darkon
Stały forumowicz-
Postów
257 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez darkon
- Poprzednia
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- Dalej
-
Strona 9 z 10
-
Junkers Supraclass Lub Dakon Dor12 (Buderus Logano S111)
darkon odpowiedział(a) na track33 temat w Kotły zasypowe
Spoko co do węgla brunatnego. Jest ok . Paliłem nim w zeszłym roku traf chciał że podczas największych mrozów . I zachowuje się tak samo. Łapie temperaturę i spokojnie się równo zarzy . Jeszcze lepiej jest z połączeniem z trocina i miałem . Bez obaw rekomenduje go każdemu do pieca- 1787 odpowiedzi
-
- Dobór mocy kotła
- Kocioł węglowy
- (i 10 więcej)
-
Miałem może coś podobnego. Przyczyna była prozaiczna. Mimo nawet niskiej tem. na piecu wywalalo mi wodę w zbiorniku. Myślałem że termometr może trefny. Guzik. Kaloryfery miałem po zamykane na 3/4 domu plus wysokie obroty pompki. Zmniejszyłem obroty i kaloryfery na ful i po kłopocie Najciemniej pod latarnią :-)
-
Zeliwo ma jeden mankament jest super do paliw niskoplomiennych typu koks. Jednak węgiel też da radę spalić tylko zasypać na ful węgla i rozpalić od góry. Broń panie od dołu mija się to z ekonomią.
-
Kwkd 22 lub kdu produkcja zebiecka . Piece dolnego spalania. Na ich stronie jest orientacja tabela przedstawiająca moc pieca względem powierzchni chaty i jej struktury ocieplen. Dodatkowo mają forum gdzie też starają się pomóc. Telefony też odbierają. Żywotność kotła super plus bajeczny serwis. Mówię tylko o zebcu innych firm nie reklamuje. Nie znam nie wypowiadam się. Pozdr. zadowolony użytkownik piecyków marki zebiec :-)
-
Heh chopie my chatę budowali lata 80-90 późny jaruzel wczesny balcerowicz. De facto do wykonczonego domu wprowadzilismy się z poczatkiem XXI wieku. Jednak trafiliśmy na ciekawy okres gdzie non stop lało. Zanim się wprowadziliśmy do domu bity rok mu ojciec i dziadek szuszyli dom przez palenie. Spalalismy jakieś 5 ton mułu , i metry trocin. Dziś spalamy w zależności od roku. Za rok 2010 poszło z max w przeliczeniu na kasę góra 2 tysiące. Węgiel brunatny drzewo cienkie trocina i biomasa z ogrodu to chleb powszedni. W domu temperatura 23-25 chata grzewcza 160-200 metra zależy czy liczyć garaż i podasze.
-
bez urazy ale wg mnie to miał węgla brunatnego wymieszany z jakimś torfem. daj boże by toto miało 19 kopa . ale jak masz możliwość i chcesz zaryzykować to czemu nie
-
Witam . Hehe mój miał węgla brunatnego był z domiecha piasku , naszczescie było tego z 30 kilo. W kwestii popiołu to tak robiłem z węglem kamiennym przypuszczałem go przez płomień i gitara wypalaly się resztki. W kwestii popiołu z brunatnego nie mam co przepuszczac ponownie , mam lita mąkę w popelniku a na rusztach nie zostaje żadna nie dopalona brylka. Mój kwk zebiec jest idealny do tego. Kwkd tym bardziej będzie ładnie mlocil :-) Troszkę wrócę do przeszłości. Mianowicie rok wstecz miałem kamieniasty węgiel dosłownie , kiepsko się dopalal ogólnie kamień. Dopiero ponowne wrzucenie do pieca spowodowało jego dopalenie. Jednak gdy został wymieszany z brunatnym spalal się raz a dobrze. Dotej pory zastanawiam się co u licha spowodował brudas że kamiennego dopalil. Ni moc ma większą ni nic z tych rzeczy a tu łup i w kotle bez kamieni.
-
Dziś zakupilem sobie 2 tony suchutkiego brudaska made in turów . Wizualnie jest genialnie gruby i wogóle ładny. Moc ma porownalna do bełchatowa , pali się równie dobrze jak wygląda. Jeden mankament nawet na moim piecu mialowym czysty miał brunatnego się pali nie specjalnie. Tli się jedyny sposób to palić go z domieszkami albo na jakim palniku.
-
Dolniak zebiec kwkd 15 będzie idealny. Niepchaj się w piece górne
-
zacznę od dupi strony . ja osobiście brałbym dolniaka zębca a którego to bym chyba zdecydował się na rzut monetą :lol: . choć prawdopodobnie na 80 procent wybrałbym KWKD . ten KDU trochę jest dużawy z komorą 85 decymetra to jak dziura w jaskini smoka wawelskiego :lol: , nie wiem czy nie musiałbym kisić palenia opału . jak dla mnie potwór piec . co to Twojego pierwszego pytania . te piece spalą wszelkie paliwo . ale mnie nurtuje jedno pytanie masz chatę na 100 metrów kwadrat , nie ocieploną i chcesz palić mieszanką koksem miałem i drewnem lub węglem . obawiam się że piec KDU będzie za duży i do mojego domu i do Twojego i to sporo za duży . Wybór jest Twój .
-
Mój górnik były swk chodził i chodził . Żadnych usterek fakt mało naszpikowany elektroniką. Jego życie u mnie to ponad dekada służby. Wymiana była nie spowodowana awaria pęknięciem etc. Życzę takiej żywotności pieca innym firmom abba fatima była i nima. Zebiec ma dwa dolowce kaduka (kdu) i kwkd. Ten pierwszy ma pierunski rozrzut palenia węgla lub drzewem. Kwkd jest chyba najlepszym dolniakiem w polsce . Co do serwisowania i pomocy technicznej telefonicznej lata świetlne są do przodu. Zresztą mają forum odpowiedzi pojawiają się w czasie rzeczywistym. Reszta tzw firm medialnych są jakieś 100 lat za murzynami
-
Witam. Rozpiska mocy pieców zebiec jest na oficjalnej stronie producenta. Tam jest hipotetyczna moc pieca względem powieezchni domu do ogrzewania. Co do pytania o renomie firmy. Lata praktyki i tradycji. Jako jeden z nielicznych firm przeżyła komunę i transformację ustroju. Jest jedną z najsilniejszych firm producenta kotłów na rynku. Co do sasa firma dobra na dorobku , ciekawe ma piecyki .
-
Bez babrania się i ceregieli. Palić się da wszystkim. W swoim nowym powiedzmy mialowcu palę oprócz mialu , resztki węgla kamienny , i drobny węgiel brunatny z wkładem trocinowym. Pali się aż miło. Wybór należy do Ciebie co chcesz palić w czym i jak. Wg. Do Twojego domu dolniak zebiec Kwkd 15 wystarczy z palcem w nosie. Piec prosty w obsłudze , wytrzymały wykonanie dobre cena życiowa, bez naszpikowania elektroniki i nadmuchow przezco nie energozerny.
-
Dobór kotła Jaki Piec Wybrać Zebiec Czy Defro
darkon odpowiedział(a) na Ewela2626 temat w Kotły zasypowe
Hmy chyba najlepszym sposobem na uniknięcie wchodzenia do kotłowni to jakieś wemigrowanie do brazylii hehe ale ją bez palenia bym normalnie niemogl. Jaja na bok. Fakty to takie że jak ma się własną chałupę i nową to zasdniczo każdy piec sobie poradzi tylko trzeba pamiętać o powierzchni domu i bojlerze ewentualnie. Sam mam chałupę z przełomu końca komuny i początku balcyrywicza. Jest ok , okazały gmach do opolenia. Ja wybrałem powiedzmy uniwersalnego mialowca zebca górala. Z uwagi na jego żywotność, zaladunkowa komorę, jako i że rodzinka cieplolubna a kobitki nie garną się do palenia wybrałem wybraliśmy mialowca co potrafi sycko horchnac i długo będzie się palił . Już w innym temacie pisałem zebiec jest jednym z najlepszych i ceny są ok. Jak nie góral to dolniak . Wszystko zależy jak chcesz palić, czym palić i struktura ścian cieplne czy nie. Pozdrowienia- 11 odpowiedzi
-
- Defro Komfort Plus
- 20 kW
- (i 6 więcej)
-
Dobór kotła Jaki Piec Wybrać Zebiec Czy Defro
darkon odpowiedział(a) na Ewela2626 temat w Kotły zasypowe
Wenus jest najnowsza przeróbka wg piecu klasy swk , dodano nadmuchy lepszy sterownik wydłużono obieg spalin. Piec góral bez dokladania do niego się nieobejdzie, jednak będzie to rzadziej niż w starszym modelu. Najlepsze kwkd do pelna i pali się tyle ile będzie się chciało. Wg. Dolniak zebiec będzie najlepszym wyjściem niż swk vel venus lub defro .- 11 odpowiedzi
-
- Defro Komfort Plus
- 20 kW
- (i 6 więcej)
-
Zgadza się dolniak zebiec nie posiada nadmuchow .. Jest mianownik zamiast niego. Co tych trafnych kotłów zebieckich made in tesco. Faktycznie taka sytuacja była że puszczono do marketów te piece. Ostatnio z nich się podobno wycofano. Co do spraw że pośrednicy wycofują się z handlu zebca. To tylko się rozchodzi o kase chyba. Mniejsza o to. Najlepiej poszukać na internecie opinii palaczy nie tam jakich opłacanych gryzipiorkow. Internet wszystko przyjmie hehe. Dolniak zebiec posiada pochlebne opinię palaczy, może nie wszystkich bo nawet w najlepszych samochodach można coś znajsc... Gdybym miał wybierać jeszcze raz to tylko mialowca lub dolniak zebiec. Nad którym też się osobiście myślałem. W kwestii mniejszych twórców kotłów na dwoje babka włożyła. Dziś jest jutro go nima Osobiście balbym się zakupić takiego mniej znanego. Chociaż piwa regionalne są lepsze od przemyslowek to może i piece pójdą ta droga hihi ,:-)
-
Szukasz odpowiedniego pieca z poważną firma towarem i gwarancją. Odpowiadam ino zebiec. Cena rosadna , towar jest ok, serwis gwarancyjny bardzo dobry . Tak w pobocznym wątku . Przez około dekadę miałem swk zebiec paliłem w nim non stop przez bite przeszło 10 lat. Jedynie co nim naprawialem to tzw przegrode górna, oraz szczeliwo. Staruszka wymieniłem nie przez to że coś gdzieś peklo tylko przez to aby wymienić na innego nowego zebca mialowca co pali wszystko co do niego się wrzuci. Pamiętaj lepiej dorzucić te 300 zeta do dobrego kotła niż męczyć się z piecem firmy dziod and dziod. Ino zebiec , sasy lub bawol. Nie idź w stronę per eko
-
Witam. pewnie koleś kupił niesorta i dlatego jest w nim kupę miału . jednak w lato i nie tylko jak jest na powietrzu i nie przykryty ten węgiel się coś a"la lasuje pęka i wykrusza się dlatego też może występować w nim miał. w lato dla mojego rejonu żaden skład nie przywozi takiego węgla bo nie ma zapotrzebowania na niego. sytuacja się zmieni już za około 4- 6 tygodnie wtedy na składy wraca brudas. zaprzyjaźniony ze mną sprzedawca na chwilę obecną kombinuje przywieść jednorazowo 2 wagony brunatniaka z dwóch rożnych kopalni Konin i Bełchatów . sam też zauważył że ludziska interesują się tym węgielkiem dlatego rozszerza asortyment. gdyby u Ciebie ludziska zaczęli by kupować brunatniaka to i koleś by się starał o lepszą jakość i inne składy prawdopodobnie poszłaby w stronę brunatnego. taka sytuacja była w moim powiecie . dymem nie ma co się przejmować zawsze występuje w pierwszej fazie zapłonu później to tylko strumień pary wodnej i prąd ciepłego powietrza wylatujący z komina. co do miału z brunatnego jest idealny w połączeniu z biomasą efekt superancki. liczę że swoim pełnym załadunku do Zębca wyjdzie do 1,5 dnia palenia w okresie zimowym . ale to tylko założenie bo sam czort wie jeden jaka przyjdzie jesień/zima. węgiel brunatny ma przed sobą świetlaną przyszłość chyba że ekoterroryści wraz z watahą darmozjadów z Brukseli pozamykają nam kopalnie . Pozdrawiam
-
witam po przerwie wakacyjnej . brykiet z makulatury i innych bujda na resorach . łopatologicznie sprawdzałem . bez kleików można sobie pierogi lepić a nie brykiet robić . brykiet makulaturowy tak samo długo się pali jak zwykły papier tylko bez obróbki . trocina+papier+miał bez klejów ani rusz chyba że cementu się nasypie do do tego. równie dobrze można bez brykieciarki robić brykiet w piecu a jak ? trocina na spód paleniska , do środka papier na wierzch miał i zasypać znów trocinami lekko ubić i efekt taki sam jak w brykiecie. ( jak ktoś miał/posiada stary trociniak to wie do czego zmierzam i mówię ) bujda na resorach w warunkach domowych bez ekstra nakładów finansowych takiego czegoś wg mnie nie da się otrzymać . łopatologicznie sprawdzone przez mnie. brykieciarka i brykiet na poważnie to koszta w minimalnym nakładzie ze 50 tysięcy patoli by naprawdę coś ten tego robić. a piec mój to niby "miałowiec" KMW 23 wybrany tylko dlatego że sposób najbardziej możliwy potrafi najlepiej wypalać mieszankę trocinową ( z piły taśmowej) połączonej z miałem węgla brunatnego i kamiennego. na moje warunki piec lekko przewymiarowany o 1-2 KW . jednak przy wykończeniu poddasza strychu będzie idealny
-
Witam. jestem po zakupie nowego pieca Zębca . który nota bene może palić trociny , trawsko czy pociętą słomę luzem jednak ich kaloryczność pozostawia dużo do życzenia i co tu się oszukiwać szybko się wypalają . w lato jest ok, ale w okresie zimowym to tylko dodatek do węgla. trocina oraz reszta zbita i ewentualnie uszlachetniona teoretycznie winna palić się dłużej. jak i zajmować mniej miejsca niż na pryzmie
-
nie no bez aż takiej desperacji i melagomani . chociaż gdybym miał X hektarów ziemi lub potężny tartak to bym zainwestował kesz w coś podobnego do tego tylko bardziej w skali makro. no ale nie jesteśmy szejkami z kataru . i zwykłemu kowalskiemu wystarczy 4 komorowe takie coś (chodź to nie jest to co by satysfakcjonowało) http://allegro.pl/brykieciarka-reczna-prasa-do-papieru-i-i1712954754.html ( tu akurat jest jednokórkowiec). 4 komórka ręczna brykieciarka wersja hobby to koszt coś około 200 zeta . zaś jeden z moich kumpli zaproponował mi stworzenie czegoś większego hybrydy coś a'la prasa hydrauliczna i brykieciarka z wielokomórkowym robieniem brykietu w ciągu paru chwil. i to jest pomysł do przemyślenia dlatego też mój post czy ktoś się zajmował na poważnie " kręceniem " brykietu metodą chałupniczą i jakie są jego spostrzeżenia.
-
Witam ciekawe spostrzeżenie i trafne na temat magazynowania oraz ilości odpadów bio . ale trzeba zauważyć że w gospodarstwach gdzie zlikwidowano hodowle czy uprawę roli z X powodu. zawsze w większości zostają wolne nieużytki począwszy od obór po fermy i stodoły skończywszy nie wspominając o wolnej ziemi gdzie zazwyczaj rośnie jakby tego nie nazwał" kozicha po kolana" . więc hipotetycznie jest z czego i gdzie upychać brykiet. jednak to teoria. ja mam wolne garaże oraz komórki na zewnątrz. sam już zacząłem się zastanawiać co gdzie i jak przystąpić do produkcji i łopatologicznie sprawdzić czy jest to warte paprania się w " błotku". Tylko zgoła inaczej to będzie wyglądać u innych z całą pewnością brykiet będzie mi najwięcej zajmował miejsca w procesie suszenia , trzeba mieć kawałek wolnego placu . jednak składanie go podsuszonego z całą pewnością będzie mniej zajmować niż kilkanaście metrów sześciennych trocin na pryzmie . to już przerabiałem. trociny , kora mam z tartaku za friko , papier tego jest mnogo sklepikarze aż piszczą i proszą by toto brać ( kartony) , w gospodarstwie domowym papieru też nie produkuje się w ilościach śladowych , liście i trawa jak ktoś ma czy to ogród czy sad też nie mało się produkuje, a poprawić kaloryczność miałem lub odrobiną olejów przepracowanych to koszt od około 400 zeta przy dobrym miale lub co łaska za olej spożywczy . powiem tak że jest to nie głupi sposób na zaoszczędzeniu ładnych paru złotych na opale. każde spostrzeżenia mile widziane teoretyka czy praktyka nieważne. od tego jest dyskusja Pozdrawiam darkon
-
jestem już po zakupie opału na zimę ( drzewo poszło w górę o jakieś 10 procent względem roku poprzedniego, węgiel brunatny na razie zatrzymał się w przedziale od 270-290 za tonę zależy od frakcji albo kęs albo orzech, węgiel kamienny "najgorszy " to minimum 690 najgrubszy po 780-800. pioch czyli miał w zależności od 360 do 500 to są ceny ze składów ) nie zamierzam się wgłębiać czy ceny są faktycznie rzeczywiste , czy wywindowane przez chory system pośredników i horrendalnych marż . ale nie o tym chciałbym mówić pisać. od dawna interesi mnie wykorzystanie śmieci biodegradacjach przy zastosowaniu w spalaniu . czyli wszelkie papiery i jego pochodne , materia organiczna ( trawy , liście etc.) . pewnie bym się zajął tym wcześniej ale nie wiedziałem że istnieją domowe brykieciarki ręczne czyli coś jak prasa . może to jest złoty środek na " cieplejsze bardziej ekonomicznie spalanie " papieru. zbite = dłużej się pali . gdyby papier łączyć z dobrym miałem oraz materią organiczną w teorii winno wyjść coś jak ekonomiczny substytut węgla . jednak zanim takie urządzenie sobie zakupię . Proszę Was forumowicze o wasze zdanie na temat produkcji domowego brykietu . Może ktoś się nim zajmuje obecnie , i ma jakieś spostrzeżenia . ciekawi mnie jak wygląda wytrzymałość materiału z której wytworzona jest owa brykieciarka , i czas sam brykiet ręcznie strugany jest wart zachodu Pozdrawiam Darkon
-
dzięki za odpowiedź Panowie. czyli zysku co w pysku z tym torfem :lol: , nie ma co eksperymentować z tym czymś....
-
ostatnio trafłem na pewien portal aukcyjny zaczynający się na all. i patrze a tu brykiety torfowe o całkiem niezłej mocy niby 16 KJ/KG. po cenie za 230 za tonyszę. pomijam aspekt kasiora etc finansowy. palił ktoś czymś takim ? czy jest to jakaś alternatywa dla kamienia opcjonalnie dla węgla brudasa . jak to wygląda z doświadczenia tak nawet z grubsza łopatologicznie. jest to warte zainteresowania czy lepiej odpuścić . Pozdro. darkon .
- Poprzednia
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- Dalej
-
Strona 9 z 10
