Skocz do zawartości


Zdjęcie

Szukam opinii na temat kotła KWKD Zębiec

Zębiec

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
56 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1023 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 01 luty 2008 - 09:48

Witam na forum. Ja z kolei szukam użytkownika kotła KWKD Zębiec i opinii na jego temat.
  • 0



#2 ONLINE   marcin

marcin

    Doświadczony Forumowicz

  • Administrator forum
  • PipPipPipPipPip
  • 1422 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Ożarowice
  • Zainteresowania: Informatyka, Ogrzewanie (amatorsko), Sport (głównie biernie niestety)
  • Co ogrzewam?: Wskaż tutaj.
  • Instalacja: Wskaż tutaj.
  • Kocioł: Wskaż tutaj.

Napisano 09 luty 2008 - 20:17

Podbijam temat. Prosimy o opinie.
  • 0

Ciepło, cieplej, www.Info-Ogrzewanie.pl :)

10000 osób jest z nami co dnia - dołącz do grona naszych stałych czytelników!


#3 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1023 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 12 luty 2008 - 22:06

Serdeczne dzięki za pomoc.
Szukam opinii na temat tego "urządzenia" na wielu forach i nic.
  • 0

#4 ONLINE   marcin

marcin

    Doświadczony Forumowicz

  • Administrator forum
  • PipPipPipPipPip
  • 1422 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Ożarowice
  • Zainteresowania: Informatyka, Ogrzewanie (amatorsko), Sport (głównie biernie niestety)
  • Co ogrzewam?: Wskaż tutaj.
  • Instalacja: Wskaż tutaj.
  • Kocioł: Wskaż tutaj.

Napisano 12 luty 2008 - 22:35

Biały kruk :)
  • 0

Ciepło, cieplej, www.Info-Ogrzewanie.pl :)

10000 osób jest z nami co dnia - dołącz do grona naszych stałych czytelników!


#5 OFFLINE   tomek krakerss

tomek krakerss

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 885 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: świętokrzyskie

Napisano 12 luty 2008 - 22:40

Witam
Nawiązując do tematu Zębca. Posiadam nieco inny model ( KDU) ale chwalę sobie wykonanie tych kotłów. Pierwsze i najważniejsze to łatwa obsługa i czyszczenie. Dwa przegroda "mocnego" ciągu. Trzy porządne drzwiczki żeliwne ( grube, szczelne, trwałe) Ebonitowe rączki izolacyjne ( bardzo wygodne i sprawne do obsługi). Na minus ( to zadecydowało o tym że wybrałem KDU ) to mała komora zasypowa jak na taką moc. Paląc dużym udziałem drewna stałopalność wiadomo mniejsza. Zakładając węgiel wiadoma sprawa wystarczająca do cyklu 15h min. Postanowiłem się odezwać mimo nie posiadania takiego kotła ponieważ byłem o krok od zakupu takiego modelu. ( Ma 10 lat gwarancji na płaszcz a mój KDU tylko 3 ) ale zadecydowała wielkość komory spalania Moje minimum stałopalności to 12 godzin na drewnie ( podstawowy opał ).

Pozdrawiam użytkowników kotłów Zębiec


PS: Grunt to eksperyment
  • 0

#6 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1023 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 13 luty 2008 - 20:03

Dziękuję za odzew. Ja również palę przeważnie drewnem. Mój kocioł to KWKS Zębiec 25KW- górne spalanie. Kocioł ten posiada mniejszą komorę spalania od KDU. Przy pełnym załadunku - około 60 litrów pracuje ok. 6 godzin z temperaturą od 55 do 70 stopni. Na skutek wielu prób i doświadczeń zdemontowałem wentylator. Spalanie drewna z jego udziałem to koszmar - duże zużycie paliwa oraz cieknąca smoła. Obecnie spalam drewno następująco: ustawiłem ręcznie stały dopływ powietrza, tak by temperatura spalin wynosiła od 160 do 200 stopni i tym sposobem skończyły się problemy, a w kotle jest sucho jak na Saharze.
Ostatnio byłem w Zębcu(mieszkam niedaleko k/Lipska) i oglądałem szczegółowo wszystkie kotły.
Kocioł KDU wygląda interesująco. Podana przez Ciebie stałopalność jest godna podziwu. Jeżeli można prosiłbym o dodatkowe informacje: jak wygląda spalanie węgla i miału, jaki masz przekrój komina, jak z popiołem(brak ruchomego rusztu), ile trwa rozruch kotła, jak często czyścisz wymiennik, czy zainstalowałeś miarkownik ciągu????? Przepraszam za tyle pytań, ale z natury jestem dociekliwy.
Dla porównania: rozruch mojego kotła 15 do 20 minut, zużycie paliwa - węgiel jeden zasyp ok.30 kg - 24 godz, komin rura ko.
śr. 200 mm, miarkownik ciągu przy spalaniu węgla, nie mieszam paliw.
Ponieważ przez cały rok podgrzewam c.w.(wymiennik dwupłaszczowy 100) kocioł musi szybko wchodzić w obroty.
Rozważam zakup innego modelu, ale boję się, żeby nie przedobrzyć.
Uwaga!!! Dobry palacz musi się dostosować do kotła, a nie na odwrót.
Pozdrawiam ziemię kielecką i wszystkich............."scyzoryków"

P.S. Krakersy też lubię
  • 0

#7 OFFLINE   tomek krakerss

tomek krakerss

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 885 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: świętokrzyskie

Napisano 13 luty 2008 - 20:50

Witam
Niezmiernie się ucieszyłem widząc tyle pytań. Pisze to z pełną powagą. Najczęściej dzieje się tak że poruszony jest jakiś temat i bardzo szybko się on urywa po silnie uargumentowanych ripostach forumowiczów.
Jeśli chodzi o mój kocioł to jest pewien rodzaj zakłamania i niedokładności jeśli chodzi o wszelkie parametry. Dlaczego ? Na tą chwile opalam kotłem 130 metrów stosunkowo dobrze ocieplonego mieszkania ( wełna mineralna) Okna plastikowe z szybą nisko- emisyjną. Dobra wentylacja pomieszczeń mieszkalnych. Piec dedykowany jest na powierzchnię ok. 200 m ( Wiem że spokojnie pociągnie 280) widziałem taką instalacje z tym kotłem ( ale to inna technika) Jeśli chodzi o Twoje pytania. Spalam węgiel. Bardzo gruby zawsze od tego samego dostawcy ( droższy ale super od 5 lat). Wrzucam jedną bryłę oby nie zgasło. Nakładam ¾ kotła drewna i jedną bryłę węgla o 21 a o 6 rano dokładam od razu grube drewno bo jest sporo żaru. Jeśli chodzi o stałopalność ( i inne parametry ) na pewno ulegną one zmianie jak podłączę na wiosnę ( dwie podłogówki) a za jakiś czas jeszcze kolejne 60 metrów do ogrzania ( poddasze ). Mam wrażenie że mimo wszystko różnica w ekonomice spalania nie zmieni się zbytnio, ponieważ na tą chwile piec nieco jest duszony ( opał zdymiany – palenie niezbyt ekonomiczne ). Dla tego też pojawiają się w nim smoły. Opał jest zdymiany ale nic nie mogę z tym poradzić do puty kocioł nie będzie pracował powiedzmy na 80% mocy. Wtedy okazać się może że mimo kolejnych odbiorników ciepła w mieszkaniu spalanie jest tylko trochę większe. ( to moje przypuszczenia bo w kotle będzie się palić a nie tlić) Rozruch kotła.... o ile o czymś takim można mówić ( pale 24/ na dobę bo ekonomiczniej ) jest bardzo szybki. Rozumując rozruch jako czas osiągnięcia tem. zadanej, mam na uwadze zawór ( 4d ) to zmienia czas uzyskania pełnej sprawności ( jest ustawiony na sztywno, na razie później automatyka dojdzie). Jeśli chodzi o układ płaszcza ( Zębiec ma patent RP) na ten rodzaj wymiennika ciepła. Stosują podobno od kilkunastu lat. Jeśli chodzi o miał nie prowadziłem prób. Nie uznaje takiego opału. Jeśli zastosował by odpowiednią przegrodę myślę że można i by palić miałem. Duża komora więc spora stałopalność. Kocioł ma też sporą sprawność jak na swoją konstrukcje. Popiołu jest umiarkowanie jak na tak duży kocioł. ( pracuje właśnie nad ruchomym rusztem – na razie papier) Jeśli chodzi o przekrój komina 18X18 ceramika komin wysoki na ok. 10m. Wymiennik czyszczę w zależności od potrzeby ( średnio raz w miesiącu ) ale porządnie. Przy kotle zainstalowałem miarkownik ciągu ( elektroniczny unister) Super się sprawdza przy każdym kotle na paliwo stałe. ( spory zakres ustawień ) To chyba tyle jeśli pojawią się jakieś pytania śmiało odpiszę z przyjemnością

PS; Grunt to eksperyment.
  • 0

#8 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1023 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 14 luty 2008 - 21:27

Dziękuje bardzo za obszerne wyjaśnienia na temat kotła KDU. Powrócę jeszcze do smołowania się kotła. Otóż problem smoły na dzień dzisiejszy udało mi się rozwiązać, poprzez oddymienie paleniska. Ciągły jednolity dopływ powietrza powoduje spalanie się drewna wysokim niebieskim płomieniem, a przez to zdecydowaną poprawę wydajności cieplnej kotła. Dozowanie powietrza reguluję poprzez podgląd czujnika temperatury spalin (170 - 200 stopni), oraz ocenę koloru płomienia spalanego opału. Zaglądam do wymiennika i oceniam, czy płomień ma odpowiednią barwę. Są to może proste sposoby, ale uważam, że bardzo skuteczne. Do momentu używania przeze mnie wentylatora smoła kapała do popielnika, a wymiennik czyściłem codziennie. Podjąłem również próbę przeróbki mojego kotła na dolne spalanie, poprzez przemurowanie komory cegłą szamotową. Niestety podczas rozpalania lała się z kotła smolista woda. W celu wyeliminowania smoły podniosłem również temperaturę na kotle- bez rezultatu. Sądzę, że zadymienie paleniska powoduje wytrącanie się substancji smolistych i podniesienie temperatury kotła niewiele daje. W związku z powyższym obawiam się trochę kotła z dolnym spalaniem.
Ponieważ używam różnego opału w tym drewna sosnowego, a posiadany kocioł KWK rozpracowałem dobrze, na razie pozostanę chyba przy tym sprzęcie.
W tym miejscu nasuwa mi się oczywiste pytanie co do wyboru sposobu spalania. Ostatnio czytałem ciekawą wypowiedź o tym,że górne spalanie jest lepsze, co potwierdzają również atesty ekologiczne, gdyż następuje naturalna filtracja spalanych gazów poprzez całe złoże paleniska. Przy dolnym spalaniu do kanałów dymowych dostają się spaliny bezpośrednio z żaru paleniska. Podrzucam ten ważny problem do dyskusji.
Pozdrawiam serdecznie.
  • 0

#9 OFFLINE   tomek krakerss

tomek krakerss

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 885 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: świętokrzyskie

Napisano 14 luty 2008 - 22:59

Witam
Jeśli chodzi o spalanie to opowiadam się za spalaniem od góry ( na pewno ekonomiczniejsze i przede wszystkim "czyste" - bez nadmiernego smołowania i zdymiania opału). Tylko że u mnie to nie możliwe ponieważ ja palę non stop tz od września do maja. Nie wiem czy dobrze rozumuje ale palenie od dołu to palenie z rozpalaniem od dołu. Paląc od góry rozpalamy od góry i przeciągamy płomień przez poniższy opał. Czasami mam problem z rozróżnieniem kotła ( dolny, górny) Teraz wiem że wszystko zależy od procesu rozpalania a nie podawania powietrza. ( to często wprowadza w błąd niedoświadczonych). Jeśli chodzi o zdymianie i smołowanie kotła owszem zawór 4 d pomógł. Może nie w 100 % ale w 60 % przynajmniej. Komin co najważniejsze suchutki "dogrzany" Moim skromnym zdaniem do puty kocioł nie wykorzysta co naj mnie 70-80% swojej mocy to problem smołowania nie zostanie zapomniany. Paląc od góry można by wyeliminować go do zera ale ja pale cały czas. Moim nowym pomysłem jest wykorzystanie paliwa nisko-kalorycznego: węgla brunatnego ( na czas nadmiarowości kotła) Później przerzucam się na trociny ( zbieram materiały do przedpaleniska) Reasumując: palenie od góry "wielkie tak" ale nie przy całodobowym paleniu. Ja problem smołowania i zdymiania jeszcze nieco inaczej rozwiązałem. Mianowicie powietrze do paleniska podaje z góry ( 80% przez drzwiczki zasypowe ) a 20 % zostaje na miarkownik ( dopalanie i histereza tem ) Sprawdza się super jak na tak przewymiarowany kocioł. Czekam na kontynuacje jakieś pomysły i propozycje.

PS: Grunt to eksperyment
PS 2: Grunt to proste i praktyczne pomysły (widok na palenisko i tem spalin)


Pozdrawiam wszystkich palaczy i kotłowych.
  • 0

#10 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1023 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 15 luty 2008 - 07:30

Witam!
Może doprecyzuję trochę swoje stanowisko. Chodzi mi mianowicie o to czy lepsze są kotły z dolnym spalaniem, czy górnym. Nie ma tu znaczenia sposób rozpalania kotła czy podawania powietrza. Dla przykładu kotły Zębiec SKW, KWK,KU są ze spalaniem górnym, natomiast KWKD i KDU ze spalaniem dolnym. O zakwalifikowaniu kotła do konkretnej kategorii decyduje konstrukcja kotła, czyli w kotłach ze spalaniem dolnym spaliny zasysane są dołem, pali się tylko dolna część paliwa,komora zasypowa oddzielona jest od kanałów spalania. Natomiast w kotłach z górnym spalaniem komora załadowcza jest jednocześnie komorą spalania. Na forum przeważają opinie, że lepsze są kotły ze spalaniem dolnym.Mój kocioł jest górnospalający i jego prosta konstrukcja ma swoje niewątpliwe zalety- szybki rozruch,możliwość spalania opału o większej wilgotności, bardzo prosta obsługa i czyszczenie. Trzeba się tylko dobrze nauczyć umiejętnego podawania powietrza. Jest jeszcze jedna zaleta - kocioł może pracować na stosunkowo niskich temperaturach.
Dlatego poszukuję od dłuższego czasu użytkowników kotłów kotłów z dolnym spalaniem w tym KWKD i KDU. Dziękuję za przekazane informacje.
Sądzę, że przydała by się szersza dyskusja na temat zalet i wad w/w typów kotłów.
Obecnie zmieniłem sposób ogrzewania budynku. Nie palę w sposób ciągły. Rozpalam rano i utrzymuję temperaturę na kotle do 70 stopni. Po osiągnięciu temperatury w domu 22 stopni przestaję palić. W nocy nie palę, rano mam 19 - 20 stopni. Korzyści z takiego sposobu palenia - optymalne spalanie paliwa, brak zadymiania paliwa, brak smoły w kotle, zbędny bufor, lepiej się śpi. Wady - trzeba codziennie rozpalać, trwa to 5 minut.
Pozdrawiam wszystkich fanów dymu i ognia.
  • 0

#11 OFFLINE   Ricorro

Ricorro

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 9 postów

Napisano 25 listopad 2009 - 23:01

A zgadzam sie z kolegami że spalanie dolne jest dobre jeśłi pali sie wyłącznie węglem a dla drzewa szczególnie wilgotnego najlepszym rozwiązaniem jest spalanie górne. sam jestem posiadaczem kotła kwkd 22 i jeśli sie wezmie pod uwage smolenie to problem występuje. szczególnie uwidacznia się to przy mokrym niedosuszonym drzewie. wydaje mi się że najlepszym rozwiązaniem jest takie ustawienie sterowania aby działało ono cały czas to znaczy nie było przestojów wynikających z przekroczenia temperatury zadanej. Panów stwierdzenie ż lepszy jest miarkownik ciągu jest dosyć ciekawe i godne sprawdzenia ale co zrobić ze sterownikiem na który wydało sie kilka stów!
  • 0

#12 OFFLINE   PIWO

PIWO

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 14 postów

Napisano 12 styczeń 2010 - 13:43

tomek krakerss..... czy mógłbyś odezwać się na moją prywatną pocztę bo chciałem zamienić kilka zdań na temat tego kotła kdu
  • 0

#13 OFFLINE   tomek krakerss

tomek krakerss

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 885 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: świętokrzyskie

Napisano 12 styczeń 2010 - 13:48

Witam
Pisz śmiało nie ma tajemnic a forum i forumowiczów traktuję jak rodzinę. Śmiało. Pozdrawiam Tomasz.
  • 0

#14 OFFLINE   rafallle

rafallle

    Stały Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPip
  • 121 postów

Napisano 13 styczeń 2010 - 03:17

W tym miejscu nasuwa mi się oczywiste pytanie co do wyboru sposobu spalania. Ostatnio czytałem ciekawą wypowiedź o tym,że górne spalanie jest lepsze, co potwierdzają również atesty ekologiczne, gdyż następuje naturalna filtracja spalanych gazów poprzez całe złoże paleniska. Przy dolnym spalaniu do kanałów dymowych dostają się spaliny bezpośrednio z żaru paleniska. Podrzucam ten ważny problem do dyskusji.
Pozdrawiam serdecznie.


Z ww opinia takze sie spotkalem-i jestem na 100 proc pewien, ze to jest bzdura. Totalna. Grzanie calego zasypu od dolu przez warstwe zaru powoduje odgazowywanie substancji lotnych, a w efekcie zdymianie opalu, a w efekcie zolty dym z komina, a w efekcie nienawisc miedzysasiedzka. Przynajmniej ja swojego sasiada srednio lubie jak nie moge wieczorem okna otworzyc, a na me usta cisna sie same niecenzuralne slowa. Bardzo niecenzuralne.
  • 0

#15 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1023 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 13 styczeń 2010 - 06:21

A może jest to kwestia umiejętnego spalania. A co na to Instytut z Zabrza?
  • 0

#16 OFFLINE   emus

emus

    Doświadczony Forumowicz

  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1375 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Małopolska
  • Co ogrzewam?: Wskaż tutaj.
  • Instalacja: Wskaż tutaj.
  • Kocioł: Wskaż tutaj.

Napisano 13 styczeń 2010 - 09:18

Rozpalam rano i utrzymuję temperaturę na kotle do 70 stopni. Po osiągnięciu temperatury w domu 22 stopni przestaję palić. W nocy nie palę, rano mam 19 - 20 stopni. Korzyści z takiego sposobu palenia - optymalne spalanie paliwa, brak zadymiania paliwa, brak smoły w kotle, zbędny bufor, lepiej się śpi. Wady - trzeba codziennie rozpalać, trwa to 5 minut.

Rozpalanie wygaszonego kotła w 5 minut? Czy ty jesteś supermenem?
Ja aby rozpalić wygaszony kocioł:
1. Oczyszczam palenisko z pozostałości po poprzednim paleniu i wynoszę do kubła na śmieci około 7 minut.
2. Ładowanie do kotła gazet tekturek drobnych patyczków 2-3 łopatki opału około 5 minut.
3. Podpalenie i czekanie, aż opał się dobrze rozpali to około 15 minut (ale w tym czasie można np odśnieżyć trochę podwórka)
4. Dosypanie do pełna opału, kontrola czy temperatura wody zaczyna rosnąć około 5 minut (ale w tym czasie np można sobie podłubać w nosie albo w uchu).

Reasumując rozpalanie w moim przypadku około 32 minuty jak wszystko idzie dobrze. Normalnie rozpalam w każdą sobotę, po czyszczeniu kotła.

5 minut to mi zajmuje ranna kontrola kotła polegająca na:
1. Wyłączenie regulatora, otwarciu drzwiczek popielnika, następnie poruszaniu ruchomymi rusztami (przy Retopalu to pomału, delikatnie i maksymalnie około 8 ruchów rusztami) z jednoczesną obserwacją czy do popielnika spada popiół czy żar. Zamknięcie drzwiczek popielnika.
2. Otwarcie drzwiczek zasypowych, kontrola ilości opału, ewentualnie popchnięcie opału jak się zawiesił, ewentualne dosypanie opału, zamknięcie drzwiczek, załączenie regulatora.

Następna kontrola kotła po około 10 godzinach + wyniesienie popiołu.

Kolejna kontrola przed wieczorną toaletą.
  • 0

#17 OFFLINE   kazik

kazik

    Doświadczony Forumowicz

  • Autor tematu
  • Forumowicz
  • PipPipPipPipPip
  • 1023 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zwoleń-Lipsko

Napisano 13 styczeń 2010 - 11:46

Rozpalanie wygaszonego kotła w 5 minut? Czy ty jesteś supermenem?

Kolejna kontrola przed wieczorną toaletą.


Rano, włączam komputer, potem do kotłowni, załadunek opału - drewno+węgiel i miał - dwie mniuty.
Rozpalenie drobnymi patykami - dwie minuty. Po 10--15 minutach na kotle 50-60 stopni. W międzyczsie golenie, potem śniadanko i do roboty. Żona około 10 dorzuca 4-5 drewien i tak do 17, przyjeżdzam z roboty, przegarnięcie opałuu, dorzucam 5 drewwienek, gaśnie około 20-21.
Przy spalaniu drewna popiół raz na trzy cztery dni, przy miale codziennie.
Czyszczenie kotła najlepiej w trakcie pracy, poprzez większe uchylenie przepustnicy, wypalają się sadze.
Z miarkownika obecnie też zrezygnowałem.
  • 0

#18 OFFLINE   Mako

Mako

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 31 postów
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Starachowice

Napisano 10 luty 2010 - 08:10

Witam na forum. Ja z kolei szukam użytkownika kotła KWKD Zębiec i opinii na jego temat.


nigdy nie kupuj zębca , ojciec tam pracował 31 lat ( teraz na emeryturze) i zawsze mi powtarza lepiej nie kupuj żadnego pieca jak masz kupić zębiec :)
  • 0

#19 OFFLINE   kornikk

kornikk

    Nowy Forumowicz

  • Forumowicz
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 24 luty 2010 - 22:05

Witam wszystkich

Jest to mój pierwszy post na tym forum (rozpoczynam remont domu) więc chciałem się ładnie przywitać

Mam pytanie odnośnie tego pieca KDU 20/26. Mój dom ma około 170 m2 (a z czasem po adaptacji poddaszy będzie 200 m2) powierzchni. Wysokość pomieszczeń 2,7 m. Ściany o grubości 60 cm z cegły. Poddasze będą ocieplone wełna mineralną. Do tego planuję grzać wodę cwu (140 l). Czy 26 kW nie jest przesadą? Czy komin o fi 20 cm będzie wystarczający dla tego pieca?

A może polecilibyście mi coś innego? Nie ukrywam, że w KDU 20/26 najbardziej podoba mi się ta wielka komora zasypowa

Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.

P.S. Czy ktoś mógłby mi pstryknąć fotki jak ten piec wygląda w środku (wszędzie gdzie byłem te piece były wyprzedane :/).

Pozdrawiam
  • 0

#20 OFFLINE   voxan69

voxan69

    Bywa od czasu do czasu

  • Forumowicz
  • PipPip
  • 37 postów

Napisano 25 luty 2010 - 10:33

kazik jestem użytkownikiem Zębca KWKD 22. Palę mieszanką drewna bukowego i węgla niestety marnej jakości (lepszego w moim regionie kupić nie można). Jestem bardzo zadowolony z użytkowania tego kotła szczególnie po wskazówkach DEFa. Poprzednio miałem Viadrusa U22 ale to był koszmar nie palenie.
  • 0





Podobne tematy Zwiń


Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: Zębiec

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych