Treść opublikowana przez heso
-
Brykiet Z Drewna?
Wracając do tych korozyjnych kwasów, to przy złym spalaniu drewna wydziela się z dymu także kwas octowy - slaby, ale jednak żrący powoli stal. Jakby nie kombinować, zawsze opłaca się spalać drewno i podobne gazowe w wysokiej temperaturze (w palenisku). Ps. Dlaczego "gazowe" ? Wytwarzają w przeciwieństwie do np. koksu mnóstwo palnych gazów. Wymaga to zupełnie innej budowy pieca.
-
Brykiet Z Drewna?
Można liczyć na związanie chloru przez wapno do neutralnego (nie kwaśnego) chlorku wapniowego i tym samym "unieszkodliwienie" chloru - nie będzie warunków do wytworzenie kwasu solnego. Ale cała rzecz wymaga sprawdzenia. Wiem, że podobnie związuje się siarkę przy spalaniu węgla (do gipsu- siarczanu wapna).
-
Brykiet Z Drewna?
Jasne, że jest- chlor. Z wodorem tworzy chlorowodór, a stąd blisko do kwasu solnego. W ogóle w drewnopodobnych, trawiastych jest sporo chloru. Spróbujcie kiedyś smaku popiołu z siana, słony jak diabli. Spalane siano wytwarza mnóstwo dymu m.in przez tworzenie mgły z połączenia chlorowodoru z parą wodną. Co do owsa, to cala sztuka spalać go w jak najwyższej temperaturze, wtedy groźba korozji najmniejsza. Dodawać odrobinę wapna do owsa ? Idę dalej spawać.
-
Brykiet Z Drewna?
Przy połowie wartości opałowej węgla wychodzi tak, jakby za węgiel płacić 1000- 1600 zł/t Tyle kosztuje wygoda. Drewnopochodne - tak, ale dlaczego są takie drogie ? Beze mnie.
-
Nowe Stare Palenisko
Chyba niewielkie, zresztą nie ma nic za darmo- podgrzewanie powietrza też pochłania ciepło wytworzone w innym miejscu, więc... zerowy bilans ? Myślę, że tak czy inaczej dążąc na "miejsce przeznaczenia" jakoś tam zdąży się to powietrze ogrzać. Cudów i tak nie ma, liczy się ogólna sprawność reakcji i stopień przejęcia ciepła przez wymiennik. Że nie uzyskamy ideału ? To tylko kocioł do grzania wody. Ale jak najbardziej warto spalić 5 kubików drewna, niż np. 10...
-
Nowe Stare Palenisko
Ten piecyk faktycznie skojarzył mi się z miniaturą tej fabryki prądu w Czernobylu... tfu, tfu. No... niby byle średnio rozgarnięty może wymurować, ale jakoś nie słychać, żeby ktoś robił centralny reaktor z szamotu. Może dlatego, że rozgarnięty, a ja jak zwykle pod prąd ? Jasne, że zrobiłem parę błędów, ale poprawię. Chodzi bardzo spokojnie, nie ma skłonności do szaleństw, zużywa niewiele, o co mi w zasadzie chodziło. Zrobiłem nowy ruszt, jutro powalczę z wkładkami do płomienic. Dużo ich - 60 szt. i robota dość delikatna. Jutro u nas 16 stopni, więc zajęcie na podwórku. Pozdrawiam zakręconych.
-
Nowe Stare Palenisko
Dopalanie jest w miejscu świecenia i trochę dalej. Są tam warunki: powietrze (wtórne), mieszanie, wysoka temperatura, sporo miejsca i czasu na rozwinięcie się płomieni. Najważniejsze, że na tym etapie budowy mam doskonale warunki do wprowadzenia korekty. Nie będę się śpieszył z obudową, pobawię się jeszcze trochę. Na zdjęciu tego nie widać, ale uzyskałem prawie przeźroczyste, blado- fioletowe płomienie - te najbardziej wskazane prze spalaniu drewna. Pierwsze wnioski po próbach to znacznie wydłużony czas czas palenia się porcji opału. Wprawdzie cała instalacja wolniej się nagrzewa, ale mam lepszą kontrolę nad mocą kotła (a raczej paleniska). Liczę na możliwość utrzymywania stałej niezbyt wysokiej temperatury na kotle przy wolnym spalaniu.
-
Nowe Stare Palenisko
Do wymiennika przespawam np. kątownik i do niego przykręcę obudowę paleniska. Styk uszczelnię, reszta obudowy też będzie szczelna. Ta obecna zaprawa nie będzie wtedy taka istotna, nie będzie drogi wlotu fałszywego powietrza. To, co widać na ostatnim zdjęciu, jest też w pewnym stopniu prowizoryczne. Przed (lub w trakcie) montażu obudowy usunę i dodam inne elementy.
-
Nowe Stare Palenisko
Pierwotne dolnymi drzwiczkami, jak w poprzednim kotle, wtórne tą świecącą szczeliną (na trzecim zdjęciu).
-
Nowe Stare Palenisko
Prawie zrobiłem, jestem już po pierwszych próbach. Pozostało jeszcze otulić to osłoną z blachy, dobudować komorę załadunkową, zamontować drzwiczki i klapę do zasypu. Ale już jest nieźle, nawet czymś takim zdołałem rozgrzać instalację. Tak wyglądał kocioł po usunięciu starego paleniska: Prowizorycznie tak paliłem przed rozpoczęciem montażu nowego: Pierwsze próba palenia: Po zgaszeniu światła widać wszystkie nieszczelności: Dziś dodałem m.in. dalszą część nadstawki do zasypu: Tak więc zostanie jeszcze montaż obudowy, razem z izolacją cieplną. Na razie będę robił dalsze próby dla dobrania najlepszych "wlotów i wylotów". Pozdrawiam HS. Ps. Co najtrudniejsze przy takiej robocie ? Wirtualne wyobrażanie sobie. Niewiele pomaga rysowanie, przydaje się składanie cegieł na sucho.
-
Koncowka Sezonu?
Na 100m^2 domu poszło przez zimę jakieś 5 mp drewna, paręnaście worków zrębek i ok. 100 worków (każdy po ok. 20 kg) trocin. Faktycznie liczyłem, że nie spalę wszystkiego, ale jednak... mocna była ta zima. Wczoraj rozebrałem stary moduł paleniskowy, dziś zaczynam kleić nowe palenisko ze wszystkimi przemyślanymi przez zimę bajerami. Liczę na mniejsze zużycie opału, lepszą kontrolę mocy, poprawę czystości spalania, wygodniejszą obsługę - m.in przez wydłużenie czasu między załadunkami. Pozdrawiam. Henryk S.
-
Witam
Skoro masz takie życzenie, to wypadałoby chociaż dla jasności sprawy dać odpowiedni tytuł tematu, np. "Czy ktoś mi narysuje schemat instalacji CO z CWU ?" I dlaczego właściwie ktoś ma Ci to rysować, skoro pełno przykładów instalacji tu na forum i w ogóle w necie ? Z całego serca życzę Ci, żeby udało się to odszukać. Pozdrawiam.
- Cofa Mi Się Dym Do Mieszkania
-
Cofa Mi Się Dym Do Mieszkania
Jakoś mało wiarygodne są Twoje doniesienia o braku wyczystek. Jesteś pewien, że żadnym sposobem nie ma dojścia do usunięcia popiolu i sadzy z kanalów pieca ? Zrób jakieś zdjęcia z każdej strony, pooglądaj, może coś wymyślimy. Może zamiast kółek są np. drzwiczki ? Co innego można orzec na odległość ? Mamy zgadywać ? W końcu Ty jesteś najbliżej- chcesz pomocy, to dostarcz nam maksymalnie dużo informacji.
- Własny Kocioł Dolnego Spalnia
-
Własny Kocioł Dolnego Spalnia
Po to m.in podejmuję przeróbkę. Kiedy powstawał obecny kocioł , chodziło "tylko" o działanie... I tak przez parę latek. A jakże- pospawam, może nawet pomaluję. Ale i tak najważniejsze, co w środku. No i działanie, co wiąże się z "wnętrznościami". Stanę na głowie, wyjdę z siebie, powklejam tam wszystkie przemyślenia, których nie moglem zastosować bez radykalnej rozbiórki i roboty prawie od początku. Pozdrawiam maniaków. HS.
-
Własny Kocioł Dolnego Spalnia
Podziwiam szybkie tempo wykonania. Pierwsze próby palenia to będzie forumowe święto. Jestem bardzo ciekaw wyników. Obecny kocioł nie kosztował mnie tyle roboty- poszedłem na łatwiznę i wykorzystałem wyrzucony przez kogoś na złom stary kocioł gazowy, taka prawie rzemieślnicza produkcja z lat 80'. Dorobiłem tylko palenisko: szamot i spawana osłona, nie licząc dobudowy części przed czopuchem i dospawaniu samego czopucha. To już czwarta odsłona kotła, za każdym razem przydają się elementy z poprzedniego. Kolejna wersja na dniach, szkoda że tak zimno ale mam plan przerobienia z jednoczesnym prawie normalnym użytkowaniem. Pozdrawiam. HS
-
Zrębki- W Podajniku ślimakowym
Jeżeli mogę coś dodać w kwestii przekroju, to sądzę, że ślimak podajnika powinien mieć możliwie jak najmniejszy luz między ściankami rury. Brak większego luzu daje pewność, że nie będą tam wpadać zrębki i tym samym nie będą się klinować. Inną sprawą jest kształt i wielkość samych zrębek. Najlepiej oczywiście, gdyby wyglądały jednorodnie, ale to tylko zrębki. Sprawę częściowo załatwia wstępne przesiewanie i np. powtórne przepuszczenie przez maszynę tych, które pozostały na sicie. Na upartego można też odsiewać te najcieńsze (najmniejsze) ale znowu dodatkowa robota... Pozdrawiam.
-
Własny Kocioł Dolnego Spalnia
Możliwe, że sam niedługo będę kleił podobnie- czas stworzyć sensowny prototyp. Przyznaję, że takie masy i powierzchnie trochę nie w moim stylu, wolę bardziej subtelnie. Małe jest piękne. Kocioł na takim etapie składania to jak dom w stanie surowym- wykończeniówka często trudniejsza, niż pierwszy etap budowy. Później dojdzie poznawanie możliwości, dobór najlepszej techniki palenia, regulacje, poprawki... Fascynujące zajęcie, skądś to znam. Życzę powodzenia HS.
-
Powietrze Wtórne W Palnikach Na Owies.
Co ja Ci mogę powiedzieć ? Wymądrzam się, a sam nigdy żadnych pomiarów składu spalin nie robiłem. Wiele rzeczy robi się intuicyjnie, "na czuja", obserwując np. dym z komina, regulując ilość powietrza i wyciągając wnioski z szybkości nagrzewania sie calej instalacji CO. Co do meritum, czyli dróg powietrza (wtórnego) to osobiście, gdybym musiał robić taki palnik na owies i podobne, wykombinowałbym pewnie jakiegoś dziwoląga z grubsza podobnego do posiadanego paleniska w kotle. Tak się niestety składa, że po parudziesięciu przeróbkach tylko coś takiego chce pracować w miarę prawidłowo. Oglądając zdjęcia takich palników widzę np. niedopalone paliwo. Czy w każdym przypadku używa się tam wentylatora podmuchowego ? Jeżeli tak, to nie wyobrażam sobie dokładnej regulacji powietrza. Czy dymi z komina ? Przy prawidłowym kompletnym spalaniu spaliny nie powinny wydzielać zapachu spalanego owsa- to może być nasz tani "miernik" Mój wyimaginowany palnik ? Bez wentylatora, dużo szamotu, zawirowanie płomienia, sprytnie podane powietrze. Niekoniecznie w układzie poziomym - raczej wznosząco ukośnym. HS.
-
Innowacje W Kotle Zasypowym Czyli Jak Wyeliminować Smołę
Niby tak... ale zaraz pojawiają się problemy, np. z czyszczeniem, czasami z tendencją do łatwiejszego gotowania się w nich wody, podobno z szybszą zewnętrzną korozją. Czasami kotly mają takie rozwiązania, niekoniecznie z rurek, ale z półek. Dobrze, jak projektant bedzie pamiętał, że mają mieć lekki wznios dla odpowietrzenia i szybszego obiegu wody. Ale racja- poziome rurki najbardziej efektywne. Jako że na razie takich nie mam, chcę usprawnić posiadane pionowe przez zamontowanie dość specjalnych wkładek, bo zwijane turbulatory są kłopotliwe i nieskuteczne.
-
Powietrze Wtórne W Palnikach Na Owies.
Witam Na wszystkie przypadki wymyślono odpowiednie mierniki. Pomiar składu spalin da odpowiedź, czy spalanie jest w miarę prawidłowe. Zbyt duży udział tlenku węgla w spalinach świadczy o niepełnym spalaniu (możliwe, że z powodu zbyt malej ilości powietrza). Nadmiar tlenu w spalinach to dowód na podawanie za dużej dawki powietrza (lub złego zmieszania z gazami palnymi). Sorry, że trochę nie na temat, ale uważam, że należy zacząć od pomiarów.
-
Wykorzystać Ciepło Spalin
tqlis, litości, odniosłem się do postu walpa o podgrzewaniu powietrza używanego do kotła kondensacyjnego (gazowego), (do spalania po zmieszaniu z gazem), a Ty o smole, wdmuchiwaniu ciepłego powietrza do pomieszczeń, zakręcaniu grzejników, otwieraniu okien i braku ciągu... To inne sprawy... Jeżeli już zeszło na zwykłe kotły, to nikt nie każe w nich palić bez opamiętania, w końcu po to wymyślono także do nich regulację mocy. A możliwość regulacji to komfort i oszczędność. Pozdrawiam.
- Wykorzystać Ciepło Spalin
-
Dym
Biały (szary, żółtawy) dym wydziela się w czasie spalania bez zdecydowanego płomienia, przeważnie z powodu zbyt niskiej temperatury procesu. To rodzaj tlenia się , a nie właściwego palenia. Widocznie nie ma tam wtedy warunków do osiągnięcia wyższej temperatury płomieni, co związane jest z brakiem kanału "dopalacza" lub też z powodu niepełnego zmieszania gazów palnych z powietrzem. Z dwojga złego lepiej byłoby, gdyby dym był czarny, bo wydzielająca się sadza świadczy przynajmniej o paleniu się płomieniem. A najlepiej oczywiście bez dymu... Pozdrawiam. HS.