Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

maracz

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez maracz

  1. Drewniak, to bardzo ważne to co napisałeś zwłaszcza odnośnie wermikulitu, pamiętasz może jakiej gęstości i grubości był ten wermikulit który tak się powyginał? Sambor dzięki za rysunek, nie omieszkam coś ściągnąć z tego rysunku jeśli można oczywiście. Dwa palniki, to przy moich umiejętnościach oznaczałoby 2x więcej dymu z komina he..he..he!
  2. Panowie mam jeszcze pytanka, doprowadzenie PW dwoma rurkami o średnicy 1cala będzie ok? Czy za mała średnica? Czemu służy konkretnie zwężony wylot palnika oraz klin za nim?
  3. Sambor, ja mam sztucznie wytwarzany ciąg, więc te opory będą chyba łatwiejsze do pokonania niż w przypadku naturalnego ciągu, tak sobie to wyobrażam. Drewniak, termometr mam umieszczony w obmurzu komina 50cm powyżej czopucha, tak zalecał producent wyciągu. Sony23, cały czas się uczę na swoich błędach, myślę że z czasem wypracuję jakieś stałe nastawy, na razie droga daleka do tego. Co do miarkownika to raczej nie jest mi potrzebny bo wraz z wentylatorem posiadam sterownik który utrzymuje zadaną temperaturę spalin, problem w tym że kiedy wentylator zbliża się do zadanej temp. spalin zaczyna lekko zwalniać obroty, by po uzyskaniu jej całkowicie się wyłączyć i wtedy dymi z komina, tak więc wolę nastawić taką temp. żeby wentylator stale zasysał powietrze. Jeszcze jedno pytanko zaczynam cicho myśleć o zastosowaniu wermikulitu zamiast szamotu, ma ktoś z Was jakieś doświadczenia w tym temacie? Z tego co wyczytałem to wermikulit jest mniej odporny na uszkodzenia mechaniczne a co z odpornością na wysoką temperaturę w porównaniu z szamotem?
  4. Dzięki za odzew. Dowierciłem dwa otwory PW za przegrodą, obecnie jest ich w sumie cztery po 22mm średnicy i jeszcze dwa tuż przed palnikiem, są one dozowane niezależnie od PP które podaję nad ruszt. Podczas wczorajszego przepalenia zauważyłem że nalot z sadzy zaczyna się pojawiać na szybce wizjera w momencie zbyt mocnego rozpalenia się, płomień wtedy jest bardzo długi oraz nieprzejrzysty, wypełnia całą 50 cm komorę dopalającą i sięga dalej aż do wymiennika. Pomny tego dzisiaj specjalnie zwróciłem to uwagę i zauważyłem że jeżeli w momencie pojawienia się długiego, zabrudzonego płomienia podam więcej PW płomień natychmiast się skraca i staje się klarowny a na szybce wizjera prawie nie ma żadnego nalotu a z komina dymu, więc albo rozrzedzam spaliny nadmiarem powietrza, albo zaczynam podawać tyle PW ile potrzeba, sam nie wiem jak to rozsądzić. Dodam że temperatura spalin jest każdego dnia podobna i wynosi ok 160* z tym że termometr jest umieszczony pół metra nad czopuchem, czyli w samym czopuchu pewnie będzie z kilkadziesiąt stopni więcej. Mam jeszcze pytanie czy warto się potrudzić i doprowadzić solidnie podgrzane PW, ewentualnie rurkami o jakim przekroju?
  5. W moim kotle lekko powyżej wyjścia z komory dopalającej na bocznej ściance mam dorobione "okienko" do podglądu płomienia, przeważnie podczas palenia szybka pokrywa się nalotem, raz jest on sypki a nieraz jest to twardy film który trzeba zeskrobać, możecie podpowiedzieć czy ten nalot może brać się z niedoboru PW czy niekoniecznie?
  6. Panowie dzisiaj przed przepaleniem wywaliłem ten klin z za palnika, po jego wyjęciu palnik ma rozmiar 15x6cm wlot i wylot i zdecydowanie to był krok w dobrą stronę, raz to praktycznie zero dymu z komina a dwa temperatura spalin rosła o wiele szybciej niż przy mniejszym palniku, co w perspektywie palenia w zimie ma dla mnie duże znaczenie. Zastanawiam się nad tym czy taki palnik jak mam obecnie zrobić w finalnej przeróbce? A może go jeszcze np.poszerzyć?
  7. To co już wiem teraz to to że łatwo nie będzie i jeszcze bardzo daleka droga przede mną, w celu uzyskania bezdymnego spalania. Dzisiaj za sugestią kolegi Sony wywierciłem dwa dodatkowe otwory w ruszcie szamotowym tuż przed palnikiem.Jutro spróbuję jakoś powiększyć ten palnik, najłatwiej przyjdzie mi to zrobić rozbijając ten klin za palnikiem, wtedy palnik powinien się powiększyć do 7cmX15cm wlot i wylot będzie taki sam. Kolejne przepalenie za mną, nie do końca bezdymne. Dla przypomnienia posiadam nakominowy wentylator wyciągowy z regulacją mocy ciągu. Zauważyłem że wraz ze zwiększaniem siły ciągu maleje lub nawet całkowicie ustępuje dymienie z komina przy jednoczesnym wzroście temp. spalin. Na najniższym biegu i ciągu wentylatora płomień wydłuża się i jest zadymiony, zwiększenie ciągu powoduje skrócenie płomienia aż do tego stopnia że u wylotu z komory dopalającej nie jest widoczny płomień a taka pomarańczowo/żółta mgiełka. Czy to aby nie pokazuje że jest niedobór PW? Tak czy inaczej w finalnym projekcie postaram się dostarczyć PW więcej niż jest obecnie a w razie jego nadmiaru zawsze będzie można zdławić dopływ.
  8. Celem wyjaśnienia, PP podaję nad ruszt, który jest w całości z szamotu, musiałbym porobić w nim otwory żeby móc wpuścić powietrze od dołu z popielnika. Wczoraj zapomniałem napisać że mam jeszcze dwa dodatkowe otwory PW które są umiejscowione tuż przy wylocie z komory dopalającej tuż przed wymiennikiem a więc za daleko od palnika żeby spełniały pożyteczną rolę, tym niemniej podczas wczorajszej zadymki również i je otworzyłem, oczywiście dymienie z komina nie ustało, lecz gdy je z powrotem zamknąłem cały płomień w komorze dopalającej zgasł, po ponownym ich otwarciu po kilku sekundach ogień znów zaczął wypełniać całą komorę. Idę przepalić, zobaczymy co dzisiaj przyniesie los.
  9. Dzięki za odzew. Przyznam się że wczoraj i dziś poniosłem porażkę przy paleniu, chodzi o dym który pojawił się nad kominem, otóż ze względu na nieco chłodniejszą aurę ale przede wszystkim na mocną chęć potestowania postanowiłem nieco ostrzej popalić w kotle. Rozpaliłem drobnym drewnem, gdy z tego zrobił się żar całą jego ilość przegarnąłem na palnik, tak żeby był cały nim zakryty, po czym załadowałem całą komorę drewnem i byłem święcie przekonany że nie ma prawa dymić bo przecież cały palnik był zakryty żarem i dym powinien według mojej skromnej wiedzy spalić się przechodząc przez niego, niestety z komina zaczęło się kopcić. Próbowałem jakoś zwiększyć ilość PW poprzez zwiększenie ciągu i jednocześnie zmniejszając PG, trochę to zmniejszyło dymienie ale nie do końca. Dodam jeszcze że nadmiernie rozpalił się cały zasyp a ogień był tak długi że wypełnił całą 60cm-ą komorę dopalającą i opalał wymiennik. Przez szybkę zauważyłem że płomień był zadymiony i nieprzejrzysty a potem już nic nie było widać bo na szybce pojawił się film z sadzy. Mógłby ktoś coś zasugerować?
  10. Panowie jak jest korzystniej układać drewno w poprzek czy prostopadle do palnika a może to zupełnie bez znaczenia? Jeszcze jedno, w jaki sposób rozpalacie lub jak powinno się rozpalać w dolniaku. Chodzi mi o to czy najpierw rozpalacie drobnym drewnem i na to później dokładacie grubsze polana czy ładujecie pełną komorę od razu i podpalacie u dołu?
  11. Dzięki za zainteresowanie. Wszelkie sugestie będą bardzo mile widziane i na pewno postaram się skorzystać z wszystkich podpowiedzi wykonując finalny projekt przeróbki. Dla przypomnienia będę spalał tylko drewno.
  12. Zrobię w najbliższym czasie rysunek tego czegoś co jest u mnie w kotle. Najprawdopodobniej zrobiłem chyba za mały palnik, ponieważ temp. spalin rośnie bardzo powoli i na pierwszym biegu wentylatora wyciągowego mam problem uzyskać 150*.Dla mojego kotła jest to za mało.Temp. spalin rośnie do około 200* ale na trzecim biegu wentylatora, ciąg wtedy jest bardzo duży, rzekłbym że za duży i rozpala z czasem cały wsad a przy okazji wciąga przez palnik dużo popiołu aż do komina, tak chyba nie powinno to działać. Co jednak najważniejsze to zero dymu z komina, od samego rozpalenia aż do wypalenia nic dosłownie nic nad kominem nie widzę.
  13. Jeżeli autor tematu nie będzie miał nic przeciw to chciałbym tu popytać bardziej doświadczonych forumowiczów o przeróbkę kotła GS na DS. Właściwie tą przeróbki już dokonałem, była ona zrobiona że tak powiem w celach testowych i na szybko, ponieważ zależało mi na jak najszybszej możliwości przetestowania dolnego spalania drewna u mnie. Skąd ten pośpiech? Ano ewentualna przeróbka na DS-a wiązałaby się ze zmniejszeniem komory zasypowej i cięciem polan na mniejsze odcinki a właśnie prawie całą majówkę będę przygotowywał drewno na przyszłe sezony. Po kilku zaledwie przepaleniach (jakkolwiek głupio to zabrzmi) postanowiłem że warto iść dalej tą drogą i po zebraniu wiedzy którą mam nadzieję uzyskać od Was przystąpić wraz z końcem lata do przeróbki zgodnej ze sztuką. Przede mną całe lato przepalania w celu grzania wody, więc pewnie wraz z czasem wyjdzie więcej błędów jakie popełniłem tworząc tą prowizorkę. Na chwilę obecną zauważyłem że po skończonym palenia jest na ruszcie niedopalony węgiel drzewny, jak to wyeliminować? Dodam że PW podaję z popielnika dwoma otworami o śr. 22mm, PP natomiast podaję nad ruszt szamotowy. Mogę też podać PP z góry przez zasyp. Każdym z tych źródeł powietrza mogę sterować niezależnie.
  14. @maracz Troche to dziwne że smoła pojawiła Ci się tylko na jednym członie i aby to nie był przeciek a nie smoła . Smoła osadza się raczej równomiernie w całym wymienniku i akurat zawirowywacze nie mają tu nic do gadania . Przez przypadek wcześniej na wskutek nieszczelności kocioł brał sobie sam tyle powietrza ile potrzebował do spalania . Po doszczelnieniu drzwiczek ograniczyłeś tę samowolę ale z kolei nieopatrznie komorę zasypową zamieniłeś w smolarnie na wskutek niedoboru powietrza w kotle . W przypadku opalania drewnem granica pomiędzy sterowaniem kotłem a smołowaniem jest bardzo subtelna i trudno za każdym razem mieć powtarzalne wyniki w efektywności takiego ogrzewania ale osobiście proponował bym palić na stałym PP i dużą ilością PW nawet na granicy przewietrzania tak żeby nie dopuścić do zaniku płomienia i dymienia z drewna bo wtedy właśnie powstaje smoła i osadza się na wymienniku . Pozdrawiam Mac65 Komorę spalania mam całą wyłożoną szamotem i jak go zdejmę to za nim jest dokładnie taka sama błyszcząca smoła jak na tym jednym członie w wymienniku, prawdopodobnie gdzieś jest nieszczelność wokół niego i opary są zasysane po tym członie i na nim osiadają a że przy wcześniejszym sposobie palenia tej smoły nie było widać, to zapewne zasługa ognia w czopuchu który tę smołę wypalał na bieżąco. Do takich nowych wniosków (nie wiem czy słusznych) doszedłem skoro z zawirowywaczami to był błędny trop. Co do mojej techniki spalania, to obecnie spalam drewno z minimalną, prawie że zerową ilością PP a dużą ilością PW i nigdy nie dopuszczam do braku płomienia. Każdorazowo zwiększenie ilości PP doprowadza do zbytniego rozpalenia się porcji drewna, ogniem w czopuchu i dymieniem z komina. Paradoksalnie jednak muszę przyznać że wymiennik był chyba bardziej czysty w właśnie przy tym ostrym paleniu niż przy obecnym z mniejszą mocą, gdyby tylko tego dymienia z komina nie było, to nie wahałbym się.
  15. Może zacznę od tego, że do niedawna miałem problem z nadmiernym rozpalaniem się całego wsadu drewna co skutkowało dymieniem z komina. Przyczyną nadmiernego rozpalenia była lekko nieszczelna klapka od popielnika, po jej uszczelnieniu wsad nie rozpala się już w całości a z komina nie leci dym. Lecz pojawił się nowy problem, na wymienniku po jednej stronie i na jednym członie pojawiła się błyszcząca smoła, tego wcześniej nie było i dlatego pomyślałem sobie że skoro teraz paląc z mniejszą mocą i niższą temperaturą spalin( nigdy nie spada poniżej 150*) to to smolenie mogą powodować te szamotki w kanałach dymnych i stąd mój pomysł na wyrzucenie ich i ewentualnie dorobienie zawirowywaczy z cienkiej blachy.
  16. Do tej pory miałem w kanałach płytki szamotowe ale były one całe okopcone, być może dlatego takie były ponieważ włożyłem je na ciasno do kanałów spalinowych, z tym że kocioł jest żeliwny i te cegły leżały na tych charakterystycznych dla żeliwniaka wypustkach, tak że spaliny mogły przepływać w kierunku czopucha przeciskając się między tymi wypustkami. Generalnie czopuch u mnie jest gorący ze względu na krótki wymiennik, i chciałbym coś pokombinować żeby mógł odebrać jak najwięcej ciepła ze spalin.
  17. Panowie chciałbym zrobić z blachy zawirowywacze do poziomych kanałów spalinowych w moim kotle, wstępnie postanowiłem powyginać blachę w "zygzak", tylko zagwozdkę mam czy powyginać ten "zygzak" w pionie czy w poziomie, który wariant będzie korzystniejszy? Kanały mają 5cmx12cm.
  18. Dla wyjaśnienia dodam że mam ruszt wodny ale na nim mam położoną gęsto ponawiercaną blachę. Dzisiaj spróbowałem nie zmniejszać ilości PP w fazie skoksowania tak jak to czyniłem do tej pory, dodatkowo jeszcze rozdrobniłem żar pogrzebaczem i wszytko się idealnie wypaliło, pozostał sam pyłek.
  19. Panowie, palę drewnem w górniaku od góry i często pozostaje mi na ruszcie niedopalony węgiel drzewny, żeby to poprawić powinienem w fazie skoksowania zwiększyć ilość PP czy zmniejszyć?
  20. Odpowiem sam sobie, otóż w swoich kombinacjach, przeróbkach i usprawnieniach posunąłem się trochę za daleko i zrobiłem za wąską szczelinę przez którą uchodzą spaliny z komory spalania, po jej poszerzeniu dymu z komina zupełnie nie widać, ale co ja się nakombinowałem żeby do tego dojść, próbowałem palić na samym PW i na samym PP, zmieniałem powierzchnię rusztu, wreszcie był taki moment że zwaliłem wszystko na brzozę którą pierwszy raz palę i już się praktycznie pogodziłem z tym siwawym dymkiem z komina. Na szczęście coś skłoniło mnie żeby zainteresować się tą szczeliną i udało się. Oczywiście nie wiem czy proces spalania jest teraz u mnie optymalny, ale sam fakt że niema dymu jest dla mnie satysfakcjonujący.
  21. Kiedyś na taki dymek nie zwróciłbym pewnie uwagi, obecnie po wielu godzinach spędzonych nad przeróbkami i z przysłowiową pełną taczką zużytego szamotu jestem niemal sfrustrowany z tego powodu. Powodem rozpalenia całego wsadu może być za duża ilość PG?
  22. Panowie od jakiegoś czasu palę drewnem od góry żeby nie dymić z komina za bardzo i po dokonanych przeróbkach w zasadzie udaje mi się spalać bezdymnie, ale zdarzają się takie przepalenia że od samego początku palenia aż po skoksowanie paliwa cały czas wydobywa się z komina lekki dymek, czy możecie mi podpowiedzieć dlaczego tak się dzieje? Podejrzewam, aczkolwiek nie jestem pewien że może to być przez niewłaściwe poukładanie drewna i rozpalenie się całego wsadu, chociaż staram się każdorazowo układać podobnie czyli najgrubsze na dół i coraz cieńsze idąc w górę to wiadomo że w identyczny sposób nie poukładam każdego wsadu.
  23. Panowie ja nadal dłubię przy tym śmieciuchu i choć wiem że z gó..na bata nie ukręcę to naprawdę jest dużo lepiej niż było przed wszelkimi usprawnieniami a i kilka lat jeszcze w tym kotle będę musiał palić. Dzisiaj dorobiłem sobie "okienko" do podglądania co się dzieje w kotle podczas palenia i powiem że od tego powinienem zacząć wszelkie usprawnienia, bo dopiero teraz jak na dłoni mogłem zobaczyć co i jak się dzieje w kotle. Największy problemem jest to że płomień ślizgając się po szamocie uderza w "sufit" wymiennika i pędzi po nim prosto do czopucha omijając resztę wymiennika, czy naprawdę bezcelowe byłoby ustawienie na drodze tegoż płomienia jakiegoś deflektora, który powodowałby jego rozproszenie/rozbicie lub przekierowanie na resztę wymiennika? Poniżej rysunek:
  24. Oczywiście sprawdzę jak się pali bez PW, dziś nie przepalałem. Przy paleniu z niedoborem powietrza wtórnego powinno być chyba więcej sadzy na wymienniku? Co do tej blachy na ruszcie to oczywiście trzeba by ją ponawiercać żeby przepuszczała PP. Mnie natomiast zastanawia czy taka blacha ze zwykłej stali zbyt szybko się nie przepali, powypacza.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.