Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Obniżenie temperatury w domu niskim kosztem


ziommek96

Rekomendowane odpowiedzi

Witam was drodzy forumowicze.

Mam dość powszechny problem, a mianowicie mam za wysoka temperaturę w domu.

Powierzchnia do ogrzania to około 120m2, rury calowe i 3/4 cała, 11 sporych kaloryferów żeliwnych. Dom ocieplony. Piec zasypowy na węgiel kamienny, 19kW, powierzchnia grzewcza pieca 3m2.

Czy macie jakiś pomysł na obniżenie temperatury w domu? Piec jest odpalany od góry, sterowany tylko za pomocą dozownika powietrza na łańcuszku. Sterownik posiadam wraz z dmuchawa, ale nie używam, ponieważ piec tak samo zachowuje się na dmuchawie i na dozowniku. Temperatura na piecu około 65-70’, natomiast w domu jest ponad 25...

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, ziommek96 napisał:

Czy macie jakiś pomysł na obniżenie temperatury w domu?

Zawory/Glowice termostatyczne na kaloryferach - ustawiasz zadana temperature w pomieszczeniu po prostu.

Mozliwe ze pozniej pojawia sie inne problemy tak ze bedzie konieczna i tak rozbudowa tej instalacji.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, ziommek96 napisał:

tylko za pomocą dozownika powietrza na łańcuszku.

Wymień albo wyreguluj ten miarkownik.  Da się obniżyć temperaturę na piecu do 40*C - sprawdzone!

I wywal ten wentylator a otwór szczelnie zamknij.   

Pomijam fakt że ten piec jest ostro przewymiarowany do tej chałupy,,,

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, sambor napisał:

Witamy na forum.

Słyszał kolega o czymś takim jak zawór 4-D?

Słyszałem, właśnie miałem pytać czy zda egzamin, ponieważ jeden z „fachowców” powiedział mi, ze mam po prostu za duży piec względem domu.

Czy do takiego zaworu potrzebne jest dodatkowe sterowanie? sterownik kotła to Krypton CWU.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Jozefg1 napisał:

Wymień albo wyreguluj ten miarkownik.  Da się obniżyć temperaturę na piecu do 40*C - sprawdzone!

I wywal ten wentylator a otwór szczelnie zamknij.   

Pomijam fakt że ten piec jest ostro przewymiarowany do tej chałupy,,,

Problem jest taki, ze dozownik jest wyregulowany, to znaczy jak termometr wskazuje 60’, to dozownik tez jest tak ustawiony na 60’ i w tej chwili jest zamknięty, a mimo to temperatura rośnie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przydałoby się poznać schemat całej instalacji - gdyż może jednak zastosowanie zaw 4-D nie będzie możliwe bez demolki części instalacji.

I może się okazać że np zawory z głowicami termo będą bardziej realnym (tańszym) rozwiązaniem 

Kocioł to jest ok 2x za duży, ale miało być "tanie" rozwiązanie tego problemu

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, ziommek96 napisał:

,,,, Mam dość powszechny problem, a mianowicie mam za wysoka temperaturę w domu. ,,,,

,,,, Piec zasypowy na węgiel kamienny, ,,,,

,,,, Czy macie jakiś pomysł na obniżenie temperatury w domu? Piec jest odpalany od góry, sterowany tylko za pomocą dozownika powietrza na łańcuszku. ,,,,

Witaj.
Skoro w domu jest "za ciepło", to moim zdaniem zbyt dużo tego ciepła wytwarzasz w kole.
Ilość wytworzonego ciepła przez kocioł, nie należy porównywać do temperatury jaką osiągamy w wymienniku kotła.

Pytasz o prosty i tani pomysł.
Ja proponuje spalanie jednorazowo mniejszej ilości opału, oczywiście dostosowanej (doświadczalnie) do panujących warunków zewnętrznych (temperatura, wiatr, wilgotność).
By ograniczyć ilość opału jednorazowego załadunku (ważne, przy odpowiedniej grubości warstwy opału), należy zmniejszyć powierzchnię (rusztu) komory spalania kotła. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, sambor napisał:

Przydałoby się poznać schemat całej instalacji - gdyż może jednak zastosowanie zaw 4-D nie będzie możliwe bez demolki części instalacji.

I może się okazać że np zawory z głowicami termo będą bardziej realnym (tańszym) rozwiązaniem 

Kocioł to jest ok 2x za duży, ale miało być "tanie" rozwiązanie tego problemu

Schemat wrzucę po weekendzie jak będę miał dostęp do kotłowni.
O głowicach myślałem również, ale jeśli na piecu będzie to powiedzmy 70', a wszystkie kaloryfery sie zamkną, to ciepło nie będzie miało gdzie sie podziać...

18 minut temu, Andrzej_M_ napisał:

Witaj.
Skoro w domu jest "za ciepło", to moim zdaniem zbyt dużo tego ciepła wytwarzasz w kole.
Ilość wytworzonego ciepła przez kocioł, nie należy porównywać do temperatury jaką osiągamy w wymienniku kotła.

Pytasz o prosty i tani pomysł.
Ja proponuje spalanie jednorazowo mniejszej ilości opału, oczywiście dostosowanej (doświadczalnie) do panujących warunków zewnętrznych (temperatura, wiatr, wilgotność).
By ograniczyć ilość opału jednorazowego załadunku (ważne, przy odpowiedniej grubości warstwy opału), należy zmniejszyć powierzchnię (rusztu) komory spalania kotła. 

Tego próbowałem, włożyłem około 1/3 powierzchni grzewczej cegłami szamotowymi i było troszkę lepiej, ale mimo wszytko za ciepło...
No i kolejnym minusem jest to, że wtedy bardzo często trzeba do pieca zaglądać...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, ziommek96 napisał:

O głowicach myślałem również, ale jeśli na piecu będzie to powiedzmy 70', a wszystkie kaloryfery sie zamkną, to ciepło nie będzie miało gdzie sie podziać

 

27 minut temu, ziommek96 napisał:

No i kolejnym minusem jest to, że wtedy bardzo często trzeba do pieca zaglądać

Proponujac glowice termostatyczne w pomieszczeniach troche przeczuwalem ze beda kolejne inne "problemy".

Zeby to cieplo odebrac z kotla gdy nie jest potrzebne w pomieszczeniach i jednoczesnie go nie marnowac trzeba je przytrzymac/zmagazynowac w buforze i wykorzystac "na potem". Czyli bufor.

Inna droga jaka poszli forumowi koledzy to tak przerabiali swoje kotly aby wsad kotla byl duzy (nie wymagal czestej obslugi) ale spalala sie jednoczesnie mala ilosc opalu (to zasugerowal Ci Andrzej). Tutaj ja Ci nie pomoge jak to cudo przerobic do Twoich potrzeb.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co sądzicie o zmniejszenia paleniska w następujący sposób:

Wzdłuż kotła, przez środek zrobić przegrode z szamotu. Powstaną dwie ~równe komory (prawa i lewa). Najpierw odpalam jedną, a jak sie wypali, to drugą? Jednorazowo spalałoby sie mniej węgla, a wystarczałoby na dłużej?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem Ci to zaproponować, bo kiedyś, gdzieś o takim rozwiązaniu czytałem.

35 minut temu, ziommek96 napisał:

,,,, Wzdłuż kotła, przez środek zrobić przegrode z szamotu. Powstaną dwie ~równe komory (prawa i lewa). ,,,,

Moje uwagi do takiego rozwiązania.
1 - nie możesz jednocześnie załadować opałem obydwu komór.
2 - komora aktualnie nie "pracująca" musi mieć szczelnie uszczelnione ruszta

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Andrzej_M_ napisał:

Miałem Ci to zaproponować, bo kiedyś, gdzieś o takim rozwiązaniu czytałem.

Moje uwagi do takiego rozwiązania.
1 - nie możesz jednocześnie załadować opałem obydwu komór.
2 - komora aktualnie nie "pracująca" musi mieć szczelnie uszczelnione ruszta

Mógłbyś napisać dlaczego?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 godziny temu, ziommek96 napisał:

spotkalem się z teoria, ze to przez lewe powietrze, a nawet niektórzy mówią o usunięciu dmuchawy i szczelnym zaślepieniu miejsca jej montażu

Moim zdaniem powinieneś iść tą drogą. I oczywiście nie unikniesz w tym wypadku bufora(19 kW na 120 mkw!!!).

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.