Treść opublikowana przez kaczy
-
Sadpal - czy warto?
ja przez kilka lat stosowałem sadpal i gorąco go polecałem :) - ale od tego sezonu leży sobie około 2kg na pamiatkę i nie użyję tego już więcej..bo nie mam potrzeby sam stosuje sadpal i sobie chwale ,szczególnie podczas czyszczenia pieca ,a te ekologiczne wypowiedzi sposobu palenia sobie darujcie sknerusy..... chyba nie chodzi ludziom o koszt lecz o coś innego.. ;) sadpal powoduje podwyższenie temperatury spalania i rzeczywiście jest pewnego rodzaju antidotum na niewłaściwe spalanie. optymalnie ustawiony kocioł znamienny tym,że w wymienniku biało lub siwo a pozostałości sadzy odpadają płatami.. :) ..a jeżeli komuś mało to niech dołoży do owego spalania turbulatory a zobaczy jak wymiennik może wyglądać bez sadpalu pozdrawiam :D
-
Komin
z reguły kominy teraz buduje się za duże... :D . portki mogą spowodować to iż komin nie będzie wygrzany - ale tego jak na razie nikt nie sprawdzi. Jeżeli jest dobry ciąg to ja osobiście bym nic nie ruszał - jestem po sytuacji odwrotnej - zmniejszenie komina :) rozwiązaniem jest - lepsze spalanie aby nie miało co brudzić komina :) pozdrawiam
- Zawirowacz Spadlin
-
Zmniejszenie Przekroju Komina
odpowiadam co i jak jak na spowiedzi :) spalanie jak wspominałem ok,piec nieco zmodyfikowany, 70kw ale ruszt nieco pomniejszony,dołożony kanał szamotowy i 6 turbulatorów spiralnych. ..opisywany problem to nadmierne wychładzanie komina w górnej części - jakieś 2-3 metry od szczytu komina - pomimo ocieplenia komina na strychu. Sadzy jako tako nigdy nie miałem w kominie - a to wasza zasługa i wielkie dzieki za to B) , jedyny mankament to mokry komin na górze. Doszedłem do wniosku,że niby wszystko jest cacy.Kocioł fajnie spala przez kilka minut i kilkanaście lub kilkadziesiąt minut czeka - więc opcji aby komin się wygrzał niet :angry: . opcje zjawiły się dwie :) 400 lub 500C w komin - mała huta w domu i potężne straty na korzyść komina lub zwężenie(dzięki za poradę Heso) ..tak więc diametralne znaczenie ma przekrój jak i wysokość. Im wyższy komin tym przekrój może być mniejszy.Nie mając nic pod ręką zmodyfikowałem wylot z fi 200 na fi 120 - pozostałości z olejaka. Myslicie,że się nie paliło - paliło a jakże i aż huczało,mogłoby tak pozostać gdyby nie to,że za mały przekój komina powoduje zmniejsznie ogólnej mocy kotła i smolenie wymiennika.Kocioł pomimo dostarczania powietrza do spalania w odpowiedniej ilości nie osiągał swojej mocy co objawaiało się w moim przypadku magicznymi 120-140C na czopuchu i nic więcej oraz mazią w wymienniku. Ostatecznie wylot spalin został zmieniony na fi150 i jestem bardzo zadowolony :) . Komin robi się cieplutki i skończył się efekt zimnego komina(nie ma skrapalnia) pomimo,tego iż na razie u nas ciepło na dworze - brak przymrozków, zrobi się zimniej,będzie jeszcze lepiej - kociołek będzie częściej zasuwać. ....po tej zmianie zauważyłem,jeszcze jedną ważną zależność....zbyt duży ciąg powoduje zbyt szybki przepływ powietrza przez warstwę żaru co objawia się szybszym zapopielaniem(częściej trzeba kocioł rusztować) i nadmiernym wychładzaniem warstwy żaru co powoduje niedopał i zwiększone ilości popiołu...Przedtem wybierałem u siebie jakieś pół wiaderka na dzień(zganiając winę na dziadowski węgiel) - teraz widzę ,że będzie może tyle na tydzień :o . tak więc to święta prawda,że dobór komina tak samo ważny jak i wybór kotła ....postarajmy się o dobry ciąg w naszych kotłach,który powoduje nie huragan wyciągający ciepło i popioły ponad komin oraz schładzanie paleniska a spokojne spalnie,które przyniosą wymierne korzyści :) pozdrawiam Was maniacy jarania.........spalanie i jaranie ma w sobie to coś... :angry: ,choć ostatnio u mnie moda na e-palenie, ciekawe kiedy zawita do kotłowni :) pozdro jeszcze raz
-
Zmniejszenie Przekroju Komina
Witam Panowie!!! Pali się u mnie całkiem fajnie i tak jak chciałem,jednak problem to skropliny na końcu komina ;) i to mnie martwi. Nie jest to wina opału,itd,itp - lecz tego że kocioł długo czeka na podtrzymaniu.Aby było cacy musiałbym trzymać na czopuchu 300 lub 400C - a gdzie tutaj ekonomia spalania?? ...zasłyszałem że samo zmniejszenie wylotu spalin może spowodować ocieplenie całego komina??? czy takie coś ma sens i się praktykuje - aby pozbyć się kondensatu??? za info wielkie dzięki i pozdrawiam ;)
-
Grzejnik Zimny Na Dole
czyli wszystko OK :huh: - o co biega??? przyczyną takiego zachowania może być bardzo duże wychłodzenie pomieszczenia - grzejnik szybko oddaje ciepło, ewentualnie zbyt mała prędkość przepływu. Jeżeli pomieszczenie się dogrzeje - wtedy jak odkręciśz go na maksa to powinien się zrobić cały ciepły, jeżeli zależy Ci aby był nawet teraz ciepły to zwiększ temperaturę na piecu lub zwiększ obroty pompy pozdro ;)
- Głowice Termostatyczne
-
Spalanie Węgla
zgaduj,,,nie zgaduj... :) klapka od nowości nie ruszana bo mi nie potrzebna - ciąg jest dobry, zarówno na zimnym jak i na ciepłym kominie. kociołek to oryginał kostrzewy, dostępny na ich stronie, przekrój też, to warmet sds ceramik. jak wspominałem za jakiś czas zacznę nim palić na cały gwizdek(w trybie ciągłym). Biały dym był teraz, może rzeczywiście wilgoć w kominie :) . W każdym bądź razie barwa płomienia w gardzieli od białej wzwyż - boję się czy to nie przejara blach :) , dlatego też wyskoczyłem z tym ostatnim postem, może nieco lepiej przydławić powietrze aby temperatura płomienia spadła na żółtą lub pomarańczowo- żółtą?? :)
-
Spalanie Węgla
hmmmm....siedzę i myślę,myślę i siedzę... biały dym z komina może powodować również zbyt duża prędkość spalin, co powoduje niedopał i ucieczkę przez komin - może tutaj jest pies pogrzebany??? :) mógłbym się tego czepić - tym bardziej,że w gardzieli nigdy nie ma popiołu - na bieżąco jest porywany - co o tym sądzicie??? przymknięcie klapki popielnika to chyba niezbyt dobry pomysł bo automatycznie obniży temperaturę spalin....a może przesłona w czopuchu lub zwężenie komina???
-
Spalanie Węgla
przedpiec a kocioł jako wymiennik to piękna sprawa - ale marzenia nie zawsze się spełniają :) . przeróbka na kocioł z podajnikiem odpada - od pewnego czasu jestem zwolennikiem,iż im mniej automatyki tym lepiej :) . Osobne palenisko jak najbardziej tak - jednak w moim przypadku kociołek musi "trzymać" około doby - bez zaglądania - to też ogranicza mnie do większych przeróbek. kocioł miałem rozpalony próbnie,myślę,że za 2-3 tygodnie odpalę go i będzie zasuwać już do wiosny - wtedy dam znać co i jak :) ..gdyby cos Wam zaświtało ciekawego to dajcie znać, ja będę dalej główkować co zmienić lub co ulepszyć pozdrawiam maniaków spalania :)
-
Spalanie Węgla
a-w....pamiętam nasze boje :) ale ja nie chcę się poddawać bo dla mnie nie ma opcji - wymiana kotła. spalanie jest dobre lecz chciałbym aby było jeszcze lepsze - w tym jest całe sedno. Ludzie smrodzą na czarno i im to "zwisa", ważne,że mają ciepło :) . My staramy się palić albo bez dymu albo z białym dymkiem,który chyba lepszy jest od czarnego kopciucha :) Gdy zakupiłem kostrzewę byłem zachwycony,że w chacie jest ciepło i że kocioł długo trzyma - to mi wystarczyło...Lecz po jakimś czasie człowiek wymaga coraz więcej. Zapragnąłem aby był biały dymek z komina - czyli aby spalać bardziej czysto - i to mi się udało :) teraz chciałbym nie mieć dymu i tyle :)
-
Spalanie Węgla
Witam i dzięki za odzew!! :) Co nieco na temat mojej kostrzewy...jak wiadomo spalanie dolne :) Widok komory zasypowej i rusztu: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/605443557f311a52.html widok komory po dołożeniu szamot: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c615662a0b53ff37.html widok komory od strony drzwiczek dolnych: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/735ef7d2941775ae.html widok gardzieli z góry: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/947ecad8a89f056b.html ....jak widać mam coś zrobione na zasadzie palnika,jedna strona i druga wyłożone szamotem.Od strony gdzie widać teownik szamoty są poukładane do samej góry - łącznie 10 sztuk - wyjęte aby zrobić zdjęcie :) zdjęcie zrobione 2 lata temu, aktualnie w miejscach czerwonych "kropek",zawieszone są turbulatory - łącznie 6 sztuk, wykonane z płaskownika 25x5mm o długości 60cm - skręcone wokół własnej osi płaskowniki: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c28b2afbf4cca4c8.html dzisiaj uszczelniłem klapkę w dolnych drzwiczkach i planuję zacząć tak palić aby gdy sterownik zamknie klapkę to kocioł będzie diabelnie szczelny, nie będzie powietrza to i może fukania niet :) . Ewentualnie uchylę nieco dolną klapkę na 2-3mm aby był stały dostęp powietrza.....no ale właśnie,która opcja lepsza????? co jeszcze mogę wymodzić aby spalał lepiej???
-
Spalanie Węgla
Witam serdecznie!!! Panowie,każdy wie co mam i znów zaczynam coś knocić,bo dzionki coraz chłodniejsze :) . Na dzień dzisiejszy w moim warmecie: zmniejszona komora o 40%,gardziel szamotowa i 6 turbulatorów - wszystko przechodzi bieżące testy. spalanie niby jest piękne jednak zastanawia mnie sprawa koloru dymu ze spalania węgla typu orzech. Czy ktoś może wie co znajduje się w śnieżnobiałym dymie z węgla??? Po części para wodna ale co jeszcze??? Czy białe dymienie może być spowodowane zbyt małą lub zbyt dużą dawką płomienia???....i jeszcze jedno...różne szkoły i różni ludzie.Co jeszcze ulepszyć aby spalić i ten dymek?? Jak to jest w końcu z tą klapką powietrza(drzwi od popielnika) ,jedni mówią że na stale nieco uchylona, inni ,że szczelna na amen. Ostatnio pojawiają się u mnie wybuchy po zamknięciu klapki prze miarkownik - gdy klapkę uszczelniłem prowizorycznie niby te wybuchy się zmniejszyły - ale co wtedy się dzieje w kotle??? Wiadomo nie ma powietrza - nie ma zapłonu ale czy wtedy nie następuje wydzielanie się sadzy i syfienie wymiennika??? za info dzięki :)
-
Pompa Omi (omnigena)
u mnie zasuwa 3 rok i jest ok. Kiedyś byłem zdania,że tylko grundfos - jednak wg mnie marka już nie ta i trwałość inna :D . Mam jedną grundfosa,która ma już chyba 30 lat i nie chce się rozsypać :rolleyes: - ale to były inne czasy. Na dzień dzisiejszy jestem zdania,że jak mam dać za pompę 4 czy 5 stów to za to mam 3 lub 4 pompy np.typu omi i z pewnoscią wyjdzie to mnie taniej nawet gdyby kazda trzymała tylko po 2 lata - bo taką mają gwarancję to i tak jest zysk pozdrawiam <_<
-
Spalanie Owsa
nic dziwnego w tym ,ze co niektórzy spalają owies czy jakiekolwiek zboża. W mojej okolicy wielu ma kociołki na spalanie zboża - przede wszystkim owsa - raczej nie mówi się tutaj o marnotractwie,bo można u nas zakupić owies "niezdatny do dalszej obróbki", w wielkim skrócie - zaparzony,zbutwiały,ten który nie został skarmiony i zalegiwał kilka lat :angry: . Nie przerobisz go na chleb i nie skarmisz dla tuczu - bo się rozchoruje. Czyli kupujesz coś co może nawet śmierdzieć lub wyglądać jak plewa a się pali :D . Minusem czasem jest to iż kupisz za grosze ale zanim spalisz musisz dosuszyć - no i mniejsza wartość kaloryczna oraz niewielki smrodek z komina,którego nie potrafię określić <_< . Plusy to spalanie bez dymu. To co jeszcze zasłyszałem, to wielu kotlarzy,którzy mają kotły na pellety też pali owsem bez jakichkolwiek przeróbek - potrzebna tylko zmiana nastaw komputera pozdrawiam :rolleyes:
-
Prosze O Pomoc
Wybudowałem dom i przyszło zrobic ogrzewanie..... zdecyduj się - Ty wybudowałeś,ojciec czy fachowiec :) , kogo dom tego problem i raczej nikt inny nie ma prawa się mieszać - to proste :) jeżeli problem tylko z fachowcami a nie z ogrzewaniem to weź trzeciego fachowca :) Nie bede sie sprzeczał z moim ojcem ani fachowcem bo wiem ze oni i tak wiedza swoje . ... jeżeli nie Twój dom lub nie masz siły przebicia to się nie wcinaj :) pozdrawiam
- Pomoc W Wyborze Bojlera
-
Dziwne Zachowanie Bojlera
u mnie zamiast terkotania było piszczenie :D ,pomogła wymiana zaworu bezpieczeństwa(groszowe sprawy), wymień i powinno być ok. Jeżeli jest to zawór bezpieczeństwa z zaworem zwrotnym to uszkodzeniu mogła ulec uszczelka lub sprężynka - w efekcie końcowym może to powodować cofanie się c.w.u do instalacji - stąd te nadmierne spadki temperatury pozdrawiam :lol:
-
Piec Na Drewno, Nie Zagazowujący.
ani jeden ani drugi u mnie nie ma zaworu czterodrożnego i żadne nie ma bufora - jedyne "buforki" to bojler c.w.u. :D . Zawory czterodrożne są chyba obligatoryjnie aby zachować gwarancję - ale nie mam pewności. Niestety wtedy gdy je kupowałem było trochę inaczej (przynajmniej u mnie)- mniejsza o to.W każdym bądź razie i jeden i drugi montowałem sam i sam robiłem pierwsze odpalanie. Ten większy byczek był robiony pod specjalne zamówienie dla mnie gdyż wtedy nie bawili się w takie wielkości. swego czasu jak wspominałem tym 70kw grzałem tylko c.w.u. - zero problemów z gotowaniem - jednak na unisterze - na fabrycznym gotował wodę - mały odbiór i za duże podbijanie temperatury po wyłączeniu dmuchawy - pomimo iż była na minimum i przysłonięta pozdrawiam
-
Piec Na Drewno, Nie Zagazowujący.
to i ja może swoje 3 grosze :) ja mam kostrzewę 70kw na unisterze - palę tylko węglem,ojczulek ma kostrzewę z fabrycznym sterownikiem coś około 18kw - ogrzewa około 180m2 - stara poniemiecka chałupa i pali praktycznie tylko drewnem - wszelkiej maści B) .Sporadycznie w największe mrozy miesza drewno z węglem - ale to tylko ze względu na to iż nie chce mu się zbyt często latać do kociołka :D . Na samym węglu kociołki trzymią podobnie - 18 - 24h - nawet w tęgie mrozy - to moje spostrzeżenia i na moich chałupach - tak więc są tylko orientacyjne :) .Na drewnie średnio 8-14h.. U ojca pali się co popadnie - drewno różnej maści - czasem aż się niestety leje i z drewna i z komina(mokre) - da się takim palić ale jak wiecie jest to totalne marnotrawstwo. :D . Optymalne to drewna liściaste,suche lub przesuszone.....no cóż każdy chwali swoje.... co zechcesz to kupisz - kociołki u mnie mają po 4 czy pięć lat. Na swojego chucham i dmucham - patroszę i przerabiam jednocześnie regularnie czyszcząc. Ojczulek czyści jak nie da się już palić :lol: . Jestem zadowolony i nie żałuję zakupu - ale to słowa "pomysłowego dobromira" :P , bo nieważne jaki kocioł bym kupił to i tak bym w niego łapki pchał aby coś sknocić lub poprawić :) pozdro serdeczne
-
Tego Sie Nie Da Zrobić!!!
ehhh Panowie!!! niesmak i goryczka się tutaj wdarła :D a po co to wszystko!!! nieważne kto komu słodzi bo nie o to tutaj chodzi!! owszem są dobre lub prawie dobre kotły z wielką sprawnością za wielką forsę - kto nie ma niech kupuje i wywala 5-10-15 czy więcej tysięcy. Jak kogoś stać to proszę bardzo :D chyba trochę wszyscy zboczyli z kursu.Nie szukamy tutaj gotowych rozwiązań bo tego pełno w necie i niepotrzebne do tego żadne forum. Szukamy czegoś by ukręcić bata z niczego :lol: czyli spalać naturalnie i ekologicznie a tutaj niestety ale przyznać musicie prym wiedzie heso. co z tego,że jakiś koleś ma piec co spala z wielką sprawnością i ekologicznie. ja też mam piec co spala w miarę czysto i ekologicznie z wielką sprawnością - to mój olejaczek :P co niektórzy zapomnieli,iż w większości skupiamy się nad spalaniem węgla i drewna a przynajmniej w tym temacie. nie szukamy tutaj gotowych rozwiązań ale poszukujemy czegoś co ma się dopiero wykluć lub też czegoś co może sprawić by nasze poczciwe kociołki nabrały werwy i liznęły ekologii. nie o to chodzi - pokaż kocioł a ja go kupię ale chodzi o to :pokażę Ci kocioł a ty spraw by spalał jak tamten z prospektu - czy to się da - rafalle??? z czarnego węgla uzyskać biały dym lub wyciągnąć tyle aby pozostała tylko para wodna - oto przesłanie przynajmniej dla mnie :) pozdrawiam serdecznie B)
-
Wziernik Do Kotła
Witam Panowie!!! Chciałbym założyć sobie coś takiego jak w temacie,skąd wziąść takie ustrojstwo?? Da się z czegoś wykonać lub dociąć??. Jak to zamontować w drzwiczkach - czy silikon wysokotemperaturowy wystarczy??. Temperatura jaką by musiał wytrzymać to pewnie do 1000C - widok na kanał szamotowy za info wielkie dzięki :)
-
Tego Sie Nie Da Zrobić!!!
Kaziu!!! :) - ekonomiczne spalanie to optymalne spalanie - inaczej raczej być nie może.. :) . Oczywiście wymiennik to podstawa - ale poniekąd masz racje - można spalać optymalnie i nieefektywnie - brudny wymiennik lub wadliwie skonstruowany wymiennik - duże straty w komin. Niestety strata musi być zawsze przy spalaniu paliw stałych - ogrzanie komina - inaczej lipa :) - niestety. Swego czasu robiłem niewielkie testy - temperatura wody grzewczej w granicach 60C - spalin o 5-7C wyższa - da się - możesz wierzyć lub nie - jednak przy takich nastawach możemy się szykować na coroczną wymianę komina - a nie o to przecież tutaj chodzi. W swojej chałupie mam dwa poligony doświadczalne - kostrzewę i piec olejowy.W tym drugim są również wielkie możliwości do popisu. Choć co niektórzy twierdzą,że olejak to olejak - wtyczka do gniazdka - odpalają i jak chuczy i grzeje to wszystko jest cacy... - ale właśnie nic z tych rzeczy. Na optymalne spalanie składa się tutaj tak samo szereg czynników - wielkość dyszy(przepustowość),ciśnienie wstępne pompy,rodzaj stożka,ciśnienie na dyszy,kształt komory spalania,wymiennik,itp,itd....i na finał rodzynek czyli to nasze kochane powietrze. Dzięki niemu z olejaka i zwykłego pieca zrobisz kopciucha lub piec o pięknym spalaniu.Testując różne palniki olejowe wiem,że dzięki powietrzu(jego ilości) możesz czyścić piec olejowy raz na tydzień lub raz na kilka lat.Możesz ustawić taki płomień,który będzie ledwie dawał poświatę i potężne kłęby dymu lub płomień,który będzie płomieniem w kolorze niebieskawym o potężnej temperaturze i dużej sile przepalania blach.Tak więc za mała i za duża dawka powietrza to straty - o czym cały czas tutaj drążymy.Wszyscy tutaj dążymy do tego aby spalać czysto i ekonomicznie z niewielką lub żadną stratą - nierealne?? Każdy dym z komina to strata, nawet para wodna nad którą już są przeprowadzane liczne eksperymenty,bo jak wiadomo wodę można również spalać. Marzy mi się i pragnę dalej opalać węglem - optymalne rozwiązanie dla mnie - ale moim marzeniem jest bym spalał go tak jak spalanie przebiega w moim kotle olejowym. Na dachu dwa kominy spalinowe - olejak i kostrzewa. Będę drążył temat i swój kociołek tak długo aż z obu kominów będzie wylatywało prawie to samo - a niewprawne oko przechodnia o każdej porze roku powie,że koleś ma włączonego olejaka :) . Jestem prawie blisko,bo moje testy i modyfikacje mają dla mnie sens i przynoszą wielką satysfakcję - widać to było również na moich fotkach niegdyś załączonych - dym z komina. ...niestety póki co zawsze brakuje tego trochę do pełni satysfakcji :) . tak więc modyfikacji i wariacji będzie u mnie ciąg dalszy - by spalać czysto i ekonomicznie B) pozdrawiam wszystkich maniaków spalania :)
-
Tego Sie Nie Da Zrobić!!!
heso - piękny palniczek :) i czekamy na defa temat nie przygasa bo każdy coś knoci i modzi w swoich podziemiach. Jak wiecie też miałem juz kilka przejść ze swoim kociołkiem(kostrzewa 70kw) i cały czas coś modzę...Opisy i informacje tutaj cenne i piękne - jednak dla zwykłych zjadaczy(laików) kotłów nieużyteczne - bardziej by się przydało co wyciąć a co wspawać w kociołku :) ..aktualne moje testy zawęziłem do zmiany powierzchni paleniska - gdyż w kostrzewie jak wiecie jest ściana szamotowa i tam nie da się już za dużo zwojować. Marzy mi się ruszt wyłożony szamotem - jednak chyba w moim przypadku nierealne - nie mam pomysła jak to zrobić.Jeżeli ktoś wygasza kocioł to jak najbardziej - wybiera popiół lub jego pozostałości i rozpala od nowa. Ale co gdy ktoś pali w trybie ciągłym i nie wygasza kotła?? :) - gardziel wąska i jak poradzić sobie aby się nie zapychała - wybieranie popiołu też chyba niemożliwe.. ale do rzeczy.... palenisko zmniejszałem sukcesywnie - aż w końcu doszedłem do wymiarów 20X30 - jest to fajna zabawa bo można by dojść do takich wymiarów aby piec praktycznie cały czas pracował i nie miał przestojów - brak sadzy i brak dymu. Jednak w owym zmniejszaniu paleniska jest jedna zależność... Przyjmując iż chcemy cały czas zachować na czopuchu temperaturę około 150C po każdym zmniejszeniu paleniska musimy zwiększyć ilość powietrza do spalania.- tak jest przynajmniej w moim przypadku. Zastanawia mnie gdzie się kończy granica ekonomiki owego zmniejszania paleniska.Więcej powietrza - to większa ilość ciepła(powietrza w komin)??? - czy dobrze rozumuję?? B) - pouczcie i nie śmiejcie się spece. Przed modyfikacjami - fabryczna komora spalania - klapka dolna uchylona na 5-7mm - temp. spalin 150C po zmniejszeniu paleniska - 20X30cm - klapka uchylona na około 1,5cm - temp. spalin 140-150C na czopuchu jak rozumuję mniej opału(mniejsza komora) - więcej powietrza w celu zwiększenia prędkości przepływu gorących gazów?? - które spowodują ową temperaturę spalin na czopuchu - czy to ma sens??
-
Dobór Pompy Do Cyrkulacji
jeżeli chodzi Ci o pompę cyrkulacyjną..tak jak wspominałeś czyli do c.w.u. to taka w zupełności wystarczy. Pompa do c.w.u. nie ma wody "przetaczać" kilometrami :mellow: , a tylko wymusić jej niewielki obieg(ruch). Ja mam chałupę 12x24m,..piwnica,parter i piętro i pompa 15pwr14c doskonale sobie radzi w takiej landarze...Kiedyś miałem zamiast niej podpiętą grundfosa 25-40,też zasuwała ale nawet na 1 biegu prędkośc za duża - szumy w rurach i bojlerze. Jeżeliby Ci chodziło o pompę obiegową czyli do c.o to w wielkim skrócie przyjmuje się iż: 1.dom parterowy (kocioł i grzejniki na parterze) => pompa o wysokości pionu 2m 2.dom parterowy (kocioł w piwnicy, grzejniki na parterze) => pompa o wysokości pionu 4m 3.dom piętrowy (kocioł w piwnicy, grzejniki na parterze i piętrze) => pompa o wysokości pionu 6m 4.dom piętrowy (kocioł w piwnicy, grzejniki na parterze oraz na dwóch piętrach) => pompa o wysokości pionu 6m lub 8m. Jeżeli w instalacji jest osobny obieg na bojler (wymiennik) ogrzewający ciepłą wodę użytkową to wodę z c.o. poprzez płaszcz wodny lub wężownicę bojlera najczęściej przetacza pompa o wysokości pionu 2 lub 4m. pozdrawiam :o