Treść opublikowana przez nightwatch
-
Palnik sv200
u mnie 150m2, a właściwie 160 jeśli doliczyć kotłownię która jest poza domem
-
Palnik sv200
Myślę że da się jeszcze sporo urwać, ten palnik daje radę. U mnie (kocioł 19kw) wczoraj i przedwczoraj spalanie ok 7.5 kg / dobę, dziś do tej pory naliczył ok 4kg więc pewnie skończy dobę w okolicach 6kg.
- hydrozagadka w cyrkulacji
-
hydrozagadka w cyrkulacji
7.5 litra/min podaje producent pompki. Aha, @mironw - to że rura powrotna ma 2 litry na 10mb to OK, ale nie zapominaj że jest jeszcze rura zasilająca która tak na oko jest co najmniej 2 razy większej średnicy. No i 10 metrów to odległość od kotłowni do domu, a jeszcze wewnątrz domu te rury są rozprowadzone. PS z podłączeniem cyrkulacji do dziury na grzałkę to niezła sztuczka, ale da się to zrobić?
-
hydrozagadka w cyrkulacji
@Ryni mogę osiągnąć podobny efekt ustalając czas działania pompki. Teraz jest ustalony 'na oko' na 1.5 minuty co daje 11.5 litra wody wg specyfikacji (pompka ma 7.5 litra/minutę). Czas jest tak dobrany żeby woda zdążyła dotrzeć do kranów, ale jeszcze nie wraca do bojlera. Pewnie coś by się tu jeszcze dało urwać ale czy dużo to trudno powiedzieć.
-
hydrozagadka w cyrkulacji
Tak, zawór zwrotny dołozony. I zgadza się z tym co pisze termont - bez zaworu zwrotnego woda płynęła dwoma przewodami stąd dłuższy czas oczekiwania (przy otwartym obiegu cyrkulacji). Aha, i grzałki nie ma - zresztą i tak bym nie grzał wody elektrycznie jeśli cały czas działa kocioł i może ją podgrzać. @ryni nie wiem co termostat może pomóc, żeby ciepła woda była w rurach to trzeba ją tam wpompować, a robię to już teraz minimalną ilość razy - według mnie ta minimalna ilość żeby w ogóle dało się odczuć efekt cyrkulacji to pompować 3 razy na godzinę po około 1.5 minuty, co razem daje te 30-40 l wody na godzinę. Oczywiście można więcej, natomiast jak zrobię mniej to już nie zawsze mam ciepłą wodę w kranie. tak na marginesie chwilowo wyłączyłem cyrkulację bo ta pompka (wilo star) jakoś nie lubi się z moim komputerkiem i po jakimś czasie albo uszkadza przekaźnik albo zakłóca zasilanie na tyle że sterownik się wiesza. Pompka OK ale najwyraźniej nie jest przeznaczona do sterowania elektronicznego.
-
hydrozagadka w cyrkulacji
no więc.. cyrkulację trzeba załączyć minimalnie 3 razy na godzinę, za każdym razem przepompować ze 12 litrów wody (minimum). co daje 30-40 litrów zimnej wody na godzinę. Zimnej bo rura długa i idzie pod ziemią. No a w bojlerze temperatura jest nastawiona na 49 stopni, grzanie gdy spadnie do 46. Cieplej wody jest tam powiedzmy 150-200 litrów więc jak sie doleje 40 litrów zimnej to nie ma bata, musi spaść temperatura. Nie ma cudownego sposobu, po prostu trzeba to podgrzewać odpowiednio częściej.
- hydrozagadka w cyrkulacji
-
hydrozagadka w cyrkulacji
no więc... cyrkulacja ma długą rurę, bo kotłownia jest w garażu który jest jakieś 10m od domu, no i w samym domu też są spore odległości między kranami. Bojler ma 300 L. No i wrzucę rysunki żeby się nie rozpisywać - każdy plikz z numerkiem - to jest data, czyli dziś, wczoraj i przedwczoraj. Granatowa linia to temperatura bojlera. 04-ty to bez cyrkulacji, bojler trzyma temperaturę ok 12 godzin (w tym czasie bardzo mało używana ciepła woda). Wczoraj (05-ty) pompa została załączona dość często bo 3 razy na godzinę po ok 2 minuty. W rezultacie bojler był grzany mniej więcej co 3 godziny - słabo to wyglądało. Dziś zmniejszyłem częstotliwość - 3 razy na godzinę ale po 50 sekund. Bojler 'wytrzymuje' ok 5 godzin między podgrzaniami. Więc widac jaki mniej więcej cyrkulacja ma wpływ na zużycie energii do grzania bojlera. Gdybym grzał prądem to bym to wywalił od razu. No ale efekt pozytywny, już nie trzeba spuszczać 10 czy 20 litrów wody z rur żeby doczekać się ciepłej. Tak więc myślę że jak uda mi się osiągnąć czas między podgrzaniami na poziomie 6 godzin to będzie OK. Jak jest odstęp 20 minut między załączeniami cyrkulacji to woda trochę stygnie, ale jest letnia więc można używać. A czy można by się oprzeć na mierzeniu temperatury? Problem jest taki że nie wiadomo gdzie ją mierzyć, najłatwiej przy bojlerze ale taki pomiar niewiele warty. A gdzie indziej nie bardzo jest jak zamontowac czujnik. Aha cyrkulacja wpięta wysoko, według mnie za wysoko bo prawie na samej górze. Gdyby była niżej to nie wychładzała by tak bojlera. No ale z tym chyba niewiele mogę zrobić, nie widzę tam innej możliwości wpięcia tej rury.
-
hydrozagadka w cyrkulacji
zrobione. A zegar to tak naprawdę średni pomysł, już testowałem dawno temu. Takim mechanicznym zegarem można włączyć pompę na co najmniej 15 minut, a 15 minut cyrkulacji to za długo (Bo przez te 15 minut pompka zdąży wypompować połowę bojlera). Sensowny czas to 1.5 - 2 minuty. Więc dorobiłem w sterowniku prostą opcję - co ile minut ma sie pompka załączyć i na jak długo.
-
PID czy dwustan, a może coś pomiędzy
hej, ze spalaniem nie ma problemu - tak jak pisałem, są tylko dwie moce na których proporcje są ustawione poprawnie - i nie trzeba się martwić o jakiekolwiek ustawienia pośrednie bo ich nie ma. Modulacją nic tu nie zdziałam bo nie da się zejść poniżej mocy minimalnej (i tak już schodzi poniżej tego co palnik ma w parametrach). Po prostu przy aktualnych temperaturach nie jest możliwe ciągłe palenie w piecu niezależnie od tego jaki masz PID - nawet przy 2-3 kW mocy pewnie się zagotujesz. No chyba że odkręcisz kaloryfery i otworzysz okna. Zawór 3d mam ale on tylko ogranicza temperaturę wody w instalacji przez domieszanie zimnej z powrotu (czyli też zmniejsza ilość zimnej wody na powrocie do kotła, nawet jeśli nie podnosi jej temperatury). Tak więc zgadza się, sterownik realizuje taką filozofię sterowania jaką wymyśliłem no ale robi to lepiej niż jego poprzednicy. Moze z jakimś sporym buforem ciepła dało by się palić 'bez przerwy' ale wg mnie i tak w końcu miałbyś tego ciepła za dużo. Zresztą filozofia grzania buforem jest zupełnie odwrotna niż piszesz - trzeba palić rzadziej, ale za to pełną mocą.
- PID czy dwustan, a może coś pomiędzy
- PID czy dwustan, a może coś pomiędzy
-
PID czy dwustan, a może coś pomiędzy
@PioBin - zależy w którą stronę. Jeśli zwiększam moc to nie ma żadnej rampy, no ale trochę czasu mija zanim węgiel zdąży się rozpalić. Zwykle przez kilka pierwszych cykli sytuacja się normuje. W drugą stronę jest gorzej bo przy nagłym zmniejszeniu mocy mamy duże dymienie i sadzę - po prostu w palniku siedzi kupka niespalonego węgla. Więc w tym przypadku jest doliczany dodatkowy czas na dopalenie węgla (zależny od ustawień spalania) i dopiero później redukcja nadmuchu. Generalnie mamy tylko dwie moce do wyboru więc można dla każdej z nich ustawić parametry tak żeby spalanie było dobre @pospisz - ależ wtrącaj się, jak bym nie chciał żeby ktoś znajdował mankamenty to bym nic nie pisał. Co do sterowania algorytmem proporcjonalno-całkująco-różniczkującym to być może jest to najdoskonalsza forma sterowania, ale niestety tak tajemnicza że nie wiadomo jak to konfigurować i jak się zachowa - dlatego robię wersję mniej zaawansowaną ale za to zrozumiałą.
-
PID czy dwustan, a może coś pomiędzy
czesc, nie znam algorytmów sterowników które wymieniłeś więc oparty o nie to raczej nie jest, być może ta sama idea u podstaw. No i napisz jakie braki masz na myśli jesli chodzi o prawidłowe działanie (dla mnie jest prawidłowe o tyle że realizuje dokładnie to co zaprogramowałem ale może widzisz tam coś oczywistego co ja przeoczyłem)?
-
PID czy dwustan, a może coś pomiędzy
Dla zainteresowanych - taki obrazek ze sterowania kotłem w ciągu jednego dnia (wg mojej koncepcji algorytmu 'trójstan'). Górna połowa na szaro to podtrzymanie, żółto - grzanie na niskiej mocy, różowo - na wysokiej mocy. Czerwona krecha na górze mówi kiedy termostat pokojowy kazał grzać. Generalnie nie jest źle, piec co prawda pół dnia spędza w podtrzymaniu, ale drugie pół dnia to praca z mocą minimalną i okazonalnie z wyższą gdy trzeba temperaturę podnieść, czyli uniknęliśmy wielu cykli zatrzymania i wznawiania pracy które by były w dwustanie. Udało się praktycznie zlikwidować dymienie, nie ma już tego 'węglowego' zapaszku który wcześniej dało się wyczuć gdy kocioł długo stał w podtrzymaniu, a sadzy jest o wiele mniej niż z firmowymi sterownikami które miałem (jeden dwustan, jeden pid). Główny 'cel' sterownika to minimalizacja liczby przejść w podtrzymanie, natomiast utrzymywanie stałej temperatury to nie jest jego priorytet - co widać. 'Duża' moc czyli P2 na wykresie to ok 12-13kW, mała moc P1 to 2.5-3 kW. No i chyba dalszych modyfikacji algorytmu nie będzie, piec radzi sobie b. dobrze i nie daje się zaskoczyć nagłym zmianom zapotrzebowania na ciepło. liczby przejść w podtrzymanie - bo moim zdaniem przy przechodzeniu w podtrzymanie powstaje najwięcej dymu, smrodu i sadzy.
- hydrozagadka w cyrkulacji
-
hydrozagadka w cyrkulacji
jesteś wielki, gmaj22, dzięki!. Na YT jest rosyjski instruktaż który sprawdził się dokładnie w moim przypadku - wystarczyło rozruszać wirnik i pompka zarabotała. Została mi druga część przedsięwzięcia, czyli sterowanie nią, bo do pracy ciągłej się nie nadaje (obieg cyrkulacji między osobnymi budynkami, za duże straty i za daleko). Ta pompka to maleństwo, silnik rzekomo 5w - ale przy starcie ma taki pobór prądu że pali elektronikę sterującą (parę dni temu chwaliłem się ze uruchomiłem własny sterownik no i trochę ucierpiał przez tę pompkę). Ale to już problem natury elektronicznej który mam nadzieję rozwiązać niebawem. PS odpowietrzanie - wygląda na to że nie jest potrzebne. Przy wymontowaniu pompki oczywiście wpuściłem trochę powietrza w instalację, ale po paru minutach pompowania całość ładnie się odpowietrzyła sama.
- hydrozagadka w cyrkulacji
- hydrozagadka w cyrkulacji
- hydrozagadka w cyrkulacji
- hydrozagadka w cyrkulacji
- hydrozagadka w cyrkulacji
- hydrozagadka w cyrkulacji
-
Kocioł Fargo 38KW
spróbuj przenieść czujnik na górę bo góra dużo szybciej się nagrzewa niż cały bojler. A jeśli masz normalne zużycie to i tak Ci ciepłej wody nie zabraknie. I upewnij się że czujnik jest do końca wsunięty w rurkę.