Paląc wcześniej węglem, a obecnie gazem, można łatwo wyliczyć kosztowo zużycie gazu w stosunku do węgla. Przyjmując, że 1 tona węgla orzecha II z Wesołej kosztuje 900 zł (40 worków po 25kg) i spalanie gazu na poziomie 8m/3 na dobę - daje to równowartość 17 kg węgla na dobę czyli mniej jak jeden worek na dobę. Oczywiście parametry opałowe i sprawność itd., to inna beczka, ale kocioł węglowy nigdy nie osiągnie 109,6 % sprawności, która jest w przypadku mojego kotła gazowego. Teraz, przy ostatnich temperaturach na zewnątrz, zużycie gazu u mnie wynosi 10m/3, a i tak dalej jest to mniej jak jeden worek węgla - 20kg. Dopiero zużycie na poziomie 12m/3 na dobę zrówna się z zużyciem jednego worka węgla. W domu temperatura to 23 stopnie (mieszkają ciepłolubni :) ). A więc potwierdza się fakt, że przy dobrze ocieplonym domu i przy obecnych kosmicznych cenach węgla opłacalne staje się ogrzewanie domu gazem. Oczywiście, może zdarzyć się, że przy dużych mrozach, np. -20 stopni lub jeszcze niżej, zużycie gazu przebije węgiel, ale, na szczęście takie mrozy nie trwają długo w Polsce :)