Skocz do zawartości

genab

Stały forumowicz
  • Postów

    246
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez genab

  1. d80 Jak chcesz, żeby ten palnik "D.P." działał, to trzymaj się wymiarów, dysza 80x50 jest za mała, 110x55mm to minimum, chyba że masz wyciąg. Spróbuj 110x55 bez fazowania, jak będzie słabo wciągać, to sfazuj. Dolną cegłę wysuń na 1-2cm do przodu, ale z tyłu za niej coś wstaw(zasyp popiołem na próbę), żeby nie zasysało powietrza. To ograniczy ilość PW, które idzie przez wycięcia na ruszt ruchomy. Najlepiej na początku zrezygnować z rusztu ruchomego i wszystko zrobić bez wycięć na niego, wtedy nie trzeba wysuwać dolną cegłę do przodu, a zrobić wszystko jak na schemacie, licząc wysokości od rusztu wodnego. Dla ograniczenia rozpalenia całego zasypu obniż płytkę przed grodzią na 8 cm od rusztu i daj od strony rusztu pionowego drugą, żeby rozmiar paleniska był 18x15 lub mniej. Za dyszą zeszlifuj boki, jak kolega SebekKry, po 1,5 cm z każdej strony. Płytkę za palnikiem można dawać, jak jest wystarczająco miejsca za wiszącym wymiennikiem, jak miejsca niema, to trzeba robić dolną cegłę (podłogę palnika) z minimalnym pochyłem, lub prostą, jak napisał kolega wyżej. Gzyms dać zrobiony z kawałka blachy 2-3 cm szerokości, lub pasek wycięty z szamotu. Jak wszystko będzie działać można spróbować całość podnieść do góry.
  2. Ja mam podobnie, jak sambor. Na stronie południowej 20,5-21,5° C, północnej, 19,5-20,5°C, w dwóch pokojach z zawilgoconymi murami 18-19°C, czasem w nich odkręcam kaloryfery. Grzeję drabinki w łazienkach i CWU. Dom nagrzewa się przez okna w dzień i dzięki grubym ścianom, również działowym- ponad 50cm z cegły pełnej, które akumulują ciepło, nie wychładza się w nocy. Dom 200 lat, ponad 200m², 10 cm styropianu i 20 cm wełny.
  3. Próbowałem u siebie wyliczyć ver, nie mam ciepłomierza, więc użyłem dość prymitywnej metody, nagrzewając bojler. Miałem do nagrzania 280 litrów wody i 300kg stali. Początkowo bojler miał 20°C (temperatura wody z wodociągu), kocioł 24°C, na końcu 77°C. Poniżej wężownicy jest około 30L wody, która nagrzała się do ok. 40°C. Wychodzi takie coś: Bojler( 200L) 170L* 4,183kj/kgxK* 57K=40,5MJ 30L* 4,183kj/kgxK* 20K= 2,5MJ kocioł woda: 80L * 4,183kj/kgxK* 53K=17,7MJ stal 300kg*0,462kj/kgxK*53K=7,3MJ Razem 68MJ W kotle spalono było 0,7kg sosny, 2,4 kg gruszki i 1,5kg świerka- 4,6kg Z wyliczeń ver wyszedł około 14,5MJ/kg, chyba, że gdzieś się pomyliłem. Po odpaleniu szczelina PG 6mm temperatura spalin 160-170°C, po 40 min PG-2mm, spaliny 130-140°C. Odgazowanie drewna trzwało 2 i pół godziny, potem pół godziny intensywnie spalał się węgiel drzewny, i jeszcze żar trzymał się z 40 min, w sumie całość ponad 3 godziny. Spalanie było 100% bezdymne. Palone na tym palniku
  4. zmniejsz szamotem ruszt, żeby mniejsza ilość paliwa paliła się na raz.
  5. Pompa ciepła powietrze-woda, a kocioł używać tylko w najzimniejsze dni. Lub dać bufor i palić raz na kilka dni.
  6. moim zdaniem, kocioł na paliwo stałe przy twoim domu to nieporozumienie. Ewentualnie z buforem. Ja mam większy i gorzej ocieplony dom, do tego mury bez izolacji poziomej. Przez to z jednej strony domu mam zawilgocony mur i dwa pokoi potrzebują znacznie więcej energii, niż reszta i w nich idzie cała nadwyżka. Mimo tego nie wygaszając mogę palić tylko przez pół sezonu. U mnie komin ma 12x22 i uważam, że jest za duży. Jak dalej chcesz bawić się w przeróbkę na Ds,to myślę, że wystarczy wkład z kwasówki fi12(mogę się mylić). Ale o paleniu bez wygaszania raczej trzeba zapomnieć, chyba że lubisz jak jest w domu ciepło... bardzo ciepło...
  7. genab

    Kocioł DS MPM

    Amples, czy mógł byś zważyć, ile wagowo spalasz drewna do nagrzania CWU.
  8. Tyle, że pompiarzy nie muszą odwiedzać kotłowni. A osiągnięcie takiego wyniku kosztowało mi dużo czasy spędzonego przy kotle i na kombinacjach z szamotem. Tak, czasem tu zaglądam.
  9. U mnie tego roku poszło około 2,1 tony węgla:(550 kg orzech Chwałowice, 500 kg mieszanka groszków Chwałowice/Marcel, 80kg miału, 50 kg orzech Marcel, 800 kg groszek Rydułtowa-Anna, 150 kg groszek Piast). Ogrzewam 230m² ocieplonego starego domu: parter 150m², mury z cegły pełnej 51 cm plus 10 cm styropian, na poddaszu jest dwa pokoi i klatka schodowa razem 60m² (ocieplenie: między krokwiami 25 cm wełny i 5 cm styropian i strop 15 cm wełny, ściana zewnętrzna 35cm cegła, 10 styr., ściana od strony poddasza nieocieplanego 15cm wełny), strop pomiędzy parterem i poddaszem nieużywanym 20 cm wełny . Podłogi na parterze 10 cm styropianu. Kotłownia w piwnice 17m². Zasobnik CWU 200l. Do tego w dwóch dużych pokojach są zawilgocone mury (myślę, że przez to gdzieś 20% więcej opału idzie), więc zawory termostatyczne otwarte na maxa. Temperaturę trzymałem 21,5-22,5°C, w pokojach z wilgotnymi murami 22-24°C. 50% czasy paliłem nie wygaszając. Przy spalaniu 10-12 kg na dobę, żeby nie rozpalać codziennie używam metody podwójnego rusztu. Mam komorę zasypową wyłożoną szamotem, rozmiar rusztu około 19,5x14,5cm i do góry się zwęża, więc na samej górze rozmiar 11,5x17, szamot jest ułożony na wysokość 50cm. Jak zasypuję węgiel, to na samą górę, gdzie kończy się szamot, daję trochę większego orzechu, który po zejściu zasypu w dół klinuję się i zostaję na górze. Jak węgiel na ruszcie się dopala, to węgiel zaklinowany na górze zapala się od żaru i może się tlić tak kilka godzin. Rano usuwam popiół z rusztu, i otwieram na 1-2 minuty drzwiczki zasypowe, węgiel na górze się rozpala, wtedy pogrzebaczem spycham go na dół i zasypuję nową porcje. Mowa oczywiście o kotle DS.
  10. genab

    Kocioł DS MPM

    szyper67 Kiedyś też przypadkiem wywołałem u siebie w palniku podobny efekt i dość dużo czasu poświęciłem, żeby jakoś to uporządkować. Może Tobie będzie ciekawo, czego się dowiedziałem. W skrócie to wygląda tak: te komory, w których odbywa się wirowanie najlepiej zrobić półokrągłymi, lub w formie cyfry 3, wysokość ich ma być 6-7 cm, potem palnik ma się rozszerzać, z tyłu na wysokości 6-7cm dobrze dać gzyms, wystający na 2-3 cm, zaokrąglony z dołu i lekko obniżający się po bokach, też dobrze żeby miał formę trochę podobną do 3. Dysza najlepiej półokrągła i przed dyszą ma być tunel w formie lejka około 5 cm długości do przyspieszania gazów. PW trzeba podawać przed tunelem, najlepiej w kierunku dyszy. Na tym palniku z dyszą 11x5,5 i szerokością komór wirowych 21 cm mogę spalać bezdymnie od 0,6 do 1,5 kg węgla na godzinę(więcej niż 1,5 kg na godzinę nie próbowałem). A najważniejsze co potrzebne dla prawidłowej pracy palnika, to dobry ciąg. Trochę opisałem swoje doświadczenia na forum Muratora.
  11. genab

    Kocioł DS MPM

    Żeby ten kocioł nadawał się do spalania węgla, producent musi pomyśleć o możliwości zmniejszenia rusztu. Nie może być uniwersalnego kotła na węgiel i drewno. Jakiś profili przyspawać nad rusztem ruchomym, żeby można było oprzeć na nich blachę, lub szamot, nie blokując rusztu. Ale ogólnie rzecz biorąc, dla zwykłego użytkownika, ogromna komora zasypowa, to duży plus, bo zasypujesz węglem do pełna, i kisisz 24 godziny, a żeby zrozumieć, że sprawność jest 30%, to trzeba trochę wiedzy i chęci, których zazwyczaj brak.
  12. Może powodować, a może nie. W palniku odbywają się bardzo skomplikowane procesy, różnego rodzaju turbulencje i rozwarstwienia. Napewno przy nadmiarze PW rośnie poziom CO. Zazwyczaj nadmiar PW zmniejsza dymienie, ale przy małym przekroju dyszy może zwiększyć, szczególnie podawane przed dyszą.
  13. To zostaję zwiększenie stałego przepływu. Bo jak masz podtrzymanie, spaliny bardzo powoli płyną kominem i za bardzo są wychładzane za ten czas. Zwiększenie temperatury spalin mało co da.
  14. Lepiej zwiększyć temperaturę na kotle i dać stałe PW, to zmniejszy wilgotność spalin i zwiększy prędkość przepływu spalin przez komin w podtrzymaniu, znacznie mniejsza szansa na kondensat. To że są skropliny na daszku, nie znaczy że w kominie jest kondensat, bo daszek jest zimny. Trzeba mierzyć temperaturę rury wewnętrznej na górze komina, wtedy można robić wnioski. Tu podane temperatury powstania kondensatu : A na dymienie najlepiej sprawdzać nakrywając szkłem wyczystkę i świecąc tam latarką.
  15. Podając PG z góry robimy z DS odwróconego górniaka. W fazie gazowania mamy lepsze warunki od GS, bo gaz spala się w palniku, ale w fazie spalania koksu , podobnie jak w GS, są już bardzo niekorzystne warunki, ze względu na to, że koks spala się w całym złożu, więc kocioł działa jak generator czadu. Dlatego spalając powstały po odgazowaniu półkoks, lepiej podawać PG od strony rusztu pionowego. Wtedy można zapewnić odpowiednią temperaturę i warstwę do prawidłowego spalania. Podawanie PG od góry w DS ma sens przy dużym zapotrzebowaniu na ciepło, w mrozy, lub przy nieocieplonym domu. Żeby dało się zapanować nad kotłem w fazie gazowania, trzeba ostrożnie dozować PG, najlepiej stałą szczeliną, lub miarkownikiem z minimalną różnicą otwarte/zamknięte, na przykład (strzelam) przy otwartym szczelina 6mm, przy zamkniętym 3mm.
  16. Ciężko Ci będzie czysto spalić ten węgiel na takim palniku. Może zastanów się nad palnikiem z FM "Ekonomiczne spalanie paliw stałych". Będzie Ci ten węgiel się wieszać. Jak chcesz podawać PG od góry to może pomóc. Najlepiej spalac go w dwa zachody. Najpierw powoli odgazować podając PG z góry, a potem rozbić koks i spalac go podając PG przez drzwiczki paleniska. Można to połączyć dosypywając węgiel na koks i podając PG tam i tam po trochę.
  17. Jest proste rozwiązanie dla palenia miałem, polecałem to tu https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/18348-piec-miałowy-kwgr-pleszew-strzela-przygasa/?p=196843 Jak masz ochotę, to możesz spróbować.
  18. Możesz spróbować takiej metody: zasypujesz Julka tyle, ile trzeba do wygrzania domu bez podtrzymania, na przykład 4-5kg, na to 2kg koksującego. Płomienny wypali się, a koksujący zawiesi, cześć spali się, a cześć będzie powoli tlić. W tym stanie może być wiele godzin. Jak dom trochę wychłodzi, to idziesz do kotła, odpopielasz, jeżeli jest potrzeba i na 10-15 minut lekko otwierasz drzwiczki zasypowe, a dół zamykasz. Za ten czas żar się rozpali i trzeba go zrzucić na dół, a z góry znowu dajesz płomienny- koksujący. Wychodzi przykładowo 5 godzin palenie, 7 przerwa, to trzeba dwa razy na dobę zejść do kotła. Przedłużysz w ten sposób życie wsadu kominowego. Minusem jest dymienie na kotłownie, kiedy zrzucasz żar w dół i zasypujesz nowy węgiel, tego raczej nie da się uniknąć.
  19. Kiedyś już była mowa o zapopielaniu, zrobiłem zdjęcia, ale ich nie nie rozmieściłem. Tak u mnie wygląda po spaleniu 8-9kg węgla, to jest normą przy ok.+5 średniodobowej. Na to dosypane ok. 5kg węgla bez odpopielania, po spaleniu wygląda tak w sumie poszło 13-14kg. Tam gdzie mieszkam temperatura w zimie rzadko spada poniżej zera, więc to jest maksymalna ilość, którą mogę spalić na dobę w ciągu sezonu grzewczego, za wyjątkiem parę tygodni mrozów.
  20. Meping, zwróć uwagę na parę rzeczy. Żeby dokładnie zmierzyć temperaturę spalin w podtrzymaniu, musisz mieć super szczelne drzwiczki wymiennika, bo nawet niewielka ilość lewego powietrza obniża temperaturę spalin- przy ograniczeniu PG to staję się głównym źródłem powietrza zasilającego komin. Druga rzecz, to ilość PW, trochę więcej i temperatura spalin idzie w dół.
  21. Tu trochę informacji w temacie: http://forum.muratordom.pl/showthread.php?195149-Ekonomiczne-spalanie-paliw-sta%C5%82ych&p=6723636&viewfull=1#post6723636
  22. Dymienie przez górną szczelinę potęguje zwężenie wlotu do kanału za wiszącym wymiennikiem. Tam powstaje mocne podciśnienie, więc bardziej ciągnie przez górę. U mnie, jak otwierałem klapę krótkiego obiegu, na przykład kiedy paliłem górą, to po zamknięciu i przysypaniu 2cm popiołu, przez 2 dni puszcza tędy trochę dymu.
  23. Sony, nie rozumiem dlaczego powiązujesz komorę dopalającą z ilością popiołu w wymienniku. Tu raczej odpowiedzialność leży po stronie paleniska: wysokość umiejscowienia dyszy i prędkość przepływu gazów w okolicach rusztu, bo jak palnik zassie popiół, to już niema powrotu. Ten palnik w Defro, to ciekawa konstrukcja,ale na mocniejszym węglu chyba nie pociągnie.
  24. Ars99 Ja by na Twoim miejscu nie ryzygnował. Masz bardzo duże spalanie. Coś jest źle z tym paleniem. Możesz spróbować rurę perforowaną. I zawirowacze w wymiennik można położyć.
  25. Mogę polecić swoją ostatnią konstrukcję palnika, jako coś uniwersalnego. Bezdymnie spała drewno i każdy rodzaj węgla z lambdą 1,1-1,3.Próbowałem 31,32,33,34. Miałem problem z Marcelem, po odgazowaniu, komin nie pociągnął koksu i kocioł stał. Ale z dodatkiem 31 lub 32 szło bardzo ładnie. Też ładnie działa na małych obrotach. Tyle że konstrukcja skomplikowana, jest wrażliwy na ciąg i wymaga miejsca pod wiszącym wymiennikiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.