Skocz do zawartości

SONY23

Stały forumowicz
  • Postów

    4563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez SONY23

  1. Tak trochę może na marginesie... Wielu szczęśliwych właścicieli ogrzewania gazowego narzeka na efektywność i ekonomię poprzedniego ogrzewania na węgiel. Ciekawe ilu miało to brudne ogrzewanie dopracowane do perfekcji i wyciśniętą z niego maksymalną sprawność. Bo wiadomo, że jak gazem to tylko kocioł kondensacyjny a jak węglem, to pewnie śmieciuch i palony na okrągło z mocą może 20 % i niewiele wyższą sprawnością... Wydawało mi się, że spalam węgiel już bardzo czysto i ekonomicznie ale coś zaszwankował mi miarkownik i od czasu do czasu nie chce tak jak zwykle utrzymywać zadanej temperatury, czytaj klapka nie przymyka się tak jak powinna (chociaż nigdy nie przymyka całkowicie). Ale do rzeczy, zamiast 60 st. na kotle jest np.72. Fakt, że czas spalania wsadu się skrócił ale temp. w domu jest sporo wyższa niż poprzednio nawet przy większym mrozie za oknem. W tej chwili prawie 25 a zazwyczaj o tej porze było 23 -23,5. Dodam, że wcześniej opał też się nie kisił, bo w kotle tylko przepalam ale nawet jak widać tempo (moc) tego przepalania ma ogromy wpływ na sprawność spalania. Jak wypadnie ekonomia ogrzewania gazem do ogrzewania węglem, jeżeli kocioł węglowy zacznie spalać ze sprawnością dochodzącą 80% a nie 30-50%. Pewnie wielu zastanowiłoby się czy jest sens dopłacać i to nie 300 czy 500 zł. za sezon tylko płacić prawie dwa razy więcej ?
  2. Kolega chce zamienić termometr rtęciowy na manometrowy... Widać już nie pamięta bajki Brzechwy, w której "zamienił stryjek siekierkę na kijek"...
  3. To zależy jak bardzo jesteś zdeterminowany ? Tak jak powiedziałem na temp. spalin można jeszcze zaoszczędzić z 5%, czyli obniżyć o jakieś 75-100 stopni ale przeróbki muszą pójść dalej. Jak daleko, to już zależy tylko od ciebie. Jak już kiedyś pisałem widziałem wiele lat temu camino ogołocone z osłon i izolacji i obudowane na zewnątrz dodatkowymi kanałami spalinowymi. Cała góra i boki z zewnątrz robiły za wymiennik... A co do domu, to najszybsze i najtańsze oszczędności przynosi docielenie ostatniego stropu pod dachem wełną mineralną. Nawet 10 centymetrów dobrej wełny może dać do 15% oszczędności na opale, jeżeli wcześniej taki strop nie miał żadnego ocieplenia. Może warto pójść tym tropem.
  4. Chałupa ma 200 m/2. Nie wiemy jak jest zbudowana. Wygląda, że potrzebuje dużo ciepła więc pewnie są gdzieś duże jego straty. W kotle możesz jeszcze urwać max. do 5% przez takie przeróbki, które będą obniżać temp. spalin ale bez obniżenia mocy kotła. Szukaj dziur, którymi ciepło ucieka z domu...
  5. A ja jeszcze z innej beczki... Temperatura swoje a odczucie ciepła i komfortu drugie. Ja wolę nawet niższą temperaturę ale ciepłe grzejniki,np. w czasie rozgrzewania instalacji, niż temperaturę wyższą ale kaloryfery już mocno stygnące albo zimne. Wtedy my sami naszym ciałem robimy trochę za kaloryfer. To analogiczna sytuacja do mroźnego ale słonecznego dnia, kiedy jest nam cieplej niż dnia o wyższej temperaturze ale pochmurnego. To źródło, nawet minimalnego promieniowania cieplnego przesądza moim zdaniem o komforcie cieplnym w pomieszczeniu a nie tylko sama temperatura. Nieraz będąc w starym drewnianym domu z gorącym piecem kaflowym nawet niecałe 20 stopni dawało komfort porównywalny albo lepszy do murowanego domu z kaloryferami i temperaturą dużo wyższą...
  6. Zobacz czy po włożeniu wygięcie nie blokuje światła kanału. Zbyt duże zatka przelot i kanał przestanie zupełnie pracować.
  7. Nada się. Ale żrób ich więcej, najlepiej w każdy otwór.
  8. Włożenie dość grubych elementów do stosunkowo małych przekrojowo kanałów wymiennika spowoduje najczęściej taki efekt jak przymknięcie czopucha, czyli spadek mocy i związane z tym pogorszenie sprawności. No chyba, że ktoś ma te kanały rzeczywiście zbyt obszerne i spaliny płyną nimi środkiem. Dlatego celowo polecałem coś cienkiego, nie zmniejszającego i tak niewielkiego przekroju wymiennika w tym kotle.
  9. A jakie ostatnio mamy panowie zimy, przecież to ledwie przymrozki a nie mrozy. Ani zamieci ani silnego wiatru. Zmiękły by wam pewne części ciała jakby nastała prawdziwa zima jaką pamiętam z dzieciństwa...
  10. Przynajmniej tyle, żeby właściciel poczuł w kieszeni że oszczędza i nabrał ochoty na coś trwalszego...
  11. Wieki temu coś takiego z blachą dłubałem w camino ale tam nie było chyba takich fajnych gzymsów jak w tym viadrusie. No i o paleniu od góry chyba nawet najstarsi górale wtedy nie słyszeli...
  12. Wrzuć jeszcze fotkę tej "górnej sztucznej szczęki" , żeby kolega zobaczył o co chodzi z podwieszanym sufitem...
  13. Wymiennk jest z tego co widać dość ciasny i dodatkowo postrzępiony wypustkami, co już zaburza przepływ spalin więc jeżeli mamy coś jeszcze tam włożyć, to musi być to bardzo cienkie, żeby nie zmniejszyć przekroju kanałów. Może jakieś paski blachy ponacinane jak kurpioskie wycinanki i porozginane na boki. Niewiele to jednak już pomoże. Lepiej zastosować dodatkowy sufit zmuszający spaliny do wędrówki na tył kotła, potem obmiatanie fabrycznego sufitu i dopiero wpadanie do wymiennika. Zamurowywanie tylnej ścianki szamotem to jednak strata sporej powierzchni wymiennika. Może lepiej zmniejszenie komory przenieść na przednią ściankę ale to już może być wyższa szkoła jazdy...
  14. Tak sobie oglądałem fotki i schematy tego kotła w necie i na chłopski rozum to prawie nie ma w nim wymiennika, szczególnie jak palimy od góry i większa część komory załadowczej jeszcze nie bierze udziału w odbiorze ciepła. Jak wyliczono w nim moc na 34 KW to nie wiem. U siebie mam większy wymiennik nie licząc komory zasypowej w kotle o mocy 14 KW a i tak temp. spalin spokojnie może podskoczyć do 250 st. Wniosek nasuwa się sam, trzeba poprawić odbiór ciepła przez jakieś zawirowywacze lub dodatkowy "sufit" pod sklepieniem komory załadowczej albo zmniejszenie powierzchni rusztu i palącego się paliwa.
  15. A ile do tej ekologii dopłaciliśmy wszyscy jako podatnicy ? I kiedy nam się to zwróci ?
  16. Nie wiem co miałeś na myśli. Ten RCK z fotki dba aby ciąg był stały ( ogranicza, gdy jest zbyt duży) ale go nie poprawia, gdy jest zbyt mały.
  17. Jak uszczelnisz krótki obieg to ciąg będzie słabszy (zimniejsze spaliny) i żaden szyber w kominie nie będzie potrzebny. Jeżeli jednak jakimś cudem nadal ciąg będzie zbyt duży to dużo lepszym rowiązaniem jest zamontowwnie RCK.
  18. Skoro teraz działa bez bufora i jakoś instalacja to wytworzone ciepło pochłania, to moim zdaniem wstaw zawór trójdrożny termostatyczny 55 albo 60 stopni z pompą na powrocie i to wszystko. Ważne aby zawory na grzejnikach były sprawne i można nimi wyregulować przepływy, podobnie z zasilaniem bojlera, itp... U mnie tak wszystko działa na jednej pompie, bez zaworu 4d i bufora. Wiem, że wydaje się to prymitywne ale grunt że działa.
  19. Te fotki to z której części kotła ? Góra przed czopuchem, czy dół przy powrocie ? A korozja ewidentnie niskotemperaturowa. Przy drewnie i pracy na pompie na powrocie minimum 55 stopni a jak pompa chodzi na wyższych biegach to i 60 stopni nie będzie zbyt dużo.
  20. Te mądre stronki znam, sam nieraz je linkowałem dla uświadamiania innych... A co do "orania" ,to mam zapas drewna którym miałem palić w ubiegłym sezonie ale zużycie jest tak małe, że nawet nie tknąłem. Miałem palić nim w tym sezonie ale sprzątam z piwnicy przedpotopowe zapasy węgla i koksu i znowu pewnie go nie tknę. A te niewysezonowane świeżynki musiałem uprzątnąć z posesji i po kiku miesiącach na powietrzu powędrowały do kotłowni i tak jak pisałem można tym bardzo ładnie palić.
  21. Sony23 zapodał ten tekst, żeby pokazać, że są różnie skrajne opinie na temat ogrzewania gazem a innymi paliwami. Jednym wychodzi tanio i ciepło gazem a innym drogo. Przykład i cytat, który podałem jest jak się okazuje jeszcze bardziej ciekawy bo tamten kolega ogrzewa 85 m/2 dobrze ocieplonego mieszkania... Z tym sezonowaniem drewna, to bez przesady. Dużo zależy od kotła i palacza. Ja musiałem w tym roku wyciąć trochę "wrednych krzaków" w maju. Czyli sezonowało się pół roku. Fakt, że dość cienko porąbane. Można spalać to bezdymnie i bez żadnej smoły. A że pracować przy drewnie trzeba to fakt. Nie każdemu to pasuje i sam też jakoś szczególnie nie przepadam...
  22. Do kol. audikom Ogrzewam dom z lat 70-tych. Około 100 m/2 jest ogrzewanych do temp. od 20 do 24, można uśrednić, że do 22 stopni, chociaż zazwyczaj jest więcej. Oczywiście w łazience jest dużo cieplej. Dobudówka o powierzchni około 15 m/2 ma niższą temp. bo jest tam klatka schodowa, spiżarnia i wiatrołap czy sień jak to się u nas mówi. Grzeję kotłem na paliwo stałe czytaj węgiel,drewno, koks, itp. Kocioł DS, przerobiona lekko konstrukcja taka jak na miniaturce w profilu. Nigdy nie ogrzewałem się kotłem na gaz, bo tam gdzie mieszkam nie ma i prędko nie będzie gazu o ile w ogóle kiedyś będzie. Gotowwnie z butli z gazem.
  23. Dokładnie myślę jak kolega powyżej. Koszmarne ilości energii pożera Twoje mieszkanie. A przymiotnik "pozłacany" pojawił się zapewne z racji kosztów instalacji, które podałeś. Siedem tysięcy za bufor 800 litrów nawet z pompą czy innym osprzętem to trochę dużo... Wygląda na to, że ocieplenie jest dobre ale tylko na papierze i piszę to bez żadnej złośliwości.
  24. W innym wątku kol. Raul1975 zamieścił taki wpis. Jest tu trochę na temat kosztów. Co koledzy na to ? " Witam serdecznie. Trafiłem tu szukając namiaru na wkład kominkowy do zabudowy w piecu kaflowym ... ale wracając do tematu. Mam mieszkanie tzw. strychowe czyli ostatnia kondygnacja (całe piętro), w każdym pomieszczeniu skosy i w każdym pomieszczeniu (ze względu na małą ilość światła dziennego) dodatkowo okna dachowe. Skosy docieplone (zgodnie z wytycznymi czyli folia stelaż wełna). Posiadam dwie instalacje grzewcze: dwu funkcyjny kocioł gazowy oraz kominek Hoxter z płaszczem wodnym + bufor 800 l. Roczny koszt ogrzewania gazem to 7-8 tyś zł (sprawdzone przez dwa sezony) natomiast kominkiem do 3 tyś (12-13 kubików - dąb 180 zł/kubik plus 90 zł na 2 m-ce gazu) - sprawdzone 4 sezon. Kominkiem pale od października do połowy kwietnia, potem gaz tylko do wody. Kominek opróżniam z popiołu w zależności od palenia co 7-10 dni do stalowego wiadra, co 3 tygodnie opróżniam wiadro do worka na śmieci. Szybę czyszczę raz w miesiącu (pianką z Lidla). Pozdrawiam. "
  25. Typowy kocioł HG ma dużą komorę, tzn. Długą i szeroką a już niekoniecznie wysoką i wsad drewna szybciej zapala się w całości i żeby czyściej palić musi pracować na wyższej mocy. Kotły DS do drewna powinny mieć komorę o niezbyt dużej powierzchni rusztu ale za to wysoką. Wtedy sporo czasu upływa zanim pali się cały zasyp. W sumie nigdy tak nie jest, jeżeli opanujemy system podawania powietrza. Jeżeli do tego dodamy umiejętne układanie drewna i jego dokładanie, mamy instalację starego typu z dużą ilością wody i pogodzimy się z systemem przepalania np. dwa razy dziennie to spokojnie możemy obejść się bez bufora a spalać czysto i bardzo ekonomicznie z dobrym komfortem cieplnym w domu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.