redo10000
Stały forumowicz-
Postów
428 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez redo10000
-
Mam takie pytanie - dlaczego producenci bojlerów zalecają montaż zaworów zwrotnych-bezpieczeństwa (bardzo często jest to jeden zintegrowany zawór łączący te funkcje) tuż przy bojlerze na dopływie zimnej wody wodociągowej? Moim zdaniem nie jest to zasadne. Pamiętam do dziś - jak byłem dzieckiem instalację na podkowę bojlera zasilanego z kuchni węglowej. Nie było tam żadnych zaworów zwrotnych ani zaworów bezpieczeństwa. Ciśnienie szło w sieć aż miło i nie miało żadnych szans rozerwać bojlera. No ale wówczas nie było np. zaworów skażeniowych czy wodomierzy jednokierunkowych. Według mnie, jeśli w instalacji za wodomierzem jest zawór skażeniowy, to z zaworu zwrotnego przy bojlerze można w ogóle zrezygnować, a zawór bezpieczeństwa zainstalować nie przy bojlerze, ale od razu za zaworem skażeniowym, wodomierzem lub reduktorem ciśnienia. Wówczas ciśnienie podczas podgrzewania wody w bojlerze najpierw weszłoby w całość sieci wewnętrznej zwiększając je do 6 bar, a dopiero potem zawór bezpieczeństwa zacząłby kapać. W części przypadków mogłoby to wyeliminować konieczność stosowania naczyń przeponowych na CWU i tym samym ograniczyć wydatki przeciętnego Kowalskiego związane z zakupem i instalacją naczyń przeponowych i zaworów zwrotnych. Wiem, że ściśliwość wody przy ciśnieniach rzędu 6 czy 10 bar jest pomijalnie mała, no ale jeśli ktoś ma ciśnienie w sieci np. 4 bary, to najpierw wzrosło by sobie ono do 6bar, a dopiero potem zawór bezpieczeństwa zacząłby kapać. Przy małych bojlerach być może nigdy nie zacząłby kapać. Co o tym sądzicie drodzy forumowicze?
-
Swego czasu z tym walczyłem - też mam ciśnienie 6 bar, mieszkam niedaleko wodociągów. Reduktor kupiłem, ale i tak z bojlera kapie podczas grzania, a nawet niekiedy leci ciurkiem (jak w piecu dam popalić a mam 35kw mocy nominalnej). Zawór bezpieczeństwa wymieniałem już swego czasu ze trzy razy. Bez efektu. Poddałem się - podstawiam naczynie pod zawór bezpieczeństwa i co kilka dni wylewam trochę wody. Nie przeszkadza mi to, bo jest to w piwnicy. Swoją drogą większość zaworów bezpieczeństwa jest zintegrowana z zaworem zwrotnym. Moim zdaniem to chyba nie do końca potrzebne, bo gdyby zaworu zwrotnego nie było, to najpierw ciśnienie pójdzie w całą instalację wewnętrzną (zakładając, że jest zawór skażeniowy) a dopiero potem zacznie kapać z bojlera. Niektórzy twierdzą, że woda się wyleje z bojlera i grzałka spali, gdy wodociągi zakręcą wodę. Moim zdaniem tak nie jest, bo sam zawór skażeniowy jest zaworem zwrotnym, nadto chyba niektóre wodomierze są wyposażone w zawór zwrotny. Więc po co ta integracja zaworu zwrotnego z zaworem bezpieczeństwa - nie mam pojęcia.
-
Dziękuję wszystkim za pomoc, w tym szczególnie Panom majshi, automatykowi oraz samborowi. Czyli zostawię tak jak jest to naczynie 25l. Chyba źle nie będzie. Chociaż na necie piszą, że te pojemności naczyń są nominalne, a to oznacza, że pojemność użytkową nalezy w praktyce przyjąć jako ok. 0,7-0,6 pojemności nominalnej naczynia. Tak czy owak i tak spełnia to warunek, że pojemność naczynia jest równa 10% objętości wody w instalacji.
-
Rura od zbiornika jest bezpośrednio do kotła bez żadnych zaworów. Natomiast naczynie dałem 25l, czyli z tego wynikałoby, że o 25 l za mało. Czy tak? W układzie mam 11 grzejników panelowych, rurki miedziane 28,22,18,15 i piec. Łącznie raczej nie więcej niż 150l wody.
-
Rozumiem. Grzejnikami się nie przejmuję. Tak jeszcze dla pewności zapytam - czy rurom miedzianym w instalacji otwartej nic nie grozi w połączeniu ze stalowymi grzejnikami?
-
Bomba rozbrojona. Układ przerobiony na otwarty. Działa tak samo, z tym, że teraz gotowanie wody nie jest groźne. Dziękuję wszystkim, którzy włączyli się w ten wątek, zwłaszcza Panu majschi, który bardzo mi pomógł w ostatnich postach. Właśnie o poprawę bezpieczeństwa mi chodziło. Teraz ciśnienie niezależnie od temperatury wynosi 0,35 bara- tyle pokazuje manometr na wysokości sufitu kotłowni wpięty na powrocie kotła. Mam jeszcze takie pytanie - czy rury miedziane i grzejniki panelowe stalowe można montować w układzie otwartym? Naszła mnie wątpliwość, gdyż podobno miedź lubi się utleniać? Co o tym myślicie drodzy forumowicze?
-
Bardzo dziękuję Panu automatykowi za błyskawiczną odpowiedź. Jutro kończę przeróbkę i układ po 12 latach będzie otwarty. Zobaczymy czy będzie różnica w działaniu względem dotychczasowego układu zamkniętego.
-
Mam jeszcze pytanie do panów specjalistów- jakiej wartości zawór bezpieczeństwa wstawić w układzie otwartym? Hydraulik co robił u mojej mamy ten układ zamknięty w kotle zasypowym dał zawór w grupie bezpieczeństwa o wartości 3 bary. Generalnie z tego co słyszę, to większość stosuje zawory 1,5 bara, tym bardziej że dopuszczalne przez producenta ciśnienie w tym kotle mam 2 bary. Skłaniam się więc ku założeniu zaworu 1,5 bara. Czy dobrze myślę?
-
Chym, odbiórka kotła przez producenta u mnie w domu wyglądała tak, że po podłączeniu przez hydraulika (który de facto nie zrobił ochrony powrotu, mimo, że producent o tym wspomina w instrukcji oraz rurę od naczynia wzbiorczego zostawił za pompą na zasilaniu) pojechałem do dystrybutora producenta od którego kupowałem kocioł, który stwierdził, że przed montażem był w tej kotłowni i kotłownia spełnia wymogi, a nadto ten hydraulik jest dobry, toteż bez wahania podbił wszystkie dokumenty nie widząc finalnej instalacji kotła.
-
Czas rozbroić ta bombę! Zapadła decyzja o przeróbce na układ otwarty. Materiały już kupione, dziś początek prac. A do hydraulika co robił to 12 lat temu powinien zapukać chyba prokurator.
-
Jeśli naczynie wzbiorcze i układ otwarty, to najprościej byłoby mi zrobić tak: od pierwszego grzejnika na obiegu (rura CU 22) dać trójnik i pociągnąć do góry pod sufit do naczynia wzbiorczego. Przy naczyniu rozgałęzić i jeden koniec do dołu zbiornika, drugi na parę do samej góry. Przelew ze zbiornika do zlewozmywaka. Między kotłem a pierwszym grzejnikiem nie ma żadnych zaworów ani armatury. Pompa CO wraz z grupą bezpieczeństwa jest na powrocie i to bym tam zostawił. Jedynie ta rura CU 22 wydaje się być a deko za mała- czy się mylę? Ale z drugiej strony obieg będzie otwarty i na powrocie będzie jeszcze grupa bezpieczeństwa. Tylko tyle, że wówczas naczynie będzie po stronie tłocznej pompy.Czy woda nie będzie się nim wylewać? Między powrotem kotła (dół kotła) przelewem naczynia będzie ok 4,5m. Pompa CO jest Grundfos - (30, 45 i 60W) i normalnie dotychczas chodzi na I biegu. Czy istnieje obawa wylewania wody przelewem naczynia przy normalnej pracy?
-
No, dzisiaj właśnie sprawdziłem - kocioł u mamy producent nakazuje montować tylko w układzie otwartym. Tymczasem od 12 lat jest tam układ zamknięty tylko z grupą bezpieczeństwa, która jak się ostatnio okazało nie działa właściwie (ciśnienie powietrza jest prawie 0). Pytanie zatem na jaki układ najlepiej przerobić. Jest to kocioł zasypowy. Grzejniki stalowe płytowe panelowe Purmo. Do wyboru pozostają mi: 1. pozostawić układ zamknięty z dołożyć wężownicę schładzającą (która z kolei przy wymianie kotła na inny może być zbędna, ze względu na wymóg producenta kotła, który najczęściej i tak nakazuje układ otwarty) 2. Przerobić cały układ na otwarty - chyba nie najlepsze wyjście ze względu na grzejniki panelowe stalowe purmo zainstalowane w całym domu. 3. Zrobić układ hybrydowy na wymienniku - kocioł w układzie otwartym, grzejniki w zamkniętym. Tu z kolei boję się sytuacji: brak prądu=gotowanie wody w kotle, gdyż nie za bardzo mam podłączyć jaki odbiornik ciepła w piwnicy grawitacyjnie. Z tego wynika, że w zasadzie ciężko coś wybrać. Pomożecie?
-
Instalacja Co Pod Ciśnieniem Sieciowym - Pytanie
redo10000 odpowiedział(a) na redo10000 temat w Instalacje CO i CWU
Dzięki za odpowiedź. Jeszcze tak się zastanawiam, czy np. rurę wzbiorczą do naczynia można poprowadzić od pierwszego grzejnika w górę - z tym, że jej średnica to Cu 22, po drodze do kotła nie ma żadnych zaworów, nawet zaworu odcinającego kocioł od instalacji na zasilaniu, jest tylko śrubunek. -
Instalacja Co Pod Ciśnieniem Sieciowym - Pytanie
redo10000 odpowiedział(a) na redo10000 temat w Instalacje CO i CWU
To jeszcze tak zapytam - a czy rura wzbiorcza do naczynia wzbiorczego w układzie otwartym może mieć kilka kolanek po drodze - mowa oczywiście o średnicy rury przynajmniej 1 cal? -
Instalacja Co Pod Ciśnieniem Sieciowym - Pytanie
redo10000 odpowiedział(a) na redo10000 temat w Instalacje CO i CWU
Spuszczałem i to nie raz. Faktycznie o kapaniu w niej nie ma mowy. A skoro nie ma mowy, to faktycznie nie ma sensu trzymać jej pod cisinieniem sieciowym. Pytałem w kontekście tego kotła u mamy w obiegu zamkniętym. Myślę jak by go przerobić. Pozostaje albo naczynie wzbiorcze albo wymiennik płytowy. Ze względów technicznych bardziej skłaniam się ku wymiennikowi płytowemu. Tylko pytanie - czy w takim układzie na obiegu kotła także musi być pompa CO czy może to działać na grawitacji? -
200 stówki - to bez mała pół tony czecha, nie opłaca się zupełnie. Nawet tego nie próbuję. 35% energii więcej, to zbyt mało w stosunku do ceny tego specyfiku.
-
Instalacja Co Pod Ciśnieniem Sieciowym - Pytanie
redo10000 opublikował(a) temat w Instalacje CO i CWU
Analizując ostatnio tematy związane z hydrauliką, przyszło mi do głowy pytanie czy instalacja CO z kotłem na paliwo stałe może być wykonana pod ciśnieniem sieciowym? Mam tu na myśli kocioł w układzie otwartym, bojler dwupłaszczowy - płaszcz bojlera podłączony do kotła, a wyjście ze zbiornika do układu zamkniętego CO. Bojler oczywiście zabezpieczony zaworem bezpieczeństwa i zbiornikiem przeponowym. Pompy CO i grzejniki pracują do ciśnienia 10bar, więc spokojnie wszystko mogłoby hulać. Wtedy ciepła woda też byłaby z bojlera oczywiście.Jej pobór można by zrobić przed pompą do CO. Czy taki układ ma szansę poprawnie działać? Jeśli tak, to przy jakich założeniach? -
Zawór Zabezpieczający Dwufunkcyjny Regulus Dbv-1
redo10000 odpowiedział(a) na tomek66 temat w Instalacje CO i CWU
Na przykład ja i zwłaszcza latem, gdy grzeję wodę, jak mam czym (np. odpady zielone, drewno). Wówczas podajnik w ogóle wyłączam, a sterownik steruje tylko pompą i dmuchawą. Jak mam te odpady, to palę latem w piecu co drugi dzień, ale nagrzewam bojler 140l do 70-75C. Piec chodzi na nieco ponad 80C. Wczoraj np. miałem 91C i włączył się układ elektroniczny, który włączył natychmiast obie pompy i rozładował ciepło. Ale gdyby wówczas prądu zabrakło, to woda powolutku mogłaby zacząć się gotować. -
Bojler Wstępny Do Ciepłej Wody Użytkowej
redo10000 odpowiedział(a) na redo10000 temat w Instalacje CO i CWU
ów, jak to dobrze, że w Castoramie takich lutów nie sprzedają i dlatego mam instalację z właściwego lutu, co prawda tylko kawałek, ale jednak. -
Zawór Zabezpieczający Dwufunkcyjny Regulus Dbv-1
redo10000 odpowiedział(a) na tomek66 temat w Instalacje CO i CWU
No własnie, tym bardziej że i tak miał palnik acetylenowy, bo trzeba było trochę stali przerabiać, więc co mu szkodziło, no ale cóż, chyba jednak sam to pospawam elektrycznie. -
Zawór Zabezpieczający Dwufunkcyjny Regulus Dbv-1
redo10000 odpowiedział(a) na tomek66 temat w Instalacje CO i CWU
Z własnego podwórka mogę dodać, że mnie przed zagotowaniem wody w kotle zabezpiecza kocioł głownie elektronika. Pierwszym zabezpieczeniem jest sam sterownik kotła, ale uznałem, że to zbyt mało i przede wszystkim nieefektywnie - gdy temperatura wynosi 95C ta cholera włącza mi na minutę pompy CO i CWU i jak przez tą minutę temperatura kotła nie spadnie, to włącza alarm, i pozostawia non stop włączone pompy. W piecu wówczas wygasa, a rano wszytko jest zimne. Zrobiłem więc osobne zabezpieczenie elektroniczne, zasilane oddzielnie, które gdy temperatura wynosi 90C włącza dwie pompy od CO i CWU, ale działa tylko do czasu, gdy temperatura spadnie do 86-87C, potem się wyłącza. Jakbym miał jeszcze UPS do tego, to myślę, że w zasadzie zagotowanie wody nie byłoby możliwe - dwa odrębne, niezależne elektroniczne zabezpieczenia + zawór 1,5bara na kotle + układ powiedzmy w połowie otwarty rura wzbiorcza jest na razie za pompą i zaworem zwrotnym (tak podłączył hydraulik tłumacząc, że ciśnienie pójdzie przez powrót do naczynia wzbiorczego, jeśli przynajmniej jeden grzejnik będzie otwarty). Tylko pytanie jaki akumulator dać, aby na kilka godzin to starczyło. Pobór mocy przez dwie pompki łącznie to 70W, zabezpieczenie elektroniczne 3-4W. Sterownika, podajnika i dmuchawy nie podłączałbym pod UPS, gdyż dopuszczam możliwość wygaśnięcia w piecu w przypadku zagotowania wody. -
Zawór Zabezpieczający Dwufunkcyjny Regulus Dbv-1
redo10000 odpowiedział(a) na tomek66 temat w Instalacje CO i CWU
Bardzo słusznie. Szkoda tylko, że w normie nie ma nic o UPS-sie, a to faktycznie wydaje się być najskuteczniejsze. Zimą zarówno awarie prądu zdarzają się, a rury lubią pękać i wówczas wodociągi zakręcają wodę. Czy mądrzy i uczeni ludzie tworząc normę nie przewidzieli tego, a jeśli przewidzieli, to dlaczego nie wprowadzili UPS-a do normy. Wygląda zatem na to, że norma przy zbiegu pewnych niekorzystnych okoliczności jest niebezpieczna, a zatem czy faktycznie należy ją stosować? -
Doczytałem jeszcze wczoraj o tych zaworach DBV. Przecież to jest jakiś absurd, aby do powrotu kotła podczas, gdy temperatura wody w nim ma 100C dopuszczać zimnej wody wodociągowej, nawet powoli. Tak właśnie działa ten zawór DBV. Np. w instrukcji mojego kotła (tego co mam w domu w obiegu otwartym) dwa razy tłustym drukiem jest napisane "Niedozwolone jest dopuszczanie wody do kotła w przypadku przegrzania, stan wody w instalacji można uzupełnić dopiero po wystygnięciu kotła". Może inna sytuacja byłaby, gdyby ten zawór dopuszczał wody ale nie do powrotu tylko na zasilanie za kotłem.
-
Fakt faktem, nie zwróciłem uwagi - faktycznie ruch w rurze wzbiorczej odbywa się przy zmianie objętości. A wiec nawet jak ktoś ma kocioł automatyczny i np. obniża na noc temperaturę, to potem jak w dzień temperatura wzrasta to występuje ruch w rurze wzbiorczej. Ale najważniejsze to sprawdź dokładnie w jaki sposób zabezpieczony jest kocioł bo sam zawór bezpieczeństwa i naczynie przeponowe to za mało Może w kocioł jest wkręcony zawór DBV https://kotly.com.pl/produkt-zawor-schladzajacy-dwufunkcyjny-regulus-dbv-987.html?l=pl Zabezpieczony jest tak jak napisałem - grupa bezpieczeństwa (zawór bezpieczeństwa, odpowietrznik,manometr, naczynie przeponowe) i to tyle. Żadnych innych zaworów typu DBV czy wężownic schładzających nie ma na pewno. Wiem, bo patrzyłem na ręce hydraulikowi 12 lat temu, jak instalował kocioł. Tyle, że wtedy nie miałem takiego pojęcia jak mam dziś, a hydraulik okazał się być hydraulikiem bez dyplomu. Nie mniej palaczem jest moja mama, która drży, gdy temperatura na kotle przekroczy 70C. Nigdy też nie zasypuje kotła do pełna (kocioł zasypowy 3m2, ponad 30kw mocy nominalnej) i nie rozpala od góry, a tylko bierze 3-5 łopatek (tak łopatek takich do węglarki) miału i co godzinę-dwie schodzi do piwnicy i dokłada następne 3-5 łopatek. W nocy nie pali. Przez te lata nie zdarzyło jej się nigdy zagotować wody. Jak temperatura przekroczyła 70C, to odkręciła wszystkie grzejniki (nie ogrzewa całego domu) i dwa bojlery i od razu opanowała sytuację.
-
I jeszcze jedna rzecz. Byłem dziś u mamy. Jest tam kocioł zasypowy w obiegu zamkniętym z naczyniem przeponowym (grupa bezpieczeństwa) na powrocie kotła. Po za tym nie ma innego zabezpieczenia. Patrzę - ciśnienie na manometrze na grupie bezpieczeństwa - prawie zero. Ciśnienie powietrza w przeponie - też prawie zero. Dopuściłem więc wody do 1 bara. Ciśnienie powietrza w wentylu samochodowym przepony także wzrosło do 1 bara. Wygląda więc na to, że naczynie albo nie jest napompowane powietrzem, albo jest zepsute. Pytanie - czy muszę spuszczać wodę z układu, aby odkręcić to naczynie? Naczynie jest zamontowane w grupie bezpieczeństwa wraz z monometrem, zaworem bezpieczeństwa oraz odpowietrznikiem. Jak rozumiem ciśnienie powietrza w naczyniu odpiętym od instalacji powinno wynosić 0,8-0,9 bara? A jeśli mi się nie uda nabić powietrza do tej wartości, to oznacza, że naczynie jest zepsute i trzeba je wymienić? Czy tak? Nie mam doświadczenia w tym dlatego proszę o rady.
