Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Ogniwo 20kW + Electronics SP-14: idzie dużo węgla - jakie ustawienia?


McVoy
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Mam nowiutką instalację CO + CWU. W tym:

- piec Ogniwo 20kW, sterowany przez sterownik Electronics SP-14 (instrukcja: http://www.regulatoryco.pl/pdf/05.pdf),

- wymiennik Biawar z dwoma wężownicami W-E 220.82

 

Instalacja jest zrobiona w ten sposób, że mam tylko jedną pompę (wspólna na CO i CWU).

 

Sytuacja wygląda tak, że piec zżera strasznie (wg mnie) dużo węgla. Kupiłem na ten sezon 2,5 tony i już połowa zniknęła.

 

Ustawienia: podawanie 20 sek, przerwa 30 sek, moc dmuchawy 70%. temperatura ustawiona jest na powiedzmy 45stC. Nie pamiętam teraz ustawień w podtrzymaniu (piszę z pracy).

Szyber (nie wiem czy dobrze to nazywam - chodzi mi o obrotową tarczę w rurze wylotowej z pieca do komina) do komina otwarty jest na max.

Dom jest dobrze ocieplony (jedynie jeden grzegnik jest w takim zimnym przedsionku) - powierzchnia, ok 180 m2. Jest trochę strat przez okna, bo nie są jeszcze uszczelnione (czuć delikatny powiew), ale w domu jest bardzo ciepło.

 

Piec działa w ten sposób, że pracuje prze jakieć 4-5 minut a następnie przerwa trwa ok 7-9 minut. Pompa działa na okrągło (nie wiem czy tak powinno być?). Mój znajomy ma prawie identyczny piec (Ogniwo 17kW) tyle, że z innym sterownikiem. I jemu działa w ten sposób, że pracuje przez jakieś 4-5 minut a przerwa wynosi około 30 (czasem 40) minut.

 

Mam wrażenie, że zbyt szybko spada temperatura na piecu. Zadana jest 45st, jak do niej dojdzie (4-5 minut) to się wyłącza. Potem temp podskoczy na chwilę na 46st i zaczyna powoli spadać do 43st (zajmuje to 7-9 minut) i wtedy się wszystko znowu włacza.

 

Poradźcie coś bo piec miał być ekonomiczny a już wiem, że mi węgla braknie...

Z góry dzięki.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

180 metrowy dom chcesz ogrzać przy pomocy 2,5 tony węgla? No nie wiem czy te obliczenia nie są zbyt optymistyczne... Ja na 200 metrowy dom (nieocieplony) zużyłem do teraz może 1,7-2 ton (grzeję też cwu), a na całą zimę (podobnie jak poprzednią) planuję około 6,5-7 ton.

 

Rozumiem oczywiście ocieplenie - ale czy aż tyle można zaoszczędzić...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli jak piszesz, czuć jak dmucha przez zamknięte okna, to się nie dziw że kocioł spala jak smok. Nie szukaj problemu w ustawieniach kotła, tylko w zapotrzebowaniu energetycznym budynku, a fakt, że kocioł szybko się wychładza potwierdza tylko to co mówię. Wymień okna, zapanuj nad wentylacją budynku a zurzycie opału napewno spadnie.

A swoja drogą parafrazując Marcina, wiara że na ogrzanie 180 metrowego domu wystarczy 2,5 tony węgla jest zwykłym zabobonem :)

 

Pozdrawiam

Robert

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

180 metrowy dom chcesz ogrzać przy pomocy 2,5 tony węgla? No nie wiem czy te obliczenia nie są zbyt optymistyczne... Ja na 200 metrowy dom (nieocieplony) zużyłem do teraz może 1,7-2 ton (grzeję też cwu), a na całą zimę (podobnie jak poprzednią) planuję około 6,5-7 ton.

 

Rozumiem oczywiście ocieplenie - ale czy aż tyle można zaoszczędzić...

Moi znajomi w zeszłym roku zużyli 2 tony na szczelny i ciepły dom o pow. ok 150m2 (tak mi powiedzieli)

A inni znajomi (Ci od pieca Ogniwo 17kW - pisałem w poprz wypowiedzi) w zeszłym roku zuzyli 3 tony na dom 70m2 (ale mieli wtedy dom nieocieplony i bez podbitki (wiało w domu i nawet nagrzać do 20st nie mogli!!!) w tym roku po dociepleniu i uszczelnieniu piec działa tak jak opisałem (5 minut pracy i 30-40 minut przerwy).

 

No więc kupiłem 2,5 tony ze świadomością, że jak bedzie mroźna zima to najwyżej tonę dokupię. Poszła mi połowa.

Zastanawiam się: może ten szyber mam za bardzo otwarty i mi ciepło z pieca ucieka (zadzwoniłem do zony, żeby przestawiła go na połowę - zobaczę do wieczora czy zmienią się czasy pracy i przerwy).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odwołałbym się do tego: (http://www.egoterm.com.pl/nowe_budynki/e_energ.htm)

Obecnie wznoszone w Polsce budynki mieszkalne mają średnie zużycie energii 120-160 kWh/m2rok. Budynki z lat 1986-92 zużywają około 160-200 kWh/m2rok, a starsze 240-280 kWh/m2rok. W krajach zachodnich, poziom wskaźnika E charakteryzujący budynki jako energooszczędne jest zależny od warunków klimatycznych i rozwoju technologii. W Niemczech od 1995 r. obowiązują nowe przepisy, które ustalają energochłonność budynku na poziomie 50-100kWh/m2/rok, a w przyszłości będą obniżone do poziomu 30-60kWh/m2/rok. Obowiązująca już w Polsce wartość graniczna wskaźnika E (określona w odniesieniu do kubatury) wynosi od 29 do 37.4 kWh/m3/rok.

 

Wg moich obliczeń więc (dla dolnej granicy wskaźnika E w Niemczech = 50 kWh/m2/rok) i przyjmując powierzchnię 150 metrów oraz sprawność średnią kotła 80% i wartości energetycznej opału 25Mj/kg zużycie wyniesie teoretycznie 2250 kg w rok (dla 180 metrów byłoby to właśnie rzeczone 2700kg.

 

Gdyby wziąć dolną "średnią" granicę współczynnik E z domów wznoszonych w Polsce zużycie wyniesie 5400 kg (dla 180 metrów to 6500kg).

 

Dla mojego konkretnego domu (z lat 78-80) taki wskaźnik wynosi +- 195 Mj/kg/rok . Czyli generalnie coś w tym E jest.

 

Teraz zadaj sobie pytanie, jak zakwalifikować Twój dom, a otrzymasz odpowiedź czy 2,5 tony węgla to wartość realna (teoretycznie przynajmniej).

 

Edit: Z ciekawości wyliczyłem sobie mniej więcej jakie są możliwości. Dom spełniający warunki budynku pasywnego (15 kWh/m2/rok) przy powierzchni 150m kw teoretycznie dało by się ogrzać 400-500 kg węgla :)

 

Kończąc oczywiście życzę jak najmniejszego spalania :)

 

I jeszcze P.S nieco humorystyczny: Z tego co czasami obserwuję opowieści o spalaniu przypominają rozmowy wędkarzy o rozmiarach złowionych ryb :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sytuacja wygląda tak, że piec zżera strasznie (wg mnie) dużo węgla. (...) Ustawienia: podawanie 20 sek, przerwa 30 sek (...) temperatura ustawiona jest na powiedzmy 45stC (...) Szyber (...) do komina otwarty jest na max (...) Piec działa w ten sposób, że pracuje prze jakieć 4-5 minut a następnie przerwa trwa ok 7-9 minut. (...)

Wygląda na to, że nie masz zaworu 4d i aby utrzymać niską temperaturę na kotle spalasz wszystko do komina. W moim odczuciu w normalnych warunkach jeśli masz stosunek podawania do przerwy jak 20:30 to ten węgiel nie ma prawa się spalić, dopalasz go więc na siłę i wszystko idzie w komin. Z tym szybrem to jest jakiś pomysł, ale wtedy trzeba by zmienić czas podawania, albo czas przerwy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez jakiś czas miałem ustawienia: przerwa 45 sek, podawanie 10 sek, dmuchawa 30%.

Chciałem zgodnie z instrukcją najpierw ustawić mod dmuchawy tak, aby węgiel spalał sie na pył (jak zmniejszałem moc to było coraz lepiej) a potem dobrać tak parametry aby piec nie wygasał - dlatego zmniejszałem ilość a wydłużałem przerwę. Ale wyszło na to, że piec prawie cały czas pracował (tyle, że mniej węgla dobierał). Po jakichś dwóch tygodniach stwierdziłem, że "suma-sumarum" bierze za dużo węgla jednak. No i chyba potrzebował więcej czasu, zby dojść do zadanej temperatury.

 

Z tego co napisałeś to rozumiem, że powinienem zmniejszyć ilość paliwa w stosunku do przerwy czy tak? No własnie tak próbowałem robić i wyszło gorzej - chyba, że po prostu przesadziłem z tą proporcją.

 

Chciałbym dojść po prostu do takich ustawień, żeby piec podziałał kilka minut a potem przez kilkadziesiąt tylko podtrzymywał ogień.

 

A co to jest ten zawór 4d? I skąd wnioskujesz, że go nie mam? I do czego on słuzy? I - ewentualnie - jak poznać czy go mam czy nie?

Z góry dzięki za odp.

McVoy

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przejrzyj forum Instalacje... Wnioskujemy z temperatury na kotle, która jest ustawiona w dość nieprzyjemnym dla kotła zakresie. Obecnie przyjmuje się, że warto mieć minimum 55 stopni. A zawór 4d służy do tego, żeby się w tym momencie nie ugotować - po prostu umożliwia powrót części wody do pieca, a tylko część wypuszcza "na instalację". Koszty ekonomiczne takiego rozwiązania są praktycznie żadne, a jest zysk w postaci większej trwałości kotła.

 

Jak poznać: https://www.info-ogrzewanie.pl/art,id_m-47,...mieszajace.html

 

Mniej więcej tak to wygląda jak w artykule powyżej - jest zamontowane w pobliżu pieca (wyjście i wejście z pieca jest podłączone do zaworu 4d, a z niego dopiero wychodzi reszta instalacji - między piecem a zaworem 4d powinno być wyjście do zbiornika wyrównawczego, ew. do bojlera cwu).

 

Chciałbym dojść po prostu do takich ustawień, żeby piec podziałał kilka minut a potem przez kilkadziesiąt tylko podtrzymywał ogień.
Nie to powinno być głównym kryterium. Ten czas zależy np. od histerezy temperatury. Jak ustawisz 1 stopnie piec będzie się włączał często - jak ustawisz 5 stopni - dużo rzadziej. Musisz dążyć do jak najmniejszego spalania (a to nie zawsze oznacza długą przerwę i krótki czas palenia).
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie to powinno być głównym kryterium. Ten czas zależy np. od histerezy temperatury. Jak ustawisz 1 stopnie piec będzie się włączał często - jak ustawisz 5 stopni - dużo rzadziej. Musisz dążyć do jak najmniejszego spalania (a to nie zawsze oznacza długą przerwę i krótki czas palenia).

Acha,

Nie mam ustawienia Histereza CO, ale mam w sterowniku coś co się nazywa "Tryb ekonomiczny" i tam mogę regulować w zakresie od 1-5 stC. Działa to w ten sposób, że im temperatura bliższa zadanej tym podajnik zmniejsza procentowo podawanie paliwa. Ustawia się go zaczynając od 1-go stC i stopniowo się zwiększa po jednym stopniu (dopóki piec jest w stanie dojść do zadanej temperatury - jak nie bedzie mógł dojść do się wraca do poprzedniej wartości i ma być "ekonomocznie"). Tryb mozna właczyć jak piec jest już wyregulowany. Czy ta funkcja jest odpowiednikiem ustawienia "Histereza CO"?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie. Histereza ustawiona na np. 3 stopnie oznacza, że piec po osiągnięciu zadanej (np. 60 stopni) przechodzi w tryb podtrzymania a do trybu pracy wraca dopiero gry temperatura spadnie do 57 stopni. Oczywiście im wyższa histereza tym dłuższe czasy pracy w obu trybach. Dłużej stygnie, ale też dłużej grzeje - z drugiej strony nie oznacza to, że stosunek tych czasów pozostaje na tym samym poziomie. Im większa histereza tym piec mniej czasu "traci" na rozpalenie co może spowodować, że dłużej pracuje optymalnie. Ostatnio właśnie testuję pracę pieca z większą (niż ustawione przez instalatora na 3 stopnie) histerezą.

 

Ale to już chyba zbyt daleko odbiegam od tematu :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.