Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

observer

Forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez observer

  1. W tej chwili kocioł jeszcze nawet nie ocieplony stoi tam gdzie był spawany, kupiłem rury, zrobiłem mu prowizoryczny komin podłączany na czas testu, ważne że ciągnie i wszystko jest szczelne. Pomieszczenie jest ogrzewane tylko na tyle, żeby woda nie zamarzała, a że nie robię prób codziennie z braku czasu i kocioł wystyga do +- 5 - 10'C to i start mam taki mokry. Palnik jest standardowo ustawiony na dwu minutową fazę stabilizacji po rozpaleniu, można to wydłużyć/skrócić/wyłączyć, pomiar wagi robię dopiero po stabilizacji. Przy maksymalnym podawaniu stabilizacja potrafi mu się też włączyć w trakcie palenia jak się lekko zapcha. Pamiętasz może ile czasu (lub w kg pelletu) zajęło pierwsze grzanie bufora po napełnieniu wodą?
  2. Podajnik mam taki: Jak rozmawiałem kiedyś z producentem, to wspomniał, że myślą o tym, aby tę "sprężynę" zamiast z płaskownika zrobić z pręta, bo jest problem z podawaniem opału w małych ilościach. Przy długim cyklu i 25% to potrafi sypnąć taką dawkę, że 2 stołowe można by nabrać z czubkiem, muszę chyba przy nim dłużej posiedzieć. Wymyśliłem na to pewien sposób - po uruchomieniu palnika wyjmę rurę podającą z palnika, oszukam mu czujnik płomienia latarką i będę sypał na wagę i starał się ustawić dozowanie w miarę równo. Jak ustawię, to uruchomię palnik i spróbuję dobrać pod to ustawienie wentylator, teraz przy tym dawkowaniu udało mi się trochę okopcić palenisko, czyli można dmuchać więcej ale chyba później bez analizatora spalin, a przynajmniej tlenu się nie obejdzie. Woda jest z paliwa. Kociołek ma w sobie tyle wody ile u niektórych osób jest w całej instalacji (jakoś to przegapiłem przy projektowaniu) i długo się nagrzewa, w początkowej fazie woda skrapla się na wszystkich ściankach, najwięcej u góry, najmniej w rurach i palenisku, spływa sobie to wszystko z góry w pobliże drzwiczek wyczystki. Na zdjęciu kocioł ma temperaturę około 40'C wtedy środek jest już suchy, zostaje tylko ta kałuża, wystarczy przekroczyć 50-60 i ona zaczyna szybko znikać. Kupiłem kiedyś na giełdzie http://www.kpomiar.com.pl/czujniki/topg.pdf miał być do czegoś innego, ale okazał się za krótki i został w graciarni, wyświetlacz do niego też mam, podłączyłem go na szybko, najwięcej pokazał 146, przy niższej mocy tak żeby palnik się nie zapychał 120-130. Jutro albo w poniedziałek go przetestuję na wrzątku, albo ściągnę znajomego z miernikiem do kalibrowania, bo aktualnie to nawet nie wiem, czy to są chociaż jakieś przybliżone wartości, wiem tylko że działa i się nada, bo końcówka jest +- w środku rury spalinowej.
  3. Dzisiaj zabrałem się za opanowywanie ustawień palnika. Z niecałkowitym spalaniem sobie poradziłem, chociaż ubywa trochę mocy. Teraz mam problem w drugą stronę. Chciałem wyciągnąć z palnika deklarowane 20kW, czyli powinien łyknąć i przerobić jakieś 5 kg/h (tak orientacyjnie, bo pellet jest firmy ???), czas i ilość mierzyłem co 15 minut, przy dawce około 4kg/h palnik zaczyna się "dusić" nie daje rady przerobić opału, raz udało mu się zasypać otworki od czujnika optycznego i włączył się tryb rozpalania. Sterownik palnika: http://pwkey.eu/index.php?s=oferta&st=rk-2006lp Ma on trochę nietypowe sterowanie podawaniem. Jest coś takiego jak : Czas trwania cyklu podawania paliwa w sekundach, czyli razem podawanie+przerwa (firmowo było 12s), druga opcja: Dawka paliwa przy maksymalnej mocy palnika w % - tu jest ustawione 25%, czyli 25% z 12s. Daje to 3s podawania i 9s przerwy. Czas trwania cyklu zmieniałem od 6 do 20s, Przy wydłużeniu czasu nawet gorzej było, bo wpadała większa dawka i mocniej przyduszała palnik, przy dużo krótszym podajnik odzywał się co chwilę, ale sypał po groszku, albo czasem nic. Tych 25% nie chciałbym zmieniać, najlepiej było by dodać jeszcze z 5-7%, żeby dociągnąć do 5kg/h, potrzebuję zmierzyć temp. spalin przy maksymalnej mocy palnika, a mam problem z "rozbujaniem go". Dmuchawa jest ustawiona na 30%, nie wiem czy to dużo, czy mało, nie mam nigdzie podanej jej wydajności żeby spróbować przeliczyć dawkę powietrza i paliwa. Sam już nie wiem, podawanie? dmuchawa? a może poszukać jakiegoś firmowego pelletu? Jak by ktoś coś zasugerował był bym wdzięczny. Jeszcze taka ciekawostka: tak się działo jak kociołek startował od 7'C jeszcze bez szamotu, to rude to woda. Dzisiaj poskręcałem paski cienkiej blachy w coś w rodzaju pseudo zawirowywaczy, do tego szamot w palenisku i mimo startu z 10'C wody było tylko tyle żeby czubek palca zmoczyć.
  4. Dla mnie to się nazywało nasada kominowa, nie wiedziałem, że to też strażak :P Może kol. Martinezzz podpowie o którego mu chodzi.
  5. Tam jest firmowo zamontowane jakieś przyłącze do tego strażaka? Bo w palnikach wrzutkowych to chyba jest to bardziej zabezpieczenie typu "dmuchamy na zimne" i u wielu innych producentów oryginalnie nie występuje (ale rurę przy palniku jak ktoś chce to można łatwo dostosować)
  6. "Poszamotałem" się trochę dzisiaj z szamotem, co by wypróbować pewną koncepcję Ta górna płyta jest +- nad palnikiem, z obu stron jest szczelina, chodziło tylko o to aby ciąg kominowy nie zaciągał mi płomienia prosto w górę do płomieniówek. Mocowanie płyt żeby się nie przewracały jest w narożniku Po odpaleniu wygląda to tak, jak otworze całkiem drzwiczki płomień nie ciągnie już tak mocno do góry (fot 2) A to podczas gaszenia palnika. Rozgarnąłem kupkę popiołu i znów się okazało, że naprodukowało mi się węgla drzewnego, granulki są mniejsze niż przy próbie z wilgotnym pelletem, ale są i nawet się żarzą wypalając na podstawce do drobnego popiołu. Ustawieniami się nie bawiłem, nie bardzo mam kiedy uruchomić to wszystko na dłużej, muszę jeszcze poczytać kilka tematów o niedopalaniu węgla/pelletu, bo widziałem, że kilka nawet tu jest, a ja nawet nie wiem od czego się zaczyna w takiej sytuacji ;)
  7. Nada się, producent nawet przewidział możliwość podłączenia palnika, ale pewnie tylko firmowego. W mojej subiektywnej opinii lepszy był jednak starszy ultima II, który był kotłem dolnego spalania. Teraz już chyba jest nie do kupienia. Sterownik palniki mają swój, tylko niektórzy dowcipni producenci liczą sobie za niego parę stówek, tak samo za podajnik. Trzeba dzwonić i pytać, Ten z filmiku jest sprzedawany jak kompletny zestaw. Nie wiem czy już zrobili, ale miała być wersja z odpinanym sterownikiem, bo aktualnie jest wmontowany w palnik. Jak ktoś chce w innym miejscu musi sobie dłuższy kabelek podpiąć. Jak kocioł ma pełną automatykę do czyszczenia i kilo bajerów to ok, niech swoje kosztuje, za wygodę się płaci. Typowy mały palnik wrzutkowy na pellet jest około 2-3x droższy od palnika na ekogroszek, to już jest spora sumka, ale jak tak popatrzeć na cennik konstrukcji na pellet i porównać ze zwykłymi podobnymi, to nawet po odjęciu ceny palnika cena kotła wydaje się "delikatnie" naciągnięta. Wymiennik rurowy sprawuje się dobrze, nawet bardzo dobrze, w kotłach węglowych też występuje, ale węgiel przy nieumiejętnym obchodzeniu się z nim potrafi naprodukować sporo sadzy i smoły, przez co potencjalny nabywca omija kociołek z daleka stwierdzając "ale przecież mi się to zaraz zapcha". W pelletowych tego problemu nie ma, może być za to inny, wymiennik może okazać się zbyt sprawny, przez co końcówka wymiennika będzie "się moczyć" i rdzewieć, a naprawić to, to praktycznie oznacza wymianę kompletu rur + blachy. Osobiście kotła nie kupowałem, zrobiłem sobie taki na razie prototyp właśnie z rurami, ma swoje różne wady, ale ciepło odbiera bardzo przyzwoicie nawet bez zawirowywania strugi. Co do sprawności, producent podaje sprawność w warunkach laboratoryjnych (pewnie po x próbach), ale jak by nie liczyć, sprawność pelleciaka jest odorobine większa niż kotła węglowego, choć by z tego powodu że znacznie dłużej jest czysty.
  8. Od strony instalacji, potrzebujesz zrobić trochę obliczeń żeby dobrać wężownicę. Nie lepiej będzie jak ktoś zrobi Ci kompleksowy projekt tych zmian? Przyjedzie, pomierzy, policzy, narysuje i możesz brać się za robotę. Jeśli chcesz sam się za to brać za jakiś czas, to polecał bym oprócz info z netu jakąś książkę, może być ta: http://witmir.pl/ksiegarnia/ogrzewnictwo-praktyczne-wyd-ii/77078/
  9. Napisałem priorytet, bo taka sytuacja będzie tylko w momencie grzania CWU, potem pompa CWU się wyłancza i 100% wody idzie przez bufor. Nadal nie napisałeś co to za bufor. Ma wężownicę czy nie? Jak ma, to ilość pięter nie jest istotna, wystarczy że naczynie będzie powyżej kotła, jak nie ma, to wymień na taki co ma i zrób separacje obwodów. Jak się upierasz, że koniecznie instalacja zamknięta to musisz znaleźć instalatora który to zrobi i się pod tym podpisze. Odp na ostatnie - można, jak ich jest mało to nie ma co kombinować z rozdzielaczem, wystarczy obieg dwu rurowy.
  10. http://www.dobreprogramy.pl/Solid-Edge,Program,Windows,12097.html całkowicie darmowy, choć troszkę prostszy od cada LT, radzę zerknąć w komentarze i pobierać bezpośrednio ze strony Siemensa, wymaga pobrania pliku licencji. Aktualna wersja do działania wymaga Win 7 lub 8, na XP i Vista już nie ruszy. Możesz ewentualnie poszukać starszej wersji ST5, ta działa jeszcze na Viście, pliki licencji są kompatybilne.
  11. To są 3 banalnie proste wzory i jedna malutka tabelka przyrostu objętości właściwej wody, dlaczego twierdzisz że brakuje danych, skoro sam użyłeś ich więcej niż potrzeba do obliczenia z tamtych wzorów? cały schemat postępowania też jest znacznie prostszy i krótszy. Ciśnienie które nazwałeś minimalne to ciśnienie statyczne, szybciej jest je policzyć niż kombinować ze szlauchem (h*10-5*999,73*9,81 h - to wysokość napełnienia instalacji do poziomu króćca przyłączeniowego). Temperatura maksymalna to wg większości producentów 95'C, przyrost objętości bierze się z tabeli dla średniej z temperatury zasilania i powrotu. Kalkulatory dla tych samych danych mają rozrzut 15 litrów, obydwa wyniki są prawidłowe. Ten pierwszy kalkulator podaje wyniki bliższe podręcznikowym, drugi dopuszcza osiągnięcie przez kocioł temperatury maksymalnej. Ciśnienie wstępne liczą dla naczynia podłączonego przed pompą, jak ktoś się uprze, że chce mieć za pompą to trzeba jednak ręcznie policzyć.
  12. Faktycznie trochę zimno w tej kotłowni. Speca z miernikiem możesz szukać, ale w międzyczasie zerknij czy jest jakaś regulacja docisku tej pokrywy, albo czy sznur uszczelniający leży tak jak powinien. Przy takim nadciśnieniu jakie robi wentylator palnika kocioł powinien być całkowicie szczelny, a tekst o ciągu kominowym można włożyć do zestawu głupich wymówek.
  13. W moim projekcie wiatrołap/przedsionek ma oryginalnie ogrzewanie podłogowe, w przedpokoju akurat idą wszystkie przewody z rozdzielacza i nawet mimo izolacji będzie troszkę grzało, zobacz w swoim projekcie jak to wygląda, do tego dochodzi łazienka, kuchnia i kawałek salonu. Czy da radę? trzeba policzyć, bierzesz z projektu zapotrzebowanie na ciepło dla pomieszczenia, dzielisz przez powierzchnię podłogi (to tak w dużym uproszczeniu) jeśli wyszło poniżej 100 W/m2 to spokojnie, jeśli więcej to można spróbować poprawić izolację podłogi, dołożyć strefę brzegową lub mały grzejnik, albo odpuścić temat i zamontować grzejnik. Co będzie droższe zależy od materiałów, ładne grzejniki też potrafią sporo kosztować.
  14. W tej wersji masz priorytet na CWU, jeśli pompa od CWU będzie dość mocna to większość wody popłynie tym obiegiem, do bufora trafi mała część, albo nic. Może tak być, po to jest bufor, żeby CO grzało bez zmian, a ciepłą wodę masz szybko uzupełnioną. Nadal brak zaworu bezpieczeństwa. Jaki jest sens robić instalację zamkniętą skoro masz bufor do separacji obiegów (no chyba że to zwykły zbiornik na wodę bez wężownicy i separacji żadnej nie ma)? Wężownica schładzająca to jeden z mitów bezpiecznej instalacji, przy większej awarii brak prądu = brak wody, jeśli stanie się to w nocy, lub gdy nikogo nie będzie to może być problem. Prawa strona może zostać pod warunkiem, że grzejniki dobierałeś jako niskotemperaturowe np 40/30/20, jeśli nie to potrzebna jest dodatkowa pompa i rozdzielacz przed zaworem 3d
  15. Jak pierwszy raz znalazłem ofertę takich mini kotłów, to stwierdziłem że będzie idealny do mojego 91m2 domku, ale cena 17 do 27tys. za wersję z płaszczem wodnym błyskawicznie ostudziła mój zapał. Jak ktoś nie ma wydzielonej kotłowni i ustawi sobie taki zamiast pokracznego kominka to ok, ale w domku z kotłownią trochę się nie kalkuluje. Ten palnik z filmiku który wrzuciłem w kotle u mnie działa tak samo, ale mały 15-25 kW tak ładnie płomieniem kręci dopiero jak się dobrze rozpali i ma do tego miejsce w palenisku, tyle że palenisko starałem się zrobić właśnie pod ten palnik, w innych kotłach może to faktycznie zupełnie inaczej działać i ciężko będzie doradzić konkretny typ kotła pod ten palnik.
  16. Przeglądałem chyba wszystkie dostępne kotły na pellet, jest kilka ciekawych konstrukcji, np ATMOS ma różne wersje - tylko na pellet i z możliwością adaptacji, Greń ma ciekawe konstrukcje, tylko te ceny... Kilku polskich producentów oferuje też zwykłe kotły z możliwością adaptacji. Kostrzewy to raczej wybrał bym Compact bio 10/16kW, bo ten mini przypominający adaptowany na szybko wymiennik z kotła na olej opałowy w ogóle mnie nie przekonuje mimo napchania w niego ceramiki. Większość z nich będzie jednak wymagała dobrego jakościowo pelletu, który się nie spieka. Możesz też kupić palnik mało wrażliwy na jakość, ale kocioł musisz kupić taki do adaptacji, bo producent wykonuje same palniki, wygląda to tak: (filmik jest z dużym palnikiem, ale mały działa bardzo podobnie) ostatnio uruchomiłem go na zawilgotniałym pellecie i naprodukował mi kupkę granulek węgla drzewnego, jak bym się bawił w ustawienia to pewnie by sobie lepiej z tym poradził, ale miałem tego towaru tylko parę kg. Jeszcze są kotły w pełni automatyczne, np Windhager takie robi, jego obsługa ogranicza się do uzupełniania opału i wyniesienia skrzyneczki z popiołem co jakiś czas, czyszczenie i usuwanie popiołu z paleniska jest mechaniczne, masz luksus prawie jak z gazem, oczywiście za odpowiednią cenę ;)
  17. To nie jest tak, że się wrzuca cokolwiek i sterownik kotła wie jak to spalić, taki inteligentniejszy sterownik, ale jeszcze bez sondy potrafi dobrać moc w zależności od kaloryczności opału pomagając sobie temperaturą spalin, ale pare chwil na początku trzeba poświęcić na dopracowanie ustawień. Użytkownik kotła nie wie jakie obroty ma wentylator i ile węgla podajnik podaje w kg, producent to wie i wstępnie ustawia sterownik pod konkretny typ palnika. W tym momencie sterownik mniej więcej ogarnia przeliczanie obrotów śruby i sterowanie wentylatorem na odpowiednią moc, choć nie koniecznie akurat na węglu z Bogdanki. Jak ktoś chce bardzo wiedzieć co robi wentylator i podajnik, to zawsze może wziąć obrotomierz elektroniczny i wagę i sobie pomierzyć np: 1min obracania śruby to X kg węgla, śruba obraca się co t1 sekund przez t2 sekund, czyli w godzinę obraca się t3 minut podając Y kg węgla o znanej kaloryczności, wypadało by mieć jeszcze analizator spalin lub sondę, żeby dobrać odpowiednią ilość powietrza i można liczyć moc paleniska, dokładając jeszcze ciepłomierz udało by się policzyć chwilową sprawność w danych warunkach. Większość jednak nie kombinuje aż tak bardzo i zadowala się wskazaniami sterownika i wizualną kontrolą paleniska.
  18. Ostatnio miałem mało czasu, ale w końcu pokleiłem cudaka. Wyszła przy tym cała długa litania "rzeczy do poprawienia", czyli chyba będę miał nowe hobby. Z najważniejszych: - blacha 10mm - porażka, ale nie z powodu grubości, tylko składu, chyba ma dużo krzemu, "gotuje się" podczas spawania nawet przy mieszance Ar-CO2 i zostaje na spoinie sporo brązowych "perełek", a była szlifowane do białego. Do tego doszło pół dnia łatania przecieków na elementach z tej blachy. - za dużo stężeń, tak to jest, że jak się nie chce dokładnie policzyć, to się trzeba narobić, do tego większość z nich jest z blachy 10mm czyli połowa ciekła. Kocioł przyjął 4,5 bara w absolutnej ciszy i z wyjątkiem jednego miejsca (390x200mm lekko wybrzuszone) wyglądał jak by stał ciągle pusty. Przydało by się mieć wszystkie ścianki z zagięciami, to jednak ładnie działa. - wieeelki, 1,5 metra wysokości, 0,51m szerokości i 0,5m głebokości, a gdzie jeszcze ocieplenie. jak na teoretyczne 18 kW to wyszedł kawał smoka, ale na szczęście nie jest zbyt ciężki. - jeszcze raz wielkość, ale teraz w środku. weszło do niego 190l wody +/-5l. Pieca z buforem nie miałem w planach, ale jakoś tak z braku czasu zapomniałem policzyć wcześniej ile tam wejdzie wody. Przy takiej ilości przydało by się wepchnąć tam wężownicę do przepływowego grzania CWU, palnik pelletowy ma przy rozruchu sporą bezwładność i te 190l wody zapobiegło by szybkiemu wychłodzeniu kotła, a można obejść się bez dodatkowego zbiornika i pompy. Do tego jeszcze parę drobiazgów typu: drzwiczki otwierają się nie w tę stronę co chciałem (błąd na rysunku elementów do wypalenia, z zaspawaniem i wierceniem nowego zestawu otworów dałem sobie na razie spokój), górna wyczystka - jednak lepiej by było otwierać niż zdejmować drzwiczki. Więcej fotek cykne jak go trochę ogarnę z wyglądem, ale to chyba dopiero za jakieś 2 tygodnie.
  19. Tak teoretycznie: Większa histereza = większa różnica temperatur = możliwość osiągnięcia przez palnik mocy nominalnej przez dłuższy czas. Moc nominalna = największa sprawność = najmniejsze zużycie opału. Oczywiście ta histereza w rozsądnych granicach. Żeby te granice rozsunąć jeszcze bardziej, ale nie temperaturowo tylko czasowo, to jak Sambor wspomniał wyżej przydaje się bufor. Jeśli straty ciepła na buforze będą mniejsze niż straty wynikające z różnicy sprawności kotła działającego z zaniżoną mocą lub modulowaną (na przemian minimum/maximum) to oszczędzasz opał. Z pelletem sam mam problem, aktualnie mam tak kiepski, że palnik ma problem z "rozbujaniem się" z z mocy minimalnej, przydusza się i mija z 10 minut zanim się dobrze rozpali (pellet jest mocno pokruszony, ma sporo pyłu). Najlepiej działa w trybie: rozpalanie -> praca na max -> gaszenie.
  20. Nauczyli jak nauczyli, wbili do głowy, że norma to taka święta krowa i wszystko wokół niej się ma kręcić, czyli myślenie też trzyma się tego kierunku. W tych programach jest coś takiego jak średnioroczna temperatura dla danej strefy klimatycznej, dla tej branej do obliczeń wynosi ona 7,9 'C, czyli nawet więcej niż 0. Mogę sobie również policzyć zyski ciepła wewnętrzne i zewnętrzne, a w innym programie również sprawność całej instalacji i orientacyjne zyski wynikające ze strat ciepła kotła, zasobnika cwu i rur w instalacji, wiem, że rzeczywiste rachunki mogą być niższe, co z tego wynika? Nic, bo aktualna norma nie uwzględnia zysków ciepła, a ja mam tak liczyć jak by np. przez cały miesiąc miało być -15 w dzień, -21 w nocy, pochmurno, a do tego jakieś kilkugodzinne awarie zasilania. Koszty ogrzewania z tego powodu też mogę mieć zawyżone, ale przynajmniej nikt mi potem nie wypomina, że mu obiecywałem gruszki na wierzbie. ;) W necie jest sporo różnego rodzaju kalkulatorów kosztów, tu pierwszy przykładowy jaki znalazłem, który uwzględnia również energię elektryczną: http://ag-dar.vaillant-partner.pl/kalkulatory-on-line/kalkulator-kosztow-ogrzewania-domu-i-podgrzewania-cieplej-wody-uzytkowej/ Podaje on bardziej optymistyczne kwoty niż ja, każdy może zobaczyć co dla jego domu będzie drogo a co tanio.
  21. Jako wykonawca mając uprawnienia możesz zmienić projekt i przyklepać, ale projektant nie może sobie zbytnio na to pozwolić, mnie np. uczono, że projektuje się na najbardziej niekorzystne warunki i należy trzymać się norm. Jak to się ma do warunków rzeczywistych? Ano tak jak to napisałeś. Kocioł i grzejniki dobiera się obliczając zapotrzebowanie na ciepło dla pomieszczeń. A co się odejmuje? Nic się nie odejmuje, w aktualnie obowiązującej normie PN-EN 12831:2006 nie uwzględnia się żadnych zysków wewnętrznych, zyski od słońca też nie są brane pod uwagę, przecież projektujemy na niekorzystne warunki, za to straty liczone są wszędzie gdzie się da, do tego jeszcze można dołożyć "potworka" o nazwie "nadwyżka mocy cieplnej wymagana do skompensowania skutków osłabienia ogrzewania". Wychodzą z tego takie wartości W/m2, jak napisałem, mimo że rzeczywistym bliżej do Twoich. Wada jest taka, że zawyża się moc potrzebną na ogrzewanie, zaleta taka, że gdy przez 2 tygodnie jest na zewnątrz -25 i więcej nikt nie wydzwania z pretensjami, że mu zimno i musi w kufajce po domu chodzić. Interpretacja jest prywatna, dla mnie w sytuacji takiej, że zima to na prawdę zima wyłożenie około 800-1000 zł za miesiące grudzień i styczeń, połowę tego za listopad i luty + znacznie rozsądniejsze kwoty za resztę miesięcy to jednak sporo. Przy 15W/m2 maksymalna kwota to około 350-400 zł w najzimniejsze miesiące, to jest tanio, tak tanio, że inwestycja w inne źródło ciepła najprawdopodobniej nie zwróciła by się za życia inwestora. (kwoty wyliczone +- dla taryfy ciepły dom Enei). Oczywiście ktoś inny może uznać pierwszy przypadek za "tanio', a drugi za "prawie darmo".
  22. OZC jest dość wrażliwy na prawidłowe ustawienie przegród, można otrzymać kilka rożnych wyników zmieniając kolejność ścian. Na uczelni testowaliśmy różne programy na tych samych danych i każdy z nich podaje inny wynik, bo każdy ma trochę inne metody liczenia. 8kW na m2? Da się taki budynek postawić, tylko nie wiem czy będzie jeszcze spełniał minimalne normy. To co mi wyliczył to nie jest dużo, gołe projekty nowych domów bez poprawek to zwykle 70-80 W/m2.
  23. Ostatnio liczyłem OCZ dla ocieplonego domku 110,5m2. Beton komórkowy klasa 500, styropian grafit 25cm, strop z wiązarów liczony jako przegroda niejednorodna, pomiędzy wiązarami 30cm wełny, na wiązarach 13cm, fundament 20cm styro+ 35 suchy piasek (jeśli ktoś buduje w terenie z niskim poziomem wód gruntowych, to taki piasek fajnie poprawia opór cieplny podłogi), druga strefa klimatyczna, czyli -18. Wynik 52W/m2 przy wentylacji naturalnej, (z 5,73kW całości strat 1,8kW to wentylacja) z odzyskiem ciepła z wentylacji 43W/m2 , ten ma więcej okien, to parę W dojdzie, ale nie dużo. Jak na zwykły budynek nie projektowany na wzór pasywnego to i tak dobry wynik, ale do ogrzewania prądem nadal za dużo. Prądem ekonomicznie grzeje się od 15W/m2 w dół, chyba że budujemy w Norwegii, przy 40-50 można myśleć o kotle - olej, gaz, pellet, byle miał możliwość czasowego działania, bufor dla pelleciaka mile widziany, PC jak ktoś chce, to do każdego z tych.
  24. Nawisy nad oknami i ogólnie taki szeroki dach robi się po to żeby latem utrudnić słoneczku nagrzewanie ściany i wnętrza przez okno (to jest parę kW których latem nikt nie niechce) . Zimą słońce wędruje znacznie niżej nad horyzontem i nie ma problemu z doświetleniem i podgrzaniem wnętrza o ile pogoda na to pozwala. Taras mógłby być, ale trzeba by dom ustawić tak, żeby taras był od południa, ale jeśli wtedy ściana pokoju 5 z wyjściem będzie na wschód, to rano będzie sauna. Dobrze odgrodzono strefę dzienną i nocną, ale coś za coś - w holl-u (4) ciemno jak w... http://www.studioatrium.pl/projekty-domow/wszystkie-projekty/S-GL-580-Texas,635.html - wersja bez wnęki na taras, koszt praktycznie ten sam, kubatura +1.1m 3, powierzchnia zabudowy bez zmian. Musiałem trochę pomarudzić, całkiem niedawno sam wybierałem projekt i mam jeszcze uczulenie na niektóre wynalazki architektów :P Grzanie, jeśli nie ma gazu to moja propozycja jest taka: pellet -> ekogroszek -> PC . Jeśli nie ma piwnicy to musi to być w miarę czyste grzanie, do groszku wypadało by dorobić drzwi zewnętrzne do kotłowni i też może być czysto. PC dałem na koniec, bo nie widzę w projekcie nic na temat wentylacji z odzyskiem ciepła, a całkiem ładnie by to razem działało.
  25. Jak chcecie się bawić w dość dokładne wyliczenia, to pobierzcie sobie program OZC 5.0 Basic stąd: http://www.sankom.pl/wersje-bezplatne którąś z wersji firmowych, są one bezpłatne, oczywiście nie w wersjach pro, tylko ta podstawowa 5.0 i starsza 4.0. Można też od razu ze strony Purmo wszystko pobrać http://purmo.com/pl/pobierz-pliki/programy-komputerowe.htm program, instrukcję i dodatkowy poradnik http://purmo.com/docs/Poradnik-Purmo-Kurs-OZC-01_2012.pdf Jak ktoś studiuje może sobie załatwić darmowo taki zestaw http://www.intersoft.pl/index.php?programy-dla-budownictwa=studenci, albo wersje demo dla wszystkich http://www.intersoft.pl/index.php?pobierz=demo a stamtąd zestaw " ArCADia-TERMO 5.1 PL" Obydwa programy na początku wyglądają trochę skomplikowanie, ale z instrukcją można je opanować dość szybko.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.