Skocz do zawartości

SONY23

Stały forumowicz
  • Postów

    4563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez SONY23

  1. Nie wiedziałem gdzie ten wpis umieścić więc dałem tutaj. Byłem dzisiaj u znajomego, szykował akurat opał na następny sezon ( rąbał drewno). Po browarku rozmowa zeszła na temat zużycia opału. Mamy prawie identyczne domy (wymiary, materiały budowlane i rozkład pomieszczeń). U mnie są trochę lepsze okna, dodane 10 cm wełny na ostatnim stropie i wpuszczona pianka krylaminowa w szczelinę po pustce powietrznej, niewiele ale pewnie coś z 4cm srednio. Kolega dodatkowo ogrzewa z połowę podpiwniczenia, coś z 50 m/2. Temperatury w domach podobne ale jednak u mnie o jakieś 1 do 2 stopni wyżej choś kolega też nie marźnie... U mnie kocioł DS u kolegi śmieciuch, palony oczywiscie od dołu i nie chce słyszeć o żadnych zmianach. Ja zużywam na zimę jakieś 10-12 metrów przestrzennych drewna i z 300 kg węgla, kolega 24 mp drewna i z 1000kg węgla. Spodziewałem się, że ma większe zużycie niż ja ale nie aż o tyle. Powiem szczerze, że byłem w szoku. Jest się o co bić panowie...
  2. SONY23

    piec po 5 latach

    Prawie całe forum jest o tym, wystarczy siąść na 4-litery i poszukać. Przede wszystkim nie kisić opału, tzn. palić ostro.
  3. SONY23

    piec po 5 latach

    Taki tekst powinien być gdzieś przyklejony, jako przestroga dla innych. Chodzi mi oczywiscie o sposób spalania drewna. Gotowy 100%-owy sposób na załatwienie każdego kotła...
  4. SONY23

    Camino Kwd3

    Pisałem juz tu parę razy o przeróbce camino, którą kiedyś widziałem. Po zdjeciu osłon i izolacji właściciel obmurował żeliwniaka z zewnątrz systemem kanałów z cegły, przez które spaliny zamiast wpadać od razu do komlina omiatały dodatkowo kocioł po płaszczu zewnętrznym. Nie widziałem jak to czyścił ale palił drewnem i twierdził, że jest dobrze...
  5. Ja mam małą łazienkę i podłogówka jest w niej zasilana bezpośrednio z powrotu od drabinki. Nie jest to specjalnie zgodne ze sztuką ale działa dobrze. Wszystko na oddzielnym "pionie" z zasobnikiem cwu. Oczywiście możliwość kryzowania zaworami. Powrót podłogówki wpuszczony do powrotu z kaloryferów. Latem po nagrzaniu CWU, całą gorącą wodę z kotła pchnę jedyną pompą w instalacji w drabinkę i podłogówkę, czasami jest to nawet 80 st. C :ph34r: - zapobiega to wilgoci i wykorzystuje pozostającą w kotle porcję energii, która inaczej by się zmarnowała.
  6. SONY23

    Camino Kwd3

    Camino nie jest kotłem do spalania drewna czy zrębki. Da się ale nie polecam, Miałem kiedyś taki kocioł i wiem jak to jest. Płomienie wchodziły do komina i ogrzewały kosmos. Przy takim paleniu moze rzeczywiście jakiś dodatkowy wymiennik coś by pomógł ale tylko w odbiorze ciepła a nie w poprawieniu jakości- czystości spalania. Przy złym spalaniu wychładzanie spalin będzie skutkowało wytrącaniem sadzy a nawet smoły. W dodatku pisałeś coś, że chcesz dodatkowym wymiennikiem ogrzewać cwu. a to już moim zdaniem kompletna utopia. Pal koksem lub węglem od góry, jak musisz to i drewnem w okresach przejściowych i rozglądaj się powoli za fajnym kotłem DS, nie musisz się spieszyć, bo żeliwniaki są długowieczne...
  7. SONY23

    Camino Kwd3

    Zacznij od zmierzenia temperatury spalin w czopuchu, będziemy wtedy w przybliżeniu wiedzieć o co walczyć. Bo jeśli się okaże, że przez lwią część swojej pracy przekracza nieznacznie 200 st. C, to przy małej mocy kotła nie ma o co walczyć, bo odzyskasz raptem może jakieś 0,2- 0,3 KW na godzinę maksymalnie a i to pewnie mało prawdopodobne. Ale ile się przy tym narobisz i stracisz czasu, to już lepiej częściej czyść wymiennik i szlifuj technikę spalania.
  8. To wszystko tak naprawdę zależy przede wszystkim od kotła. Jeżeli "projektant" poszedł po bandzie i zrobił tak wymiennik, że spaliny są mocno schłodzone to rzeczywiście wystarczy trochę niższe ciśnienie, cieplejsze czy wilgotniejsze powietrze i problem gotowy. Jeżeli jeszcze zafundował w kotle kilka "ciasnych zakrętów", jakieś małe i długie płomieniówki a na koniec czopuch jak hangar dla samolotu a przy tym nie zrobił np. klapy skróconego obiegu to użytkownikowi pozostaje tylko sznur... Lepiej mieć kocioł który puszcza w komin ciut więcej ciepełka ale za to zawsze łatwo się rozpala, nie dymi na chałupę i na zewnątrz i nie zmusza do zatanawiania się jakie akurat dzisiaj ciśnienie. Zawsze można jak ktoś chce wstawić jakiś zawirowywacz, tylko czasami warto się zastanowić czy dla 1-2 % oszczędności warto ?
  9. Jeżeli konstrukcja kotła nie ma błędów, to Twój komin spokojnie poradzi sobie z kotłem DS nawet 20 KW, chyba że jest poniżej najwyższego punktu dachu albo w odległości kilku metrów od domu masz ścianę lasu o wysokości dużo wyższej niż dom. W kotle dolnego spalania bardzo przydatna jest klapa skróconego obiegu ( na początku rozpalania płomień z pominięciem wymiennika przez kilka minut leci prawie bezpośrednio w komin). Niestet wiele DS-ów nie ma tego udogodnienia i rozpalanie jest utrudnione, odbijania dymu itp. a użytkownik przeklina, kocioł, komin itp..
  10. Jak sądzisz, co było przyczyną złej pracy kotła Kostrzewy ? Ile lat posłużył Ci poprzedni kocioł i co się z nim stało ?
  11. Panowie mówicie o samym odbiorze ciepła spalin do podgrzania wody a tu chodzi o odebranie ciepła spalinom i wpuszczenie go ponownie do kotła jako podgrzanego powietrza do spalania a to nie to samo, przynajmniej tak wynikałoby z zapewnień producenta. Odebranie 20 st. C spalinom daje około 1 % sprawności całego procesu, a tu mówi się o 40-60 % oszczędności !!! Kiedyś taki myk na forum opisywał kol. walp. Z jego wyliczeń o ile dobrze pamiętam zysk wyniósł coś koło 3 %.
  12. Jaką sprawność musiałaby mieć tradycyjna kotłownia, żeby po zastosowaniu tego patentu zmiejszyć jej zużycie paliwa o 40-60 % ??? Sam pomysł, to dokładnie to samo, przynajmniej ideowo co zrobił w swoim kotle kol. def. , myślę, że jego komentarz byłby tu mile widziany.
  13. Myślę, że najlepszą promocję dla węgla robi aktualnie pan Putin... Może co niektórym oszołomom oczy się otworzą...
  14. Czy problem występuje, gdy palisz w obu piecach jednocześnie czy też, gdy palisz tylko w jednym, tym felernym ? Czy w czasie palenia w piecach pracuje w mieszkaniu jakiś mechaniczny wentylator, np w okapie kuchennym ? Czy kominiarz sprawdzał szczelność między kanałami w kominie np. żarówką na sznurze wpuszczaną do kanałów ?
  15. Jedyny sprawdzony sposób to metoda prób i błędów. Wszystko inne to teoria, która przy jednym kotle i instalacji się sprawdzi a przy innym nie. :mellow:
  16. Tzn. trzeba sprawdzić drożność feralnego pieca, może jest mocno przytkany sadzą i popiołem, może urwał się jakiś wewnętrzny jego fragment i zmniejsza przekrój kanałów, a może kanał dymny w kominie jest zanieczyszczony lub nieszczelny. Zkładam, że oba piece mają taką samą konstrukcję i taki sam przekrój kanału w tym samym kominie.
  17. Przynajmniej na czas palenia rozszczelnij okna, żeby piece mogły pobierać potrzebne powietrze z zewnątrz mieszkania nie przez kanał kominowy jednego z nich.
  18. Widziałem kiedyś jak instalator nie mając orginalnej uszczelki pod ręką nawinął w jej miejsce troszeczkę konopnych włókien z pastą i docisnął. Zadziałało.
  19. Napisz co konkretnie było nie tak, czym paliłeś, ile Ci szło opału na jaki dom i czego sie spodziewasz po górniaku ?
  20. Za taką kasę można pewnie przebadać z 20 kotłów na paliwa stałe i powiedzieć ludziom co mają kupić, żeby mniej i czyściej spalać a tak doradza się, " żeby zmienić kocioł na nowy..." co z tego jak 90% nowych jest gorsze od starych (dmuchawy itp.) Jak zwykle ktoś zgarnął kasę, nikt nie może powiedzieć, że nic nie próbowaliśmy robić a będzie tak jak jest. Troszeczkę ostatnio jeździłem dalej niz zwykle i rzeczywiście patrząc na to co leci z niektórych kominów, to aż nóż się otwiera w kieszeni, nie wiem jak normalny człowiek widząc coś takiego nad swoim kominem nie zadaję sobie pytania, czy coś aby jest nie tak ? Ręce opadają...
  21. W komorze przyzwoitego kotła na drewno mieścić się powinno z 50-80 litrów opału. Wolę mieć to pod jakąś kontrolą przed niekontrolowanym nagłym odgazowaniem. Pewnie można to zrobić i bez wody ale zawsze niesie to za sobą jakieś ryzyko i nie każdy z tym sobie poradzi. Woda w płaszczu komory ma swoje wady ale i zalety, przede wszystkim działa trochę jak hamulec bezpieczeństwa i ochrona korpusu kotła przed naprężeniami i przepaleniem, nie sądzę że sam nie zdajesz sobie z tego sprawy.
  22. Jeszcze nie widziałem seryjnego kotła na drewno bez płaszcza wodnego w komorze załadowczej ( nie liczę kotła Przema i reaktora Heso), kiedyś ramzeus sobie coś w tym stylu wyspawał ale chyba potem poprawiał, jest o tym wątek na forum. Chcesz eksperymentować na sobie Twoja sprawa, jeszcze żyjemy w wolnym kraju... ale trzeba mieć świadomość na co się porywasz.
  23. Atmos nie robi kotłów od dwóch czy też trzech lat, sądzisz że pracują tam tacy frajerzy, że sami by na to nie wpadli gdyby rzeczywiście tak było lepiej ?
  24. Co za dalekowzroczność koledzy reprezentują, nie wiem czy smiać się czy płakać- dwa dni i musi działać... Dawno była Jugosławia ?
  25. Założę się, że gdyby było teraz -10 i ze trzy dni nie było prądu to dla wielu kolegów uśmiech zniknąłby z twarzy bezpowrotnie nawet bez wojny, I punkt widzenia zmieniłby się o 180 st. Przyzwyczailiśmy się już do jakiejś stabilizacji i wydaje się nam, że zawsze tak będzie... Mam jeszcze w rodzinie jeden dom z kaflowym piecem i studnią na kolbę. Tę ostatnią sam zaślepiłem styropianem bo na codzień pracuje hydrofor i w razie awarii prądu d..a -wody brak. Przedtem wiaderko w dłoń i zero problemu. Nowoczesne instalacje grzewcze może są i przyjemne w eksploatacji ale niestety w sytuacjach ekstremalnych żadnego z nich pożytku nie będzie. Wiem, że są agregaty prądotwórcze ale na jak długo starczy nam paliwa ? Własciciel kaflaka zaśmieje się nam wtedy prosto w twarz...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.