Skocz do zawartości

maracz

Stały forumowicz
  • Postów

    1609
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez maracz

  1. @Piecuch19 jak oceniasz spalanie które pozostawia taki obraz jak na powyższych zdjęciach?
  2. Widzę że powyżej pojawił się głos rozsądku, a już chciałem przypisać @szpenio do towarzystwa wzajemej adoracji 😀
  3. Nie ma prostrzego sposobu na ocenę czystości spalania, niż wizualny ogląd miejsc za palnikiem przez które przepływają spaliny. Jest to bezlitosny test który natychmiast, jak na dłoni, uwidacznia kiepskie (niepełne) spalanie. Tu żadne bajanie o tym że np ochrona powrotu ma wpływ na dopalenie , jest co najmnie śmieszne. Gazy mają się dopalić w palniku, lub ewentualnie w komorze dopalania gazów, koniec kropka. I jeżeli spalanie jest pełne, na chłodniejszych powieszchniach jedyne zanieczyszczenie jakie może ewentualnie osiąść jest lotny popiół. @PioBin głową muru nie przebijesz😀 A ten mur to lity BETON😉
  4. @szpenio Kupiłeś kocioł z papierami, więc możesz spalać legalnie drewno o odpowiednich parametrach. Inna sprawa to to ile kotłów w domowych warunkach pracuje tak jak kocioł testowy podczas uzyskiwania normy? To że bagatelizujesz czystość spalania mnie akurat nie dziwi, tyle Ci pozostało. Prostymi zmianami niczego nie poprawisz, a jezeli już, to będą to zmiany na zasadzie autosugestii, więc daremny trud. Z łatwością jestem w stanie spalić wsad drewna produkując przy tym sadzę jak na powyższych zdjęciach, ale czy to to będzie oznaczać że spalanie będzie czystsze? ----------------------------------------------- Wiem że będzie to tu wołaniem na puszczy, ale nawet najbardziej wyrafinowany w swojej budowie palnik, nie będzie w pełni spalał gazów palnych bez podawania nawet najbardziej gorącego powietrza(tlenu)w punkt, jeśli nie będzie ono w odpowiedniej ilości przez cały okres spalania wsadu drewna.
  5. Zero ździwienia że tak spala mpm i w oryginale i z turbo strzelinom (co dziwne, bo ponoć w niczym nie ustępuje sondzie)z popielnika. Tu i tu jest czarno jak w ..... u rdzennego mieszkańca kontynentu na południu. Tu i tu widać niepełne spalanie, i nie ma co wymyślać fikołków żeby to wytłumaczyć.
  6. @carinus jaka temp spalin by Cię satysfakcjonowała na tej małej dyszy?
  7. @Jaco123 tej sadzy nie masz tylko od rozpalania, ona powstaje także w trakcie pracy kotła. Jak będziesz sprawdzał, to pokaż także miejsce nad czopuchem Powodzenia😀
  8. Cieszę się Twoim sczęściem😀 Najważniejsze że jesteś zadowolony.
  9. @Jaco123 nie chodzi o sticte biały nalot na wymienniku. Jezeli jest dobre spalanie to na wymienniku powinien być co najwyżej lotny popiół, o zabarwieniu podobnym do tego jaki się znajduje w palenisku. U Ciebie wygląda to na wypaloną na biało sadzę, której tam dużo widzę niestety.
  10. @PioBin Nie jest to u mnie aż tak bardzo skomplikowane. PP działa tak jak opisałem we wcześniejszym poście. Natomias powietrze dopalające działa w całości według wskazań sondy. Czyli ma utrzymać tlen na zadanym poziomie, bez względu na ilość PP. Odpowiedni poziom tlenu ustaliłem doświadczalnie, na podstawie pomiaru temp płomienia, oraz wyglądu wymiennika(brak sadzy) Napewno poziom tlenu byłoby trzeba ustawić na podstawie profesjonalnego analizatora spalin, póki co jednak jest jak jest.
  11. Nie zapomnij skrobnąć jak się to sprawuje, po poskładaniu w całość.
  12. @PioBin PP u mnie jest regulowane poprzez sterownik który utrzymuje zadaną tem spalin, modulując obrotami dmuchawy. Ze wskazań sondy PP korzysta jedynie w przypadku nagłych spadków poziomu tlenu(przepustnica przymyka się), i po zakończeniu palenia, kiedy tlen osiągnie wybraną wcześniej przezemnie wartość, wtedy zamknie przepustnice i wyłączy dmuchawę.
  13. No i bardzo dobrze robisz spalając drewno na stałej szczelinie. Miarkownik wprowadza zamieszanie w procesie spalania, obniża temp żaru/płomienia po przymknięciu. Stąd między innymi bierze się "brudne" spalanie. Drewno odpowiedniej wilgotności to podstawa. Nie ma takiego kotła, który spali mokre drewno bez strat.
  14. Myślę że toczy się tu, i w innych tematach tego działu forum, spór na temat czystości spalania który ściśle jest związany z tematyką "forum kotłów zasypowych". Poprostu ten spór od dawna nie ma swojego konkretnego miejsca i nie uważam że jest to ze szkodą dla forum. Takie jest moje zdanie.
  15. Namacalny widok widzę na obszarach za palnikiem. A widzę oznaki niepełnego spalania u tych którzy stosują szparkę z popielnika. Poza tym stosowałem to to u siebie i doskonale znam ograniczenia tej szczeliny.
  16. Stop zakłamywaniu rzeczywistości. Rowek z popielnika nie daje tego samego co właściwie zaimplementowana sonda w kotle. Wystarczy poszperać po forum, połączyć kropki i wyjdzie kto ma rację
  17. Nikt tu nie wspomniał, że automat utrzymujacy tlen na zadanym poziomie można też zrobić sobie własnym sumptem, wychodzi naprawdę o wiele taniej niż liczą sobie producenci kotłów. Poniżej widać jak to działa u mnie Oczywiście zdażają się też większe wachnięcia jak się drewno osunie, grunt żeby jak naszybciej poziom tlenu wrócił do tego zadanego.
  18. @carinus tą modulację mocy uzyskują zapewne szybkością przepływu przez kocioł.Sam mam podobnie u siebie i kocioł może pracować w szerokim zakresie temp spalin, od 80/90 aż 160/170, spalanie przy tym ,według mojej sugestywnej oceny jest wtedy czyste, ale na potwierdzenie tego nie mam jednak żadnych profesionalnych badań. ‐------------ Jeśli chodzi o wybór kotła HG jak w temacie to: Budowa tych kotłów w obszarze: komora zasypowa->palnik->komora dopalania gazów, jest bardzo podobna. Czyli palnik w podłodze, PP i PW podane w każdym kotle HG w zbliżonych miejscach, oraz miejsce z komorą dopalania pod palnikiem. Tu naprawdę nie ma dużych różnic. A jeżeli są jakieś, to są w zasadzie nieistotne, no może poza pojemnością komory załadowczej. Do czego zmierzam, według mnie drewno będzie spalać się w podobny sposób w każdym z tych kotłów, a różnice w jakości spalania będą wynikać li tylko z błędów popełnianych przy obsłudze kotła, tyczą się one głównie w stosowaniu nieodpowiedniego opału, albo niewłaściwych nastawów powietrza lub ciągu. Więc dokonując wyboru kotła zwrócił bym uwagę przedewszystkim na cenę, gwarancję jaką daje producent, zwłaszcza na ceramikę, oraz wielkość komory załadowczej. Inna sprawa to sprawność spalania i odbioru energii ze spalin. Tu różnice są, bo ni jak nieda się zrównać kotłów z manualnym zarządzaniem powietrza z tymi które robią to w sposób automatyczny, w oparciu o odczyt sondy, i opracowany przez producenta program pracy serwomechanizmów. Tlen na odpowiednim poziomie, przez cały okres spalania wsadu, daje możliwość spalania pełnego w o wiele dłuższym okresie czasu niż kocioł z manualnymi nastawami powietrza dopalającego. Manualnie nie da się ustawić ilości powietrza w odpowiedni sposób. Zawsze będą momenty podczas procesu spalania kiedy tego powietrza będzie albo za dużo, albo za mało. Co przekłada się bezpośrednio na sprawność spalania. Pytanie czy warto słono płacić za kocioł z automatycznym dawkowaniem powietrza? Tu już każdy stojący przed wyborem kotła HG powinien odpowiedzieć sobie sam. Gdydym to ja miał podjąć decyzję i wydać, strzelam: 5-10 tys więcej za taki kocioł, to chyba jednak bym się nie zdecydował. Sprawność odbioru. Spaliny o temp ponad 160 stopni w czopuchu kotła HG podczas pracy wydają mi się już za zbyt gorące, tak jakby wymiennik nie był w stanie skutecznie odebrać ciepła ze spalin. Piszą że wypuszczając ciepło kominem mamy w sumie niewielkie straty, ale jednak są. Generalnie jeżeli dążymy do "doskonałości"(której to ostatecznie w kotle HG nieda się uzyskać) , to absolutnym must-have jest automatyczne prowadzienie powietrza w kotle.
  19. @Jaco123 Dopalanie na wymienniku? Ręce opadają. Musisz jeszcze iść po naukę do pewnego jegomościa😀😀 W jednym masz rację, żeby mieć czyste spalanie nie wystarczy powiększyć wlot do palnika i dorobić szparkę z popielnika. Tu trzeba bardziej skomplikowanych działań i wiele rzeczy zgrać w całość. Jednak jedną z najważniejszych składowych w tym wszystkim jest zarządzanie powietrzem, i jego precyzja dawkowania. Bez tego, chćbyście zaklinali rzeczywistość razem z Piecuchem, to nie będziecie mieli w pełni czystego spalania, i to zresztą widać. Dodam jeszcze że absolutnie rozumiem że ktoś przedkłada spalanie bez użycia prądu, nad prowadzeniem kotła "na prądzie" I to, i to ma swoje plusy i minusy, coś za coś.
  20. @Jaco123 na Twoim wyminniku widać niepełne spalanie.
  21. W przypadku gdy np spaliny będą bardzo wilgotne, to popiół zawarty w nich będzie miał ciężko ulecieć kominem. Poprostu spłynie po ściankach komina w dół wraz ze skroplinami.
  22. Jak już jest koncert życzeń, to ja bym wolał żeby wymyślili czujnik sadzy i smoły za palnikiem😉 Z niedopalonego płomienia wypływa kominem o wiele większy syf niż stanowi to tylko sam popiół. @AO49 Brzoza ma dosyć mocno porowatę korę. Możliwe że trafiło Ci się drewno, gdzie piasek wraz z wiatrem dostał się w te pory i w ten sposób trafił do kotła.
  23. Piasek? Pierwsze słyszę. U mnie część popiołu zostaje na dnie komory zasypowej, częściowo jest nim oblepiony wymiennik, oraz dużo się zbiera w komorze nawrotnej. Jakaś część pewnie ulatuje kominem, niestety. Wszystko sprzątam odkurzaczem przemysłowym, ale z workiem. Tak wygląda wymiennik u mnie po przepaleniu, tu akurat jesionem. To co widać powyżej, bierze się z tego co widać poniżej I w formie filmiku Lotny popiół w czystej postaci.
  24. @szpenio heh... czeski błąd mi się wkradł, mea culpa. Niejasno to napisałem w moim poprzednim poście. Mi chodziło oto że być może nie rozumiemy się co do definicji czystego spalania, ale z Piecuchem. Ale fajnie, napisałeś to co myślisz. Każdy może mieć przecież swoje zdanie, najlepiej oparte o własne, praktyczne doświadczenia.
  25. @szpenio A wiesz, naszła mnie taka myśl że może nie rozumiemy się co do samej definicji "czyste spalanie". Być może inaczej to rozumiemy, i stąd spór?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.