Treść opublikowana przez heso
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Była może odrobina sadzy, ale przecież chodziło Ci o smołę? Nie da się ją omieść zmiotką.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Po miesiącu? Mam tak już parę lat. Wszystko przez to, że część powietrza podaję od góry.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
- Solarna pompa ciepła
-
Nietypowe wykorzystanie pompy ciepła, czyli jak zrobić kocioł kondensacyjny na paliwo stałe.
Ale i niewiele ciepła odzyskam, a nie to to mi chodzi. Zamierzam zejść z temp. spalin nawet do 30- 40 st.
-
Nietypowe wykorzystanie pompy ciepła, czyli jak zrobić kocioł kondensacyjny na paliwo stałe.
Np. do ogrzewania podłogowego, albo po przepuszczeniu przez pompę ciepła zupełnie dowolnie, bo temperatura podwyższy się. Aha- żadnego wymiennika do komina nie zamierzam montować, nie chcę stracić ciągu zaraz na starcie. To wszystko będzie działać trochę inaczej niż w Rocket Stove.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
A mnie zastanawia, dlaczego nie ogłasza się narodowego konkursu na taki tani, czysty kocioł?
-
Nietypowe wykorzystanie pompy ciepła, czyli jak zrobić kocioł kondensacyjny na paliwo stałe.
Cóż, nie chcę na razie wszystkiego ujawniać, ale po wykonaniu podwórkowej próby uzyskałem ciąg przy zimnych spalinach. Wykorzystałem fakt, że zimne spaliny są cięższe od powietrza, co jak wiadomo skutkuje często np. dymieniem latem przy rozpalaniu. Wystarczy zamienić wylot spalin "do góry nogami"... Musicie mi uwierzyć, to działa- wada zamieniona w zaletę.
-
Nietypowe wykorzystanie pompy ciepła, czyli jak zrobić kocioł kondensacyjny na paliwo stałe.
Chyba odpuszczę sobie pomysł z pompą, poprzestanę na wymiennikach płytowych. Może małe wyjaśnienie, co chcę załatwić: 1- przejęcie jak największej ilości ciepła ze spalin 2- utrzymanie ciągu pomimo braku wentylatora wyciągowego 3- uzyskanie czystych spalin poprzez pozbawienie cząstek stałych, także przynajmniej w sporej części SO2
-
Nietypowe wykorzystanie pompy ciepła, czyli jak zrobić kocioł kondensacyjny na paliwo stałe.
Nie chwaliłem się rano tymi 99%. Mój wpis dotyczył możliwości spalania bardzo różnych paliw. Swój kocioł oceniam realnie na jakieś 70 % sprawności. Ale tych 99 mam ambicję owszem osiągnąć. Od razu zaznaczam, że nie wiem jak liczona jest sprawność kotła, ale intuicja podpowiada mi, że jednak sporo energii marnuje się uciekając kominem.
-
Nietypowe wykorzystanie pompy ciepła, czyli jak zrobić kocioł kondensacyjny na paliwo stałe.
Wiem, głupio brzmi, ale mam pewien plan, praca ruszy w nowym roku.(mam nadzieję) Wymyśliłem system odzysku ciepła ze spalin i do tego przewiduję użycie pompę ciepła, chociaż może niekoniecznie. Oczekuję Waszych uwag, nie mam specjalnie doświadczenia z pompami ciepła. Woda z wymiennika na drodze resztkowego ciepła ze spalin z kotła trafiałaby poprzez dodatkowy wymiennik (płytowy) do pompy ciepła. Stamtąd oczywiście ciepła woda do wykorzystania w ogrzewaniu domu i następnie po ostudzeniu znowu do obiegu. Mam do Was pytanie: czy ta pompa c. raczej wskazana, czy wystarczyłaby wymiana ciepła poprzez wymiennik płytowy ? I dodatkowo- czy spotkaliście się z przypadkiem "wspomagania" zasilania pompy ciepła za pomocą np. kotła w sytuacjach krytycznych, kiedy brakuje energii z ziemi?
-
Będzie nowy kociol i sterownik!
To tak jak mój, nie muszę kombinować- już mam. Dorzucam do listy jeszcze miał.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Juzef, pisałeś kiedyś, że wrzucałeś do prób 10- 12 kg węgla, nic nie ruszałeś w czasie spalania i nie dosypywałeś. Jak długo dało się spalać taką ilość tym sposobem?
-
Mam genialny sposób na suszenie ekogroszku
Rozumiem że to powietrze trafia do paleniska cyklicznie, z przerwami kiedy wentylator nie pracuje? Podciśnienie w zbiorniku ? Chyba nadciśnienie, skoro wypycha gazy. Mam pytanie: gdyby te zbiornik był rozszczelniony i podciśnienie wysysało stamtąd gazy w stronę paleniska to w zbiorniku raczej nie byłoby szans na zbieranie się gazów i wybuchy ?
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Będzie działać dobrze do momentu, aż trafi się parę kawałków w popiele niechętnych z powodu rozmiaru do przejścia przez ruszt. Węgiel bywa czasem zakamieniony. Ale możliwe, że nie będzie to wielką wadą. Ale... obecność w takim miejscu elementów ruchomych narażonych na wysoką temperaturę to wielka niewiadoma co do trwałości.
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
A ja tęsknię za ociepleniem...
-
Kłamstwo smogowe Fake news
Czy taki autopilot potrafi dopasować się do powszechnego chamstwa na naszych drogach ? Potrzebna byłaby chyba specjalna wersja?
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Nowy forumowicz... Wcale nie taki nowy. Łaził za mną latami, wyczytał chyba wszystkie moje posty, nieraz popisywał się na forum pisząc niby od siebie, a przecież widziałem że to moje zniekształcone, jak to u tajniaka. Pisywał prywatnie, z prośbami pomocy technicznej, ubzdurał sobie, że zrobi najlepszy w świecie kocioł (sami widzieliście co pokazywał), ale zupełnie nie miałem ochoty odpisywać, więc powoli zawziął się na małe zemsty. tajne, Rolniku, mtdeuszu, Kacprze23 i co tam jeszcze, Jak chcesz naprawdę zostać anonimowym, naucz się najpierw pisać, zdradza Cię byle przecinek źle postawiony. Właściwie to mi żal niektórych, mam miękkie serce.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Fajne...uśmiałem się...
-
Innowacyjna przeróbka kotła Górnego Spalania
Witaj Zainteresowało mnie to o kierunku spalania. Gdyby żar z góry na dół? Gdzie początek rozpalania? Na górze zasypu czy na dole? To jasne, że nazewnictwo może wprowadzać nieraz w błąd - zresztą sporo ludzi (spotkałem nawet producenta) sądzi., że dolne spalanie to takie zwyczajne, na ruszcie, który przecież jest na dole pieca. Dolne, bo zasyp spala się od dołu i spaliny zaraz tam uciekają do wylotu umiejscowionego także w dole pieca. Teoretycznie nie powinno dochodzić do zajmowania się ogniem całej objętości załadunku, palić powinna się warstwa przy wylocie, reszta stopniowo obsuwać w miarę wypalania. Tego tłumaczenia oczywiście nie kieruję do Ciebie, bo widzę, że masz solidne przygotowanie. No to czekamy na ciąg dalszy.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Jak ten czas leci... o tym zmniejszaniu pow. rusztu pisałem na forum jeszcze w grudniu 2006 r.: "na początek proponuję wyłożyć powierzchnię rusztu blachą nawet zakleić szpary szamotem,na tym palić " (...)
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Nie chcę krakać, zapcha się tam bardzo łatwo.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Jak dla mnie, to wystarczy większa stara maszynka do mięsa jako podajnik... serio, już robiłem próby. Poza tym chcę urządzić to tak, aby mozna było w razie "W" podrzucać też ręcznie, niezależnie od podajnika np. większe kawałki drewna.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Pełnego załadunku nie ćwiczę, z różnych przyczyn. Normalny zasyp starcza na parę godzin. Nawet jak przegapię czy z powodu nieobecności domowników pozostający w palenisku żar pozwala na bezproblemowe rozpalenie po podrzuceniu. Dlaczego nie wrzucam więcej? Staram się palić oszczędnie, stosuję zasadę nie przedobrzania. W zależności od tego, co na zewnątrz, po paru godzinach dom jest na tyle dobrze nagrzany, że nie ma sensu jakieś mocne palenie. więc podrzucam niewiele. Tu oczywiście kłania się zasadność montażu podajnika, pisałem już o tym nieraz. Nie pcham się w to, nie chcę sobie wiązać rąk ograniczeniem rodzaju węgla, ale temat ciągle jest otwarty i możliwe, że jeszcze tej zimy coś z tym zrobię, szczególnie do miału.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Czemu nie. Można także tę szczelinę zabudować. Zmniejszyć gabaryty i wagę. Zastąpić szamot płaszczem wodnym. Dobudować podajnik. Nie mam motywacji...