Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

maracz

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez maracz

  1. Palnik mam 19cm x 6cm wlot i 3cm wylot. Oczywiście mogę nie zasłaniać w całości palnika żarem, tylko wydaje mi się że raczej powinien być cały zasypany?
  2. Sony, jam mam wyciąg na kominie, bez niego mógłbym tylko pomarzyć o paleniu w dolniaku, tak bardzo mam słaby ciąg naturalny. Żeby była jasność, układam drewno warstwami, od najmniejszych drzazg przy palniku, następna warstwa nieco grubsze a całkiem grube dopiero na sam wierzch i jeżeli uda się zainicjować płomień tuż przed palnikiem, a do tej pory nie udało mi się tylko raz, jest bajka. Bardziej martwię się o to dokładanie na żar, w sumie dziwna sprawa bo według mnie wentylator powinien swobodnie przeciągnąć płomień i gazy przez palnik zasłonięty żarem.
  3. Tak, całą komorę mam z szamotu. Od jakiegoś czasu palę w kotle tak, że najpierw ładuję komorę do pełna na samą górę sypię i ubijam wióry po pile spalinowej, następnie podpalam tuż przed palnikiem przez ruszt poziomy. Dzisiaj niestety nie udało mi się w ten sposób rozpalić i musiałem zaprószyć ogień przez rusz pionowy no i zanim ogień przebił się do palnika działo się w kotle dokładnie tak samo kiedy dokładałem drewno na żar, czyli efekt pulsacyjnego płomienia, drżenie kotła i wrażenie że niewiele brakło do wybuchu. Po wypaleniu się tego wsadu poczekałem aż żaru będzie mniej niż zwykle, po czym przegarnąłem go pod sam palnik i nałożyłem pełną komorę drewna w taki sposób żeby płomień nie ogarnął od razu całej dolnej warstwy lecz pozostał przy palniku, no i obyło się bez żadnych problemów w dalszym spalaniu. Szczerze powiedziawszy to nie spodziewałem się aż takich kłopotów, do tej pory myślałem że warstwa żaru załatwi sprawę i będę mógł dokładać bezkarnie w trakcie palenia. Zaczynam podejrzewać że gdzieś popełniłem błąd podczas przeróbki na dolniaka, ale jaki tego jeszcze nie wiem.
  4. Rozumiem że rozgarnąć żar w ten sposób żeby nieco odsłonić palnik? Co ja się już nakombinowałem z podawaniem PP. Podawałem tylko nad zasyp przez drzwiczki , albo tylko przez ruszt pionowy, niestety za każdym razem doprowadzało to u mnie do rozpalenia całego wsadu i płomieniem tak długim że dotykał wymiennika, dodatkowo kociołek również wtedy wchodził w stan przed wybuchowy. Jedynie podawanie PP pod ruszt nie powoduje nadmiernego rozpalenia wsadu.
  5. Sony, no faktycznie, przy dokładaniu na żar starałem się PP ograniczyć do minimum w obawie przed rozpaleniem się całego wsadu. Na pewno przy najbliższej okazji spróbuję nie ograniczać tak bardzo PP które podaję pod ruszt, albo dodatkowo puszczę niewielką ilość powietrza od góry nad zasyp. Spróbuję też skorzystać z rad kolegi Kacpra.
  6. Panowie mam następny problem, otóż po nałożeniu na warstwę żaru którym zakryty jest cały palnik choćby jednego kawałka drewna, kocioł zaczyna się jakby krztusić i niewiele czasami brakuje do wybuchu, przez wizjer widać że pali się pulsacyjnie, czyli raz jest widoczny płomień a następnie przygasa i tak na przemian przez jakiś czas, potem wszystko wraca do normy i jest ok. Z komina w tym czasie się kopci. Czy mógłby ktoś coś podpowiedzieć dlaczego tak się dzieje, bo przyznam że mnie to irytuje.
  7. Mam problem żeby zaobserwować kiedy ten dymek znika ,ponieważ sam wentylator nieco to utrudnia , jest zamontowany tuż nad kanałem dymnym i jego wirnik skutecznie zawirowywuje i rozwiewa dymek na boki, z tego powodu niema u mnie pionowej kity dymku z komina. Wiem jedno, dymek pojawia się zaraz u wyjścia z komina a nie w jakiejś tam odległości od niego. Dodam jeszcze że bez wentylatora nie popaliłbym w kotle po przeróbce na dolniaka nic, za mały mam ciąg naturalny.
  8. Panowie, tak jak po cichu przypuszczałem pojawiły się pierwsze problemy. Chodzi konkretnie o białawy dymek z komina podczas palenia suchym drewnem, który uwidocznił się dopiero po nagłym ochłodzeniu się aury, przy ciepłej pogodzie nie było nic widać u wylotu komina. Przez chwilę myślałem że ten białawy dymek to może para wodna, ale po zwiększeniu ciągu wentylatorem wyciągowym z pierwszego biegu na drugi ów dymek znika, więc chyba to nie jest para wodna, bo według mnie siła ciągu nie ma wpływu na jej pojawianie się nad kominem. Dodatkowo większy ciąg zwiększa również temperaturę spalin. Jak wytłumaczyć zaistniałą sytuację? Poniżej przekrój palnika i komory za nim jaki obecnie posiadam w kotle. https://www.fotosik.pl/zdjecie/f0fbdce84c5506e1
  9. Jest i minus zastosowania tego deflektora/zawirowywacza , ale o tym kiedy indziej. Ostatnio przeżyłem chwilę grozy kiedy postanowiłem nieco szybciej rozpalić w kotle, i bardziej niż zwykle otworzyłem dopływ PP z popielnika przy rozpaleniu. Nie powiem rozpaliło się ładnie i szybko a kiedy uznałem że pali się za mocno postanowiłem ująć PP no i wtedy się zaczęło, kotłem wstrząsnęła seria jakby mikro wybuchów w komorze załadunkowej, na szczęście na zewnątrz nic nie fuknęło, pewnie dlatego że palił się malutki wsadzik drewna, no ale jakby tak była pełna komora załadunkowa to aż strach pomyśleć co mogło by się stać. Tak czy inaczej teraz wiem że muszę uważać i raczej nie dopuszczać do nadmiernego rozpalenia wsadu.
  10. Panowie mam parę wątpliwości odnośnie palenia w DS-e. Najpierw jednak chciałbym poznać wasze zdanie czy wyciągnąłem prawidłowe wnioski z dokonanego i to w sumie przez przypadek usprawnienia w moim kotle, otóż niedawno świecąc latarką w wizjer szukając dymu u wyjścia z komory dopalania zauważyłem że boki wymiennika dosyć długo po rozpaleniu są zroszone wilgocią, środek wymiennika natomiast był całkowicie suchy, prawdopodobnie dlatego że główna struga gorących spalin pędziła właśnie środkiem traktując nieco po macoszemu boczne rejony wymiennika. Postanowiłem dorobić nad wyjściem z komory deflektor w kształcie litery V który by rozbił strugę spalin na dwie części i przekierował ją na boki wymiennika, przy czym chodziło mi tylko i wyłącznie o jak najszybsze wyeliminowanie owej wilgoci z bocznych rejonów wymiennika. Jak się okazało przy następnych przepaleniach rzeczywiście udało się tym deflektorem wyeliminować wilgoć z boków. Byłem jednak niezadowolony ponieważ temperatura spalin na podobnej ilości spalanego drewna i powietrza była ze 20 stopni niższa niż przed zamontowaniem deflektora, w pierwszej chwili nie zauważyłem jednak że pomimo niższej temp. spalin kocioł nagrzał się bardziej niż do tej pory to miało miejsce. Według mnie temp. spalin była niższa a na kotle wyższa dlatego że wymiennik lepiej, bo większą powierzchnią odebrał ciepło ze spalin? Chyba że można to jakoś inaczej wytłumaczyć? Co do moich wątpliwości to chciałbym zapytać jakie korzyści niesie podawanie PP nad zasyp przy paleniu drewnem oprócz tego że komora załadowcza jest w jakimś stopniu oddymiana?
  11. Przeróbka w końcu zrobiona. Palnik o rozmiarach 19cmx6cm(wlot)x3cm(wylot) jak i komora dopalania do wysokości 23cm jest z szamotu, całą dalszą część komory zrobiłem z wermikulitu. Następna zmiana jaką zrobiłem to to że popielnik podzieliłem na dwie niezależne części z jednej większej zasilam zasyp w PP które teraz puszczam od dołu przez ruszt. Od razu zauważyłem że taki sposób podawania PP powoduje u mnie wypalenie się wsadu na pyłek, wcześniej kiedy puszczałem PP tylko nad ruszt to po skończonym paleniu pozostawał niedopalony koks. Z drugiej części popielnika zasilam palnik w PW, jest ono sterowane niezależnie od PP i w jakimś tam stopniu podgrzane, Do podgrzania wykorzystałem czopuch i rurę przyłączeniową do komina, PW leci do tylnej części popielnika kanałem o przekroju 15x6cm i mam możliwość płynnej jego regulacji a w razie potrzeby i całkowitego odcięcia. Puki co nie wyciągam żadnych głębszych wniosków odnośnie jakości obecnego spalania drewna, ponieważ do podgrzania wody potrzebuję "garstki" drewna i pewnie palnik jeszcze się dobrze nie nagrzeje a wsad jest już wypalony, tym nie mniej wymiennik jak zauważyłem po skończonym paleniu jest co prawda czarny ale są na nim śladowe ilości sadzy, ale tak jak pisałem wcześniej prawdziwa weryfikacja całej konstrukcji przyjdzie w sezonie grzewczym. Na końcu chciałem podziękować wszystkim za podpowiedzi.
  12. Czas przeróbki coraz bliższy stąd kolejne pytanie, otóż najbliższe otoczenie palnika do wysokości 23cm będzie z szamotu, w wyższych partiach komory dopalania chciałem zastosować albo wermikulit albo jakieś płyty ceramiczne z tym że jak widzę że taka płyta ceramiczna ma 300 kg/m3 to od razu nasuwa mi się myśl że to "papier" jest. Miał ktoś do czynienia z takimi płytami i podzielił się wrażeniami odnośnie np. wytrzymałości na wysoką temperaturę? Jaka temperatura może być wytwarzana w palniku podczas spalania drewna?
  13. Całą konstrukcję będę chciał zrobić tak żeby łatwo było wymieniać szamotki, tak więc najpierw potestuję wersję z daszkami a jak coś będzie nie tak ze spalaniem to wymienię na gładkie i będę miał porównanie. Mam jeszcze pytanie odnośnie wielkości otworu PW dla palnika 17cmx3cm(wylot) czy można to jakoś z grubsza obliczyć? Ja myślałem zrobić ten otwór tak jak na rysunku, czyli za klinem szerokość 17cmx1,5cm oczywiście będzie jeszcze jakaś klapka w popielniku do sterowania ilością powietrza.
  14. Mam świadomość że na naturalnym ciągu przy takich "wydumkach" nie popaliłbym za wiele w kotle, na szczęście korzystam z wentylatora wyciągowego. Warto jeszcze lekko przełamać ten ostry kant w górnej krawędzi palnika?
  15. Ok. Przyjmuję do wiadomości. Może ktoś coś jeszcze podpowie?
  16. To taka moja radosna twórczość, tak sobie ubrdałem że ta półka nad klinem wymusi w jakimś tam stopniu ruch przeciwprądowy powietrza w stosunku do płomienia i jednocześnie ułatwi zmieszanie z gazami. Jeszcze dodam że komora za palnikiem będzie miała 23cm szerokości
  17. Na poniższym rysunku nabazgrałem rzut boczny palnika i kawałek komory tuż za nim. Wszystkie podane wymiary są takie jakie planuję zrobić. Szerokość palnika będzie miała 17cm z możliwością poszerzenia go do 20cm. Powietrze wtórne (PW) będzie podawane z wydzielonej części popielnika. Jakby ktoś zechciał rzucić okiem i zgłosić jakieś uwagi będę bardzo rad.
  18. Masz to zrobione na całej szerokości komory dopalania?
  19. Pytanko, warto dorobić w komorze dopalania tuż nad palnikiem coś w rodzaju deflektora który zmusiłby PW z popielnika do zawirowania i jednocześnie ułatwił zmieszanie z gazami? Czy będzie to niewiele dający w gruncie rzeczy szczegół?
  20. Ja mam ruszt wodny. Przy spalaniu drewna od góry próbowałem spalać bez szamotu, ale zostawał duży niedopał na ruszcie. Panowie, dwie rurki powiedzmy calówki włożone w rurę łączącą czopuch z kominem o długości około 40cm zdążą podgrzać dostatecznie powietrze na takim odcinku, żeby można było zasilić nim PW?
  21. A nie najlepiej jak leży szamot na ruszcie przy spalaniu drewna?
  22. Ok. Nieuważnie przeczytałem czego ten post dotyczył. Minus spalania dolnego jaki u mnie zauważyłem, to że wymiennik jest strasznie zapylony popiołem, sadzy jest niewiele natomiast tego pyłu jest od groma, to pewnie palnik działa jak odkurzacz.
  23. No właśnie u mnie będzie panować ogólna ciasnota i kanał za palnikiem będzie miał większy przekrój niż palnik, ale niewiele. Zastanawiam się teraz nad tym czy pochylić o ten 1cm całą ściankę przegrody czy tylko ściąć wewnętrzną płaszczyznę od strony komory dopalania? Heh! W miedzy czasie znalazłem na forum opinię, cytuję: "Kanaly powinny miec rozna szerokosc. Spaliny ochladzajac sie zmniejszaja swa objetosc. Pierwszy powinien byc praktycznie 2 x szerszy od ostatniego" Z tego cytatu według mnie wynika że powinno być na odwrót? Kanał/y powinien się zwężać/zmniejszać?
  24. Panowie cały czas szukam i czytam na forum interesujących mnie informacji odnośnie przeróbek GS na DS. Ostatnio wyczytałem że tak zwana komora dopalania spalin powinna się rozszerzać biegnąc w stronę wymiennika i w związku z tym mam pytanie, czy rozszerzenie komory na odcinku o długości 30cm na jednym końców o 1cm w ogóle coś da i wpłynie na odpowiednie rozprężenie spalin? Czy może jest to za mała wartość i nie będzie miała żadnego wpływu?

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.