witam, pytanie - zmieniłem węgiel (na 'super mocny' :) ) i generalnie jest nieźle ale trochę kopci. to znaczy wygląda wszystko ok przy otwartych drzwiczkach pieca, ale jak są zamknięte (i parę sekund po otwarciu) to w środku jest sporo dymu, płomień długi i trochę kopcący, z komina widać dym (wcześniej praktycznie nic nie było). Piec pracuje w dwustanie, palnik sv200. Węgiel dopala się dobrze, nie ma ani przesadnych spieków ani niespalonych kawałków więc wydaje się że powietrza ma dobrą ilość, dmuchawa chodzi całkiem raźno (50-55% mocy), jak zmniejszam podawanie żeby było mniej węgla to widać że już ma trochę go za mało - tzn płomień się skraca i długo trwa rozgrzewanie kotła. Czy ten węgiel może tak ma? A może lepiej dać jeszcze więcej węgla i więcej dmuchawy zamiast zmniejszać ilość węgla?