Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'Przeróbka kotła co' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Kotły i piece
    • Kotły zasypowe
    • Kotły z podajnikiem
    • Kotły gazowe
    • Kotły i piece elektryczne, promienniki podczerwieni
    • Kominki, kozy i inne piece
    • Inne tematy o kotłach i piecach
  • Inne sposoby ogrzewania
    • Pompy ciepła
    • Kolektory słoneczne
    • Ogrzewanie niekonwencjonalne
  • Instalacje
    • Instalacje CO i CWU
    • Kominy dymne i spalinowe
    • Wentylacja i rekuperacja
    • Wytwarzanie energii elektrycznej na cele grzewcze (i nie tylko)
  • Inne tematy związane z ogrzewaniem
    • Opał
    • Izolacje
    • Kwestie finansowe
    • Sklep info-ogrzewanie.pl
    • Ogłoszenia drobne
    • Instrukcje, DTR, artykuły, narzędzia, programy...
  • Tematy różne
    • Sprawy organizacyjne
    • Przywitaj się
    • Rozmowy na dowolny temat
    • Kosz

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Adres strony www


Skype


GaduGadu

 
lub  

Lokalizacja


Zainteresowania


Co ogrzewam?


Instalacja


Kocioł

Znaleziono 12 wyników

  1. Po dwóch sezonach (czystego) palenia od góry (oczywiście po przeróbce) postanowiłem przerobić piec SAS NWT na DS. Niestety "coś" nie poszło jak powinno - strasznie brudny wymiennik , problem z rozpaleniem , dym wychodzący z pieca etc. Pierwsza wersja to niemal wierna kopia palnika D.P - rozmiar dyszy 50 x 80mm - bardzo trudno rozpalić , max temperatura spalin =110 C , smoła i sada na wymienniku. Druga wersja wawaliłem płytkę z dyszą , rozmiar szczeliny 170x 50mm , brak płytki szamotowej gr 30mm za dyszą - daje się dość łatwo zapalić , max temperatura spalin 250 C , rozpalanie się całego zasypu. Dziś robie 3 podejście , dolna cześć palnika odsunięta od tylnej części wymiennika na 10mm (ma to dawać więcej powietrza do dopalenia gazów. Nie wiem co tu jeszcze zmienić - liczę na Waszą pomoc. Jak tak dalej pójdzie to wrócę do GS co mi się nie uśmiecha. Używam miarownika Boleckiego , piec 12 kW , dom 75m2 (wiem mocno przewymiarowany).
  2. Witam. Mam piec zasypowy defro optima komfort plus. Z pieca generalnie jestem zadowolony i mogę go polecac osobom które mają sporo czasu na kotłownie. Ostatnimi czasy chodzi mi po głowie przerobienie mojego pieca na podajnik. kontaktowałem się z firmą kom-ster, która oferuje dwa typy palników retortowy i samoczyszczący. Ze wstępnych oględzin i pomiarów wyszło że do swojego pieca mógłbym zamontowac palnik retortowy o mocy 38-50kW. Jeśli zestaw byłby montowany przez kom -ster dostałbym dwa lata gwarancji na szczelnośc kotła i sprzęt. Cena zestwu około 2600 + wymiana do dogadania. Moje pytanie brzmi: 1. Czy warto przerabiac piec? 2. Wszystkie za i przeciw pieca na ekogroszek? 3. Czy ktoś z Was przerabiał zwykły piec na piec z podajnikiem, jakieś spostrzeżenia? 4. Jakie jest przybliżone średnie zużycie węgla przez taki palnik, metraż około 200 m^2, dom - pustak wełna pustak, okna plastik? 5. Czy ktoś z was miał doczynienia z tą firmą lub ich palnikami? Jak się sprawują? Boje się żeby nie wymienic przysłowiowej "siekierki na kijek". W zeszłym roku wymieniałem na ten piec i nie przemyślłem do końca tej wymiany. Powinienem zainwestowac więcej grosza i założyc od razy defro duo. Ale wiadomo kasa dwa razy większa i wygrało tańsze rozwiązanie i nie wiem czy słusznie.
  3. Witam! Posiadam kocioł górnego spalania, który ogrzewa dom ok 150m2 z lat 50. Do kotła wchodzą tylko 2 wiadra węgla z racji nisko umieszczonych drzwiczek załadunkowych. Po rozpaleniu od góry pali się ok. 8-9h, osiągając zadaną temperaturą po 1,5h. Jak poprawić stałopalność tego kotła? Myślałem nad dorobieniem zewnętrznego pieca, jak w tym poście: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/5024-wlasny-kociol-dolnego-spalnia/?p=40872 Widzę, że jest to sprawdzone rozwiązanie. Tylko jak dobrać wielkość palnika i rusztu? Myślałem nad rusztem 20x30 cm i palnikiem 10x15cm. Tylko czy to nie za mało? Są jeszcze inne alternatywy, nie licząc wymiany kotła na nowy? Palę węglem 33 z Jankowic, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić węgiel np. z Chwałowic. Przekrój mojego kotła wygląda mniej więcej tak:
  4. Witam Panowie Pisze temat chcąc zasięgnąć opinii użytkowników którzy sami myśleli , stworzyli własny kocioł bądź mają na myśli swoje rozwiązania Więc nie zanudzając w domu posiadam piec hefa ekoplus 25kw 90procent wydajności mam go dwa miesiące miałem też styczność z konstrukcjami innych producentów i widzę pewne wady i zalety hef jest ok ale bardzo powoli dobija temperaturę i długo pracuje jest oszczędny komin metalowy na 4metrach pod kontem 45stopni jest letni góra ciepły więc nie jest źle ale... Obserwując piec brata jestem pod wrażeniem jest to piec miałowy budowa trój tłokowa (wada często wymaga napraw) ma może 20kw jego dom ma z 320m2 pomieszczeń ogrzewanych spala tyle miału co ja ekogroszku w dwa razy mniejszym domu ten piec daje takiego powera że czasem patrze i nie dowierzam bije jak da mu suchego miału to licznik bije co dwa stopnie miejscami przy ciągle pracującej pompie CO przy zadanej 60 dobija do 80-90 stopni komin gorący ale i tak taki wynik to przy hefie to rakieta bo on bez włączonej pompie CO powoli nabija temp ale będę z nim walczył żeby był wydajniejszy,wada pułkowego przy powyżej zera zewnętrznych temperaturach wygasa i wsypuje mu miał do popielnika dochodząc do sedna mojego problemu kupiłem do domku letniskowego do tej pory ogrzewanym kominkiem powietrznym 18kw piec z 2006r protech 15kw pułkowy miałowy za tysiaka naprawiany nie fachowo stwierdziłem po oględzinach zużycia! jego wady i na wiosnę przetnę go wyżej podajnika i wspawam swoją górę która myślę że zrobi z niego bardzo wydajny kociołek łatwy w czyszczeniu przede wszystkim jego celem będzie ogrzanie domku drewnianego 100m2 (myślę również jak bo nie chcę grzejników a są puszczone już kanały grawitacyjne powietrzne od kominka) oraz dwóch wymienników po 300l na temperaturę co najmniej 60 stopni raz na jakiś czas, będą też solary 5szt watta Teraz pytanie do Was co o tym sądzicie czy macie jakieś pomysły co do budowy materiałów jak komin zbudować do tego bo z piwnicy nie mam dostępu do oryginalnych i czy mój pomysł obrazek na szybkiego stworzony w zał ma sens i prawo bytu w takim domku żeby go ogrzewał oraz między czasie aby nie wygasł oddawał do wymienników, bojlerów (stojące nierdzewka koniecznie)
  5. Jako iż to mój pierwszy post na tym forum chciał bym serdecznie się przywitać :) jestem posiadaczem kotła defro uni duo ze sterownikiem ecoal i pale już od 2 lat ekogroszkiem. kociołek sprawuje się bardzo bobrze nie ma się do czego przyczepić. jedynym dużym minusem jest sam węgiel... o ile w poprzednim sezonie był troszke mokrawy i nie było bardzo klopotu to w obecnym jest suchy jak pieprz i pyli się niemiłosiernie. Całe pomieszczenie tam gdzie stoi kocioł jest strasznie zapylone a powrocie z kotłowni człowiek wygląda jak górnik po zmianie:) Dlatego wymyśliłem sobie że zacznę palić peletem. Próbnie spaliłem 2 worki lecz kociołek dość szybko ich pochłonoł. I tu moje pytanie żeby jak najefektywniej splać pellet to modyfikować piec, tzn wymiana palnik i sterownika czy zostaje tylko wymiana całego kotła. Z góry dziękuję za wszelkie rady. Pozdrawiam Seba
  6. Witam, Posiadam kocioł Dworek ZN 17kW wyprodukowany w 2007 r. od kilku miesięcy przerobiony na dolne spalanie. Wykonane modyfikacje: - zatkanie górnego przelotu, - zatkanie otworów w bocznych dystrybutorach powietrza, - wykonanie palnika z płytek i cegieł szamotowych, - wykonanie otworów (3) dostarczających PW z popielnika, - przejście z dmuchawy na miarkownik ciągu MCI. Temperatura na kotle: - w zależności od pogody 50°C do 56°C Dom: - 200m² (ogrzewane 150m²) - ocieplony - część okien drewnianych, część plastikowych Opał: - Węgiel orzech I ze skladywegla.pl (nie polecam, dużo popiołu) Od razu zaznaczę, że słabo znam się na kotłach, spalaniu etc. informacje dzięki, którym wykonałem wyżej wymienione przeróbki pochodzą z tego forum, oraz popularnego wątku o "ekonomicznym spalaniu węgla". Kocioł przewymiarowany, ale niestety nie miałem na to wpływu. Wszystkie wyżej wymienione zmiany nie przyniosły zadowalających rezultatów, spalanie wlaściwie jest na takim samym poziomie jak przed modyfikacjami 2/2,5 kg/h. Dlatego też postanowiłem założyć ten temat, być może ktoś z Was będzie w stanie udzielić mi jeszcze kilku istotnych porad. Odnośnie dymu z komina, podczas dochodzenia kotła do temperatury zadanej dymu brak, natomiast gdy zostanie już osiągnięta pojawia się biały dymek jak na filmiku poniżej (mimo cały czas uchylonej klapki PG). 1. Przekrój kotła: 2. Widok z przodu: 3. Spalanie podczas dochodzenia do zadanej temperatury: http://tinypic.com/p...p?v=30uvjiu&s=6 4. Spalanie, temperatura zadana, uchylona klapka PG: http://tinypic.com/p...p?v=2555kt4&s=6 5. Dym z komina, temperatura zadana, uchylona klapka PG: http://tinypic.com/p...hp?v=n3u1yv&s=6 Z góry dzięki za każdą odpowiedź. Pozdrawiam, H3nio.
  7. Co powiecie na ponizsze usprawnienie kotla stalmark duo boss Cel - ograniczenie ilosci produkowanej sadzy przez co lepsze spalanie Nad samym paleniskiem zamonotowalem deflektor (zaznaczone na zolto) z cegly szamotki. dla wtajemniczonych dodam ze jest on zamontowany rownolegle do istenijacego juz deflektora zeliwnego. Dodanie cegly szamotki spowoduje ze deflektor znajduje sie nad caly paleniskiem a nie tak jak to bylo wczesniej tylko nad okolo 1/4 paleniska Obecnie testuje powyzsze rozwiaznie. Dodatkowo zastanawiam sie nad ulozeniem szamotki na ruszcie wodnym ( zaznaczone na zolto) - oczywiscie zostawiajac odpowiednie przerwy. Co myslicie szczegolnie na temat drugiego rozwiazania bo pierwsze wiem ze powinno dac dobre efekty. Czy polozenie szamotki na ruszcie pomoze w zmniejszeniu ilosci sadzy i poprawi spalenie? Plomien obecnie po wydostaniu sie z paleniska dochodzi wlasnie do ruszu wodnego a nawet troche powyzej. Szamotka na ruszcie wodnym byla by traktowana jako dodatkowy deflektor
  8. Witam.Myślę o zamontowaniu klapki do zasilania powietrzem w środkowych drzwiczkach ponieważ: 1)w chwili obecnej piec tak jakby się "zawieszał" po zamknięciu się obecnej klapki długi czas reakcji. 2)zasyfiony maksymalnie sadzą i smołą 3)ogień pali się obecnie w tylnej części pieca-piec dolnego spalania 4)jak lekko rozszczelnię środkowe drzwiczki ogień pojawia się z brzegu pieca -ciepło,ogień przechodzi przez cały piec,szybko reaguje na temperaturę.Co o tym sądzicie czy powietrze musi być dostarczane do popielnika pod ruszt czy może być dostarczane do paleniska.przekrój mojego pieca wygląda podobnie.Pozdrawiam.
  9. Witam wszystkich. Mam oto taki temat i bardzo proszę o pomoc. Posiadam (prawie) piec GS Heitz Mini chyba 24 kW. Dokładnie nie pamiętam a nie widzę go codziennie bo stoi u narzeczonej. Niemniej mam z nim dwuletnie doświadczenie. Jest to typowy piec górnego spalania bez żadnego dolotu powietrza wtórnego (realizowałem przez rozszczelnienie drzwi, ale z zabezpieczeniem przed otwarciem). Dziurawa klapka powyżej żeliwnego rusztu i miarkownik – to wszystko co posiada ten piec. Piec ogrzewa CO dwóch mieszkań w jednym domku. Zero ocieplenia, jedno mieszkanie (mniejsze 35 m2) cieplejsze, nasłonecznione od południa, drugie (80 m2) ciemne zimne, z małym dostępem słońca. Zimą jest padaka – po nastawieniu na miarkowniku 70-80oC, mrozach 10-20oC w mieszkaniu temperatura wynosi ok 20-21oC. Gdy piec wygaśnie po 2h jest już 16oC. Zarzucenie całego kotła i rozpalenie od dołu daje do 8h palenia (w sumie), a od góry 10-12. Z przekładaniem żaru na górę 14-16. Chciałbym go przerobić na piec dolnego spalania jednak potrzebuję Waszej rady bo jestem mieszczuchem. O tym piecu wydaje mi się że wiem sporo bo od dwóch lat w weekendy byłem jego stałym użytkownikiem, a za miesiąc będę miał z nim do czynienia non-stop. Moje oczekiwania: wydłużony czas palenia, brak smołowania, oszczędność paliwa stały przebieg procesu spalania po rozpaleniu (teraz kontrola jest bardzo ograniczona i uciążliwa, a strata kominowa po rozpaleniu spora, piec osiąga temperaturę po 2-3h), oszczędność czasu – chcę tylko wrzucać węgiel i się nie bawić w przekładania żaru, ani codzienne poranne i wieczorne rozpalanie. W tej chwili dużym problemem jest smołowanie i kopcenie gdy pali przyszła teściowa, z kolei nie wymagam od niej przekładania żaru, ale sam nie upilnuję przed nią kotłowni. Mnie z kolei męczy stałe palenie od góry. Czytałem swego czasu trochę o paleniu od góry na pewnym znanym forum budowlanym, ale nie chcę już czytać całego wątku. Koncepcję znam i przyswoiłem pewną dawkę wiedzy, ale niektóre rzeczy mogę mylić. Zostało mi bardzo mało czasu przed sezonem i dlatego proszę o wyrozumiałość i praktyczne porady co jak i czy w ogóle warto przerabiać. Ocieplenie domu ani modernizacja kotłowni nie wchodzą w grę. Pomysł mam taki, aby wymurować płytą szamotową przegrodę od góry do dołu, zaślepić otwór klapki przy popielniku, wyciąć otwór w drzwiach zasypowych oraz wykonać tam klapkę sterowaną miarkownikiem, wykonać z boku po ruszcie dolot PW przez rurę prostokątną spawaną z przebiciem przez kołnierz drzwi popielnika z możliwością sterowania ilością powietrza. Pytanie do Was jak najlepiej to zrobić. Na rysunku i zdjęciach widoczny jest obecny stan i kluczowe wymiary. Piec został częściowo wyczyszczony, pod tym co zostało z palenia od dołu nie było dużo rdzy, a to co widać to nalot powstały przez tydzień, dosłownie do starcia palcem. Piec dodatkowo posiada niewielki kanał powietrzny pod ruszt zaślepiony z tyłu pieca płytką – zgaduję że na dmuchawę chociaż w instrukcji tego nie było, a znalazłem ten kanał dopiero po gruntownym wyczyszczeniu. Moja koncepcja i pytania: 1. Szczelina pod półką wymiennika, między komorą spalania a wymiennika ma 50 mm szerokości i jest na plecach komory spalania. Chciałbym wymurować z góry na dół ściankę z płytek szamotowych. Pytania: 1.1 czy umieścić ją w odległości 50 mm jak szerokość górnej szczeliny, czy innej? 1.2 jaką przerwę zostawić nad rusztem, jaki wymiar? 1.3 jakiej grubości płyty użyć? 1.4 jakiej zaprawy użyć, są chyba takie ogniotrwałe, ale jakakolwiek się nada? Widziałem że ludzie murowali prosto do ścianek pieca. 1.5 czy między ścianką z płytek a ścianą kotła dać jakieś dystanse, żeby ścianka się nie połamała przy zasypywaniu węglem? Nie znam trwałości szamotu. 1.6 czy między ścianką z płytek a ścianką pieca umieścić jakieś stałe zawirowywacze? 1.7 czy potrzebuję jakiejś specjalnej płyty czy każda się nada, na co zwrócić uwagę przy zakupie? 1.8 czy w komorze zasypowej mogą się gromadzić gazy, czy wykonać w ściance z płytek jakiś niewielki otwór pod półką wymiennika (pod szczeliną między komorami) w celu wysysania gazów? (boję się żeby to kiedyś nie strzeliło po otwarciu drzwi zasypowych). 2. Uszczelnić wszystkie drzwi nowym sznurem, oraz zaślepić obecny otwór powietrza płytką stalową i silikonem – tak aby dało się to może kiedyś odtworzyć. 3. W drzwiach zasypowych wyciąć otwór i tam zrobić klapkę - mam wstępną koncepcję, ale chętnie posłucham rad, wiem że musi to być szczelne i równe. Chcę to powycinać szlifierką z blachy 2-3 mm, pospawać ramkę i do drzwi u znajomego spawacza, pospawać dodatkowe płytki aby zasłonić izolację która prawdopodobnie jest w drzwiach i podłączyć do miarkownika. Jednym słowem kopia tego co jest obecnie na dole. Moje pytania: 3.1 jakiego rozmiaru zrobić otwór powietrza, tutaj już pierwotnego? 3.2 czy przydadzą się jakieś dodatkowe bajery? 3.3 czy zrobić to najwyżej jak się da na drzwiach czy w innej pozycji? 3.4 jak najlepiej wykonać szczelną klapkę i ramkę, są jakieś sprawdzone rozwiązania? 4. W wymienniku umieścić jakieś zawirowywacze, bo czopuch zawsze jest gorący (ciąg mam dobry w każdych warunkach mimo niskiego komina i wysokości sąsiadującego dachu). 5. Teraz najlepsze. Chcę z boku kołnierza na którym zamykają się drzwi popielnika wyciąć kwadratowy otwór i cztery otwory na śruby. Od środka puścić po bocznej ścianki do pleców pieca kwadratową rurę, z kołnierzem, przykręcaną do tego otworu i uszczelnianą na kołnierzu silikonem ogniotrwałym. Z drugiej, zewnętrznej strony otworu zrobić drugą rurę z jakąś klapką sterowaną ręcznie ze stałą nastawą (na razie), także z kołnierzem i tak samo mocowaną na tych samych śrubach. Znajomy spawacz twierdzi że wszystko szczelnie dospawa. Rura wewnątrz popielnika miałaby iść po żeliwnym ruszcie z boku w celu nagrzewania PW i dochodzić na tylną ścianę i teraz pytania: 5.1 jak najlepiej zakończyć tę rurę – jakaś dysza, rura z otworkami w poprzek paleniska czy jakoś inaczej? 5.2 na jakiej wysokości ma być „wtrysk” PW – zostawić na poziomie rusztu, czy pociągnąć do góry za ścianką z płytek szamotowych, jeśli montaż to umożliwi? 5.3 jaki przekrój rury zrobić, nie mam zielonego pojęcia ile tego powietrza ma tam dochodzić, czytałem że niewiele, ale prosiłbym o orientacyjny rozmiar czy profil 40x40 czy 20x20 czy coś innego? 5.4 jaki najlepiej sprawdzony układ klapki PW w tym wypadku wykonać? (chciałbym aby rura na zewnątrz szła trochę do góry? 5.5 czy profil puścić po ruszcie czy w popielniku na samym dole? (chyba lepiej się nagrzeje po ruszcie i łatwiej popiół wybierać) 6. Czy na tylnej ściance w miejscu paleniska umieszczać jakieś dodatkowe elementy np. płytki szamotowe jako coś co w sieci było określone „palnikiem”? Rozumiem że ma to na celu wykonanie bufora cieplnego między zimną ścianką pieca a płomieniem w celu uniknięcia smołowania? Do jakiej wysokości wykonać taki palnik i czy tylko na tylnej ściance? Jakiej grubości szamotu użyć? 7. Czy konieczne są jakieś dodatkowe elementy, typu jakaś płyta pochyła z przodu pieca kierująca paliwko w szczelinę (przeciw zawieszaniu się węgla), czy na razie to pominąć? Obecna komora zasypowa/spalania jest niewielka, a ściana z płytek jeszcze ją zmniejszy. 8. Macie jeszcze jakieś pomysły?
  10. Witam, mam w kotłowni odziedziczony piec, który wcześniej był przeznaczony do spalania trocin. Teraz palę w nim suchym drewnem. Chciałbym odebrać jak najwięcej ciepła ze spalin. Wymiar komory spalania to ok. 58x58x125cm (wys x szer x dl), czyli ogromny. Pierwszą modyfikacją (na próbę) było wstawienie ścianki ze zwykłych pustaków 12cm na długości 50cm komory i wysokości 5cm od płomieniówek. Efekt: duużo wyższa temp. spalania. W końcu zobaczyłem fioletowy płomień. I teraz już jest niby do wytrzymania ale chciałbym wyciśnąć z niego jak najwięcej. Poniżej przedstaiam rzut z boku z proponowanymi "ulepszeniami" w postaci ścianek z cegły szamotowej. Boję się jednak, czy zebrane gazy w 2-giej komorze w pewnych warunkach nie będą chciały wybuchnąć. Później mam w planach umieszczenie dodatkowo deflektora nad paleniskiem - wszystko żeby je obniżyć, teraz jest zdecydowanie za wysokie. Bardzo proszę o uwagi.
  11. Witam, Poszukuje pomysłów na konstrukcje kotła. Nie wiem czy to jest realne ale może ktoś ma jakiś pomysł. Pełno jest kotłów tak zwanych DUO w których można palić przy pomocy podajnika lub na ruszcie, niestety wszystkie te kotły to górniaki. Pomysł jest taki aby wymyślić konstrukcje kotła dolnego spalania z możliwością montażu podajnika samoczyszczącego ( taki posiadam). Idelanie było by gdyby miejsce na montaż podajnika było uniwersalne ( tzn z możliwością montażu retory, podajnika samoczyszczącego, palnika gazowego lub olejowego) Obserwując swój podajnik wydaję mi się , że miejsce ( komora) montażu palnika powinno być w płaszczu wodnym. Czekam na jakieś propozycje, sugestie, pomysły i krytykę. Pozdrawiam Ps. Kwestia wymiennika ( pionowy czy poziomy itd) wydaję mi się nie aż tak istotna ( chyba, że się mylę) najistotniejszy jest pomysł na rozmieszczenie paleniska i komory montażu podajnika czy palnika przy zachowaniu dolnego spalania.
  12. Witam, od dłuższego czasu czytam to forum i korzystam z podanych tu informacji, w efekcie chciałbym opisać czego dokonałem na polu ogrzewania mojego domu. Dom ok.200 m2 rok budowy 1956, cegła-szlaka, nie ocieplony, strop 10 cm wełny, okna drewniane skrzynkowe. Wiem konieczna termomodernizacja, i będzie bardzo konkretna, ale za dwa lata. Kocioł moderator-Hajnówka montaż 1992, moc 35kw, znacznie przewymiarowany jako że obecnie ogrzewam tylko jedną kondygnację. Ale początkowo przez dwa lata paliłem trocinami i duża komora zasypowa & większa moc była niezbędna (wtedy też trochę eksperymentowałem, ale to inna bajka). Kocioł ma swoje lata, to dobry produkt, trzyma się nieźle, ale wiadomo stalowy – coraz bliżej mu na cmentarz. Dlatego myślę powoli o nowej kotłowni a tymczasem usprawniam to co zostało mi dane. Grzejniki żeliwne żeberkowe, obieg grawitacyjny, dużo wody w obiegu Opał od chwili rezygnacji z trocin miał „wysokoenergetyczny”. Obsługa dwa razy na dobę po 5-15 min Na forum zajrzałem w związku z pewnymi problemami które mi doskwierały, i przez ostatnie dwa miesiące co sobota po południu siedziałem w warsztacie i dokładałem kolejne usprawnienia. Oczywiście nic nowego nie wymyśliłem ale całość przyniosła dobre efekty, dlatego może ktoś jeszcze z tego skorzysta, albo też otrzymam kolejne sugestie do zastosowania. Problem 1 – gotowanie wody w obiegu grzewczym. To oczywiście nic dziwnego przy tak dużym kotle, przy spalaniu górnym, i kominie o przekroju o średnicy dużego wiaderka. Ale wystarczyło zostawić lekko uchylone drzwiczki a w 5-10 minut w niektórych warunkach następowało gotowanie wody i przelewanie z naczynia wzbiorczego. Podstawowym rozwiązaniem tego problemu, w moim przypadku okazał się regulator ciągu kominowego upmann 10-30 Pa zamontowany w wyczystce w piwnicy. Jest ustawiony na najsłabszy ciąg, a kocioł przy rozpalaniu nie dymi a jednocześnie nie rwie jak wściekły, klapka przy rozpalaniu jest uchylona, a kiedy paliwo się dopala zamknięta. Dla mnie rewelacja. Problem 1 łączy się z problemem drugim. Problem 2 – utrzymanie stabilnej temperatury. Nie jest to łatwe przy paleniu miałem, ponieważ łatwo przekroczyć próg potrzebnej temperatury, a jeszcze łatwiej zadusić ogień. Zwłaszcza w kotle niedostosowanym konstrukcyjnie do spalania miału. Zastosowałem elektroniczny miarkownik ciągu Unister. Wiązało się to również ze wspawaniem do podstawy pieca – popielnika z boku dodatkowej klapki podnoszonej przez sterownik. Dzięki temu nie koliduje mi to z odpopielaniem. Dlaczego unister a nie sterownik+wentylator? Z dwóch powodów, po pierwsze mam duży kocioł, duży komin = silny ciąg. Po drugie dzięki forum i intuicji wiedziałem że nie jest to potrzebne, obecnie kocioł potrafi przy całkowicie zamkniętej klapce przez kilka godzin utrzymać temp. 60 stopni, i to przy ustawieniu temp. na 40 st., kocioł po prostu sam zasysa powietrze, tyle ile trzeba, nigdy nie przekracza też temp. 65 st. Mój Ojciec w domu obok ma zamontowany wentylator w popielniku, i kiedy mu się toto załączy mamy siwy dom na całej parceli. Wentylator niepotrzebnie też wydmuchuje ciepło przez komin. Najlepsze jest naturalne spalanie. Jednocześnie też zmodyfikowałem opał i sposób palenia. Mianowicie daje na zasyp po odpopieleniu 2-3 szczapki drzewa (mam pewność że nie zaduszę ognia) ok.5 kg węgla, lub groszku, przekładkę z płyty pilśniowej lub wiórowej, (mam takie kawałki-resztki) i to zasypuję miałem w zależności od potrzeb 5-10 kg. Przez 5-6 godzin mam temp. 60 st, potem stopniowo spada aż do ok. 40, 12 – 14 godzin bez problemu. Nie próbuję 24 bo nie mam bufora, i byłby problem z zapopieleniem. Problem 3 – ogromne ilości popiołu ok. 2 wiaderka na dobę, w tym mnóstwo niespalonych kawałków, praktycznie jedno wiaderko wsypywałem z powrotem do pieca. Uznałem że przyczyna (oprócz opału o czym było wyżej) tkwi w ruszcie wodnym – odbierającym zbyt szybko ciepło z żaru, i o zbyt rzadkim rozstawie jak na taki opał. Wyspawałem ramki z kutego kątownika, ustawione na stopkach z pręta żebrowanego i w to wstawiłem ruszta żeliwne. Całość schodzi lekkim skosem ku tyłowi pieca, tak że po otwarciu drzwiczek mam dostęp zarówno od spodu jak i od góry rusztu. Stopki są postawione na ruszcie wodnym i mają taką wysokość, że poruszając rusztem ruchomym uderzam w ruszt żeliwny co częściowo usuwa popiół. Dodatkowo po bokach rusztu żeliwnego zmieściły się po trzy cegły szamotowe ustawione na sztorc, ma to na celu nieco zmniejszyć powierzchnię paleniska i podnieść temperaturę spalania. Zanim doszedłem do optymalnej konstrukcji trzykrotnie wszystko przerabiałem. Ale teraz wyciągam na dobę najwyżej ¼ wiaderka popiołu o konsystencji mąki i podobnym kolorze. Dodatkowe usprawnienie jakie zastosowałem to blacha podwieszona skosem na płomieniówkach w komorze zasypowej kierująca płomień i dym bezpośrednio w płomieniówki. Konstrukcja moderatora to wdzięczny obiekt do takich przeróbek, umożliwiają to duże skośne drzwiczki zasypowe i 7 rur płomieniowych w komorze zasypowej (obecne modele mają tylko trzy) oraz duża część wymiennikowa za przegrodą. Próbowałem przez wstawienie blachy pionowo przerobić piec na spalanie dolne, ale okazało się to zbyt problematyczne – źle się paliło i gasło. Myślę jeszcze żeby od spodu blachy kierunkowej (jest wyjmowana przy dokładaniu opału) podwiesić cegłę szamotową w celu lepszego dopalenia gazów – blacha nagrzewa się do wysokich temperatur. Chociaż i tak dymu z komina idzie bardzo niewiele i prawie białego, a kocioł pięknie pali. Nie planuję przeróbek polegających na dokładaniu pomp, mieszaczy itp. Wiem , że mógłbym jeszcze bardziej podnieść sprawność kotłowni w ten sposób ale w związku z bliskim remontem generalnym jest to bez sensu. Potem jak najbardziej. Plany na przyszłość, rozważam dwie opcje 1. Kocioł dolnego spalania spięty przez bufor biwalentny z kotłem gazowym + kolektory słoneczne. Dom będzie bardzo dobrze ocieplony, okna energooszczędne, wentylacja z rekuperatorem. Bezobsługowość i wygodę zapewni mi kocioł gazowy, koszty obniży kocioł na paliwo stałe. Przyglądam się takim konstrukcjom jak fex, logica cichewicza , hef uniwersalny ze spalaniem dolnym. Ten ostatni choć prostej budowy zrobił na mnie naprawdę pozytywne wrażenie – po prostu ma wszystko co potrzeba do spalania węgla bez zbędnych udziwnień i komputerów. 2. Kocioł na ekogroszek +mniejszy zbiornik biwalentny+ kolektory. Oglądałem ciekawy model kotła z firmy ekoenergia. Ma palnik II generacji , zasobnik z większymi skosami, komora spalania wylana ceramiką, innowacyjny wymiennik krzyżowy. Cały przód pieca z nierdzewki, może dałoby się zamówić też zasobnik. No ale cały czas myślę, czytam, oglądam, planuję – mam jeszcze czas. Oczekuję sugestii. Pozdrawiam wszystkich ZAPALEŃCÓW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.