Skocz do zawartości

przemyslaw2ar

Stały forumowicz
  • Postów

    1786
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Treść opublikowana przez przemyslaw2ar

  1. I tu się nie mogę z tobą zgodzić albowiem to dodatkowe powietrze pomimo że przeciągnie spaliny to zrobi coś jeszcze a mianowicie podniesie warstwę żaru w górę co przy niedostatecznej ilości PW spowoduje stratę kominową i spadek sprawności. Wiem to z autopsji własnej ;) czasem tak robię aby zwiększyć odbiór ciepła paląc drewnem tyle że wówczas "śpię w kotłowni" :D
  2. he he dobre. WĘGIEL KAMIENNY Węgiel kamienny jest paliwem kopalnym pochodzenia organicznego. Powstał w wyniku powolnych przekształceń tkanek roślinnych, rozkładu przez mikroorganizmy w warunkach ograniczonego dostępu tlenu oraz działania wysokiej temperatury i ciśnienia panujących pod powierzchnią ziemi źródło: "wiki" Od siebie powiem że węgiel to węgiel a różnica polega na okresie jego przekształcenia z węglowodorów pochodzenia roślinnego. I tak spalając biomasę utrzymujemy równowagę w środowisku (tzn. nie powiększamy ilości CO2, pomijając oczywiście erupcje wulkanów, topnienie lodowców itp) a spalając paliwa kopalniane niestety ale zwiększamy udział CO. Nie było by z tym najmniejszego problemu gdyby stan zalesienia był na poziomie tego z okresu permu lub karbonu. Spalanie drewna/lasów też nie jest najlepszym pomysłem i mam tego pełną świadomość ale przy zachowaniu mądrej i odpowiedzialnej gospodarki rolno-leśnej jest to do przyjęcia. Najlepiej byłoby wykorzystać plazmę i zrobić porządek z całym syfem naszej "cywilizacji" ale puki koncerny będą zarabiały na kopalinach to niema co marzyć o takich przedsięwzięciach "bo się nie opłaca" (czytaj nie da się tyle zarobić) Temat "ekologi" to temat rzeka i niema co go roztrząsać Pozdrawiam
  3. No może nie dosłownie, ale jeżeli ktoś uważa że w temp. 900* węgiel wydziela mniej CO2 do atmosfery aniżeli słoma rzepakowa i na podstawie tego twierdzi że węgiel jest bardziej eko, to proszę was :) zapomnieli tylko wziąć pod uwagę że ten rzepak "przejął" tego CO2 w ciągu lata to oddał zimą nie podnosząc emisji.
  4. Witam. Co rozumiesz przez centralne doprowadzenie powietrza wtórnego, czy ma być na środku bocznej ścianki (wszak każdy punkt na obwodzie koła będzie stanowił środek), czy też chodzi o podanie pw od dołu? @sambor opracowanie fajne (lekko wyciągnięte z kontekstu ale ok), jednak czuć tam nutkę lobby węglowego ponieważ ten najazd na biopaliwa jest troszkę tendencyjny. Już małe dzieci wiedzą że wszystko co rośnie przy udziale fotosyntezy (i nie tylko) wiąże węgiel i inne minerały z otaczającego środowiska więc mówienie że spalanie drewna/biomasy jest mniej ekologiczne od spalania wegla i innych paliw kopalnych uważam za przerost formy nad treścią. Nawet gdy przy spalaniu drewna wydziela się CO2 to wiem że nie wpłynie on znacząco na przyrost światowej emisji CO2, co innego gdy wydobywamy/uwalniamy węgiel zmagazynowany tysiące lat temu
  5. Fajnie nie powiem ale na drewnie to dość proste do uzyskania, ja jednak ten palnik chciałbym wykorzystać w kotle węglowym, oraz to czego tu nie widać chciałbym uzyskać ruch wirowy. Jak to wyjdzie w praktyce tego jeszcze nie wiem, być może nie warto w to brnąć. Co mnie zaciekawiło na filmiku to to że wełna jest niczym nie osłonięta, a ja się zastanawiam jak zamaskować szczeliny 1mm w "maskownicach" bocznych.
  6. To właśnie miałem na myśli. Co do nogi to już chce chodzić tylko du^@ zdaje się trochę za ciężka :)
  7. To i ja się włączę do dyskusji. Ja problem temp. kotła rozwiązałem tak że instalację odbiorczą mam dobraną do parametrów 75* powrót z grzejników idzie w podłogówkę a przed samym kotłem mam przepięcie z pex-a 16 pomiędzy zasilaniem a powrotem i temp przy temp. na kotle 70* rozkładają się tak : zas. grzejników 70*, powrót 55*> idzie w podłogówkę (temp podłogi 29*) >powrót z podłogi 35-40* >następnie następuje podmieszanie z zasilaniem i do kotła wraca woda 55-60*. Wszystko jest "siekierą ciosane" ale o dziwo działa i to na jednej pompie, oczywiście wpływ na to ma zwarta bryła budynku, rozkład pomieszczeń i ich metraż jak i moja skłonność do "kombinowania" ;) :D Uprzedzę pytanie pomimo braku zasilania układ jest sprawny, wynika to z faktu przemyślenia całości (pomimo iż wygląda to chaotycznie - kto widział wie o czym mowa). Moim zdaniem najprostszym sposobem na podniesienie temp powrotu jest wpięcie zbiornika cwu blisko kotła na grawitacji bez układów ładowania. Do 100m2 w zupełności wystarcza. Oczywiście liczę się z waszą krytyką ale takie jest moje zdanie w temacie. ;) Pozdrawiam cieplutko :)
  8. I słusznie, masz tu 100% racji ale... Zanim @kajko 14 zacznie oskarżać firmę powinien zadać sobie odrobinę trudu i odpowiedzieć na pytanie co było przyczyną awari. Ja swoim skromnym zdaniem mogę tylko przypuszczać że kocioł był niedomknięty co spowodowało zagotowanie/wygotowanie wody z układu a dopiero wówczas od temp. uszkodził się sterownik i się to zapaliło. Pozdrawiam
  9. tam raczej grubszy popiół się nie dostanie, raczej rodzaj pyłu/nalotu.Palnik składałby się z kilku el. więc gdyby nawet coś większego tam utkwiło to nie problem a samo przeczyszczenie otworu pogrzebaczem od strony popielnika to chyba nie jest zbyt uciążliwe. Pytanie było głównie o ideę samego działania, tzn czy taki kształt wprowadzi gazy w ruch wirowy aby lepiej mieszać się z PW.
  10. Czegoś tu nie rozumiem; ok spalił się sterownik i wywaliło bezpiecznik(i) zatem pompa stop, dmuchawiec stop. Następuje chwilowe przegrzanie wody w kotle które powinno zostać rozładowane przez naczynie wyrównawcze, ew rury biegnące w posadzce są również rozładowywane przez posadzkę i odbiór grzejników (podłogówka jeżeli jest ma własny obieg z zabezpieczeniem temperaturowym). Z drugiej strony przy zaniku zasilania w takim kotle powinno po prostu wygasnąć z powodu braku powietrza. Także chłopie sam sobie nawarzyłeś piwa bo raz to kupiłeś Defro ze świecidełkami, a dwa że instalacja jest źle zaprojektowana skoro uległa uszkodzeniu. Co zaś tyczy się gwarancji to prawie w każdym przypadku można sobie nią du... podetrzeć ponieważ warunki są tak wyśrubowane że teoretycznie kocioł musiałby w laboratorium stać :( i być pod stałym nadzorem serwisanta
  11. Witam ostatnio miałem sporo czasu na rozmyślanie i wykluło się coś takiego: Wewnątrz tego palnika cylindryczna komora miałaby 90 mm a wyjście było by zwężone do 70 mm, na dole poniżej wlotu gazów byłby lejkowaty z otworem fi 20 mm na dole (odpopielenie) a powietrze wtórne byłoby podawane z boku jednym otworem fi 20 mm lub kilkoma fi 10 mm (zależnie od zachowania się prototypu) całość składała by się z 3-4 el i była by odlana z betonu BOS 135. Co sądzicie o takim palniku? jest sens w to inwestować, bo chciałbym to sprezentować jednemu z klientów (forumowicz) ale nie chciałbym wprowadzić go w maliny ;)
  12. Ocynk do instalacji grzewczej się nie nadaje ponieważ pow. 70*C wydziela jakiś syf który zapycha/brudzi instalację. Co prawda wielu ludzi się tym nie przejmuje i daje ocynk (w tym i ja bo akurat taką rurę miałem ;) ), ale nie powinno się tego robić. Co do kotła na twoją pow. użyt. to jest sporo przewymiarowany ale .... Zima ma być długa i ostra... Pozdrawiam
  13. No przykra sprawa,ale tak się zdarza albowiem nikt w tej blasze nie siedzi i diabli wiedzą co jest w środku. Zdięcia można dodać klikając na przycisk obok okna dialogowego; "więcej opcji" wówczas u dołu ekranu pojawi się przycisk "dodaj pliki">wybierasz plik/zdjęcie klikając zapisz> po załadowaniu na serwer klikasz na napis obok pliku "Dodaj do wpisu" i gotowe ;) @Aier przepraszam za offtop ale to może być pouczające dla nas wszystkich, zwłaszcza że zdarzyło mi się "łatać" prawie nowe Defro (co oczywiście nie musi świadczyć o wadliwej produkcji lecz o wadzie zastosowanego materiału). Co do dmuchawy przy paleniu drewnem to powiem Ci że to najgorszy sposób spalania drewna (powinieneś palić na naturalnym ciągu) ale z dwojga złego lepiej że dmuchawiec chodzi stale z minimalną mocą a niżeli miałby chodzić na zasadzie przedmuchów bo to już by była porażka dla kotła i komina
  14. Drewno od góry ciężko się pali. Musisz palić od dołu ale to ani ekonomiczne ani komfortowe, oczywiście zapomnij o dmuchawie przy paleniu drewna i zapewnij stały przepływ powietrza.
  15. A co się stało? Jeśli decydujesz się na oczernienie produktu to chociaż jakoś to rozwiń, podeprzyj swoje oskarżenia jakimiś dowodami bądź głębszą wypowiedzią. Ja mam bardzo krytyczny stosunek do Defro dlatego że zdarzyło mi się "łatać" prawie nowy kocioł tej marki i wiem co w trawie piszczy ;)
  16. Przepraszam, faktycznie w moich postach było mało meteorytyki a dużo ataku. Więc może zaczniemy od nowa. płomieniówki poziome w tym układzie to zły pomysł dlatego że są dość dużego przekroju i cała temperatura pójdzie tylko tymi które mają najkrótszą drogę ujścia. Należy zacząć od tego jakie jest zapotrzebowanie na moc i jakie warunki do umiejscowienia pieca lub kotła (czytałem twój temat na instalacjach co. i wiem że planujesz kocioł w garażu z poziomym odprowadzeniem spalin, ale żaden nadzór na to nie pozwoli :( ) Sam układ z akumulacją też wydaje sie troszkę błędny- akumulację lepiej powierzyć podłodze i ścianom (planujesz podłogówkę w 100%) więc przy dobrej izolacji poziomej i przy grubszej warstwie wylewki sprawę akumulacji masz załatwioną (jako izolację zamiast styropianu warto pomyśleć nad keramzytem, perlitem, wermikulitem mają właściwości izolacyjne i masz pewność że ci tego gryzonie nie zjedzą, wydaje się to śmieszne ale już naprawiałem posadzkę gdzie myszy wyniosły styropian ;) ) Sam kocioł pewnie będziesz musiał sam zrobić, ponieważ na rynku nie znajdziesz kotła o tak małej mocy. 54m2 x 3,2m h (kamienice często maja takie wys.) daje nam ok.173m3 kubatury x 40W/m3 daje szczytowe zapotrzebowanie 6,9 kW ale po wygrzaniu będzie to max 2kW. Z drugiej strony 1m2 podłogówki to ok 80W/m2 przy 28*C co daje 4,5kW . Więc do takiego zapotrzebowania kociołek powinien być naprawdę malutki, a to co ty nakreśliłeś to potwór o bardzo niskiej sprawności. Przy projektowaniu kotła trzeba odpowiedzieć sobie na pytania: - co będzie stanowiło paliwo podstawowe (kaloryczność) - Jaka moc nominalna będzie nam potrzebna (nadmiar mocy szkodzi bardziej niż jego niedomiar) - jakie mamy warunki lokalowe i dostęp do komina - jaki mamy ciąg kominowy (determinuje on o sposobie dystrybucji powietrza) dopiero gdy sobie odpowiemy na te pytania możemy pomyśleć o projekcie. Wzór na moc i sprawność kotła: Nie wnikając w szczegóły powierzchnia wymiany w kotle powinna mieścić się w granicy 0,5 - 0,6 m2. Aby wydłużyć cykle załadunku powinieneś zrobić dużą komorę załadunkową i stosunkowo mały palniczek aby kocioł szedł stale na mocy nominalnej bez zduszania płomienia. Ruszt wodny w kotle DS jest niepożądany ponieważ obniża temp żaru i nie pozwala na dopalenie się gazów. U Ciebie najlepiej było by zrobić wysoki sześciobok z przegrodą szamotową bez zbędnych kombinacji ew. wstawić w kanał wymiennika zawirowywacz spalin w celu lepszego odbioru. Troszkę długi ten post, ale jestem chyba to winien kol. @orzeł Pozdrawiam Przemo
  17. Spać rano nie mogę bo mnie kuźwa budzą i podpinają te swoje wężyki. Medycyna naturalna jest dobra ale nie w tym przypadku. Swoją drogą masz rację jestem może ostatnio trochę nadpobudliwy, sorry ;)
  18. "Byc może wiesz dużo o konstrukcji kotłów, ale ja chyba wiem więcej o produkcji przemysłowej i formowaniu stali. Nic innego ne robię. 4-6h na wyprodukowanie takiego kotła to tak w sam raz mając komplet rysunków. Gdyby było inaczej żadnej firmie nie opłacałoby sie tego robic. 12h gdybym otrzymał projekt bez szczegółów - tylko gabaryty, grubości blachy i podstawowe wymiary i musiał sam przygotowac dokumentację." Nikomu nie ubliżając z twojego postu wnioskuję że jesteś "gryzipiórkiem" i być może znasz się na projektowaniu i formowani el. stalowych ale o budowie kotłów ani o procesach temu towarzyszących nie wiesz nic lub niewiele. Skąd mój wniosek? wystarczy spojrzeć na ten rysunek aby wyłapać sporo błędów, i już nie chodzi mi tutaj o przepływy wewnątrz, czy sprawność tej konstrukcji ale o fakt że chcesz to pospawać ELEKTRODĄ w 5-6h. Chłopie sama obróbka stali czyli cięcie, formowanie i obróbka krawędzi (fazowanie, oczyszczanie pow. spawanych) zajmie przy zastosowaniu maszyn przemysłowych kilka godzin. drugą sprawą jest błąd w samym spawaniu ponieważ z założeń twojego projektu wynika ze chcesz to pospawać pachwinowo wewnątrz kotła a to nie jest najlepszy pomysł ;). Jeżeli chcesz podyskutować o budowie kotła to bardzo chętnie włączę się do dyskusji ale nie pisz głupot że jednostkową sztukę wykonasz w 5-6h. Wyjdź z za biurka i popracuj trochę przy formowaniu tej stali to przekonasz się o czym tu mówię.
  19. A mnie się ta konstrukcja nie podoba albowiem ma wiele wad. 1. olbrzymi zład wody w kotle co będzie powodowało zbyt długie rozgrzewanie całości (po rozgrzaniu będzie to działać nawet na +) 2. Płomieniówki w układzie poziomymi fi 2" czyli cały ogień pójdzie przez pierwsze napotkane a reszta będzie zarastać. 3. Ruszt wodny w kotle dolnego spalania !? to nie jest najlepszy pomysł. A już z całą pewnością musi mieś spad w kierunku przodu kotła aby się mógł odpowietrzyć 4 Podawanie powietrza też nie jest najlepiej pomyślane 5 Aby wyczyścić te płomieniówki od tyłu będziesz potrzebował tam min.60cm miejsca 6 kocioł będzie miał bardzo małą sprawność 7 Czas budowy takiego kotła? 1 dzień, no chylę czoła ;) chyba ze z klocków lego. Pozdrawiam i powodzenia Co do samego rys to fajna sprawa.
  20. Dobrze prawisz ;) kilka cm w lewo i zbierałbym jajka po warsztacie, cerowali mnie prawie dwie godziny i została mi pamiątka na 17cm (17 szwów na zewnątrz i bóg jeden wie ile w środku) Nie dziękuje za życzenia aby nie zapeszyć a jeszcze zbyt wcześnie aby się cieszyć ze zdrowia.
  21. Zdrowie wraca ale powoli. Także będę musiał jakiś czas odpuścić, ale ze swojej strony zrobię wszystko aby dotrzymać umówionych terminów, a jeżeli wystąpi poślizg to myślę ze niewielki albowiem już zadeklarowali mi pomoc członkowie rodziny. Moja rola przez czas bliżej nieokreślony będzie się sprowadzała do roli kierownika :unsure: Jak widać chwila nieuwagi i pośpiech i tragedia gotowa. (Ja obciąłem sobie kątówką mięsień uda i ledwo wyszedłem z tego cało)
  22. Wszystkich zainteresowanych jak i obecnych klientów chciałbym zawiadomić że zaistnieje lekka obsuwa terminów ponieważ uległem wypadkowi podczas pracy i obecnie przebywam w szpitalu. Za zaistniałą sytuację przepraszam Przemo
  23. No i super tylko jeżeli brat jest spawaczem (czyt. sam spawał te kotły) to dlaczego nie zrobił kotła typowo na drewno tylko górniaka? Jaka grubość blach i dlaczego tak wielka? Dlaczego tak wielki zład wodny? I na koniec dlaczego tak skromne ocieplenie? O estetyce tutaj nie mówię bo kocioł służy do grzania a nie do podziwiania. Pozdrawiam.
  24. @sambor cieszę się że ktoś podziela moje zdanie, ale powiem Ci że tak prosto to to nie jest albowiem są jeszcze PN które mówią jasno: Płaszcz wewnętrzny od 5mm komora żarowa i pow. mające stały kontakt z ogniem i 4mm powierzchnie nie mające stałego kontaktu z płomieniami (dymnice), wyjątek tu stanowią płomiennice i opłomki o przekroju kołowym albowiem tu dopuszcza się 3,2mm nawet w kontakcie z ogniem. Na płaszcz zewnętrzny natomiast można stosować blachę od 3mm grubości. Jeżeli doszło by do rozerwania kotła i te parametry blach były by mniejsze to byłaby podstawa do skarżenia firmy która coś takiego sprzedaje (chyba że kocioł na zamówienie klięta i z oświadczeniem że jest mu przedstawione ryzyko zastosowania cieńszej stali). Jeżeli chodzi o korozję to niema większego znaczenia jaką grubość blachy damy skoro płaszcz zewnętrzny i tak jest z blachy cieńszej (zazwyczaj 3mm, czasem 4mm) a i naprężenia w grubszej stali powodują mikropękniecia w okolicy spawów (zwykle blacha jest tam przegrzana aby zrobić odpowiedni przetop) Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę
  25. sambor a czy to jest takie ważne? Jak kocioł będzie użytkowany właściwie to i 3mm blacha mu nie straszna. (przykład "parowniki gospodarskie" blacha 2mm a żywotność 20lat) kupując nowy samochód z blachy 0.8mm za 100 000zł nikt nie patrzy na to czy on zacznie gnić po 10 latach, a kocioł za 5000 najlepiej jakby żył do końca świata i 10lat dłużej. Trzeba sobie uświadomić i z tym żyć że taki kocioł dziś wymienia się średnio co 10lat. Jak nie ze względu na żywotność to na jego sprawność która to maleje z upływem lat (kamień kotłowy, zmiany w strukturze metalu, zmiany instalacji, zarastanie, ścieranie itp.) , nie piszcie tylko ze taki to a taki kocioł mam już 20-pare lat i nadal się pali/grzeje bo gdyby wsiąść go na stanowisko badawcze to by cuda wyszły. ja robię kotły z blachy 6 i 4mm a sam użytkuje taki z 4 i 3 mm i w dodatku w bardzo spartańskich warunkach ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.