Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Płomienie Aż W Czopuchu


mlodzieniec
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, zaobserwowałem ostatnio, iż podczas rozgrzewania się kotła płomienie przedostają się aż do czopucha, widać je w szczelince obok tej wajchy do regulacji ciągu kominowego. Jest przymknięta na tyle, by nie dymiło z wyczystek, więcej nie da rady, dmuchawa na 1 biegu na 10 możliwych. komin 24x14 wysoki 9m, ciąg dość duży. Nie za każdym razem są te płomienie, sam nie wiem, od czego to zależy. Czym to grozi poza zapaleniem sadzy i stratami kominowymi? Po wyłączeniu dmuchawy nie ma już ich więc tylko chwilowo taka sytuacja występuje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witaj nie wiem jaki masz kociołek i jaki opał stosujesz ,ale zasypowe bo w tym dziale piszesz (chyba że palisz miałem to nie czytaj tego posta) stworzone są do palenia na ciągu naturalnym wtedy nie dymi się z wyczystek(komin wytwarza podciśnienie i wyciąga dym) płomienie maja odpowiedni czas i drogę na dopalenie sie paliwa w komorze spalania .W kominie mniej sadzy Twoj wentylator wytwarza nadciśnienie w komorze i wypycha siła spalone i nie spalone czesci opału też nieszczelnościami w wyczystkach na kotłownię jak zamkniesz przesłonę w czopuchu może nastąpic w skrajnym przypadku zejście palacza.Jeśli możesz wywal nadmuch zamontuj dolot pwietrz wtórnrnego imiarkownik ciągu i pal w kotle jak w XX wieku. Wybór należy do Ciebie.poz Hermogenes

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kocioł SAS NWT, miarkownika nie ma za bardzo jak zamontować, w każdym razie ja nie mam pojęcia, jak to zrobić. Opał węgiel orzech I. Normalnie z wyczystek się dymi tylko w sytuacji, jak zamknę przesłonę na czopuchu np. do połowy - aktualnie jest na pierwszy ząbek czyli ok. 20 % przysłonięte i podczas pracy nie ma dymienia na kotłownię. Jak napisałem zjawisko występuje nie zawsze - czasem się rozgrzewa i czopuch mogę ręka dotknąć a czasem widać te płomyki i wtedy jest gorący ale nie rozgrzewa się do czerwoności.

Edytowane przez mlodzieniec
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Akurat gdy kupowałem węgiel cena orzecha I i II była identyczna, i mi pomieszał gość ze składu, na moja prośbę. Trafiają się więc rozmaite kostki. Za rok kupię drobniejszy, właściwie to za kilka miesięcy. Teraz dorzucam trochę miału by wypełnił szczeliny między kostkami. Moc dmuchawy jest ustawiona na absolutne minimum, może i faktycznie trzeba przytkać nieco wlot. Tylko czy to nie spowoduje znów awarii dmuchawy? Podejrzewam, że w poprzednim kotle, bez nadmuchu, tak samo to wyglądało, tylko nie było widać, teraz w nowym jest większa szczelinka i można zauważyć takie coś. Mocno wieje ostatnio i może to też powoduje zwiększony ciąg kominowy, jest dość duży przekrój 24x14, aż drzwiczki zasypowe zasysa jak otworzę podczas dosypywania węgla.

 

Powiedzcie mi proszę, czy to można zaakceptować, czy coś z tym trzeba zrobić?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Blacha się znajdzie, dzięki za podpowiedź. Faktycznie niektóre wentylatory mają fabryczną przysłonę, u mnie brak takowej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Blaszki sra........ dążycie do zrobienia miarkownika ciągu działającego tylko w pewnym zakresie przepływów przy małych wartościach wspomaganego dmuchawą.ZA tydzień dwa lub za godzinę będzie potrzeba X razy więcej tlenu do spalania i KTO tę blaszkę usunie palacz bedzie w " kościele".poz Hermogenes

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wentylator to MplusM WPA 120, nie ma śrubek żadnych, są wkręcane od wewnątrz by nikt nie grzebał przy wentylatorze. Inaczej niż na fotkach na stronie producenta. By wykręcić muszę rozebrać wentylator. może specjalna wersja na rynek polski :lol: Nie chcę wiercić nic by potem nie mieć kłopotów z reklamacją. Na razie odpuszczę sobie, ustawiłem moc na minimum, będzie mała strata kominowa i tyle. Pewnie to zależy też od pogody, jak wiatru nie ma to ciąg nie taki duży jak teraz.

Edytowane przez mlodzieniec
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przymknąłem dziś podczas rozpalania po dosypaniu węgla i nic to nie dało, nawet jak przysłoniłem 70% wentylatora widać płomyki w czopuchu. Czyli ten typ tak ma. Podczas kolejnego cyklu rozgrzewania po spadku temperatury poniżej zadanej już nie było tych płomieni nawet bez zasłaniania wentylatora. Tylko jak jest świeży węgiel, drugie i kolejne rozgrzewanie już tego nie powoduje.

Edytowane przez mlodzieniec
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rano paliłem bez dmuchawy, sterując ręcznie szczelinką na drzwiczkach popielnika. Efekt? Taki sam, też płomyki było widać. Czyli tu nie pomoże wyrzucenie dmuchawy, po prostu są krótkie ścianki wymiennika i zaciąga chwilami ogień aż do czopucha. Albo węgiel taki, wg sprzedawcy ma 30 - 31 MJ. Może na słabszym by to nie występowało? Tylko znów trzeba więcej zużyć.

Edytowane przez mlodzieniec
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Masz taki kociołek jak na schemacie?Zobacz jaka jest krótka droga do czopucha.Poprostu tam dopalają się gazy i tak ma być.Zrób próbę:kup 20kg miału ,zmieszaj z węglem,zasyp tak jak zaznaczyłem /zielona linia/ i odpal od góry,zobaczysz jakie będą efekty.Napewno przy rozpalaniu płomienie będą w czopuchu ale później nie,ja tak palę.Oczywiście pal na dmuchawie.

post-22550-0-50220200-1325927297_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak, mam ten kociołek tylko bez miarkownika, wersja z 2011 ale sprzed modernizacji, zrobili lifting chyba we wrześniu. W instrukcji jest wręcz zakazane palić od góry. I tak myślę że wtedy mi ominie pierwszą płytę wymiennika [tę, na którą wskazuje na rysunku końcówka dźwigni rusztu] i mniejsza sprawność będzie, nie? Widać ten typ tak ma.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.