Skocz do zawartości

rafaltd

Stały forumowicz
  • Postów

    187
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez rafaltd

  1. Za KPW robi element widoczny na 2 i 3 fotce wykonany z szamotu wraz z wyciętymi otworami (właśnie one u mnie doprowadzają PW) Z klasycznej rury robiącej za KPW musiałem zrezygnować z względem na to, że dosyć sporo paliłem do niedawna drzewem a ta znacząco ograniczałaby komorę po załadunku.Tylną część rusztu mam zaślepioną w ten sposób Zrobione to jest z przyciętych cegieł szamotowych. Co do monitoringu, to pracuje tam kamerka sieciowa Edimax IC-1510. Nie ma w niej podczerwieni ani innych funkcji typu przybliżanie i obracanie. Aby obraz był wyrażny doświetlony jest dodatkowo kilkoma diodami led z zewnętrznego zasilania. Kamerka połączona jest przez LAN z routerem który obsługuje domową sieć. W routerze wydzielony jest port umożliwiający wysyłanie obrazu za sieć domową.
  2. Do tego rozwiązania zostałem w pewnym sensie zmuszony. Pewnego dnia po pracy zaglądam do kotła a tam wypalone wszystko do białości. Bardzo to mnie zdziwiło. Ponieważ do kotła mam podłączony elektroniczny termometr z pamięcią najniższej i najwyższej temperatury, myślę sprawdzę co tam się działo. Moje przypuszczenia się potwierdziły, termometr zanotował 118 st. C. :angry: Przestraszyłem się i szybko zacząłem szukać rozwiązania. I tak od pomysłu do realizacji i działa. :)
  3. Przymocowanie płytki do rusztu wiąże się z usunięciem wypustów w płytce. Wiąże się to z dosyć dużymi szparami. A tak wypusty wchodzą w wgłębienia w kotle i jest szczelne. Ruszt otwieram praktycznie raz dziennie, a wyjęcie płytki zajmuje mi dodatkowe 2 s. tak więc nie ma o co walczyć. Może jako ciekawostkę pokażę jeszcze jak mam zorganizowany nadzór nad kotłem. Obraz z kamerki IP dostępny jest praktycznie z każdego miejsca na świecie (pod warunkiem dostępu do internetu). W ten sposób mogę np. sobie spokojnie siedzieć w pracy i co jakiś czas doglądać piec. :ph34r:
  4. Tak jak obiecałem wklejam kilka zdjęć z swojego podwórka. Tak wygląda płytka zasłaniająca ruszt pionowy. To moja "wiariacja" KPW. Doskonale przydaje się przy rozpalaniu. Dodatkowe deflektory blaszane rozbijają płomień pomiędzy wkładki szamotowe. A tak wygląda dym (a raczej jego brak) po rozgrzaniu się deflektora i wkładek szamotowych. Dodam, że palone jest w tym momencie tylko drzewem w sposób tradycyjny (czyli górniak palony od dołu).
  5. Mam dokładnie ten sam kocioł i tego samego producenta. Tylko mój jest z 1996 r. a klapy nie mają (a raczej nie miały) uszczelnień i zamykane są przez założenie drzwi w odpowiedni ząbek na kotle. Swoje spostrzeżenia pisałem http://forum.info-og...niak-jak-palic/ #4 i #7. Może dzisiaj zrobię zdjęcia jak wygląda u mnie zaślepka rusztu pionowego. Pozostawienie komory spalanie w obecnym kształcie powodowało u mnie wypalanie opału w tylnej części i tworzenie się odkrytej przestrzeni na ruszcie przez którą wychładzane jest palenisko. Mam też zrobioną KPW tylko w sposób dostosowany do moich potrzeb. Przy najbliższej okazji pokażę co i jak. Co do miarkownika to u mnie nic się nie przycina dlatego pisałem, że nie ma co tuningować. Ja mam u siebie dodaną tylko przeciwwagę w miarkowniku, żeby płynniej pracował.
  6. A jak kolega próbował już palić od góry? Z przedłużeniem ramienia miarkownika nie zawracałbym sobie na razie głowy. Ja u siebie tutaj nic nie zaczepiałem i nie widzę takiej potrzeby. Lepiej pomyśleć o zaślepieniu rusztu pionowego, jak zresztą już pisałem wcześniej. Ja u siebie mam dociętą płytkę szamotową, którą wkładam przed zasypaniem węgla. Według mnie warto też wyrównać komorę zasypową, poprzez wstawienie w tylnej części paleniska dociętych cegieł szamotowych.
  7. rafaltd

    Camino Kwd3

    Jeśli trwa remont to nie ma co się zastanawiać nad dokładaniem żeberek tylko porządnie ocieplić górę. W moim przypadku dom z użytkowym poddaszem ocieplonym 30 cm wełny, wystarcza dostarczanie ciepła tylko dla dolnej kondygnacji. Ciepło z dołu wędruje do góry i jest jego wystarczająco aby na górze było 21 st. przy temperaturze na dole 23 st. W ten sposób uzyskuję przyjemny komfort cieplny w sypialniach zlokalizowanych na górze. Z tym, że jeśli planujesz pozostawić ściany tylko z gazobetonu 24 cm to tędy też będą duże straty.
  8. Przysłonięcie spowodowało nieco zmniejszenie mocy kotła a co najważniejsze przy paleniu od góry równomierniejsze spalanie paliwa w czasie. Ruszt pionowy to jest właśnie ta pionowa przegroda przez którą większość ludzi rozpala piec. W twoim przypadku jest ona niepotrzebna ponieważ niepotrzebnie wychładza zład węgla. Ja wkładam w tym miejscu dociętą płytkę szamotową. Przerobiony mam też nieco dopływ powietrza wtórnego chociaż w oryginale też się paliło. Na początek napraw miarkownik i sprawdź szczelność drzwiczek. Po pełnym zamknięciu kocioł nie powinien się rozbiegać. W moim staruszku producent całkowicie zrezygnował z uszczelnienia żeliwnych odlewów drzwi. Wszystko miało pracować na dużej ilości powietrza przy spalaniu koksu. Poradziłem sobie z uszczelnieniem za pomocą silikonu. Z zamieszczonego linku widzę, że może być to już poprawione. Co do opalu to palę rosyjskim groszkiem. Parametry paliwa nieznane. W mojej okolicy jest bardzo dużo składów importujących to paliwo. Mimo, że biorę zawsze z tego samego składu to zawsze jest inna jakość węgla. Obecnie mam węgiel z którego jest sporo popiołu i łupków. Nikt nigdzie nie twierdzi że tylko górniak czy tylko dolniak. Wątek w muratorze jest typowo o paleniu od góry dlatego jest tam głównie mowa o górniakach. Jeśli chciałbyś zmienić kocioł to warto poczytać tutaj o dolniakach. W Polsce ten typ kotła jest niestety w mniejszości jednak warto nad nim się zastanowić z uwagi na prostotę obsługi i ekonomiczność.
  9. Mam ten kociołek. Na swoim osiągam stałopalność około 12-16h przy paleniu od góry. Rozeta na drzwiach zasypowych służy do podawania powietrza wtórnego. U siebie mam zmniejszony ruszt w tylnej części, zasłonięty ruszt pionowy i kilka innych. Ale na początek radzę zainstalować miarkownik sprawdzić uszczelnienie drzwiczek i poczytać wskazany wątek.
  10. Mój popiół z rosyjskiego węgla wygląda podobnie, także kto wie może ten niby z "polskiej kopalni" może okazać się identyczny do tego z rosyjskiej. Obecnie wszystkiego można się spodziewać po sprzedawcach. :angry:
  11. rafaltd

    Camino Kwd3

    Też miałem ten z allegro do 350 st. z kapilarą i wytrzymał około miesiąca. W moim górniaku była chwila nieuwagi przy rozpalaniu i wskazówka się "przekręciła". Wydaje mi się że lepiej zainwestować w ten do 500 st..
  12. rafaltd

    Camino Kwd3

    Przy zasypaniu kotła w połowie koksem może być problem, z zapewnieniem odbioru wytworzonej energii.
  13. rafaltd

    Camino Kwd3

    Palenie koksem to nie taka prosta sprawa. Koks musi iść na "dużej mocy", żeby się palił. Kiedyś miałem trochę koksu i też miałem problemy z jego opanowaniem. Nie można było na chwilę przymknąć PG bo jak przygasł to już się ponownie nie rozpalił. Jakoś go spaliłem mieszając z węglem. Według mnie w nowych instalacjach i ocieplonych budynkach zupełnie nie nadaje się do palenia.
  14. 1. Przydałby się miarkownik. 2. Potem proponuję potrenować z górnym spalanie, czytające jednak wcześniej temat http://forum.muratordom.pl/showthread.php?100061-Ekonomiczne-spalanie-w%C4%99gla-kamiennego 3. Z przeróbka na dolniaka bym poczekał, głównie z racji na niewielką wiedzę palacza w tym temacie. Żeby przerobić na dolniaka trzeba postawić pionową przegrodę z szczeliną w dolnej części (przy ruszcie) Z tym, że w pokazanym kotle niewiele widać jaki jest obieg spalin, i nie wiem czy się da to zrobić.
  15. Z tego co się doczytałem u producenta to wskazany kocioł jest typowym górniakiem. W takiej sytuacji ładujemy kocioł do pełna (lub w ilości potrzebnej w danej sytuacji) na to kładziemy rozpałkę i rozpalamy przez drzwi załadunkowe. Zamykamy wszystkie drzwiczki i włączamy dmuchawę. Reszta nie powinna nas interesować bo kocioł sam powinien sterować procesem spalania. Po wypaleniu opału czyścimy komorę załadowczą i od nowa ładujemy opał, na to rozpałka itd... .Przy pracującej dmuchawie wszystkie drzwiczki mają być zamknięte.
  16. Jeśli to zasmolona komora zasypowa to taki urok dolniaka..
  17. Ale temperatura spalin będzie inna, a przez to kocioł będzie lepiej wygrzany w środku.
  18. Hef 14 kW nigdy nie miał klapki krótkiego obiegu, miał tylko klapę spalania górne-dolne. W Hefie Start wcale nie ma tej klapki tylko jest otwarta przestrzeń. Jeśli chodzi o komin, to jeśli przy tak dużym piecu nie pociekł to według mnie nie powinno być problemu przy 14 kW z Hefa.
  19. Mój ma chyba 150 cm i starcza mi na styk, to nie próbowałem przedłużać.
  20. Ja mam taki: http://allegro.pl/termometr-tablicowy-z-sonda-50-do-150st-alarm-i2547503099.html . Można ustawić alarm przy odpowiedniej temperaturze, zapamiętuje najwyższą i najniższą temperaturę, nie trzeba zasilania z sieci.
  21. Z tego towarzystwa dolniaki to tylko KWKD 15 i według przekroju na stronie producenta Hef Carbi 13. Oba nie są jednak rasowymi dolniakami. Reszta to górne spalanie. Z dolniaków warto rozejrzeć się za Hef (podstawowy model zasypowy), Dakon Dor i jego klony, Biawar Optimax, no i ciekawe ma kol. Przemysław.
  22. Nie pozostaje mi także nic innego jak zgodzić się z kolegą Vernalem. Jeśli chcesz palić w sposób ciągły to nie ma co się pchać w kocioł jaki zaleca producent. Po nagrzaniu budynku zapotrzebowanie jego będzie oscylowało w granicach 30 % pełnego zapotrzebowania. Co do zbiornika pamiętaj, że 300l będziesz grzał tylko pierwszy raz a potem uzupełniał tylko to co zużyłeś w ciągu dnia. Zresztą właśnie ta zasada dotyczy także ogrzewania budynku. Pozdr.
  23. No to ciekawe informacje, bo na przekroju producent nie pokazuje tej szczeliny.
  24. rafaltd

    Wybór Pieca

    Jeśli sprawa rozchodzi się o nowy kocioł jaki ma stanąć w kotłowni, to w tej sytuacji tylko dolniak o mocy pewnie około 15 kW.
  25. rafaltd

    Wybór Pieca

    Opisana sytuacja świadczy o dużych nieszczelnościach w izolacji cieplnej lub bardzo wychłodzonym mieszkaniu które nigdy nie było wygrzane. Przy takich stratach energii chyba trzeba zapomnieć o drewnie. Najlepszą metodą będzie rozpalanie całego pieca węgla od góry (pewnie mamy do czynienia z górniakiem) i palenie przez całą noc. W razie potrzeby rozpalanie także rano i palenie do wieczora. Po tygodniu hajcowania sytuacja powinna się ustabilizować i temperatura powinna być do opanowania. Jeśli tak nie będzie, to znaczy że trzeba jak najszybciej myśleć o termomodernizacji budynku bo żaden nowy kocioł tu nie pomoże. Pozdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.