Skocz do zawartości

krisgie

Stały forumowicz
  • Postów

    1542
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez krisgie

  1. A ja się zastanawiam jak ten SAS będzie spalał spiekające paliwo w lecie. Bo ogrzewając tylko CWU, paliwa za często dokładał nie będzie więc i ruch retorty będzie dość rzadki bo jak rozumiem ruch retorty jest napędzany zabierakiem na ślimaku. Ciekawi mnie też jakie będzie zużycie paliwa na mikro-mocach w lecie? Np dla modelu 14kW jest podane zużycie ok. 0.8kg/h przy połowie mocy - a co będzie jak potrzebne będzie 0.5kW? Z prostej proporcji wychodzi poniżej 1.5kg/doba :) co będzie absolutnie niemożliwe ale ciekaw jestem jaka jest minimalna ilość opału? Uprzedzam - jestem tylko teoretykiem i pierwszy kocioł na eko będę miał dopiero na wiosnę :).
  2. Animus, a jakim opałem pali ten sąsiad? To jest węgiel z gatunku łatwych czy tych trudnych-spiekających? Bo ja osobiście jestem ciekaw jak się sprawuje ten kocioł na spiekających groszkach bo z tego co się tutaj dowiedziałem ma obrotowy palnik Pancerpola który chyba nie jest palnikiem II generacji? Czy to co napisałeś powyżej oznacza że kocioł nie moduluje mocą tylko pracuje na 100% i się odstawia lub zwalnia? Bo pisałeś kiedyś że namawiałeś sąsiada na 14kW ale on się uparł na 19kW a tutaj piszesz że pracuje na 100% mocy? Może ja coś źle zrozumiałem i chodziło Ci że "dłużej pracuje" a nie że "dłużej pracuje na 100%"? Czy udało Ci się już zamontować do swojego kotła sterownik i czujnik żaru? Masz już jakieś wnioski?
  3. krisgie

    Camino Kwd3

    Było trochę czasu w długi weekend i wyremontowałem kocioł (Camino 3/6 1978), tzn założyłem mu jedne i drugie drzwiczki, czopuch, ruszt przedpaleniskowy oraz miarkownik Regulus. Zasypałem kocioł na maxa i odpaliłem. Jako że było na zewnątrz dość ciepło, kocioł ustawiłem na 50st a i tak w domu było za ciepło, ok. 22-23st i trzeba było co jakiś czas otwierać okna :). Przy takiej temperaturze palił mi się ok. 20 godzin. Dość często obserwowałem temperaturę oraz spaliny z komina. I tak: po rozpaleniu oraz w pierwszej fazie palenia temperatura na kotle podnosi się dość wolno i z komina trochę kopci. Może nie tak jak kiedyś kiedy nie wiedziałem o paleniu od góry ale i tak chyba za dużo. Dym jest koloru szaro-jasno-niebieskiego i nie jest go mało. Nie wiem czy taki powinien być ten dym i tyle? Po całkowitym rozpaleniu wsadu już na etapie koksu, z komina prawie nic nie widać i to mnie bardzo cieszy. Trzeba dobrze się przyjrzeć by coś zauważyć. Miarkownik dość stabilnie trzyma temperaturę i generalnie chyba jestem zadowolony. Ale widzę że będę musiał trochę poeksperymentować z powietrzem wtórnym bo podejrzewam że dość duża ilość dymu w początkowej fazie zależy od tego PW. Co prawda próbowałem majstrować przy górnej klapce w pierwszym etapie i jakoś specjalnie nie zauważyłem różnicy w ilości dymu. Ale to ciężko porównać. Różnica była za to w drugim etapie palenia bo po lekkim 1-2mm odchyleniu klapki w górnych drzwiczkach temperatura na kotle podniosła się o te 2-3 stopnie. Uznałem więc że na tym etapie powietrze wtórne nie jest potrzebne i całkowicie zamknąłem górną klapę co poskutkowało tym że temperatura w przybliżeniu była taka jak na miarkowniku a różnicy w ilości i jakości dymu z komina nie zauważyłem. Tak się zastanawiam czy ilość dymu w pierwszym etapie nie wynika z ustawionej zbyt niskiej temperatury na kotle? Może dopiero jak przyjdą większe mrozy i trzeba będzie ustawić 60-70st ilość dymu się zmniejszy? A może właśnie tak ma być jak jest u mnie? Proszę bardziej doświadczonych użytkowników górnego palenia o rozwianie moich wątpliwości lub poradę co jest u mnie nie tak. Z KPW nie eksperymentowałem na razie. Może na tym trzeba się skupić? Pozdrawiam: Krzysztof
  4. krisgie

    Camino Kwd3

    Mam jeszcze jeden dylemat. Chodzi o miarkownik ciągu. Nigdy nie miałem go w swoim kotle i mam pewien problem ze zrozumieniem jak działa w niektórych przypadkach. Rozumiem że steruje powietrzem pierwotnym podnosząc i opuszczając klapę w drzwiczkach ale co zrobi w momencie gdy wsad się kończy palić? Z jednej strony będzie widział że jest niska temperatura więc powinien podnosić klapę ale z drugiej strony byłoby lepiej gdyby w takim przypadku zamknął klapę by nie wyziębiać paleniska i wymiennika. Czy dobrze rozumiem podejrzewając że w takim przypadku klapa będzie cały czas podniesiona wyziębiając palenisko?
  5. krisgie

    Camino Kwd3

    Witam wszystkich. Mam Camino 3/6 z 1978 roku :). Ma już więc 34 lata i miałem go wyrzucić i zmienić na jakiś nowszy bo jest już nieszczelny (obieg powietrza) ale po przeczytaniu wątku "Ekonomiczne spalanie węgla kamiennego" według Last Rico oraz niniejszego wątku, postanowiłem go wyremontować. Zakupiłem u Producenta drzwiczki zasypowe i popielnikowe, płytę wyczystki, ruszt przedpaleniskowy, czopuch oraz miarkownik ciągu. Wymiennik jak na razie jest szczelny i niech tak pozostanie. Mam nadzieję w długi weekend wyremontować kocioł i poeksperymentować. Oczywiście eksperymentowałem juz metodę LastRico tydzień temu i jestem na razie zachwycony pomimo iż kocioł jest nieszczelny. Zasypałem tylko 1/3 węgla na palenisko bo bałem się by kocioł mi nie zwariował i nie zagotował wody (lewe powietrze) i przy 60stopniach palił mi się ok. 8 godzin nie dymiąc i względnie stabilnie trzymając temperaturę bez miarkownika (sterowanie ręczne). Mam nadzieję że po uszczelnieniu kotła oraz montażu miarkownika, nie będę musiał biegać co godzinę do kotłowni i stałopalność wzrośnie mi do kilkunastu godzin :). Wygląda na to że dopiero po 10 latach palenia nauczę się palić ekonomicznie i czysto... :) Pozdrawiam: Krzysztof
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.