się zwolnią ichniejsze i postanowiłem sam się zabrać za wykonanie instalacji, przy pomocy hydraulików starej daty, którzy nigdy nie robili ogrzewania elektrycznego.
      Jeszcze raz proszę o przejrzenie schematu, korektę lub dorzucenie lepszych rozwiązań tej instalacji.
      Pozdrawiam
      Marcin

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.