Skocz do zawartości

darkon

Stały forumowicz
  • Postów

    257
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez darkon

  1. darkon

    Węgiel brunatny

    z tego co czytałem węgiel brunatny z Kormoran ( Czechy) jest w czołówce pod względem jakości opałowej jak na brudasa. 265 złoty jeśli jest to faktycznie czeski produkt z tej kopalni to brać i nie pytać się . tylko ciekawe jest to że czeski brunatny dla świętokrzyskiego przywożonego samochodem to koszt około 400-500 złotych. siarka- to oznacza że przyczynisz się prawdopodobnie do szybszego oziębienia klimatu :lol: ( opinia nie potwierdzona podobnie jak o ociepleniu :lol: ) a tak na poważnie to jeśli piec jest cienki ( blachy) to kiedyś może kopnąć w kalendarz podobnie może być z kominem.
  2. darkon

    Węgiel brunatny

    Witam . widzę że zima się kończy a już myślimy o kolejnej :lol: i bardzo dobrze. i Panowie poczynili już przygotowania . ja obecnie jestem w fazie czekania na wózek-patelnię 25 ton , i ruszam na okupację Bełchatowa. tona węgla sorta kaliber 40-300, jak dla mnie to koszt razem z transportem wychodzi po 190 złotyszy. za taniej węgla takiego nieuświadzczy się . a że gorszy kalorycznie od czecho-niemca mniejsza o oto , ważniejsza kaska wydana na ten rodzaj węglika. czas zakończyć flirt z KWB i cza na poważny mariaż z brunatnym , rozwód z kamiennym definitywny. brudas to lepsza ekonomiczna przyszłość Panowie do łopat , urobić się uty trać ubrudzić się zawczasu. PS. 3000 tysiaki nie spalę nie da się przy takiej zimie jaka była. góra dwa patole przy mocnym hajcowaniu . Pozdrawiam.
  3. temat bardzo dobry . sam jestem użytkownikiem jak na razie Zębca SWK 21 górnego . stary to model ale mocny i jary :lol: być może to jego ostatnia lub przedostatnia zima w mojej kotłowni i czas na zmiany albo samoistne lub wymuszone. pytanie co wybrać dolne górne i zagaz. ja będę się kierował przede wszystkim kilkoma kryteriami : -ekonomiczne palenie ( uniwersalność kamienny brunatny miał trociny) -piece nie od firmy krzak dziś jest jutro go ni ma -piec dolny z rusztami awaryjnymi , ruszta standard nie wodne, i też podajnika -oprzyrządowanie elektroniczne nadmuchy/wyciąg sterowniki,termometry , czujniki wylotu spalin -stosunkowo grube mocne blachy -łatwość dostępu do serwisu i ewentualnych części zamiennych. na chwilę obecną mam 3 zawodników na podium HEF , ZĘBIEC , TAURUS . znacie dobre piece z własnego doświadczenia godne polecenia Pozdrawiać brać
  4. darkon

    Węgiel brunatny

    hehe temat nie umiera ale idzie na sen letni. ja już wiem czym będę opalał zimę - węglem brunatnym . tylko muszę zaadoptować więcej przestrzeni na węgiel bo tona kamiennego to kupka a tona brunatnego to niezła kupa. podsumowanie "głównego" sezonu grzewczego okres wrzesień-połowa marca , straty 2 metry sosny , 1,5 węgla brunatnego i około 0,5 tony kamiennego , plus trociny . temperatura pokojowa 24-25 stopni Celsjusza. dla mnie bomba :D . pozdrawiam
  5. darkon

    Palenie Byle Czym

    dokładnie marino166 i inni. Polacy mimo że weszli do UE płacą ceny unijne ale zarobki to żal patrzeć nawet dobre zarobki przy dzisiejszych cenach to nędza z bryndzą. to tak rzut niby ekonomi do rzeczywistości co do palenia wszyscy zachwalają gaz. bardzo chętnie bym założył gaz ale patrząc na ceny wolę się uty-trać przy węglu . i za przeproszeniem mam to w głębokim poważaniu czy jeden z drugim jajogłowym ( którego badania są sponsorowane) będą nam pociskać głodne kawałki co jest zdrowe a co nie. bo jak na razie to ma więcej wspólnego z ekoterroryzmem niż wspólnego z naturalnym stanem rzeczy i naszej wiedzy. POzdrowienia z Brukseli węgiel od 2012 w górę o 40-60 złotyszy na tonie. dorzucie jeszcze cło ( PL z eksportera stała się importerem ) to jest jak w komiczno tragicznym czeskim filmie . PS. co do opon w cementowni palenie jest na porządku dziennym, sam tak tam utylizowałem zużyte opony . a opony kumpel ciął fleksem , palił nimi dopóki mu się komin nie zapalił a dokładniej sadze .
  6. darkon

    Węgiel brunatny

    Węgiel brunatny w spalaniu. Towar energetyczny z KW BEŁCHATÓW rzeczywistości kotłowego przy piecu górnego spalania SWK 21 Zębiec. EKONOMIA ? 1. ) zestawienie ceny : węgiel brunatny skład dla województwa świętokrzyskiego 285-295 złotyszy za tonkę . węgiel kamienny przedział od 680-760 złotyszy za tonę ( ekogroszki workowane około 800 zł), czyli podsumowując za najniższą cenę tony węgla kamiennego dostaniemy przeszło 2 tony brunatnego. Czyli trudne słowo na ECO…. Nie nie ECOLOGIA tylko ECONOMIA wychodzi na korzyść brunatnego :), ale trzeba zauważyć, że brudasek jest troszkę słabszym węglem od kamiennego ( mowa o mocy cieplnej). Dla mojego domu/pieca zużycie tego węgla wzrosło o, około 30% czyli tonę węgla kamiennego przy cenie 680 zł potrzeba zrekompensować 1, 3 tony węgla brunatnego (około 390 złotych za tą partię opału). Czyli mimo niuansów znów wygrywa ekonomia :). RZECZYWISTOŚĆ 2. ) kwestia zakupu mam, więc za sobą , przechodzimy do praktyki. Palenie. Dla osoby, która 1 razy widziała i paliła węglem brunatnym jest swego rodzajem katorgą. Palenie tym węglem troszkę się różni od kamiennego. Brunatny, mimo że nawet jak jest suchy potrzebuje dużego silnego zapłonu ( najlepiej wychodziło mi to na drzewie jodłowo-świerkowo-sosnowym z racji dużych zawartości łatwopalnych olejków eterycznych). Dla mojego pieca wyglądało to tak około niecała narączka drzewa to jest może ze 10-20 kawałków drzewa na to dwie-trzy łopaty „piaskówki” ( około 20 kg) węgla brunatnego i 2-3 łopaty trocin z pod piły taśmowej . taki zasyp pracuje około 4-5 godzin przy temperaturze zewnętrznej – 15 stopni Celsjusza przy minimalnym dostępie powierza, na piecu osiąga około w początkowym dłuższym czasie powyżej 50 stopni i następnie przy odpowiedniej dozowaniu powietrza i zapotrzebowaniu ciepła na domu nawet do 75 stopni. Ostateczny stan temperatury utrzymuje się relatywnie długo , po spadnięciu temperatury w piecu do około 50 znów dwie łopaty trociny węgla i pali się . w domu mam 24-25 stopni Celsjusza niczym w wylęgarni :). !!!!!! A najważniejsze węgiel brunatny przy początkowym zapłonie potrzebuje więcej powietrza , a przy dokładaniu trzeba uważać by nie zadusić żaru , wtedy kicha i prawdopodobnie trzeba będzie rozpalać ponownie, choć wszystko zależy od doświadczenia palacza. Ja palę w swym kotle od godziny 5.00/5.30 do około 21/22.00. przy obecnych „dużych” mrozach idzie około 50 kg węgla brunatnego, dwóch narączek drzewa ( maks. 40 odpadów poprodukcyjnych kaliber 7cm X 7 cm przy długości około 10-15 cm) plus worek trocin ( worek standard pojemność 50 kg, u mnie w tym się sprzedaje kartofle w innych rejonach mąkę mniejsza o to  ) Czyli koszt palenia oscyluje w granicach 30 złotyszy podczas tzw dużych mrozów . PO SPALENIU i PRZY SPALANIU 3) To jest najlepsze. Kupujesz węgiel kamienny mniejsza o cenę. O czym myślisz przy zakupię? Aby się palił, dawał ciepło, i się spalał. A ile razy trafiłeś(aś) na trefny towar?. Nie dość, że drogi to cieniutko się pali i jeszcze uszlachetniony kamykami oraz słaby energetycznie. Ja właśnie trafiłem dwa razy na taki: raz ze składu niby lux a wyszedł kit, i drugi raz od ślązaka domokrążcy tani, wizualnie super a reszta to na terapię KDD ( kop….,d..pa…. drzwi). Mniej wkładałem a więcej wyjmowałem . Powiedziałem dość czas na zmiany. Zachęcony ceną przeprowadziłem eksperyment najpierw mały by nie umoczyć , raz drugi wyszło super. A później z grubej rury poszło. I mówię Wam ludziska serio. to jest TO :) PLUSY -opał wypala się do cna ( popiół ma konsystencję spalonego papierosa ewentualnie spalonego papieru , wszystko spada mi do popielca, jednak kumplowi zalegało trochę na rusztach to podkręcił dmuchawca i po sprawie). Fakt jest trochę więcej popiołu niż z kamiennego z około 36 godzin ciągłego palenia wychodzi pojemnik około 10 litrów. Dla jednego to dużo dla drugiego mało . jednak ten popiół można wykorzystać, jako nazwoź ( tytoń na nim mi rośnie „wersja doniczkowa” , więc warzywa i owoce tym bardziej, ale to już inna historia) -kolejny plus to w moim przypadku minimalna jest ilość sadzy w przewodzie kominowym ( już sprawdzałem ) i piec jest relatywnie czysty. dwa to piec nie jest zawilgocony, czyli na ściankach się nie „ poci”. MINUSY - minusy to pewien problem. Mianowicie przy dopalaniu się węgla , żar potrafi strzelać na spore odległości i mimo że się nie pali potrafi nieraz oparzyć. Więc trzeba uważać , i zachowywać względny porządek w kotłowni -kolejny minus, ale to zależy : w początkowej fazie zapłonu węgla brunatnego wydziela się dym szaro/biały nawet gęsty, choć to częściowo zależy do czynników zewnętrznych. Jednak zapach dymu jest bardziej przyjemny niż przy spalaniu miału czy węgla. Następnie po zajęciu się węgla zamiast dymu przez komin ulatnia się para wodna. - największa bolączka to utrafienie na kilka dni pogody by zakupić węgiel , nigdy nie brać węgla czy to kamiennego czy brunatnego w okresie zimy , chyba, że jest on składowany pod zadaszeniem. -problem też jest z gramaturą, bowiem na moim składzie zaczął królować kęsy, które są nie raz olbrzymie , zamiast je bić młotem , można je pozostawić na kilka dni na podwórku wtedy pojawią się rysy, które pozwolą ładnie łupać węgiel . - niejako, iż węgiel jest słabszy od kamiennego trzeba troszkę więcej czasu poświecić na przebywaniu w kotłowni , ale palaczowi to nie przeszkadza :) Wg. Ten węgiel jest konkretną alternatywą w stosunku do kamiennego ( coraz gorszych parametrów nie wspominając o jakości czy cenach z księżyca). Jest bardziej pracochłonny ale właśnie jest ekonomiczny. przecież to się liczy przede wszystkim ekonomia.
  7. hmy reklama dźwignią handlu mówili "starożytni" :) cena za miał 590 u mnie serwują niby miał po 460. cena jedno a jakość druga sprawa. jeśli trafisz na uran to super a jak dostaniesz piach to też " super" cena. PS. ja też myślałem że kupiłem super węgiel od śląskiego domokrążcy wizualnie super ,a w kotle cuda . niczym Zabłocki na mydle z tym wyszedłem . zwykła lita cegła lepiej się od niego paliła niż tego czarnucha kamiennego. Od tamtej pory stop reklamom , tylko testowanie składów (tak trafiłem na węgiel brunatny , sprawozdanie z palenia nim opublikuję za kilkadziesiąt godzin na tym forum) w każdym razie pozdrawiam i powodzenia. darkon
  8. darkon

    Skrobia Ziemniaczana

    powiem Ci z doświadczenia . ja spalam obierki ziemniaczane i nie tylko . nie suszę ich szkoda zachodu z tym . ale fakt faktem jest że sadza po węglu kamiennym zanika albo się znacznie się redukuje. tak przynajmniej zaobserwowałem w swoim piecu. a czy warto sypać skrobię ziemniaczaną ze sklepu no tu pytanie i odpowiedź zależy od podejścia etyczno-ekonomicznego. ja wybieram skrobiny .
  9. darkon

    Wegiel Brunatny

    ja miałem mam bełchatowski , tak przynajmniej tak mówił mój dostawca. i problemów rzeczywiście nie ma w postaci zwiększonej ilości popiołu czy występowaniu szlaki. więc stąd moje zdziwienie no kopalnia kopali nie równa tak samo jak pokład pokładowi.
  10. darkon

    Wegiel Brunatny

    chłopie nie znam pieca w którym by się brunatny nie palił. nawet babcia pod starodawną kuchnią by ten rodzaj paliwa ulotniła :) z tą ilością popiołu to u mnie jest tak samo jak w przypadku kamiennego . ze szlaką ?- przy spalaniu brunatnego zostaje pył . fakt faktem węgiel węglu nie równy. jednak na dwie próby eksperymentalne jeszcze nie miałem takiego przypadku.
  11. darkon

    Węgiel brunatny

    hehe megalomania , ale jak się sprawdza to jak najbardziej na plus :huh: ja ostatnio zakupiłem sobie kolejną część (1,5 tony) do eksperymentowania. traf chciał że dostałem w miarę suchy gramatury eko groszka ,drobnica bo kęsków nie było. powiem tak pies lizał węgiel kamienny. ni ma bata ten węgiel brudaskowy u mnie zawita jako danie główne w sezonie grzewczym. stary dziadzio Zębiec SWK 21 radzi sobie wyśmienicie. nawet po jego zjedzeniu nie beka :D powiem więcej na mój gust suchy mało wilgotny kalorycznością dorównuje nie którym opałom serwowanym na składach firmowanych pod nazwą "węgiel kamienny". i co ciekawsze dzięki temu że zacząłem kombinować/palić tym rodzajem węgla zapoczątkowałem pewien trend dla mojej ulicy . zarówno moi sąsiedzi jak i przyjaciele- kumple też eksperymentują. najlepsze jest to że jeszcze żaden z eksperymentatorów nie narzekał , a wręcz był podniecony i zadowolony z węgla i jego palenia. suma 2500 złotych (4 tony węgla b.+drzewo i trociny )wydana na sezon grzewczy ( 1 styczeń - 31 grudzień ) jest bardzo realna wręcz rzeczywista. Pozdrowienia dla eksperymentatorów :)
  12. aktualizacja dla kieleckiego ,powiat starachowicki. na jednym ze sklepów hydraulicznych widziałem ekogroszek 699 złotych. z kolei naprawdę dobry węgiel ma jeden facet w Wąchocku , towar jest lux. asortyment miał. brunatny, węgiel kamienny oraz ekogroszek. najdroższy węgiel wycenił na 760 za tonę.
  13. darkon

    Węgiel brunatny

    powracam do tematu brudasa. na bieżąco śledzę informacje i etc dotyczące tego węgla. o dziwo znalazłem na www.allegro.pl http://allegro.pl/orzech-o1-czeski-wegiel-...1407941941.html typka który oferuje taki węgiel moc jego sięga 20 mega na kilo ( to raczej bajka o tak jej mocy) . może ktoś z mości panów palił takim "uranem" brunatnym ? jeśli tak to zapraszam do pokoju zwierzeń . Pozdrawiam
  14. powiem Ci , że ceny węgla ogólnie opału to świrują. no i zima to jak chcesz ciepła to płać - i doskonale o tym wiedzą sprzedawcy i se windują ceny. też jestem z kieleckiego , powiat Starachowice i co mogę powiedzieć na jednym ze składów widziałem przejeżdżając samochodem cena ekogroszka po 770 zł za tonę . nie jestem w stanie powiedzieć jaki to był marki i całej specyfikacji.
  15. a co to program I'm sorry. post do tematu był adekwatny. opowiedziany przez tzw. drugą stronę dymiarza. więc ważcie słowa jak to było w przypadku mego sąsiada. chciał mnie przytłumić bo coś mu nie pasiło w tym że palę standardowo i się kopci. więc za pomówkę i wezwanie psiarni dostał banka. problem komina. problem dymu a może przede wszystkim problem jest z jakością paliwa. wiem(y) z doświadczenia że węgiel węglu nie równy a efekty są widoczne gołym nosem i okiem. ale na to nikt nie poradzi bo jak się kupiło to trza spalić. a co do kwestii dymku jeszcze. trzeba mieć tolerancję , jaką taką posiadam jakbym miał tak na każdego donosić że pali i puszcza szary czarny duszący gryzący dym to bym na każdego kto pali praktycznie musiał donosić. to taka żaluzja bez odbioru
  16. darkon

    Miał

    suchy czy mokry ? ważniejsze pytanie czy to co jest sprzedawane na składach jest tym czym się firmuję nazwą miał. jak tak patrzyłem przez lata na cenę miału to z początku faktycznie miało to jakiś sens tona za 200 złotych to ok. a teraz 500 stów i zazwyczaj jest lity mało palny pioch. a koło miału toto leżało. no chyba że się zaufanego dostawcę to inna historia. raz kupiłem miał dla eksperymentu i mam dość. jednak nie tak dawno uprzątnąłem sobie węgiel z kupki/hałdy i coś tam zostało mi miału . to tak ze trzy duże taczki nie wiem na litry ile to będzie z jakieś może z 200 litrów. fakt faktem nie wyrzucę bo szkoda zawsze jakiś z tego płomyk jest . więc do swego Zębca dałem suchy miał , mój błąd przy dużym narzucie potrafi dobrze trzepnąć. a dwa to przelatywało mi to przez ruszta. więc za radą seniora poszedłem z konewką i podlałem miał a do smaku dowaliłem mokrych trocin. efekt piorunujący miał się pięknie ulotnił , dając ciepło i czysty popiół bez niedopalonych pozostałości. jak dla mnie palenie mokrym jest pożyteczniejsze,a wymieszanie z trocinami daje porządny efekt optyczny. brak strzelania, miał się bryli w kupkę i wypalą co do joty. jednak zostaję przy swoim i eksperymentuję od wiosny z brunatnym i brykietami.
  17. darkon

    Węgiel brunatny

    a więc nie miałem halucynacji i dobrze coś kojarzyłem. no i właśnie jest w tym problem. ja tego nie czytałem ale oglądałem bodaj rok temu w okresie zimowym na TVP 1 . coś było o ochronie środowiska w PL. i był przykład właśnie tego brykietu z kupek otrzymywanego w Skarżysko Kamiennej. w normalnych oczyszczalniach to odpad organiczny jest chyba fermentowany i otrzymuje się metan biogaz , którym się opala oczyszczalnie. jeśli mówisz że projekt zarzucono to lipa . mógłby z tego być niezły biznes zarówno jak dla oczyszczalni jak i dla ludzi potencjalnych odbiorców . w Polsce to i chyba kopalnie złota zaorały bo by była nie rentowna.
  18. darkon

    Węgiel brunatny

    nie jest żle jak się nie ma nadmuchów etc. wspomagaczy. trzeba tylko eksperymentować i zawsze coś tam się wymodzi . Polak potrafi :D o produkcji benzyny z plastików to słyszałem właśnie, że w Holandii przymierzają się do tego na skalę przemysłową. tylko trzymać kciuki. dodatkowo na Zachodzie z tego ścierwa oprócz paliwa , produkują właśnie z plastiku ciuchy . teraz coś o PL. masakra jest z zużytymi oponami przynajmniej była. problem rozwiązał facet od wulkanizacji stare opony przyjmował za darmo , zaś później dzwonił do cementowni w Nowinach , ci przyjeżdżali lawetami i opalali tym cementownie. sprawa się rozwiązała a w temacie jeszcze śmieci , to obiło mi się o uszy że w Skarżysku Kamiennej na jednej z oczyszczalni ścieków , z mułów osadowych ( organicznych) wykombinowali z tego coś w stylu brykietu węglowego. jak ulał tu pasują słowa : pieniądze nie śmierdzą " :(
  19. oczywiście że można spalić tylko że w specjalnych spalarniach śmieci tzw. plazmowych. w piecach standardowych tak się nie da , zawsze będzie czarny dym....no ale widzę że mamy fachowca w temacie spalania ścierwa. mnie to wisi czy mam dobrą sztukę palenia, z całą pewnością mam dobrą bowiem w domu ciepło jest przy małych nakładach , a co mają do tego sąsiedzi guzik mnie obchodzi. problem wasz tkwi w tym że niektórzy z nas palą i kopcą a zaś Wy wydaliście kasę na gaz. i macie tzw problem z dymem sąsiada. jednym problemem jesteście wy sami
  20. chłopaki z administracji się przyczepli że łopatologicznie nazwałem tą sprawę\problem poruszany przez forumowiczów. i słowa wykropili. powiem łagodnie poruszanie sprawy dymu ociera się o paranoję a bym zapomniał. najbardziej zainteresowanych paleniem-puszczaniem dyma odsyłam na lekcję geografii i chemii :( co niektórym osobą przyda się zwłaszcza w kwestii zachowywania się dymów. podczas pogody wyżowej i niżowej latem. podczas mrozów zimą . i podczas wiatrów i okresów ciszy. lekcje przyrody klasa bodajże 4 z późniejszym rozszerzeniem. temat żenada
  21. darkon

    Węgiel brunatny

    to co zostało napisane powyżej , powinno dać radę. no a jeśli Tobie to nie przeszkadza to po co to psuć :(
  22. darkon

    Węgiel brunatny

    teoretycznie większy dopływ powietrza powinien zredukować pojawianie się sadzy. więcej powietrza to więcej ognia a więcej ognia to lepsze wypalanie. ale to teoria. ( piec standard bez nadmuchów, modyfikacja dostępu powietrza drzwiczki dolne i grzebień z tyłu pieca) osobiście mam na stanie *** węgiel kamienny że tak się kopci w początkowej fazie spalania jakbym autentycznie palił gumą etc. sadzy pozbywam się za pomocą trocin. na węgiel narzucam trociny zazwyczaj to trocin z piły taśmowej czyli taki pył . i to maksymalnie redukuje sadze bez potrzebny zmiany dostępu powietrza. ( w poprzednich postach przy węglu brunatnym pojawiał się problem wilgoci przy spalaniu. teoretycznie suche trociny też powinny dać radę wilgoci. teoria bowiem ja przy spalaniu eksperymentalnej próbki nie miałem takiego problemu) co do oleju , mówisz o silnikowych . ja mam lepsza propozycję oleje spożywcze z restauracji to są groszowe sprawy . a jak ktoś ma sprzęt do filtracji to i na tym jeszcze pojeździ , choć będzie walić schabowym lub frytkami :( :(
  23. *** miałem podobną sprawę tylko że sąsiad poskarżył mnie na policję że palę plastikami :( . a dym był z paliw standardowych węgiel trocin i drzewo . przyjechali chłopcy z komendy plus z człekiem z gminnej ochrony środowiska. na zbadanie sprawy. najpierw mnie wypytali czy palę a później panów zaprosiłem do kotłowni jakie ich było zdziwienie gdy zobaczyli węgiel w piecu , metry sześcienne trocin na pryzmie i tyle samo drzewa. ba nawet zaglądali mi w piec i popielnik szukając śladów plastiku. na koniec pokazałem kolesiom jak się segreguje śmiecie. po cmokali po wąchali i sprawa anulowana zgłoszenie nie potwierdzone. za to sąsiad dostał mandat za nieudokumentowane wezwanie policji. ile dostał wisi mi to i powiewa. koleś stał się pośmiechowiskiem na ulicy. aż żal :( w chwili obecnej dom wystawił na sprzedaż :( pewnie pytanie jak inni moi sąsiedzi. nikt nie narzeka na mnie ani ja na nich. naturalną rzeczą jest to że przy spalaniu wydziela się dym , tylko ten co nie pali nie ma dymu :(
  24. darkon

    Węgiel brunatny

    towarzyszu Polonus. wyraźnie napisałem że zakupiłem próbkę dla jaj/eksperymentu. czy takie coś za taką cenę się pali i czy to jest ciepłe. o dziwo w standardowym paleniu się pali i daję ciepło. w każdym razie w hipotetycznym niepowodzeniu doświadczenia jest co lepsze wywalić 60 kg brunatnego czy 2t brunatnego. ekonomia się kłania przy pierwszym razie. to był eksperyment a na wiosnę przy bezdeszczowych dniach zakupię go w większych ilościach większych niż 2000kg. co do pytania o to czemu ludzie kupują kamienny a nie brudasa. powiem tak z obserwacji dla mojego miejsca zamieszkania/powiatu. ludzie go nie kupują ,nie kupowali bo go nie było na składach!!! dopiero teraz kiedy jest ciężko o kamionkę na składy przywożą brudasa. i podobnie jak ja inni mieszkańcy także z nim eksperymentują. Kogeneracja- dokładnie tak cena jest istotna i moc cieplna. zakupiłem sprawdziłem egzamin zdany i czekam na ładną wiosnę. nie sztuką jest wydać 2tysiące na kamionkę tylko go sztuką spalić ( przy gorszych jakościach to są nie raz cuda w popielniku i na rusztach). a brudas się wypala do cna i to jest kolejny plus tego paliwa. co do nawożenia popiołem ogródków o to dla niektórych to super. co do tych nowinek zagranicznych jak ekogroszki antracyty etc. po prostu jeśli cena będzie ok i jakość to czemu nie. jak są dostępne na rynku trza eksperymentować , ja niedługo sprawdzę brykiet węglowy. do odważnych świat należy, czas przerywać utarte kanony w temacie opału.
  25. darkon

    Węgiel brunatny

    Witam. jest tu nowy . wracając do wątku/tematu palenia węglem brunatnym. mimo że jestem młody o paleniu mam spore doświadczenie. od przeszło 15 lat palę węglem kamiennym. jednak w ostatnich dniach zakupiłem dla jaj/eksperymentu 60 kilo węgla brunatnego z Bełchatowa. powiem szczerze jest tym węglem miło zaskoczony. obecna cena to 280 zł za tonę ( Świętokrzyskie). co mnie cieszy węgiel mimo że był mokry/zmarznięty wypala się do imienia. popiół ma konsystencję spalonego papierosa czyli biały pyłek. żar z węgla utrzymywał mi się w piecu przy narzucie około 2 łopat ( 20 kg) przez ponad 5 godzin. temperatura za oknem -15-20.kolejnym plusem palenia brudasem jest brak sadzy i brak wody na ścianach paleniska. podstawą dobrego spalania brudasa jest dobry silny zapłon i rozbujanie pieca do wysokich temperatur. a reszta to już melodia. w domu utrzymywała się temperatura w przedziale 23-25 stopni Celsiusza. zaś na piecyku w początkowym stadium spalania od 70 do 50. obecnie palę w kotle Zębiec 12 letnim dziadku standardowym bez żadnych elektronicznych wspomagaczy jak nadmuchy etc. myślałem że się nie spali w takim kotle a jednak i powiem szczerze tak na wiosnę-latem zakupię go większe ilości (mowa o brunatnym). jeszcze jedno dom mam o powierzchnie 130 metrów 2. bez poddasza i garaży. budowa późna komuna wczesny kapitalizm. czyli kamień cegła i wełny mineralne styropiany oraz suprema. okna wymieniane na plastiki drzwi standardowe. obecnie przez cały rok około 2 ton węgla kamiennego , kilkunastu metrów sześciennych trocin oraz około 3-4 metrów drzewa sosnowego. koszt ogrzewania oscyluje w przedziale 1000-2000 zależy od ceny węgla. PS. jeśli ktoś uważa że węgiel kamienny jest super. to powiem szczerze z własnego doświadczenia jak się trafi to ma się super a jak się nie trafi to krew zalewa. ja na ten drugi trafiłem w zeszłym roku niby dwie tony to mało ale takiego węgla nikomu nie polecam nawet dla huty czy walcowni. katastrofa. w paleniu , zostaje szlaka. na wiosnę biorę brunatny może być dno ale mam pewność że się go spali,a wyniku spalania nie zostanie mi kamień na rusztach. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.