No a nie wiadomo co jest po drugiej stronie palnika moze całkiem dmuchać od spodu u wychładzać kocioł. I te niedopały w popielniku tez mogą być tego przyczyną. Przy takim podawaniu to powinien dojść bez problemu do zadanej.
Ja to widzę tak, ze pompa pcha z kotła przez zawór 4d do rozdzielaczy a pompa przy rozdzielaczu podaje wode z powrotu na pętle i tak w kółko mieli zasilając tylko mała częścią wody gorącej z zaworu. Sprawdź czy pętla która grzejesz ten pokój jest ciepła na wyjściu i jaka jest na powrocie.
Zauważyłem ze jak za bardzo przekroczy temperaturę zadana np o 3-4 stopnie to i większy spadek jest również o te 3 stopnie. Jak trzyma zadana to i takich spadków nie ma i kocioł pracuje w miarę stabilnie. Wyjątkiem jest załączenie cwu spadek o 10 stopni nawet no ale to normalne.
Obniżyłem wczoraj do 130 i powiem ze o niebo lepiej. Nie rozpędza sie tak (max50%) i trzyma ładnie zadana 68 ( wachania +-1 stopień) narazie zostawiam jak jest poczekam na mróz. Ustawiłem tak jak jest fabrycznie 1/3 i 40/90 nadmuch dolny-16 górny -8.
Wygaś,zdejmij i zobacz jak jest ułożony sznur. Możesz dać silikon do wewnątrz rantu na to sznur i na sznur jeszcze silikon na środkowy rant i na łączeniu sznura. Załóż i dokręć pamiętając o wycentrowaniu i wypoziomowaniu korony. Ja tak zrobiłem i mam spokój.