Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Plumpi

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Plumpi

  1. Bez sensu to są instalacje, które muszę udrażniać po tych, którzy uważają, że wymiennik jest zbędny. Ludzie później marzną, bo poszczególne obiegi podłogówki przestają grzać. Jakie naczynie wyrównawcze w najwyższym punkcie? Jedno naczynie wzbiorcze do układu otwartego ma być dla obiegu kotła i wystarczy je zamontować w kotłowni pod sufitem. Drugie naczynie to naczynie przeponowe do układu zamkniętego i ma być za wymiennikiem i może ono być zamontowane gdziekolwiek na instalacji, byle nie było odcinane żadnym zaworem od tej instalacji.
  2. Ten piecyk grzeje instalację CO? Jeżeli tak to odpuść sobie zabawę z węglem tylko uruchom kocioł gazowy. Dobrze by było, żeby ten kocioł był sterowany termostatami lub regulatorami pokojowymi. Ustawiasz wtedy na sterowniku temperaturę np. 5-7 stopni i zapominasz o problemach. Jeszcze jedną rzecz, którą trzeba wykonać to przeprogramować kocioł tak, aby pompa CO pracowała bez przerwy. W przeciwnym razie zanim układ zareaguje to może pewna część instalacji przymarznąć. P.S. Koszty gazu będą niższe niż koszty węgla, a ponadto jak będziesz mieć sterownik pokojowy to możesz sobie go zaprogramować tak, żeby podgrzewał Ci dom zanim będziesz do niego przyjeżdżać np. na weekend.
  3. Pierwsza i bezwzględna sprawa to odseparować kocioł CO od obiegów grzewczych wymiennikiem płytowym. I tu nie pozwól im nawet dyskutować - muszą to wykonać. W przeciwnym razie będziesz miał problemy z zapychaniem się rurek w podłodze, gdyż wewnątrz kotła znajduje się masa syfu spawalniczego i rdzy, których nie da się usunąć, ale powędrują do podłogówki. Dzięki temu możesz mieć kocioł CO w układzie otwartym czyli bezpieczniejszym w razie zagotowania, a podłogówkę zabezpieczoną przed skutkami zagotowania wody w kotle. Naczynie wzbiorcze kotła może znajdować się ponad kotłem w kotłowni. Podłogówka zaś ma pracować w układzie zamkniętym. Podłogówkę możesz zasilić dwiema pompami z dwoma układami mieszacza lub jedną pompą o większej wydajności. Zawór mieszający dobrze by było sterować siłownikiem i sterownikiem pogodowym np. Tech ST-431 Ponadto sterownik ten posiada możliwość podłączenia regulatora pokojowego oraz ochronę podłogówek przed zbyt gorącą wodą. Oczywiście całość można sterować regulatorami pokojowymi i siłownikami na rozdzielaczu, ale dość mocno podroży to cały układ, bo musiał byś zastosować w każdym pomieszczeniu oddzielny regulator + siłownik. Wtedy wystarczy jedna pompa i jeden mieszacz. Mozę być z ww sterownikiem, ale wtedy sterownika pogodowego nie możesz sterować regulatorem pokojowym, musi pracować tylko i wyłącznie jako pogodówka. Jeżeli zdecydujesz się na układ bez siłowników to całość lepiej będzie zrealizować na 2 pompach i 2 układach mieszających + 2 sterowniki pogodowe współpracujące ze sterownikami pokojowymi. Sterowniki będą obsługiwać oddzielnie każdy z poziomów. Jeżeli chodzi o kocioł CO. Jeżeli kocioł posiada podwójne przyłącze CO to jedno z nich należy podłączyć do zasobnika CWU bez pompy CO, dzięki czemu zasobnik będzie ładowany grawitacyjnie i jednocześnie będzie zabezpieczał częściowo kocioł przed zagotowaniem w razie zatrzymania pompy CO. Aby taki układ mógł pracować grawitacyjnie to zasobnik CWU musi być umieszczony powyżej poziomu kotła. Nie musi być bardzo wysoko. Wystarczy, że zasilanie i powrót w zasobniku znajdą się z metr powyżej króćców w kotle. Czasami wystarczy zrobić do zasobnika stojącego niewielki postument z pospawanych profili stalowych lub po prostu wymurowany. Jeżeli kocioł posiada tylko pojedynczy zestaw przyłączeniowy to można wykonać układ szeregowy: Wyjście z kotła (zasilanie) wchodzi do wejścia płaszcza lub nagrzewnicy zasobnika CWU. Na wyjściu zasobnika trójnik. Jedna odnoga trójnika to zaworu różnicowego poprzez ten zawór do powrotu kotła., a druga odnoga do pompy CO i wymiennika płytowego. Taki układ podłączenia kotła realizuje: Grzanie zasobnika i obiegu wymiennika płytowego od strony kotła CO jedną pompą. Pompa ta realizuje mieszanie wody w kotle i utrzymanie wysokiej temperatury powrotu. Priorytet ciepłej wody. W razie zatrzymania się pompy otworzy się obieg grawitacyjny do zasobnika CWU. W razie zagotowania się wody w kotle obieg podłogówek będzie zabezpieczony w 100% przed zagotowaniem wody i uszkodzeniem instalacji. Podobnie będzie z zasobnikiem CWU, w którym nie dojdzie do wrzenia wody, choć znajdująca się w nim woda może osiągnąć 100 stopni Celsjusza lub nawet nieco powyżej. Na wyjściu wody użytkowej z zasobnika bezwzględnie termostatyczny zawór mieszający zabezpieczający przed poparzeniem się gorącą wodą. W kotle ustawiasz minimalną temperaturę 60 stopni Celsjusza i masz kocioł zabezpieczony przed korozją. Gdybyś nie dał wymiennika płytowego to do kotła powracałaby zimna woda z podłogówek. Dzięki wymiennikowi podnosisz temperaturę powrotu. P.S. Jeszcze kwestia regulatorów pomieszczeniowych podłogówek, które sterują siłownikami na rozdzielaczu. One muszą mieć zrobione wyprowadzenia czujników temperatury w podłogę. Niestety spora część pseudoinstalatorów po prostu o tym nie wie i podłącza regulatory tylko jako regulatory pokojowe, które mierzą tylko i wyłącznie temperaturę w pomieszczeniach. Oczywiście regulatory będą tak pracować, ale temperatura w pomieszczeniach będzie miała o wiele większe wahania.
  4. Stale nierdzewne mają mniejszą przewodność termiczną nawet do 2 razy. Czyli wymienniki ciepła musiałyby mieć większą powierzchnię niż wymienniki ze stali węglowych. Zatem kotły musiałyby mieć większe gabaryty i większą powierzchnię wymiennika. Obróbka mechaniczna stali nierdzewnych jest bardzo trudna, a zwłaszcza spawanie. Podczas procesu spawalniczego w spoinach powstają węgliki dodatków stopowych (niklu, chromu itd.), które są bardzo kruche i obniżają wytrzymałość mechaniczną. Ponadto stale nierdzewne charakteryzują się kilkakrotnie większą rozszerzalnością termiczną oraz skurczem niż stale węglowe. W przypadku blach, spawanie stali nierdzewnych musi się odbywać z wykorzystaniem naddatku materiału, bez dodatkowego dokładania materiału. Czyli w grę wchodzą tylko i wyłącznie najdroższe metody spawalnicze TIG, laser, plazma. Kotły ze stali węglowych spawa się tanimi metodami MAG i MMA. W przeciwnym razie blachy nierdzewne się pokrzywią, a w materiale pozostaną naprężenia, które w trakcie pracy takiego kotła mogą doprowadzić do pęknięć spawów, tym bardziej, że w tych spawach będą się znajdować kruche węgliki. Poza tym nie ma stali nierdzewnej. Stal nierdzewna jest nierdzewną, ponieważ pokrywa się cienką warstwą tlenków dodatków stopowych (chromu, niklu) tzw. warstwą pasywacyjną, która zabezpiecza materiał przed korozją. Warstwa ta nie jest odporna na mechaniczne uszkodzenia oraz nie jest odporna na chlor np. ten zawarty w wodzie. W kotłach stałopalnych cząsteczki stałe trą o powierzchnię wymiennika, a ponadto iskry i odpryski mogą się wtapiać w metal. Podczas procesu spawania stali nierdzewnych po drugiej stronie spawów powstają wżery oraz zanieczyszczenia tego typu: http://obrazki.elektroda.pl/2794212300_1362855585.jpg Muszą one być usunięte wstępnie mechanicznie, a następnie poprzez trawienie mieszaniną stężonych kwasów. Kwasy te usuwają zanieczyszczenia oraz pasywują powierzchnię spawów. Aby zminimalizować powstawanie tego typu zanieczyszczeń i wżerów, trzeba te powierzchnie zabezpieczyć specjalnym preparatem lub gazem obojętnym np. argon. Z powodów konstrukcyjnych budowy kotłów trudno jest wykonać takie zabezpieczenia oraz wykonać czyszczenie mechaniczne, trawienie i pasywację. Reasumując: trudniejsze w produkcji, droższe, większe prawdopodobieństwo pęknięć spawów w trakcie pracy kotła, brak pewności, że będzie większa odporność na korozję, bo jak nie wyczyści się spawów to szybciej przerdzewieją niż w przypadku zwykłej stali węglowej. Nie ma najmniejszego sensu. Na marginesie dodam, że niektóre firmy produkujące gazowe kotły kondensacyjne porwały się na produkcję spawanych wymienników nierdzewnych i się na tym przewiozły. Po dość krótkim czasie (nawet w okresach gwarancji) wymienniki się rozszczelniały na spawach. Dlatego ja wybrałem kocioł z wymiennikiem kompozytowym ze stopu aluminium i magnezu, które są wykonane z jednego odlewu :) Z podobnego powodu wymienniki płytowe ze stali nierdzewnej nie łączy się metodą spawania, lecz poprzez lutowanie miedzią.
  5. W tym rzecz, że właśnie Ci brakuje podstawowej wiedzy z zakresu fizyki i chemii. Prawdziwa wiedza mówi o zachowaniu energii. Czyli ilość energii w zamkniętym układzie jest stała i nie ma możliwości, aby jej dodać lub ująć. Możliwa jest tylko i wyłącznie przemiana jednego rodzaju energii w inny rodzaj energii. Dotyczy to bezwzględnie każdego rodzaju energii, zarówno energii mechanicznej, fizyko-chemicznej jak i kwantowej. Kwantową od razu eliminujemy z naszych rozważań, ponieważ wszelkie zjawiska rządzące pracą silnika oraz kotła centralnego ogrzewania zachodzą w zakresie energii mechanicznej i fizyko-chemicznej. Powracając do zasady zachowania energii, jest to zasada, która została dokładnie zbadana i potwierdzona empirycznie wieloma doświadczeniami. Jak to teraz ugryźć? Masz zamknięte naczynie, a w nim porcję wody. Ta woda posiada pewną energię potencjalną. Jest to energia termiczna ruchu cząstek (temperatura) oraz energia zgromadzona w wiązaniach atomowych. Aby pokonać te wiązania atomowe, które łączą atomy tlenu z atomami wodoru trzeba dostarczyć energii. W przypadku produkcji HHO jest to energia elektryczna. Część energii elektrycznej rozrywa wiązania atomowe, ale pewna jej część po prostu zwiększa ruch cząstek czyli temperaturę. Ta dodatkowa energia to są straty, ponieważ naczynie nie jest idealnie zaizolowane. Kiedy podpalimy mieszankę wytworzonej z elektrolizy mieszanki tlenu i wodoru, nastąpi wybuch czyli gwałtowna reakcja spalania, a najogólniej mówiąc reakcja ponownego połączenia atomów tlenu i wodoru. W tym momencie uwalnia się porcja energii, dokładnie taka sami ilość, jaka została dostarczona w celu wcześniejszego rozłączenia atomów. Abyś sobie to lepiej uzmysłowił posłużę się przykładem magnesów, które masz zamontowane w lodówce. Znajdują się one w uszczelkach drzwiczek. Kiedy drzwiczki są zamknięte, a magnesy sklejone, trzeba użyć pewnej siły i dostarczyć porcji energii, aby je od siebie oderwać i otworzyć drzwiczki. Ale kiedy teraz zaczniemy te magnesy do siebie zbliżać to w pewnym momencie znów się ze sobą skleją oddając energię i wykonując pracę domykając drzwiczki w lodówce. Podobnie jest z tymi atomami tlenu i wodoru. Aby rozerwać wiązania atomowe dostarczamy energię. Kiedy atomy się łączą oddają energię. Tyle, że oddają tą energię w różnych postaciach i tak: jest to energia cieplna, która powoduje podniesienie temperatury + energia promieniowania świetlnego (błysk) + energia mechaniczna wywołująca falę akustyczną (huk). Część tej energii jest marnowana, ponieważ nie mam idealnego układu zamkniętego. Poza tym część tej energii nie mam jak wykorzystać. Reasumując: aby rozerwać wiązania atomowe musimy dostarczyć więcej energii niż jej później odzyskamy po ponownym połączeniu atomów. Co prawda to połączenie sprawia wrażenie, że tej energii jest bardzo dużo, ponieważ jest to proces bardzo gwałtowny i bardzo krótki w przeciwieństwie do procesu elektrolizy. Jak więc widzisz bilans energetyczny jest ujemny, czyli więcej energii musimy dostarczyć niż jej uzyskamy. Skąd wziąć prąd do elektrolizy? Z elektrowni, a skąd on się bierze w elektrowni? W elektrowni spalany jest węgiel w kotle, który ma sprawność mniejszą niż 100% Wytworzona para woda w tym kotle wędruje rurami na turbinę turbogeneratora wytwarzającego prąd elektryczny. Po drodze część ciepła jest marnowane, ale po przejściu przez turbinę, para wodna nadal ma jeszcze pewną ilość energii, który jej dostarczył spalony węgiel. Para ta trafia jeszcze do wymienników, w których grzeje wodę ciepłowniczą, która zaś krąży w grzejnikach w domach. Zatem jak widzisz już na etapie wytworzenia energii elektrycznej mamy spore straty. Niestety tą energię elektryczną trzeba przesłać do odbiorców m.in. do takiego jak Ty, który chce rozrywać łączenia atomowe. Temu przesyłowi energii elektrycznej znów towarzyszą kolejne straty. Straty cieplne ponieważ przewody i transformatory się grzeją, a ponadto rozpraszają energię także w postaci pola elektro-magnetycznego. Tak naprawdę do odbiorców w postaci energii elektrycznej dociera raptem 40-50% energii, która była zgromadzona w węglu. Nie bez powodu z resztą taka sama ilość energii cieplnej wytworzonej z węgla w domu jest kilka razy tańsza od energii cieplnej wytworzonej z energii elektrycznej. To nie jest pięć, dziesięć czy piętnaście procent, ale kilkakrotnie większe. Dla przykładu aby uzyskać tyle samo energii z prądu elektrycznego co z 1 tony węgla o wartości opałowej 25MJ/kg trzeba zużyć 4861kWh energii elektrycznej, przy założeniach sprawności kotła węglowego 70% i 100% dla prądu. 70% dla węgla, bo taka jest realna, największa sprawność spalania węgla. 100% dla prądu elektrycznego, ponieważ każda grzałka elektryczna i każdy grzejnik elektryczny przetwarza energię elektryczną ze sprawnością zbliżoną do 100% Daje nam to relacje: Koszt węgla - 1 tona ok. 750zł Koszt energii elektrycznej: 4861kWh x o,65zł = 3159zł 3159 / 750 = 4,2 czyli 420% drożej (ponad czterokrotnie) Porównaj sobie więc co jest oszczędniejsze. Spalenie kilku worków węgla więcej w ciągu sezonu czy wytwarzanie HHO i ponoszenie kosztów ok. 5 krotnie większych, bo przecież wytwarzaniu HHO towarzyszą straty. Jak więc widzisz w przypadku domowego kotła CO HHO jest totalnie nieopłacalne. W samochodzie oczywiście także cała przemiana jest też nieopłacalna, gdybyśmy brali ciepło spalania wodoru z tlenem. Silnik spalinowy ma sprawność rzędu 30-40% Wytworzenie prądu przez alternator także wiąże się ze stratami energii np. tarcie. Jak więc widzisz bilans energetyczny także jest ujemny, czyli musimy dostarczyć więcej energii niż jej wytworzymy. Ale teraz Cię zaskoczę. W samochodach, HHO faktycznie działa tzn. zwiększa moc silnika i zmniejsza zużycie paliwa :) Jest to metoda znana od dziesiątków lat jak tylko istnieją silniki spalinowe. Z tego co pamiętam to w latach 50-tych czy 60-tych zeszłego wieku stosowano ją powszechnie na okrętach i statkach. Polegała ona na dodatkowym wtryskiwaniu porcji wody do cylindrów silnika. Niestety nie ma to nic wspólnego ze spalaniem wodoru, ale z podniesieniem sprawności silnika. Podobne zjawisko każdy kierowca może zaobserwować to w samochodzie. Kiedy jest duża wilgotność powietrza to auta robią się zrywniejsze, a w dłuższej trasie spalają mniej paliwa. Niestety nie mam czasu teraz się rozpisywać dlaczego tak się dzieje, ale uwierz mi, że tak jest. Niestety zwolennicy HHO wykorzystują to zjawisko, ale brakuje im wiedzy, żeby zrozumieć, że wystarczy tylko dodać trochę wody czy pary wodnej do silnika, żeby taki sam efekt uzyskać, a nawet lepszy niż przy HHO. Niestety wszelkie metody wtryskiwania wody czy HHO w pojazdach cywilnych się nie sprawdzają, ponieważ musiała by to być woda demineralizowana i zabezpieczona przed zamarznięciem w czasie postoju samochodu.
  6. Baterie Deante, polskie? Hłe hłe hłe .... https://deante.pl/file/2015-11/2015_Prezentacja_wizerunkowa_Deante_64655.pdf Strona 5
  7. Przerabiałem ten temat. Instalacja CO opróżniona. Woda spuszczona do poziomu przyłącza, gdzie znajdował się główny zawór. Baterie (krany) pozostawione odkręcone i opróżnione z wody. Pralka opróżniona wężykiem przy pompie i zalana glikolem. Syfony i muszle sedesowe zasypane solą, a następnie zalane niewielką ilością oleju, aby powstała cienka warstwa filmu zabezpieczająca przed odparowaniem wody. Przyłącze wody zabezpieczone samoregulującym kablem grzewczym załączanym przez termostat po spadku temperatury w pomieszczeniu poniżej 7 stopni Celsjusza. Ponieważ zabezpieczałem w ten sposób dom oddalony o 180km od miejsca zamieszkania to zainstalowałem dodatkową automatykę, która wysyłała powiadomienia w razie nie załączenia się układu grzewczego oraz zaniku zasilania, a także w razie włamania.
  8. Aby cokolwiek doradzić potrzeba więcej informacji o instalacji i kotle. Jakie grube rury, czy są zawory przy grzejnikach i jakie, jak jest podłączony zasobnik ciepłej wody. Czy przy kotle jest zamontowany zawór mieszający 3 lub 4 drogowy? Jaki to kocioł i czy ma możliwość oddzielnego podłączenia zasobnika do kotła? Niektóre kotły mają podwójne króćce/wyprowadzenia przyłączeniowe. Wystarczy wtedy podłączyć zasobnik ciepłej wody do osobnych wyprowadzeń i będzie on grzany grawitacyjnie i nie jest wtedy potrzebna dodatkowa pompa. Jedno zdjęcie warte więcej jak 10 słów :) Co do PID to jest przereklamowany i na kotle zasypowym raczej nie da żadnych oszczędności. Co do problemów z grzejnikami to bywa, że ludzi montują kiepskie zawory termostatyczne i one tłumią przepływ grawitacyjny. Można je wymienić na specjalne zawory do instalacji grawitacyjnej o zwiększonym przepływie.
  9. Bo jak są cieńsze rurki to jest mniej wody i wtedy możesz zaoszczędzić na opale :) Oczywiście to tylko ironia pod adresem tych, którzy takie brednie opowiadają. Poważniej mówiąc chodzi o to, że zakłada się, że i tak bojler będzie ładowany pompą. Jeżeli chodzi zaś o grawitację to przyłącze 3/4" przy bojlerze nie ma większego znaczenia. Znaczenie ma natomiast średnica rury, bo to ona wprowadza opory przepływu. Samo przewężenie do 3/4" stawia o wiele mniejszy opór dla przepływu jak te 26m rury (zasilanie i powrót po 13m).
  10. Ale jak będziesz miał napalone w takim kotle i braknie prądu to i tak zagotujesz układ i nie pomoże tu grawitacja do CWU. Oczywiście zawór różnicowy możesz dołożyć, ale i tak w tym układzie, który masz zawór ten będzie bezużyteczny. To jest typowy i dość często powtarzany przykład nowocześnie spier....... instalacji, czyli kocioł zasypowy i to jeszcze mocno przewymiarowany, bo z tego co widać na zdjęciu jest to w miarę nowy dom (nowoczesny komin systemowy, nowe tynki, strop nie był rozkuwany pod komin, czyli powstawał w tym samym czasie co komin), a do tego instalacja z rozdzielaczami i prawdopodobnie PEX. W nowoczesnych domach ocieplonych styropianem 10-15cm przyjmuje się moc grzewczą na poziomie 60-80W/m2 czyli w Twoim przypadku jeżeli dom jest/będzie ocieplony wystarczyłby kocioł o mocy 16-21kW Ale dostrzegam jeszcze poważniejszy problem, który sam w sobie może doprowadzić do zagotowania i uszkodzenia kotła i instalacji. Ten problem to czujniki temperatury przymocowane do rur przy pomocy taśmy klejącej. Jak taka taśma "puści" np. pod wpływem temperatury czy też po prostu się odklei to czujnik spadnie i będzie mierzył temperaturę otoczenia, a nie temperaturę wody kotłowej. Wtedy kocioł zacznie grzać na pełną moc i nawet STB (o ile w ogóle jest przy tym sterowniku) nie zdąży powstrzymać kotła przed zagotowaniem. Gorąca para wodna może doprowadzić do zatarcia pomp oraz stopienia plastikowych wirników w pompach, a do tego może zniszczyć plastikowe rury w instalacji. Czujnik powinny być mocowane stalowymi opaskami zaciskowymi, a następnie osłonięte otuliną, żeby mierzyły temperaturę wody w rurze, a nie temperaturę powietrza wokół rury. Otulina dopiero oklejona taśmą naprawczą lub tzw. trytkami (opaski samozaciskowe).
  11. Bierzesz pod uwagę, że musisz mieć czym polutować instalację (palnik acetylenowo-tlenowy) do lutu twardego? Bierzesz pod uwagę, że musisz mieć pompę próżniową, aby móc usunąć gaz z instalacji przed wpuszczeniem czynnika chłodniczego? Rozumiem, że posiadasz wymagane obecnie przez prawo uprawnienia F-Gazy wydane przez Urząd Dozoru Technicznego? Bez tych uprawnień możesz mieć kłopoty jak znajdzie się jakiś "życzliwy" sąsiad.
  12. Właśnie o tym pisałem wcześniej, że kotły na mniej się zasyfiają i dlatego spadek sprawności w trakcie użytkowania jest o wiele mniejszy niż w kotłach węglowych.
  13. Pierwsza sprawa: dlaczego chcesz zmieniać instalację? Czy obecne rury są skorodowane, zapchane? Czy tylko dlatego, że chcesz zmniejszyć ilość wody? Jeżeli tylko i wyłącznie chcesz zmniejszyć ilość wody to po co chcesz to zrobić? Masz zbyt dużo kasy, którą chcesz "wyrzucić w błoto"? Zapotrzebowanie energetyczne Ci się nie zmniejszy jak będziesz miał mniej wody w obiegu i nie wynika ono z ilości wody w obiegu, ale ze strat budynku (izolacyjność ścian, okien, oraz straty poprzez wentylację). Robiąc nową instalację generujesz niepotrzebne koszty, a montując cieńsze rurki tylko pogarszasz parametry tej instalacji. Po pierwsze tracisz możliwość ogrzewania domu, kiedy nie będzie prądu, bo w cienkich rurkach słabiej krąży woda grawitacyjnie. Zwiększasz ryzyko zagotowania instalacji oraz jej uszkodzenia. Grzejniki zapewne są zamulone i czasami wystarczy je tylko zdjąć, wypłukać i będą Ci służyły do końca Twojego życia, tak samo jak cała stalowa instalacja. Ale czasami chodzi o estetykę i tylko z tego powodu wymienia się grzejniki. Grzejniki możesz wymienić na stalowe, dołożyć porządne zawory termostatyczne (tu polecam zawory do instalacji grawitacyjnych firmy Herz) o zwiększonym przepływie. Co do kotła żeliwnego. Są to kotły głównie do opalania koksem czyli najdroższym obecnie paliwem, które powinny pracować na wysokich parametrach temperaturowych. One najlepiej współpracują właśnie z grzejnikami żeliwnymi. Stalowe grzejniki panelowe natomiast przewidziane są do niższych parametrów, a więc musisz im zrobić układ zasilania z zaworem mieszającym, abyś mógł je normalnie zasilić kotłem żeliwnym. W przeciwnym razie kocioł żeliwny będziesz "kisił", a w domu będziesz miał saunę. Osobiście proponowałbym pozostawić obecną instalację stalową. Wyczyścić instalację i odmulić grzejniki lub je wymienić na stalowe. Kupić kocioł stalowy nie większy jak 15-17kW dolnego spalania lub z podajnikiem, a za pieniądze zaoszczędzone na wymianie instalacji i remoncie całej chałupy docieplić dom, ponieważ 5cm ocieplenia przynosi więcej problemów i wad niż zalet. Rzecz polega w tym, że stare domy miały grubsze mury, które posiadały lepszą izolacyjność od nowoczesnych murów. W nowoczesnych murach obecnie standardem jest ocieplenie o grubości minimum 10-12cm. W przypadku grubszych i "cieplejszych" murów musisz dać jeszcze grubsze ocieplenie, aby przesunąć punkt rosy do warstwy tego ocieplenia. W przeciwnym wypadku mury będą wilgotniały i może się pojawić pod warstwą ocieplenia wilgoć oraz grzyb. Te 5cm może stwarzać naprawdę wiele problemów. Tylko jak będziesz kupował grzejniki to musisz kupić specjalne tzw. grzejniki modernizacyjne, które mają rozstaw taki sam jak obecne grzejniki żeliwne. Standardowe grzejni stalowe mają większy rozstaw o 5cm. Można też wymienić same poziome odcinki rur przyłączy grzejnikowych na system stalowy, zaprasowywany. http://www.budownictwo.org/img/art/2012_09/44011/original/0_upload_c8d4aa16c1.jpg Piony pozostaw te, które były. I na koniec: nie wierz w bzdury, które ludzie opowiadają, że jak w instalacji będzie mniej wody to będziesz spalał mniej opału. P.S. Jak masz gaz lub możliwość podłączenia to się nawet nie zastanawiaj, jeżeli będziesz brał pod uwagę kocioł na ekogroszek. Obecnie koszty ogrzewania ekogroszkiem i gazem są zbliżone, a jak docieplisz dom to mogą być nawet niższe niż ekogroszkiem. Sam nawet taki temat przerabiam. Obecnie ogrzewanie gazem u mnie jest tańsze jak ekogroszkiem. Mam kocioł gazowy kondensacyjny oraz kocioł na ekogroszek i miał. Ekogroszkiem do temperatur -5 stopni Celsjusza na zewnątrz wychodzi drożej niż gazem. Doczytałem w Twoim profilu, że używasz kotła Zębiec. Na marginesie dodam, że pod względem sprawności Zębce są słabe. Jak będziesz kupował nowy kocioł to spokojnie bez docieplania domu możesz kupić przyzwoity kocioł o mocy 20kW i w zupełności Ci on wystarczy.
  14. Ale niby co mam nie potrafić? Możesz jaśniej, bo nie łapię dowcipu? :)
  15. M i V nie używa się do PEX-a Do PEX to TH, U, B Kształtki V i M to zaprasowywane: miedź (CO i gaz), stal (CO), inox (woda użytkowa).
  16. Ale oczywiście masz rację i wcale z tym nie polemizuję. Dobrze wiem, że instalacje mieszane często wymagają odseparowania sprzęgłem. Krytykuję natomiast w ogóle układy mieszane i twierdzę, że w małych instalacjach nie ma sensu robić układów mieszanych, dzięki czemu w większości przypadków wychodzi prościej, oszczędzniej i ekonomiczniej. Ale problemy dotyczą układów mieszanych. Ile jesteś w stanie znaleźć postów w których autorzy wątków piszą o problemach układów z samą podłogówką? Chętnie poznam te rozwiązania z automatyką sprzęgłową, której koszt jest niższy od 2-3 tys. zł. dla kotłów poniżej 5 tys. zł., bo takie tu padają propozycje dotyczące kotłów. Już nawet nie chcę przypominać, że autor wątku szuka kotła tak bliżej 3,5 tys. zł. Natomiast używając kotła za 3,5 tys. zł bez większych problemów można napędzić samą podłogówkę o powierzchni 140m2 używając najprostszej automatyki pogodowej, a jak system nie wypali to można dołożyć sprzęgło i wydajniejszą pompę, które bez dodatkowej automatyki nie będą podnosić temperatury powrotu do kotła. Wystarczy, że pompa za sprzęgłem będzie miała większą wydajność od pompy w kotle. Niestety w układzie mieszanym tak nie zadziała, bo grzejniki mają zawory termostatyczne. Choć teraz to już nie wiem czy autor wątku ma łączną powierzchnię 140m2 czy też 140 + 80 = 220m2
  17. Hłe hłe hłe .... "Nie chwali mnie mama, pochwalę się sama" :) Cieszę się, że są jeszcze ludzie, którzy znają się na swojej robocie w tej branży, bo po tym co widziałem i po kim poprawiałem zacząłem mocno wątpić, a powiem Ci, że poprawiałem instalacje oraz automatykę po firmach, które mają dużą renomę w naszym regionie :)
  18. Bywa, że są nie do odróżnienia i nawet hydraulicy się mylą :) Poza tym nawet zamontowanie takiego wymiennika przeciwprądowego nie gwarantuje, że temperatura powrotu nie będzie podnoszona. Na osiedlowych węzłach cieplnych i kotłowniach gazowych, z których automatyką mam do czynienia, stosuje się pompy modulowane, sterowane automatyką, która mierzy temperatury w obiegach odbiorczych, a także temperaturę powrotu do kotła i dostosowuje wydajność tych pomp w obiegu kotłowym w celu utrzymania kondensacji kotła na jak najwyższym poziomie. Tyle, że są to kotły o mocach kilkuset kW, zasilających nierzadko po 2-3 bloki. Niestety są to kotły wyposażone w bardziej rozbudowaną automatykę niż kotły do celów "cywilnych" - czyli tych przeznaczonych do ogrzewania domów jednorodzinnych. Jednak i tak ta automatyka stanowi niewielką część kosztów całej kotłowni. Co prawda można znaleźć kotły "cywilne/domowe" wyposażone w taką automatykę, która świetnie sobie radzi ze sprzęgłami i wymiennikami, ale jakby to powiedział Paździoch: "to nie są tanie rzeczy Panie Ferdku" :) Czasami montuję takie kotły u prywatnych klientów wraz ze sprzęgłem, ale tylko w dużych domach lub domach z lokalem użytkowym. W tym wątku nawet nie miałbym odwagi zaproponować autorowi wątku takiego kotła, którego cena zaczyna się powyżej 12 tys. zł, a do tego kotła, który potrzebuje automatykę za kilka tys. zł. Małe, domowe kotły zazwyczaj posiadają prostą automatykę pompową, która dostosowuje wydajność pompy do oporów przepływu, spowodowanych zamykającymi się zaworami termostatycznymi. Ponieważ opory przepływu poprzez sprzęgło są stałe to w takich kotłach nie da się wykorzystać automatyki pompowej i wtedy pompa kotła pracuje na stałych obrotach, powodując podnoszenie temperatury powrotu przy współpracy ze sprzęgłem. Oczywiście bywa, że nie da się inaczej i sprzęgło musi być, tak jak opisał to kolega odpowietrznik, ale jego użycie musi być uzasadnione i do takiej instalacji należy dobrać odpowiedni kocioł, który posiada automatykę sprzęgłową i pompę modulowaną. Niestety często się spotyka instalatorów, którzy bezmyślnie pakują sprzęgła do małych instalacji i montują kotły, których automatyka nie współpracuje z tymi sprzęgłami. To własnie przed taką sytuacją przestrzegam autora tego wątku, ponieważ szuka taniego kotła, a instalator chce mu zamontować sprzęgło.
  19. Oczywiście masz rację. Jednak w tym wątku dyskutujemy chyba o konkretnej instalacji, którą wykonuje autor wątku w domu o powierzchni 140m2 Myślę, że taką "popierdółkę" napędzi chyba każdy kocioł gazowy z wbudowaną pompą CO. Wybacz, ale nie mam ochoty na polemizowanie z kimś kto tej wiedzy nie posiada i nie odróżnia sprzęgła hydraulicznego od wymiennika przeciwprądowego :)
  20. Wszystko zależy od systemu grzewczego (grzejniki, podłogówka, ilość wody w obiegu). Od rodzaju automatyki i ustawionych parametrów oraz preferencji. Dla przykładu jeżeli nie przeszkadzają nam duże przeregulowania temperatur to możemy ustawić większą histerezę, dzięki czemu zmniejszymy liczbę cykli załączeń/wyłączeń. Bez konkretnego obiektu i konkretnych warunków możemy pisać tylko duże/małe większe/mniejsze. Tak więc nie żądaj ode mnie konkretów w tym momencie, bo sam też ich nie jesteś w stanie określić. I znów podobna historia jak wyżej. Ilość cykli na dobę powinna być jak najmniejsza i zazwyczaj się doprowadza, aby ta liczba była wyrażana wartością jednocyfrową. Jednak w najbardziej niekorzystnych warunkach, kiedy instalacja ma mało wody w obiegu i jest to instalacja grzejnikowa przy źle ustawionej automatyce może nawet osiągnąć wartości kilkudziesięciu, a nawet kilkuset cykli. Rozpalanie trwa zazwyczaj kilka minut, ale bywa czasami, że i trwa kilkanaście minut. Czas ten dość mocno jest uzależniony od jakości peletu oraz sposobu i miejsca składowania, a ponadto od warunków atmosferycznych. Co ma piernik do wiatraka? To co ja użytkuję u siebie w domu nie jest jedynym wykładnikiem mojej wiedzy, ale w większości to co montuję, uruchamiam i serwisuję u ludzi. Nie zrozumiałeś. Nie pisałem o konkretnej sprawności ale o spadku sprawności na skutek zanieczyszczenia kotła produktami spalania w odniesieniu do sprawności deklarowanej przez producenta. To można zrobić w prosty sposób, bazując na próbkach tego samego węgla i rejestrować czas spalania oraz parametry tego spalania w różnych warunkach (zaraz po wyczyszczeniu kotła i po jego kilku-kilkunastodniowej eksploatacji bez czyszczenia. Ale trzeba mieć trochę pojęcia jak to obliczyć i tu przydaje się wiedza z zakresu tzw. planimetrii. Taką sprawność jako ostatni widzieli pracownicy laboratorium, w którym badano ten kocioł :) Wybacz, ale w rzeczywistych warunkach, normalnego użytkowania żaden kocioł nie osiągnie sprawności deklarowanej w dokumentacji producenta. Zwłaszcza kotły węglowe, które bardzo szybko się zanieczyszczają i obrastają produktami spalania.
  21. Te warunki to zawór bezpieczeństwa + dodatkowe zabezpieczenie w postaci układu schładzającego o bezpośrednim działaniu lub bufora ciepła, który jest w stanie odebrać całą energię z jednego załadunku.
  22. Z doświadczenia. Mam kocioł ze sterownikiem Bruli mierzący wiele parametrów, które następnie archiwizuje. Archiwizowane są także ilości spalanego opału. Uwzględniając czas spalania węgla w identycznych warunkach przed i po wyczyszczeniu kotła można to bez problemów wyliczyć. Kotły peletowe samoczynnie się rozpalają i wygaszają. W tym celu zużywając energię elektryczną. Częste cykle rozpalania i wygaszania powodują duże straty energii elektrycznej, a ponadto w trakcie cyklu rozpalania kocioł spala pelet z niską sprawnością. Co prawda można obniżyć moc palnika, ale wtedy kocioł będzie spalał z niższą sprawnością. Wyższy w domach kiepsko ocieplonych i o dużym zapotrzebowaniu cieplnym. W domach dobrze ocieplonych i o małym zapotrzebowaniu cieplnym jest porównywalny lub nawet niższy i mam wielu takich klientów, którzy po przejściu z ogrzewania ekogroszkiem na gaz mają obecnie niższe rachunki. Cała rzecz polega na tym, że nie ma w sprzedaży kotłów węglowych o mocy mniejszej jak ok. 10kW. Nowoczesne domy obecnie mają zapotrzebowania na poziomie kilku kW. Kotły węglowe w takich domach w większości czasu są w trybie podtrzymania w którym to trybie węgiel jest spalany ze sprawnością nawet poniżej 30%. W tych samych warunkach gazowe kotły kondensacyjne uzyskują najwyższą sprawność, ponad 100%, zwłaszcza przy współpracy z podłogówką. Korzyść będzie niewielka, bo i tak kocioł będzie spalał węgiel, generując ciepło w trybie podtrzymania. W tej sytuacji natomiast sprawdzi się kocioł peletowy z automatycznym rozpalaniem, ponieważ po nagrzaniu bufora, palnik zostaje wyłączony i nie ma trybu podtrzymania. Cykle rozpalania są krótkie, a samo spalanie odbywa się z bardzo dużą sprawnością, ponad 80%. Oczywiście masz rację, że kocioł na drewno + duży bufor daje spore oszczędności, podobnie jak kocioł na pelet z dużym buforem. Jednak z tych dwóch rozwiązań polecam kocioł na pelet ze względu na większą bezobsługowość i mniejszą upierdliwość w użytkowaniu.
  23. 1. Kocioł z otwartą komorą może być zamontowany tylko i wyłącznie w wydzielonym dla niego pomieszczeniu - kotłowni, która musi spełniać kilka warunków: odpowiednia wysokość, odpowiednia kubatura, wentylacja grawitacyjna oraz prawidłowe napowietrzenie (dopływ świeżego powietrza) oraz kilka innych warunków. Domyślam się, że do tej pory kocioł był zamontowany w takim pomieszczeniu? 2. Unia Europejska zakazała produkcji i sprzedaży kotłów innych niż kondensacyjne. Co prawda w sprzedaży można jeszcze znaleźć kotły z otwartą komorą ze starych zapasów oraz kotły nowe np. Ariston, które obecnie produkuje firma obchodząc unijne prawo w podobny sposób jak z żarówkami :) 3. Kotły turbo (z zamkniętą komorą) można kupić o kilka stów drożej niż kotły z otwartą komorą. 4. Kotły z zamknięta komorą (turbo oraz kondensacyjne) są bardziej ekonomiczne i dość szybko inwestycja się zwróci. 5. Kocioł turbo oraz kondensacyjny musi być podłączony do komina. Wyprowadzenie spalin krótkim odcinkiem poprzez ścianę dotyczy tylko i wyłącznie kotłów o mocy nie przekraczającej 21kW i jest dopuszczalne tylko i wyłącznie w domach jednorodzinnych. Jako dom jednorodzinny uważany jest budynek w którym są wydzielone nie więcej jak 2 lokale mieszkalne lub 1 lokal mieszkalny + 1 lokal użytkowy. Jednak można to prawo obejść jeżeli budynek zamieszkały przze kilka rodzin nie posiada wydzielonych lokali. Inną metodą jest poprowadzenie komina ponad dach po zewnętrznej elewacji.
  24. A ja jeszcze z "innej beczki" Po co robisz układ mieszany? Najlepsze rozwiązanie to zrobić podłogówkę w całym domu. Dzięki temu oszczędzasz na instalacji oraz na eksploatacji. Nie potrzebujesz mieszaczy, ani dodatkowych pomp, nie potrzebujesz regulacji dwustrefowej. Cała regulacja opiera się wtedy na czujniku pogodowym + regulacja rotametrami. Układ mieszany, a zwłaszcza układ ze sprzęgłem wodnym to obniżenie sprawności kotła, ponieważ podnosisz temperaturę powrotu, co odbija się później na kosztach ogrzewania.
  25. Jeżeli kocioł będzie miał dodatkowy ruszt to tylko i wyłącznie układ otwarty ze względów bezpieczeństwa. Jeżeli zaś chodzi o porównanie kocioł węglowy czy na pelet? Przy obecnych cenach peletu (700zł) ogrzewanie peletm wyjdzie podobnie jak ekogroszkiem. Co prawda peletu trzeba spalić więcej, bo ma mniejszą wartość opałową, ale za to proces spalania jest bardziej wydajny, ponieważ kotły na pelet mają wyższą sprawność i wolniej się zanieczyszczają. W kotłach węglowych zanieczyszczenia mocno obniżają sprawność kotła. Niewyczyszczony kocioł węglowy potrafi grzać ze sprawnością nawet poniżej 50%. Ponadto obecny rynek węgla to istna dżungla. Bardzo trudno jest znaleźć dostawców, którzy nie oszukują, a jakość węgla z roku na rok jest coraz gorsza. Z peletem raczej trudno jest robić takie "wałki". Niestety kocioł peletowy ze względu na cykle rozpalania i wygaszania muszą mieć duży bufor ciepła w postaci baniaka z wodą 1000-2000 litrów. Jeżeli jest możliwość podłączenia gazu z sieci to nie ma się nad czym zastanawiać i montować kocioł gazowy, ponieważ obecnie koszt ogrzewania gazem jest zbliżony do ogrzewania ekogroszkiem. W domach kiepsko ocieplonych koszt ten może być ok. 30-40% wyższy. W niewielkich domach ocieplonych z nowymi oknami bywa, że ogrzewanie gazem jest tańsze od ogrzewania ekogroszkiem.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.