Treść opublikowana przez daromega
-
ekogroszek a zakazy
@sambor Użyłem słowa ZAGWARANTOWANE co jest równoznaczne ze zobowiązaniem, gwarancją, na papierze, bez możliwości zmiany przez dany okres czasu. Reszta to polityka. Jaka ona jest obecnie każdy wie. Nie dadzą takich gwarancji o cenach gazu ?. Jak mi przykro...... Na razie będą oduczali ludzi palenia fajek i picia gorzały wyższą akcyzą. To trochę tak jak by nadwagę leczyć podwyżkami cen żarcia. Hipokryzja sięgnęła dna. Już się od tego nie odbijemy. Gospodarka leży i kwiczy. Oficjalnie już o tym robi się mocno głośno. A, że Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niegodziwości, której nie popełniłby skądinąd łagodny i liberalny rząd, kiedy zabraknie mu pieniędzy to w kolejce ustawione jest już wszystko od a do z łącznie z prądem, gazem i całą resztą z której da się łupić ludzi w łatwy sposób.....
-
ekogroszek a zakazy
Pokaż mi dziennik ustaw (wklej tutaj link) w którym zagwarantowane są przez państwo dostawy gazu w cenach na obecnym poziomie na najbliższe 20 lat. Jak to mi pokażesz, w poniedziałek złożę wniosek o zamontowanie gazu i inwestuję z miejsca w całe przyłącze, kotłownię, kocioł etc. Gaz mam w ulicy i rezygnuję w wymiany na ekogroch. A jeśli nie ma takich gwarancji rządowych to po co takie rzeczy piszesz ?. Ktoś jeszcze uwierzy i będzie miał problem za rok, dwa, pięć taki sam jak jak miała olbrzymia grupa osób z olejem opałowym która już kiedyś uwierzyła w cudowne ekologiczne ogrzewanie bez roboty. Kasa w piach i ogrzewają kopciuchami do dzisiaj. Odpowiedz mi też na proste pytanie. Dlaczego kiedy ludzie na przełomie XX wieku uwierzyli w zapewnienia rządowe, zainwestowali kupę siana w kotłownie na olej opałowy, nie smrodzili już kopciuchami i problemu z syfem nie było, wycięto ich inwestycje z pień cenami oleju opałowego w rok. Gdzie byli wtedy Ci co się do drzew przywiązują, i tacy którzy piszą jak Ty. Pytam się gdzie ?. Było czysto. Nie potrzeba było nic już robić. Ale pazerne pasibrzuchy uwaliły to jednym pociągnięciem zostawiając ludzi z kredytami i bez ogrzewania. Wiec co ma być ?. Powtórka z rozrywki ?. Takiego wała !!!
-
Palenie w piecu od góry
Wszystkie drzwi z uszczelkami. Dmuchawa z klapą. Nie ma dmuchania nie ma palenia. Przeciągał max 2-3 stopnie. Groch bobrek koksujący. Czym bardziej koksujący tym lepiej i spokojniej się paliło. Na grochu płomiennym palić się tak nie dało bo walił jak z armaty i żadne ustawienia nie pomagały. Na koksującym dmuchawa stop - kocioł śpi, ale przez komin swoje jednak wychodzi, bo gdzieś ten opał musiał wyjść skoro znikła w dobę. Paliłem na pełnych zasypach 50 kg jeden sezon. Później zmniejszyłem kocioł i rozpalałem po dwa - trzy razy. Ale to było ponad moje siły, czas, komfort etc. W ubiegłym roku przed sezonem zrezygnowałem z palenia od góry i pali się w dosypie cienkiej warstwy. Raz na dobę 15 minut roboty żeby odpopielić i rozpalić na nowo. Nic więcej nie wymyślę do zgonu tego kotła. W tej chwili w kotle mam małą szufelkę żaru przez całe 24 godziny palenia. Tu o tym pisałem
-
Palenie w piecu od góry
Witek coś w tym jednak jest. Tak naprawdę luźno bez wymądrzania kilka suchych faktów. Powiem Wam jak to wygląda na moim przykładzie. Kocioł 25KW. 14 sezon w nim palę więc znam go dobrze. Temperatura i warunki pogodowe podobne powiedzmy okolice zera stopni. Chata ocieplona 10 cm styropianu + okna plastiki podwójne szyby. Powierzchnia grzania 160 metrów. Zasyp groszkiem od góry na full 2 worki 50 kg. Odpalenie i stałopalność na poziomie doby. Nie ma się co rozdrabniać czy godzina w tą czy tamtą. Zmniejszenie kotła szamotem. Zasyp około 8-9 kg na full. Odpalenie z góry 7 godzin. Na dobę ponad 3 x zasyp ~ worek. Ten sam pomniejszony kocioł ale podajnik zasypowy tzw. Cienka warstwa. Pali się dobę dokładnie na jednym worku. Wniosek. U mnie kocioł 25KW zasypany 2 workami spala jeden worek na ogrzanie , a drugi w taki czy inny sposób samoczynnie idzie w komin bo na pewno nie nie w CO. Gdyby był kocioł dobrany do mojej chałupy podajnikowy oryginalny na około 10-12 KW, mocno podejrzewam, że worek 25 kg nie został by spalony na dobę przy stałopalności 24/24, a zdecydowanie mniej. Efektywność spalania na retorcie jest większa niż na dosypie i więcej energii dało by się z węgla odzyskać. Czekam aż się kopciuch rozleci ale nie chce. Działa 14 sezon. Jeszcze na koniec ochrony powrotu i inne legendy mnie nie dotyczą. W tej chwili 10 na plusie na kotle ustawione 40 stopni w chacie 22 jeszcze wietrzone regularnie codziennie. Powrót podłączony przed pompę czyli swojego rodzaju zawór 3D. Zmieniam tylko zadana temeperaturę na sterowniku kotła i ewentualnie jak mróz zamykam powrót przed pompą. W największe mrozy jakie ten kocioł grzał -30 stopni było ustawione 58 na sterowniku. Większą część swojego żywota grzeje w przedziale 40-46 stopni. W układzie kitek + same żeliwne grzejniki. Wody jakieś 300 litrów w całym układzie jest łącznie z kotłem.
-
Szamot a tunele napowietrzające.
Klapka od strony wylotu. Ona przy nadmuchu sama się otwiera, a jak nie dmucha sama się zamyka. O to właśnie chodzi żeby przez dmuchawę nie zaciągało PP jak nie potrzeba i ma się uśpić na czas jak nie ma potrzeby dmuchać. Nie ma na tej klapce i tak 100%, szczelności, ale jest na tyle szczelnie że kocioł się sam nie rozbiega. Tu widać jak taka klapka pracuje
-
Szamot a tunele napowietrzające.
O tym można by mocno podyskutować https://www.wfosgw.poznan.pl/oferta-finansowania/osoby-fizyczne/ 90% wielopolski na moim terenie to kopciuchy i dachy pod eternitem w nieocieplonych budynkach z XX wieku. Nie chcę tutaj kolejnej dyskusji o tym wszczynać, dlatego przemilczę dalszy ciąg uwag.
-
Szamot a tunele napowietrzające.
Przy nieszczelnym kotle opał wyjedzie czy z małego zasypu czy z dużego.Po części nagrzeje mocno wodę w układzie, a po części pójdzie w komin. Po prostu nie będzie się usypiał kiedy nagrzeje układ, a ster dmuchawę rozłączy. Jedyny plus może być taki że nie zdoła zagotować wody tak szybko, choć tu bym był ostrożny. Nawet te 8-10 kg kalorycznego opału jest w stanie zdrowo podciągnąć temperaturę nawet od 20 stopni na starcie w układzie, jeśli nie panujemy nad kotłem jeśli chodzi o szczelność (dopływy powietrza). Kwestia opału to już indywidualna sprawa, ale ja przez wiele lat palenia miałem doszedłem do wniosku, że to mocno kiepskie paliwo. Dużo lepiej palić węglem czy groszkiem. Wychodziło to u mnie sumarycznie taniej i mniej roboty. Zależy też oczywiście czy to miał czy czarny piach, ale mimo wszystko przy węglu jest dużo mniej problemów przy paleniu od góry.
-
Szamot a tunele napowietrzające.
Jeśli nie ma jak uszczelnić, to trzeba ciąć i spawać niestety żeby po uszczelniać i dostosować kocioł. Jeśli nie ma innej możliwości to tego nie unikniesz. W google wpisz sobie uszczelka do pieca. Znajdziesz wszystko co potrzeba. Trzeba do niej zrobić ramki jeśli nie ma i ewentualnie zawiasy przestawić + dociąganie drzwiczek. Są do tego gotowe zamykania na mimośrodzie. Mała klapa w drzwiach zasypowych to klapa anty wybuchowa. Jak jest strzał to się otwiera i wywala to wszystko na kotłownię. Aby nie było wybuchów i się ładnie gazy dopalały stosują rury wezyra. Musi docierać powietrze nad zasyp przy zachowaniu szczelności kotła w jakiś sposób aby się gazy spalały i nie strzelało. Zasada palenia z góry jest taka, że jak kocioł nagrzeje instalację to usypia i przechodzi w podtrzymanie. Może to zrobić dzięki szczelności. Jeśli nie jest szczelny nie ma usypiania i cały czas się rozbiega. Stałopalność kilka dni ?. Nie ma takiej opcji w kopciuchu. Taki kocioł na dobrym opale z 24 godziny pociągnie przy sprzyjających wiatrach. Po tym jest wypalony i zapopielony. Jak zmniejszysz komorę i ruszt szamotem to i zasyp zmniejszysz. A wtedy wytrzyma kilka / naście godzin. Tyle, że nie będziesz kisił paliwa tylko czysto spalał. 28KW na 120-160 metrów to mocno przemiarowany kocioł. 8-10 KW to wszystko co potrzeba. Sprawdź jaki kocioł potrzebny http://cieplowlasciwie.pl/start Dlatego właśnie ludzie zmniejszają kotły szamotem żeby się ratować przed przemiarowanym kotłem. Jest o tym na forum masę napisane. Poczytaj i wszystkiego się dowiesz. Po co forum przepisywać kolejny raz ?
-
Szamot a tunele napowietrzające.
Po ilości węgla to 28 kw. Paląc od góry kocioł ma być wszędzie szczelny na każdych drzwiczkach. Dmuchawa też musi mieć klapkę zamykającą dopływ powietrza jak nie pracuje. Wtedy panujesz nad kotłem i nie przeciąga. Dmuchawa z klapą dla przykładu niżej. Do napowietrzania jak umarły oryginalne zrób sobie coś takiego jak rura wezyra z otworkami od góry do dołu. Jak tego wszystkiego nie ogarniesz to kotła nie opanujesz przy paleniu od góry i zawsze będzie przeciągał aż do zagotowania. A co do rusztu jak najbardziej. Ja mam 14x23 wielkość rusztu zostawioną z kotła 25KW. Do tego na nim w odstępie dodatkowy ruszt metalowy z prętów kwadratowych 14x14 z przerwami pomiędzy 7 mm. Mniej sadzy i drobny opał nie przelatuje do popielnika.
-
5 klasa - spalanie śmieci
Jest takie powiedzenie "jak chcesz psa uderzyć to kij zawsze znajdziesz". Tu jest analogicznie. Wywalenie rusztu i obłożenie ścianek szamotem niczego nie zmieniło. Większość chce czysto spalać i w dobrej wierze płacą kasę i kupują taki kocioł. Ci co palili kaloszami, palić będą i w 5 klasie. Nic i nikt tego nie zatrzyma. Dostaną kasę z dotacji, kocioł zmienią więc za darmo, ale ich sposobu myślenia to nie zmieni. Zamiast kupić groszku przebalują kasę, a napalą kaloszami po staremu.
-
5 klasa - spalanie śmieci
Znalazłem to zapodam. Jak napisał, nakręcił dla przekory. Ale słusznie moim zdaniem że obnaża i pokazuje urzędasom prawdę o super hiper wynalazkach za worek kasy. A tak naprawdę to tylko patrol SM zaparkowany na kominie z czujnikiem jest w stanie ustalić czy pali czysto groch czy może śmieci.
-
Kocioł zasypowy z innej planety
SONY23 zgadzam się w 101% że zakaz kopciuchów jest jak najbardziej ok. Tylko, że u mnie od niemal 20 lat myśleli rajcy jak to ogarnąć i nie ruszyło nic na milimetr. Jeśli nic nie wymyślili, to na koniec wymyślili nic nie robimy. Damy im nakaz i niech to zrobią za swoje we własnym zakresie. A jak nie zrobią to ich pałą po łbie. Czy to zadziała ?. Ja bardzo w to wątpię. Jadę na ryby, gdzieś wjadę na łąkę przy rzece i mam zaraz chłopa z widłami za sobą. A tu przyjdą mu do chałupy graty przestawiać ?. Słabo to widzę. Trzeba mieć wielkie cojones na takie akcje.
-
Kocioł zasypowy z innej planety
Swojego czasu ładnych kilka lat do tyłu gdzie po akcji "skok na kasę olej opałowy", praktycznie 100% ludzi na osiedlu zlikwidowała olej opałowy i przeszli na kopciuchy. A paliła OO spora część osiedla. Czas likwidacji max rok gdy cena poszybowała w okolicę 3 pln. Siła wyższa.... Na osiedlu zagościły od nowa syf i malaria. Osiedla nie widać po tym zimą. Myśleli, myśleli i wymyślili :). Pobudują profi kotłownię i przyłączą do niej osiedle. Brzmi dobrze. Profi kotłownia z wszystkimi filtrami etc. i niteczki do domów. Zrobili kosztorys i wraz z nim puścili ankietę kto się do nowej kotłowni przyłączy. Koszt podłączenia jak dobrze pamiętam oscylował w okolicy 12.000 PLN + miesięczne koszty opłat abonamentowych + wykorzystanie z liczników. Nie pamiętam teraz dokładnie, ale procentowo za taką opcją podpisało się około 6% ankietowanych :). Temat wiec upadł i walka miasta z syfem się zakończyła porażką. Teraz jest kolejna akcja pt. "skok na kasę V klasa" bo uradzili na wiejskiej, że tak być nie może. Paru się do drzew przywiązało, paru w maskach protestuje , i jest akcja jest reakcja. Bruksela swoje 0.03 pln dokłada do pieca i znowu wymyślili. Każemy im wywalić piece. Jak by się się nie obejrzał d...a zawsze z tyłu. Miały być dotacje, miało być łatwo, czysto i przyjemnie. Gdzieś wkleiłem link jak to naprawdę wygląda. Prawdopodobnie skończy się jak Juzef napisał "przepis wejdzie, ale nikt o nim nie będzie wiedział ani nikt go nie będzie egzekwował". No bo pomocy żadnej znikąd, program to mrzonka dla bogatych. Więc jeśli nic się nie zmieni w pomocy ludziom na wymianę kotłów, to ruszy podziemie produkcji tanich kotłów całą parą, i skończy się na tym że nic się nie zmieni. Kogo stać może i kupi tą V klasę. Kogo nie stać założy kolejnego śmieciucha i tyle. Mandaty ?. Z czego zapłacą ?. Co im zrobią ?. Co im zabiorą ?. Pat i masło maślane.
-
Kocioł zasypowy z innej planety
Nie wiem też jak to ma być zrealizowane. Na przykładzie jaki wcześniej podałeś. Dwóch dziadków emerytów z emeryturkami po 1000 zeta ma nakaz wymiany sprawnego kotła na 5 klasę w 2024 roku. Z tego co wiem, dotacje to kpina i nie pokrywają całości inwestycji. Więc dziadki sobie nie wymienią bo dla nich to być albo nie być. To samo z wieloma rodzinami co koniec z końcem ledwo wiążą. Nie wiem jak geniusze z urzędów zamierzają to rozwiązać. SM naślą. OK , ale kij ma zawsze dwa końce, a wkurzeni ludzie to nie przelewki......
- Kocioł zasypowy z innej planety
-
Kocioł zasypowy z innej planety
To, że obecnie jest skok na kasę w przypadku kotłów 5 klasy zgadzam się 100%. Po dołożeniu kilku płytek szamotowych i przyklejeniu tabliczki wartość wzrosła 100%. Kpina w biały dzień. Ale nigdy nic nie trwa wiecznie. Ta sielanka szybciutko się skończy. Nie będzie dotacji , nie będzie popytu i ceny zdołują. Jeśli nie będzie "zagłębia Pleszew i okolice" to może się to gdzie indziej przeniesie. Teraz owszem piją śmietankę bo im rząd to ustawił może i całkiem niechcący , ale naprawdę to ma króciutkie nogi. Jeśli kocioł ma kosztować 10.000, groszek 1200 , to ludzie to oleją bardzo szybko. Nikt o zdrowych zmysłach, kto dzisiaj buduje dom nie zasila go węglem. Stawiają na domy pasywne i tanie ogrzewanie PC. Ja też bym chętnie poszedł w pompę ciepła. Ale to się wiąże z wyburzeniem budy sprzed 30 lat i postawieniu nowej. Więc nie mam wyboru. Dociepliłem, wymieniłem okna, drzwi, Wymieniłem dach i tyle mogłem. Na resztę musiał bym pruć całą chałupę, i kolejne dziesiątki tysięcy utopić, a tego nie mam zamiaru robić. Zmniejszyłem kocioł zdecydowanie i z z 6 ton zrobiły się 3.5 tony w sezonie. Jeszcze nowy kocioł bardziej dostosowany i dopracowany zmniejszy ten wynik. Ale głową muru nie przebiję. Musi zostać to co jest + czynny kominek i finito. Ale tacy jak ja i mi podobni to wymierający gatunek. Nowe domy to podłogówka grzana niską temperaturą zasilana PC i nie potrzebują żadnego węgla. Kto im więc te piece po 10000 będzie kupował ?. Konkurencja zrobi się lada chwila i ceny wrócą do normalności. Jeszcze będą się prosili żeby im to kupować. Popatrz tylko na ceny używanych samochodów. Za 10.000 obecnie kupujesz auto na każdym rogu do jazdy w całkiem dobrym stanie. Przypomnij sobie co było dekadę czy wie temu. Wystarczy nasycić rynek i cena osiągnie normalny pułap. Nie ma w tym żadnych czarów ani ceregieli. Zwykłe prawo rynku.
-
Kocioł zasypowy z innej planety
@SONY23 Ja wszystko rozumiem. Jednak nie potrafię sobie wyobrazić emeryta, który szarpie się ze zbieraniem gałęzi w lesie i przerabianiem ich na zrębki. No nie mam takiej wyobraźni. Nie wiem co w tym wypadku, ale zdecydowanie wolał bym mieć kocioł zasypowy jeśli już ale węglowy. Węgiel przywiozą na miejsce. Jak zapłacisz to nawet rozładują i wrzucą. A co z drewnem ?. Kto to dzisiaj zrobi jeśli sam nie będziesz miał na to siły ?. A jeśli już ile to będzie kosztowało ?. Jaki więc sens eksploatacji tych darmowych suszków z własnego lasu ? @h3nio Musimy przyjąć do wiadomości, że do końca 2023 roku wszystkie śmieciuchy skończą na złomie i następnie w hucie. Pozostanie wybór jeśli chodzi o paliwa stałe - podajnik automatyczny albo kocioł zasypowy. Obydwa 5 klasy. Ja sobie nie potrafię uzmysłowić jak można wybrać ten zasypowy, dlatego wskazuję, że to powrót do przeszłości. Stając przed takim wyborem (a staniemy wszyscy za chwile z kotłami pozaklasowymi) każdy z nas wybierze oczywiście po swojemu. Nie ma żadnego problemu, tylko cały czas nie mogę zrozumieć dlaczego mając do wyboru większą czy mniejszą wygodę, decydować na tą mniejszą ?.
-
Kocioł zasypowy z innej planety
A ten ma podajnik drewna ?. A tak ma. Jeden "kunta kinte" podaje kilka razy na dobę. Mistrzostwo świata po prostu. Wejście w trzecią dekadę XXI wieku "godne podziwu i naśladowania". Poza tym. Dla miłośników tyrania, nie potrzeba miliona dolarów na kocioł z podajnikiem drewna. Odrobina chęci i pali x lat. A że nie zagazowuje. Spokojnie można zrobić to samo żeby zagazowywał tylko po co ?. Zrębka to jeszcze większy nakład pracy niż drewno. Nie dość że trzeba się naszarpać z drewnem w lesie, to jeszcze trzeba je przerobić. Nie wiem dla kogo to. "Dla pasjonatów ciężkiej fizycznej pracy". Ale te czasy też już też minęły. Dzisiaj ludzie wolą pomyśleć głową, zarobić, zapłacić i mieć wygodę.
-
Kocioł zasypowy z innej planety
Szwagier ma ileś hektarów lasu. Kiedyś nawet jeździł ciągnikiem w tych chaszczach wyciągał te suszki zwoził ciął i przepalał na ruszcie awaryjnym podajnikowca. Napier...ił się przy tym jak żyd za okupacji, a tych sosnowych suszków musiał przyczepami palić żeby coś z tego było. Teraz to olał całkiem. Spadło to zgnije i będzie próchnica. Kupuje groszek i plecy go od szarpania nie bolą. Z wiekiem szarpanie się z tym po lasach staje się niemożliwe i wręcz niewskazane. Zdrowie ponad wszystko !!!. Kiedyś też nieco drewnem przepalałem. Nigdy do tego nie wrócę. Więcej roboty jak ciepła. Dobre dla młodych i silnych.
-
Kocioł zasypowy z innej planety
Może mnie ktoś uświadomić w jednej kwestii ?. W jakim celu w XXI wieku, roku pańskiego 2019 / 2020, kiedy to kotły podajnikowe są dość dopracowane, palniki są dość dopracowane, sterowanie jest dopracowane, świadomość zapotrzebowania na energię jest i nikt nie wciśnie 3 x za dużego klumora, kupować kocioł zasypowy za bagatela 8500 PLN o jakim ta dyskusja ?. Naprawdę ludzie, od momentu kiedy minimum automatyki zwolniło mnie z roli "Kunta Kinte" kotła zasypowego, nie ma dla mnie nawet milimetra drogi wstecz w tej kwestii. Nigdy świadomie i bez przymusu nie kupił bym nawet najbardziej cudownego kotła zasypowego dowolnego gatunku, który wymaga obsługi i dosypywania kilka razy na dobę. Nie mówię o cudach, ale obsługa kotła raz na kilka dni jak obecnie podajnikowe, a obsługa kotła kilka razy na dobę to jest jednak różnica prawda ?. No nie da się już do tego wrócić, dlatego nie mogę tego pojąć jak w dobie zautomatyzowanych kotłów rozważać takie rzeczy i cofać się wstecz.
-
Wczoraj Kocioł Ekologiczny, Dziś Kopciuch
Ludzkość na tym świecie jest maleńką iskierką. Proponuję obejrzeć ten film i zastanowić się gdzie jesteśmy i jak to naprawdę wygląda
-
Wczoraj Kocioł Ekologiczny, Dziś Kopciuch
Nie zrozumiałeś. Napisze inaczej. W pewnym wieku człowiek który nie jest uwikłany w bankową smycz, potrzebuje już tylko spokoju i stabilności. Nic więcej. Zejście do kotłowni raz na dobę zobaczyć co się dzieje, czy ewentualnie uzupełnić opał, czy wyczyścić kocioł jest wręcz wskazane. Trochę się kości rozruszają i samopoczucie jest lepsze. A reszta jakie ma znacznie ?. Gonić to muszą młodzi na dorobku. Muszą zarobić na wszystko, wychować dzieci, spłacić kredyty i powiązać koniec z końcem. Życie ludzi w średnim wieku powoli wyhamowuje. Nie ma już gonitwy, bo i nie ma potrzeby ta gonitwa. Jeśli mądrze kierowali swoim życiem, po prostu spokojnie żyją. Ryby, grzyby, wnuki i takie tematy są priorytetem, a nie gonitwa za nie wiadomo czym i po co. Gonitwa była owszem, ale wyhamowała zdecydowanie, i teraz jest już spokojnie. Przyjdzie czas, obecny kocioł się wykończy, zamontuję nowy 5 klasy i tyle. Na pewno nie podłącze gazu, nie założę pompy ciepła, ani fotowoltaiki bez regulacji prawnych. A czy ja takich regulacji dożyję ?. W tym świecie który jest obecnie bardzo wątpię. Chyba, że się mylę to wtedy na pewno inaczej na to popatrzę niż 5 klasa ekogroszku.
-
Wczoraj Kocioł Ekologiczny, Dziś Kopciuch
Super. Tylko u mnie na osiedlu było kilku co ich nawet na gaz było stać. Dzisiaj są dziadami z najazdami komorników i licytacją chat. Kto nie chce chodzić na bankowej smyczy to używa mózgu aby pracować na siebie, a nie na tłustych banksterów. Poza tym poczytaj o tym polskim dobrobycie https://biznes.radiozet.pl/News/Zadluzenie-Polakow-rosnie-i-wynosi-niemal-46-mln-zlotych To w co inwestuję swoje (nie banku) pieniądze to jest moja sprawa. Poza tym dżentelmeni o pieniądzach nie dyskutują, więc ucinam tu tą dyskusję o mamonie.
-
Wczoraj Kocioł Ekologiczny, Dziś Kopciuch
A za resztę zapłacą kartą mastercard :) . Małpka ?. Żartujesz ?. Okazjonalnie raz kiedyś szklaneczka Johny Walkera owszem, ale chlanie małpek w kotłowni. Wybacz nie ten adres.
-
Wczoraj Kocioł Ekologiczny, Dziś Kopciuch
Wcale nie były lepsze od teraźniejszych. Teraz jest ze wszystkim łatwiej i prościej. Kocioł zasypowy pracuje u mnie od dwóch tygodni nie wygaszany. Kiedyś nie do pomyślenia. Z odrobiną automatyki sielanka. Kiedyś tego nie było i łopatologia 24/24. Tyle, że trzeba używać mózgu, przewidywać, radzić sobie, i nie dać się nabierać na byle nowinki serwowane na każdym kroku.