Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Wolno Nagrzewajaca Się Woda W Bojlerze


bysior1334
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam mam problem mianowicie ciepła woda w bojlerze wolno się nagrzewa potrzeba na to ponad 4h i trzeba palić tak 70 80 stopni. Może ma to związek z utrata temperatury. Bojler nie jest izolowany po prostu wisi sobie nad wanną ma 120l pojemności. Instalacje rozrysowałem. Jest ona trochę pokręcona ale była montowana jeszcze za prl-u a wtedy trudno było cokolwiek dostać. Ale zobaczcie sami. Problem tkwi też w grzejniku gdy zawór 2 jest otwarty grzejniki po prawej stronie domu słabo grzeją tzn ciepła woda wchodzi dolną rurka a powinna górną. Problem znika gdy zamykam drugi zawór ale wtedy nie mam ciepłej wody. Co mi radzicie

post-36318-0-58785500-1322912066_thumb.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gdy pale w kotle to ta rurka jest zimna a ciepłe są tylko te rurki nad nią i w niej nie ma obiegu. Woda nie idzie do wężownicy w kuchence tylko od razu w prawo i rurkami do bojlera wiec nie rozumiem czemu tam ma być zawór?? Czy przypadkiem wolno grzejący się bojler to nie jest wina kamienia bo kilkanaście lat to już pracuje bez czyszczenia. Ale bardzo denerwuje mnie ten obieg wody bo idzie on tylko do góry i w lewo od pieca, a w prawo nie ma zamiaru iść może pomogło by podniesienie grzejników o kilka cm do góry ?? Kurcze dziwna rzecz rozpaliłem niedawno w kuchence i o dziwo wszystkie grzejniki grzeją. Nawet woda się nagrzała chociaż w piecu rozpaliłem po 10

Edytowane przez bysior1334
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sprawdzenie przyczyny jest stosunkowo łatwe - można to zrobić nawet ręką.

Jak już się grzeje, to sprawdź temperaturę na rurkach bezpozpośrednio przed i za bojlerem.

Porównaj to z temperaturą zasilania z pieca.

Jeśli przed bojlerem jest gorąca a za dużo chłodniejsza, to wina jest nieocieplonego bojlera.

Jeśli za i przed są podobne, wysokie temperatury, to wina kamienia.

Jeśli temp. tuż przed bojlerem jest dużo niższa niż wychodząca z pieca, to wina instalacji.

Tyle.

 

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

po pierwsze kolego.

istnienie zaworu na głównej magistrali wychodzącej z pieca to przy chęci nagrzania ciepłej wody, spiesząc się na imprezę i przyjście do zimnego domu po dobrym "golu" grozi wysadzeniem tego układu w powietrze. myślę o ewentualności zamknięcia zaworu na kotle!

 

to że ci łapie lewą cyrkulację przez powrót przy otwartym zaw. 2 jest logiczne. prawdopodobnie odległość, źle dobrane przekroje. ma ciężko zasileniem i fiksuje w powrót.

bojler nie docieplony jest grzejnikiem w kiblu nad wanną i tyle. utrata szybka ciepła jest oczywista.

wydaje się być także logiczne szybkie grzanie wody kiedy palisz w kuchence. trzon kuchenny ma dużą wydajność!

rozwiązaniem jest jak radzą koledzy wstawienie zaworu, ale ja bym ci doradził zupełnie coś innego.

masz nie docieplony bojler. ocieplić musisz. wiele to da. ale przy tym, jeśli nie będzie to technicznie bardzo kłopotliwe, może sensowne jest założenie nowego bojlera, od razu z ociepliną, z grzałką elektryczną, z wężownicą i podejściem do trzonu kuchennego. i rozdzielił bym układ trzonu kuchennego i kotła.

paląc w kuchence nie będziesz miał grzania kaloryferów. ale wodę ogrzejesz szybko. paląc w kotle, ogrzejesz też wodę ale nie będziesz grzał bez sensu podkowy w kaflaku. zniknie też problem odwrotnej cyrkulacji w kaloryferze.

no nie wspominam już o zainwestowaniu w pompkę!

decydując się ew na to musisz pamiętać, o właściwym zabezpieczeniu układu trzonu kuchennego!

Edytowane przez bobi70
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

vernal według twojej porady w bojlerze jest kamień

bobi70 wysadzenie mi nie grozi bo zamykam zawór tylko przy wymianie czegoś, o ociepleniu pomyśle dzięki

Oddzielenie układu kuchenki od kotła raczej nie wchodzi w grę przynajmniej nie teraz bo jest za zimno. Nie do końca rozumiem zamontowanie tego zaworu co mi zaproponował konopka może jestem za mało kumaty. ale ta rurka się nie grzeje jak się pali w kotle i nie widzę związku z tym grzejnikiem. Co do pompki to co by mi ona dała ? Woda powinna cyrkulować od pieca do góry w lewo i w prawo a cyrkulacja jest tylko w lewo i do góry czyli jakbym zainstalował pompkę na rurze wychodzącej od pieca to obieg wody by był we wszystkie strony ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

cyrkulacja grawitacyjna opiera się na prawidłowo dobranych przekrojach, właściwych spadkach rur oraz odległościach.

jeśli układowi w którejś części domu będzie za ciężko ze względu na powyższe, po prostu będzie grzał słabiej.

pompka "wymusi" obieg - a przynajmniej teoretycznie tak się stanie. układ jest stabilniejszy także poprzez wymieszanie czynnika grzewczego.

 

co do zaworu przy piecu. kolego może tak a może nie. ja nie widzę związku z jego zamykaniem jeśli chodzi "o wymianę czegoś"

bo co możesz wymieniać przed tym zaworem, chyba tylko piec.

tego typu instalacje znam. zawór ten jest potrzebny do odcięcia części obiegu przy korzystaniu z kuchenki.podobne pomysły widziałem za bojlerem-odcięcie zasilania na kaloryfery, by wymusić cyrkulację całości wody w krótkim obiegu z wężownicą. kocioł na 90st i woda do kąpieli jest za pol godzinki

upieram się więc przy swoim. jego nie ma prawa tam być ze względów bezpieczeństwa, a to że jest świadczy o zupełnej nonszalancji człowieka, który go tam wstawił. i nie zwalał bym winy na PRL bo nie w tym jest problem.

funkcjonowanie tego typu połączenia jest jak grzebanie w wiadrze granatów- udaje się do czasu. (oby tobie jak najdłużej!)

 

co do uwagi kolegi Vernala o zakamienieniu. (w co ze swej strony nie bardzo wierzę)

zgoda! może i tak jest. ale zakamienione będzie co? skoro słabo grzeje to wężownica bojlera, bo co innego? a jeśli tak, to ogrzewacz leci do wymiany bo bez jego zdemontowania, spuszczenia wody z CO, zakładając brak zaworów na przyłączach i przepłukaniu wodą pod ciśnieniem wężownicy, nic się nie zmieni. o ile płukanie coś da. a czynność ta pod względem kosztowym jest równoznaczna z wstawieniem nowego urządzenia. a jeśli tak, to czemu nie przygotować się do zrobienia tego po ludzku?

twoja decyzja.

 

co do szybkości grzania wody z przyłącza kotła. - ooo kolego ja tu bym wielkich wodotrysków nie oczekiwał. wszystko zależy od tego jaki to typ wężownicy, bo jeśli "U" rurka to oddawanie ciepła na wymienniku jest po prostu mocno takie sobie, jeśli podwójna rurka "U" to też, najwydajniejsze są spiralne, ale takich się raczej nie spotyka. jeśli TY chcesz się nastawić przy tego typu układzie że dość szybko ogrzejesz wodę latając na kotle po 40 stopniach- NIE OSIAGALNE!

wykorzystując do grzania kuchenkę sam widzisz różnicę ale to inna bajka.

dlatego podtrzymuję moją radę - bojler ocieplony, z podejściem do wężownicy i trzonu kuchennego. trzonu dziś podłączać nie musisz. zdecydujesz się na pieriestrojkę - podłączysz, ale grzałka elektryczna u mnie załatwia grzanie wody na poranną toaletę w ogrzewaczu 120l za 45 minut. na wieczorną kąpiel dla kilku osób chodzi 4 godzinki (ukrop). a kiedy chodzi kocioł (jesień>wiosna) włącza się też choć nie na długo.

zwróć uwagę na to co piszesz - muszę palić 4 godziny. żeby coś tam osiągnąć. ja to rozumiem, że układ jest zimny a ty rozpalając oczekujesz ciepłej wody za 30 minut. nie da rady!

i jeszcze jedno pytanie - jak ciepłej? gdyby to był kocioł chodzący non stop, jak np groszkowce, ogrzewanie wody w bojlerze było by też non stop. i nawet 40 stopni na kotle gwarantowało by wodę na bojlerze 40 stopni po pewnym czasie, bez jej poboru.

Edytowane przez bobi70
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

co do uwagi kolegi Vernala o zakamienieniu. (w co ze swej strony nie bardzo wierzę)

zgoda! może i tak jest. ale zakamienione będzie co? skoro słabo grzeje to wężownica bojlera, bo co innego? a jeśli tak, to ogrzewacz leci do wymiany bo bez jego zdemontowania, spuszczenia wody z CO, zakładając brak zaworów na przyłączach i przepłukaniu wodą pod ciśnieniem wężownicy nic się nie zmieni. o ile płukanie coś da. a czynność ta pod względem kosztowym jest równoznaczna z wstawieniem nowego urządzenia. a jeśli tak, to czemu nie przygotować się do zrobienia tego po ludzku?

twoja decyzja.

Zgadzam się, że prawidłowe/bezpieczne wykonanie instalacji jest ważne i należy to przy okazji uczynić.

 

Jednak w tym momencie nie ma co się czepiać lewych przepływów itp.

Kolega ma wejście i wyjście bojlera gorące. A on nagrzewa się zdecydowanie za powoli. Nie widzę tu innej przyczyny jak wężownica (zakamieniona najpewniej).

Leci przez nią gorąca woda a ona nie grzeje...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

bobi70 a sory zaraz ci wytłumacz dlaczego jest zawór na piecu bo zanim jeszcze był podłączany piec była tam jeszcze druga kuchenka mniejsza moc ale grzejniki były ciepłe i czasami tam przepalam jak coś się gotuje wtedy odcinam piec żeby się nie grzał. Dzieki za wytłumaczenie

matyspm bojler jest z węzownicą na bojler ida rury ok 7 cm a przy grzejniku 2 cm

Edytowane przez bysior1334
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kurcze dziwna rzecz rozpaliłem niedawno w kuchence i o dziwo wszystkie grzejniki grzeją. Nawet woda się nagrzała chociaż w piecu rozpaliłem po 10

 

Kolega ma wejście i wyjście bojlera gorące. A on nagrzewa się zdecydowanie za powoli. Nie widzę tu innej przyczyny jak wężownica (zakamieniona najpewniej).

Leci przez nią gorąca woda a ona nie grzeje...

w kontekście tych 2 postów panowie - przecie to cały czas ta sama wężownica - raz grzana z trzonu raz z kotła!

i raz grzeje a raz nie.

 

nie neguję tu niczyich racji, ale sytuacja jest dziwna.

zgoda lewe przepływy i zawory odpuszczam.

ale wężownica grzejąca lub nie jest cały czas ta sama. a może jednak to chodzi bardziej o subiektywne odczucia użytkownika - vide co pisałem wyżej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie mi tez chodziło o kamień na zewnętrznych ścianach pomyślałem o tym kamieniu bo często w czajniku mi się osadza

cyrkulacja grawitacyjna - a może podniesienie tego grzejnika i rur do góry może by coś dało tak z 5cm

 

może tak może nie. wiele zależy od przekrojów na dolocie i odległości. myślę że żaden z kolegów na to pytanie ci nie odpowie bez oblukania całości.

pompka o ile nie spowoduje że będzie się grzało od góry jak powinno, spowoduje że pójdzie szybciej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

zwróć uwagę na to co piszesz - muszę palić 4 godziny. żeby coś tam osiągnąć. ja to rozumiem, że układ jest zimny a ty rozpalając oczekujesz ciepłej wody za 30 minut. nie da rady!
Nie no co ty powiedzmy przychodzę do domu o 3 za 30 min rozpalam i o 7 mam wodę. Grzejniki nagrzewają się max 0,5h więc przez te 2h powinno się nagrzać. U mojego znajomego jakoś się nagrzejwa. Ale zaizoluje jeszcze i może się coś poprawi

Chyba nie ma sensu ciągnąć tego tematu dzięki za wasze rady na pewno z nich wykorzystam pozdr. Temat do zamknięcia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

".....-i tu bobi się mylisz ,zobacz na schematach np.galmeta dlaczego.Dwa żródła cwu i dwie wężownice-jedna w bojlerze i druga w podkowie-pzdr

 

kolego arti61. dyskusje zakończyliśmy w tym temacie na życzenie jego autora.

ale skoro podnosisz...

po pierwsze.

z twojej riposty "Dwa żródła cwu..." chyba myślałeś o 2 źródłach ciepła? Bo źródło CWU mamy tu jedno i jest nim bojler.

"....dwie wężownice-..... i druga w podkowie" czy aby wiesz co to jest podkowa?

 

po drugie

to ty się też mylisz! trzon kuchenny czyli podkowa (bo o nim, a nie o źródle ciepła była tu mowa) podłączamy nie do wężownicy, a do zbiornika wymiennego CWU bezpośrednio. tj trzon jest jakby zewnętrzną wężownicą, jest w obiegu wody użytkowej i ma jej ciśnienie tak jak sam bojler. wężownica wewnętrzna podłączona do układu CO tradycyjnie. żebyś nie musiał szukać wiele -- link

gdybyś przeczytał wątek od początku, zobaczyłbyś o co chodziło. u kolegi bysior1334 jest jeden układ ze spiętą podkową i kotłem w jeden obieg wchodzący wg jego opisu w jedną wężownicę. ze schematu jakie dostarczył nie wynika by były tam (już nie będę dyskutować o wężownicach) 4 króćce przyłączeniowe.

zarzucając komuś niewiedze, warto przeczytać o czym rozmawialiśmy od samego początku, a nie wyjąć 2 wersy z kontekstu. wtrąciłeś nie dość że błędnie, to po prostu nie na temat!

oczywiście masz racje, jeśli rozmawiamy o dwóch źródłach ciepła tzn na przykład o 2 kotłach.

bowiem jeśli chodzi o trzon w kaflówce, ja ze swej strony nie wyobrażam sobie jak go wpiąć w wężownicę bez żadnego bufora zwiększającego pojemność, gdyż ten układ będzie miał kilka litrów, będzie zamknięty i wyleci w powietrze przy pierwszym paleniu po kilku minutach, rozp**** po drodze co popadnie. POZDRAWIAM!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 6 lat później...

witam

 

Zrobił mi się problem z grzaniem wody . Mam piec na ekogorszek i przez wiele lat było ok ale ostatnio wody wystarcza na 1 prysznic.

Wymiennik Biawar spiro 100l , woda grzana wężownicą. Co może być przyczyną ? nic w parametrach pieca nie zmieniałem. Kamień na wężownicy ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.