Treść opublikowana przez Plumpi
-
Defro - Jaki Najlepszy Model Do Spalania Groszku I Ewentualnie Miału?
Nie dam rady doczytać całego tego wątku do końca :) W skrócie w sprawie Bietki Dom nieocieplony 400m2 Instalacja bez zaworów termostatycznych i bez regulacji temperatury. W tym układzie zawór mieszający bez siłownika i zabezpieczenia powrotu kotła, wyrządza więcej problemów niż jego brak. Ogniwo Eco Plus M z eCoal - ze względu na modulację i złożone algorytmy prowadzenia spalania, taki kocioł powinien być inaczej podłączony do instalacji. Kiepski węgiel - ten kocioł nie nadaje się do spalania kiepskich paliw. Bietka napisała, że wcześniej spalali 100kg węgla dziennie. Daje nam to moc grzewczą ok. 20kW dla w miarę dobrego węgla o wartości opałowej 25MJ/kg i sprawności starego kotła 70%. Raczej ani nie palili tak dobrym węglem, ani też stary kocioł nie miał już takiej sprawności 70% Możemy zatem przyjąć, że zapotrzebowanie mocy tego domu nie było większe od tych 20kW. Tyle, że zapotrzebowanie średnie dobowe. Kiedy temperatury w nocy "idą" w dół to zapotrzebowanie rośnie, aby znów zmaleć w dzień. Bietka nie podała jaki wcześniej kocioł był użytkowany, ale z pewnością był większej mocy, bo z dyskusji można to wywnioskować, gdyż pytała, czy ten z Ogniwa 26kW wydoli. Gdyby używali wcześniej kotła o takiej samej czy mniejszej mocy to zapewne takiego pytania by nie zadawała. Poza tym dawniej kotły robiło się przewymiarowane, bo nikt ich nie badał, a dodatkowo brano pod uwagę, że ludzie będą palić byle czym i żeby klienta nie marudził i nie odstraszał innych klientów to każdy kocioł, zwłaszcza zasypowy miał zapas mocy. Podawana była przez producenta tzw. moc znamionowa, ale moc maksymalną taki kocioł mógł osiągnąć nierzadko i o połowę większą niż jego moc znamionowa. Poza tym kocioł, któego używano był kotłem zasypowym bez automatyki. W takim kotle po rozpaleniu nic się nie dzieje, kiedy rusza obieg i powraca przez kilka godzin zimna woda do kotła. Tzn. nic się nie dzieje ze sterowaniem i automatyką. Kocioł sobie grzeje, a temperatura wody w obiegu stopniowo rośnie. Podobnie tez powinien zadziałać nowy kocioł, ale ze względu na zainstalowaną automatykę tak nie zadziała. W przypadku kotłów 5 klasy jaką produkuje Ogniowo podawana jest moc maksymalna, przy jakiej jeszcze ten kocioł spełnia wymagania tej klasy. Poza tym podawane parametry przez producenta odnoszą się do określonego rodzaju i gatunku paliwa, a zatem kocioł dysponuje mniejszą mocą i musi dłużej pracować zanim rozgrzeje układ. Niestety kocioł ten wyposażony jest w nowoczesną automatykę, która jest przystosowana do instalacji o małym zładzie (ilości wody w obiegu). Automatyka takiego kotła bardzo szybko reaguje na wszelkie zmiany temperatur, a steruje obiektem, który z jednej strony bardzo długo się nagrzewa, a przy tym zakłóca pracę tej automatyki gwałtownymi skokami temperatury, kiedy rusza pompa obiegowa. Kocioł się nagrzewa, pompa stoi. Automatyka w tym czasie stwierdza, że kocioł jest już dogrzany i próbuje zmniejszyć spalanie, ale kiedy zostanie osiągnięta temperatura załączenia pompy CO i pompa ruszy to natychmiast wychładza kocioł. Kocioł wtedy próbuje palić dużą mocą, ale do kotła powraca coraz zimniejsza oda i po pewnym czasie sterownik kotła uznaje, że jest problem z podajnikiem lub brak opału i przechodzi w tryb wygaszania. W część instalacji jednak trafia gorąca woda częściowo grawitacyjnie, a częściowo za sprawą uruchamianej pompy i w niektórych pomieszczeniach robi się ciepło. Kocioł pracuje niestabilnie, a automatyka szaleje. W retorcie pojawia się masa niedopalonego węgla, a palnik kopci, bo automatyka dostaje błędne pomiary. Niestety problem polega na tym, że Bietka jest pechowcem i w tym przypadku natrafiła na kilka osób, które były nieudolnie :) Po pierwsze ciała dał instalator, który nie wie, że takiego typu kotły powinno się podłączać do takich instalacji nieco inaczej jak zwykłe śmieciuchy lub kotły tego typu nowoczesne kotły, ale współpracujące z instalacjami o małym zładzie. W tym przypadku mamy nowoczesny kocioł, który ma niewielki zapas mocy, nastawiony na bardzo wysoką sprawność z bardzo szybką automatyką, który musi nagrzać 1000 litrów wody w instalacji. Do tego wody, która cały czas stygnie, a powrót zalewany jest zimną wodą. Czy ten kocioł wydoli w takim układzie? Myślę, że gdyby był prawidłowo zainstalowany i prawidłowo użytkowany to mógłby wydolić i tu myślę, że kol. Zawijan miał rację. Choć osobiście zaproponowałbym kocioł o nieco większym zapasie mocy. W tak dużej instalacji nie da się takiego kotła wpiąć bezpośrednio, ale tylko i wyłącznie poprzez układ stopniowego ładowania ciepła - tak jak się ładuje bufory i to jeszcze najlepiej z użyciem sprzęgła. Kocioł powinien mieć zamontowany na powrocie zawór temperaturowy, który zabezpiecza kocioł przed gwałtownymi spadkami temperatury na powrocie i nie dlatego, żeby nie korodował, bo taki kocioł uruchamia się raz na początku sezonu, ale dlatego, żeby mógł łagodnie wystartować i stopniowo rozgrzewać układ, bez wprowadzania automatyki w błędne stany. Tu niestety większość doradców nie popisało się wiedzą czy doświadczeniem doradzając całkiem przypadkowe regulowanie i ustawianie. Choć pojawiały się także i rozsądne głosy proponujące zamknięcie i stopniowe otwieranie zaworu mieszającego, ale chyba nikt ich nie chciał słuchać. Nie tędy droga, bo te regulacje, które proponowano to się dopiero ustawia jak już warunki pracy kotła są opanowane i stabilne. Dopiero, kiedy instalacja jest już rozgrzana i termostaty zaczynają działać, przychodzi kolej na ustawianie parametrów spalania. Takie rozgrzewanie można przeprowadzić ręcznie poprzez zamknięcie zaworu mieszającego i stopniowe jego otwieranie lub poprzez wydłużoną pracę w trybie ręcznym z ustawioną pełną mocą, ale przy tak małym zapasie mocy proces taki może trać kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt godzin. Reasumując: Ogniwo Eco Plus i Eco Plus M to dobre kotły o wysokiej sprawności, ale żeby docenić ich zalety to trzeba wiedzieć jak je zainstalować i jak użytkować. W przypadku Eco Plus M nacisk położono na wysoką sprawność i spełnienie wymagań ekologicznych, ale pod warunkiem używania odpowiedniego opału. Na to co robi klient ze swoim kotłem, producent nie ma wpływu. A może by tak wprowadzić obowiązkowe, cotygodniowe badania techniczne? Chyba znalazłem niszę, na której można nieźle zarobić, a przy tym wspomóc 500+ :) "Brawo ja" Większość doświadczeń mam z Eco Plus, ale różnice pomiędzy tymi kotłami są niewielkie. Ogólna zasada budowy i pracy dla uzyskania wysokiej sprawności jest taka sama. Duża sprawność to bardzo niska temperatura spalin. Wystarczy niewielkie obniżenie temperatury powrotu i kocioł zaczyna korodować. Dlatego trzeba myśleć o dobrym zabezpieczeniu powrotu. Co Cię tu dziwi?
-
Jakie Ogrzewanie Wybrać - Niskie Koszta Eksploatacji ?
Pojawiły się nowe wieści w temacie. Odwiedziłem zaprzyjaźnioną firmę instalatorską. Mają zamontowany zestaw 1kW przez firmę (dystrybutora), która ich namówiła na instalowanie takich zestawów u klientów. Produkcja energii w dzisiejszym dniu, przy stosunkowo niewielkim zachmurzeniu bez opadów deszczu i śniegu o. godz. 13.00 - 38W co daje obecnie wydajność na poziomie 3,8% Przez ponad 7 miesięcy od chwili zamontowania, zestaw wytworzył niecałe 500kWh (1800MJ) energii (dokładnie 448kWh). Nie sądzę, aby pozostałe 5 miesięcy do zamknięcia roku, miały jakieś większe znaczenie, ponieważ przypadają w większości na zimowe dni. Te ponad 7 miesięcy użytkowania zaś przypadało na miesiące o największym nasłonecznieniu tj. od maja do września. Gdyby udało się sprzedać tą energię do ZE to oszczędności sięgnęłyby astronomicznej kwoty 260zł przy konwersji 80% pomiędzy sprzedażą i zakupem :) Energia ta gdyby była konsumowana u siebie, pozwoliłaby na przygotowanie ok. 107 porcji ciepłej wody po 100 litrów do kąpieli. W przypadku sprzedaży do ZE i odbierania sobie z konwersją 80% pozwoliłaby na przygotowanie ok. 85 porcji ciepłej wody po 100 litrów do kąpieli. Pozwala to na korzystanie z codziennej jednej kąpieli 3-osobowej rodziny przez niecały miesiąc, przy założeniu, że każdy zużyje nie więcej jak 100 litrów wody - wanna odpada, bo do napełnienia najzwyklejszej wanny o długości 2m potrzeba ok. 250-300 litrów wody. Rodzina 3-osobowa , która chciałaby się kąpać w takiej wannie, musiałaby się kąpać co 3 dni, żeby starczyło tej energii na miesiąc. Tyle samo energii (ogrzewanie) można wytworzyć spalając 120kg węgla o wartości opałowej 25MJ/kg przy sprawności kotła 60% - koszt węgla ok. 100zł lub ok. 55,6m3 gazu ziemnego spalonego w kotle gazowym o sprawności 90% - koszt gazu ok. 117 - 195 zł w zależności od taryfy Rozmawiałem z nimi na temat opłacalności - stwierdzili, że się wycofają ze współpracy z dystrybutorem, bo spotkali się z dość nieprzyjemną sprawą, która nawet miała miejsce w TV. Dystrybutor znalazł klienta, którego udało się namówić na instalację o mocy 12kW. Klient zainwestował ponad 100 tys. zł na instalację, która jest obecnie bezużyteczna, ponieważ nie może sprzedawać tej energii do ZE. Nie znam szczegółów dlaczego. Czy nie spełnił wymagań technicznych czy też zbyt wysokie koszty wymiany przyłącza. Inwestor czuje się oszukany przez firmę (dystrybutora) i jest załamany, bo zainwestował w zestaw za ponad 100 tys. zł do grzania ciepłej wody. Ponieważ zestaw był przewidziany do odsprzedaży energii to nawet nie jest wyposażony w akumulatory i z tego powodu nawet nie ma możliwości zaoszczędzić na oświetleniu. Jak widać instalacja fotowoltaiczna o mocy 12kW pozwala raptem pokryć zapotrzebowanie na ciepłą wodę dla 3-4 osobowej rodziny przez cały rok, przy założeniu oszczędzania ciepłej wody. A gdzie ogrzewanie? I co Ty na to?
-
Ogrzewanie Pustego Domu, Piec Węglowy Z Grzałką El.?
Niekoniecznie. Dom, który kupiłem, sprzedawano bezskutecznie przez 5 lat, a ja jeszcze przez kolejny rok prowadziłem negocjacje zanim zrozumieli, że trochę przesadzają. Choć i tak od samego początku wiedziałem, że to będzie moje zgodnie z zasadą: "trafiła potwora swego amatora" :) Swoją drogą to chociaż by napisał sprzedałem dom czy rozwiązałem temat w taki czy taki sposób.
- Ogrzewanie Pustego Domu, Piec Węglowy Z Grzałką El.?
-
Wybór Pieca Gazowego, Regulator Pogodowy Czy Pokojowy, Beretta Exlusive Green 25 Opinie
Zaznaczam, że nie mam doświadczeń z Berettą, za to mam spore doświadczenie z ACV, ale postaram się nie być stronniczy. Pisałeś, że obecnie używany przez Ciebie kocioł to Beretta Idra Exclusive 24kW. Jest to już przestarzała konstrukcja kotła z otwartą komorą. ACV Kompakt to kocioł kondensacyjny. Różnica w maksymalnej sprawności może sięgnąć 20% na korzyść ACV-a oczywiście i z resztą każdego innego kotła kondensacyjnego. Tylko czy uzyskasz taką sprawność z ACV to już inna sprawa, gdyż taką sprawność można uzyskać tylko z instalacją ogrzewania podłogowego. Jeżeli w okresie grzewczym temperatura wody z grzejników na powrocie kotła będzie wyższa niż 57'C to sprawność kotła będzie wyższa raptem o kilka%. Im ta temperatura będzie niższa, z tym większą sprawnością będzie pracował kocioł. Poza tym obecny kocioł dodatkowo wychładza Ci budynek, bo pobiera powietrze do spalania z pomieszczenia. Jaką temperaturę wody na powrocie masz to zależy od grzejników. Jeżeli były one dobierane do kotła węglowego już po dociepleniu domu to może być problem z kondensacją. Jeżeli były dobierane przed termomodernizacją domu to kocioł będzie kondensował przez większość sezonu grzewczego. Realnie z instalacją grzejnikową możesz uzyskać ok. 15% uwzględniając różnice w sprawnościach kotłów oraz kwestię wychładzania domu przez obecny kocioł z otwartą komorą. Samemu przerabiałem ten problem. Pozbyłem się kotła z otwartą komorą spalania i zamontowałem kondensacyjny. Póki co po 3 miesiącach ogrzewania gazem koszty ogrzewania są jeszcze niższe niż ogrzewanie ekogroszkiem. A tu możesz poczytać na temat moich doświadczeń z nowym kotłem: https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/22969-koszty-eksploatacji-na-gaz/?do=findComment&comment=283947
-
Koszty Eksploatacji Na Gaz
Ale ja jestem tego świadomy. Tylko Ty dziwnie liczysz. Liczysz sam abonament, w wyższej taryfie. Niestety także i w niższej grupie taryfowej musisz abonament płacić. Także i wtedy, kiedy się mieścisz w tych 1200m3 W taryfie W-2 jest to ok. 22zł/mies. co daje nam ok. 260zł/rok Zatem różnica będzie 720 - 260 = 460zł/rok. W nowych domach, dobrze ocieplonych da się zmieścić w 1200m3 do celów grzewczych CO i CWU. U mnie liczę cały rok powinno mi wyjść ok. 2500m3, ale nie więcej jak 3000m3 Licząc nawet po 2,50złm3 ze względu na wyższą taryfę w-3 daje nam to nie więcej jak 6250-7500zł za ogrzewanie + CWU + gotowanie. Obecnie w W-2 za 1m3 gazu płacę poniżej 2,10zł/m3 Oczywiście liczę wszystkie koszty gazu i dzielę przez zużycie. Im więcej zużywam gazu tym cena jednostkowa jest mniejsza. Najdrożej mi wychodził gaz, kiedy zużywałem go tylko i wyłącznie do gotowanie i podgrzewania ciepłej wody, a przy tym oszczędzając, bo wtedy cena jednostkowa wychodziła mi nawet ponad 3,50zł/m3 Niestety taką polityką PGNiG tylko zniechęca ludzi do korzystania z gazu do celów grzewczych, bo jak wtedy liczyłem, że musiałbym spalić 3000m3 w sezonie grzewczym to wychodził mi koszt ponad 10 tys. zł. Jeszcze do tego te przeliczniki na kWh i ludzie po prostu się boją gazu. Poprzednio w sezonie grzewczym spalałem węgla za ok. 4500-5000zł + za ok. 1500zł gazu do grzania CWU poza sezonem grzewczym + gotowanie cały rok. Ale coś dokładniej będę mógł powiedzieć po pełnym sezonie grzewczym na gazie.
-
Ogrzewanie Elektryczne... Czy To Się Może Udać ?
Jak widać jesteś tylko teoretykiem skoro całą swoją wiedzę czerpiesz z kalkulatorów. Ja natomiast piszę o tym z czym się spotkałem i widziałem, a i dostęp do kamery termowizyjnej także mam. Poza tym nie rozumiem skąd Twoje wnioski, że silka grzeje? Pisałem tylko, że jest lepszym materiałem pod kilkoma względami, ale w ogóle nie pisałem o jej parametrach cieplnych. Zatem teraz napiszę. Silka nie jest materiałem o dobrej izolacyjności i to jest jej ogromna zaleta, bo po pierwsze ma większą kumulacyjność cieplną, a po drugie do jej ocieplenia wystarczą mniejsze grubości styropianu.
-
Koszty Eksploatacji Na Gaz
Mnie tam Putin koło ... lata. Jak przykręci kurek to odpalę węglówkę, a jak zamkną kopalnie to mam jeszcze całą piwnicę drewna, którego ciągle przybywa, bom zbyt leniwy, aby drewnem palić jak mam gaz i ekogroszek. Ale jak przyciśnie to zawsze pozostaje możliwość włożenia rusztu do kotła :)
-
Ogrzewanie Elektryczne... Czy To Się Może Udać ?
Nie do końca. Ceramika nie ma klejonych pionowych łączeń, a do tego ma pionowe kanały powietrzne. Jak przyjdą na budowę paproki to potrafią tak murować te bloczki, że poprzez ścianę widać prześwity. Jak przykleisz do takiej ściany styropian na tzw, placki kleju to tymi szczelinami oraz luką pomiędzy styropianem, a murem będzie zapierniczało powietrze. Jak zrobisz ścianę z pustaków ceramicznych, ale styropian przykleisz na placki + ramkę (klej nałożony po obwodzie płyty styropianu) to redukujesz ilość przenikającego tam powietrza. Jak wybudujesz ścianę z materiału pełnego np. cegła, gazobeton to jak byś nie przykleił tego styropianu to zawsze będzie lepiej niż przy bloczku ceramicznym (pustaku). Dlatego też niektóre firmy wpadły na genialny pomysł, aby produkować pustaki ceramiczne wypełnione styropianem, a wszystkie spoiny zalecają kleić pianą z pistoletu. Dzięki temu ściana jest szczelna. Jak byś nie położył na tą ścianę styropianu, będzie dobrze.
-
Ogrzewanie Elektryczne... Czy To Się Może Udać ?
Kolego, weź dokładnie przeczytaj co napisałem, spróbuj zrozumieć, a jak czegoś nie zrozumiesz to pytaj. To, że Ty masz dobrze nie oznacza, że inni też muszą mieć. Tak się składa, że ja także mam ściany z takiej ceramiki 4 warstwowe. Patrząc od wewnątrz: Pustak ceramiczny - 5cm styropianu - pustak szlakowy - 10cm styropianu - tynk cienkowarstwowy Wydawałoby się, że mam łącznie 15cm styropianu i 2x ciepłe bloczki pustakowe po 24 czy 25 cm grubości. Jednak puszkami elektrycznymi, które znajdują się wewnątrz domu na zewnętrznych ścianach, wieje powietrze. 7,5 tony węgla w sezonie + ponad miesiąc grzania gazem także nie należy do dobrych wyników. Ale czego się można spodziewać po styropianie, który był klejony na placki? Fakt, że na straty w domu mieszkalnym wpływają także inne wady, a jest ich kilka. Drugi budynek na tej samej posesji, który także kupiłem, wybudowany jest częściowo z pełnej cegły (piwnica i parter), a częściowo z gazobetonu (podnoszone piętro). Ściany ocieplone styropianem 10cm i tam już nie ma tych problemów, a budynek jest o wiele cieplejszy. Z resztą dość często z takim wianiem spotykam się w domach, gdzie robiłem instalacje. Aby ukrócić wszelkie dywagacje na temat spierniczonej roboty, wyjaśniam: ja tych budynków nie budowałem, lecz kupiłem w takim stanie.
-
Koszty Eksploatacji Na Gaz
Dom niby ocieplony, ale pozostawia wiele do życzenia. Brak ocieplenia najwyższego stropu (przymierzam się, ale brak czasu). Brak dobrego ocieplenia posadzki na parterze. Okazało się, że mam tylko 2cm styropianu pod posadzką. Kocioł na ekogroszek i miał z żeliwnym podajnikiem retortowym. Kocioł kondensacyjny. Ogrzewnie dobrym miałem (odsiewką z dobrego ekogroszku) po 680zł/t W 2014r. spaliłem w przeciągu 1 miesiąca grudniowego - 1500kg co daje nam kwotę 1020zł - przy temperaturze 22'C w domu. W 2015r. spaliłem w tym samym okresie - 1300kg co daje nam kwotę 884zł - przy temperaturze 21'C w domu. Niestety kolejne miesiące paliłem już kiepskim miałem, bo tego dobrego już nie było ze względu, że zamknęli kopalnię. Miał, który kupiłem pod koniec grudnia 2015r. to już był dużo gorszej jakości, płaciłem za niego po 600zł. W workach, które przywiozłem na próbę był miał dość dobrej jakości, ale to co przywieźli mi w dostawie (miał być ten sam miał) to już jakaś mieszanina z kamieniem i piaskiem. Spalałem tego nawet po 1800-2000kg miesięcznie. Dlatego też nie starczyło mi opału do końca sezonu grzewczego i od połowy kwietnia prawie do czerwca 2015 grzałem już gazem gazem. Maj był dość zimny w tym roku. Temperatury spadały nawet poniżej 8'C, a momentami nawet poniżej 4'C Dlatego w tym roku się wkurzyłem i przeszedłem na gaz całkowicie. W tym roku gazem spaliłem przez ostatni miesiąc 415m3 gazu za kwotę ok. 850zł - przy temperaturze 21'C w domu. Porównując pogodę w tym roku mamy trochę chłodniej jak w 2014 i 2015r. W tych kosztach gazu jest jeszcze gotowanie, bo mam kuchnię gazową. Jak więc jak widać koszty ogrzewania gazem w moim przypadku są nieco niższe niż ogrzewanie węglem. Zauważyłem też cieką sprawę. Ogrzewając węglem, ilości spalanego węgla w miesiącach najcieplejszych i najzimniejszych aż tak bardzo się nie różniły. W tych najcieplejszych musiałem spalić ok. 800-900kg węgla, a w tych najzimniejszych ok. 1600kg paląc tym samym, dobrym miałem. W przypadku gazu w najcieplejszym miesiącu (końcówka września i październik) spaliłem gazu za 350zł w tym gotowanie i ciepła woda. Jak więc widać póki co relacja pomiędzy zużyciem gazu, a węgla jest na korzyść gazu w okresach cieplejszych tak do -5"C. Przy -5'C te relacje się zrównują, a poniżej -5'C szala się przechyla na korzyść węgla. Myślę jednak, że koszty ogrzewania gazem i węglem w moim przypadku za cały sezon będą porównywalne. Prawdopodobnie styczeń-luty może wyjść drożej, ale pozostałe miesiące wychodzą taniej.
-
Ogrzewanie Elektryczne... Czy To Się Może Udać ?
Tyle, że te "sprawdzone" technologie cały czas stanowią problemy i co budowa powtarzane są te same błędy wykonawcze, a później na forach ludzie płaczą, że to co miało być takie super i proste okazuje się wielkim niewypałem. Nie bez powodu powstało powiedzenie, że dopiero trzeci dom buduje się poprawnie. Niestety dzieje się tak, że większość budowlańców to ludzie, którzy nie nadawali się do żadnej innej pracy, a te sprawdzone technologie to one były ale 50-100 lat temu. Obecnie budowlańcy muszą się zmagać z nowoczesnymi technologiami, które wymagają zapoznania się z instrukcją. Dam nawet przykład z własnego podwórka. Remont domu. Zakupiłem materiały: komin systemowy Schiedel, pokrycie dachowe, membrana paroprzepuszczalna itd. Do każdego z tych materiałów były szczegółowe instrukcje, które sam przeczytałem i pozostawiłem budowlańcom, jednocześnie tłumacząc im jak to ma być zrobione. Usłyszałem "tak, tak no przecie my nie pierwszy raz". W efekcie tego komin postawiony krzywo, bez wzmocnienia bloczków zewnętrznych prętami zbrojeniowymi i prawdopodobnie bez klejenia wewnętrznych członów specjalną zaprawą żaroodporną z tuby takiej jak silikon. Kupując system dostałem określoną ilość tej masy do tej długości komina z niewielkim zapasem, a zużyta została tylko jedna tuba i to jeszcze nie do końca. Kilka tub pozostało. Kolejne warstwy membrany dachowej miały być klejona specjalnymi taśmami samoprzylepnymi. Jedna taśma dwustronnie klejąca pomiędzy zakładki, a druga taśma jednostronnie klejąca na obrzeża membrany. Człowiek, który kładł tą membranę stwierdził, że ta dwustronna jest niepotrzebna, a do sklejenia obrzeża zużył mi taśmę, która była przeznaczona do innej folii - folii paroizolacyjnej. Niestety ta taśma nie chciała się trzymać membrany paroprzepuszczalnej, dlatego w połowie dachu przestał ją kleić stwierdzając, że to jest jakieś gówno, a poza tym przecież nikt tak nie wydziwia tylko ja. Taśmy, za które wydałem kasę poszły w większości na śmietnik, bo już zbytnio nie dało się nimi podkleić membrany. Oryginalne taśmy naprawdę mocno trzymały się tej membrany, bo gdzie tylko się jeszcze dało to podklejałem od dołu, wprowadzając w zdziwienie gościa, który mi to spierniczył.
-
Ogrzewanie Elektryczne... Czy To Się Może Udać ?
Tylko, że od lat znaną ceramiką jest pełna cegła, którą się kleiło na zaprawę zarówno poziomą jak i pionową, a do tego układało na zakładkę, a cegły między sobą "przewiązywało". Tam naprawdę nie było co spierniczyć, bo ściana zawsze wyszła pełna i bez prześwitów. Bloczki ceramiczne puste w środku to inna bajka. Nie dość, że technologia ich produkcji uniemożliwia produkcję identycznych bloczków pod względem gabarytowym to jeszcze ich klejenie odbywa się tylko spoinami poziomymi. W pionie pozostają takie dziury, że jak się nie otynkuje bloczków dwustronnie to wicher hula, a dom ma zerową izolacyjność. Jak przyjdzie ekipa idiotów kłaść ocieplenie zewnętrzne i będzie przekonywać słowami "jakie ramki, coś pan idiota, wiesz pan ile trzeba będzie kleju" to choćby nawet tego styropianu było metr grubości to wicher będzie hulał w bloczkach, a w domu będzie zimno. Tak więc nie porównuj cegieł do pustaków ceramicznych, bo to są całkiem różne materiały, różnie się je muruje i różne posiadają cechy. O ile ścianę z pełnych cegieł trudno jest spierniczyć o tyle jeszcze nie widziałem dobrze postawionego domu z bloczków ceramicznych. Fakt, że silka dla murarza i instalatora to dużo więcej roboty i koszty, bo wszystko trzeba ciąć tarczami diamentowymi, ale jest to najzdrowszy materiał, bo zrobiony tylko z piasku i wapnia. W bloczkach ceramicznych także jest chemia. Ze względu na proces technologiczny Silka jest najbardziej ekologicznym produktem. Dużo bardzie ekologicznym od ceramiki. Ponadto jednym z najlepszych materiałów pod względem tłumienia hałasu i izolacyjności akustycznej.
-
Ogrzewanie Elektryczne... Czy To Się Może Udać ?
To są te cudowne grzejniki energooszczędne? :) Nie gniewaj się, ale dajesz się wpuścić w maliny z tymi grzejnikami, ponieważ nie ma grzejników, które dają więcej ciepła pobierając przy tym mniej energii elektrycznej. Każdy rodzaj grzejnika elektrycznego ma sprawność bliską 100%. Jedyna oszczędność jaką można uzyskać na ogrzewaniu elektrycznym to tylko i wyłącznie poprzez pobieranie energii i kumulowanie jej w II taryfie, kiedy korzystasz z energii o połowę tańszej, a oddawanie tego ciepła, kiedy jest zapotrzebowanie na ciepło. Można to zrealizować tylko i wyłącznie piecami akumulacyjnymi z tzw. rozładowaniem dynamicznym. Niestety piece takie są duże i ciężkie (duża ilość szamotu), a przy tym drogie i często się psują. Mam znajomą, która takimi piecami ogrzewa dom i co jakiś czas do niej jeżdżę i jej naprawiam te cuda germańskiej techniki. Kobieta żałuje, że mnie nie posłuchała jak namawiałem ją przy dużym remoncie na wodne ogrzewanie podłogowe. Ty natomiast chcesz się pchać w grzejniki elektryczne, które nie mają właściwości kumulacyjnych, a zatem będą korzystały z drogiej energii w pierwszej taryfie. Ponadto zapłacisz za kłamliwy marketing, który mówi o energooszczędnych grzejnikach. Fakt, że jak grzejnik promieniuje to można uzyskać komfort cieplny przy niższej temperaturze otoczenia i z tego tyytułu są pewne, niewielkie oszczędności. Tylko po co jest się pchać w drogie grzejniki jak to samo można uzyskać tanimi jak barszcz promiennikami podczerwieni? Jeszcze lepszy efekt uzyskasz przy wodnej podłogówce grzanej kotłem elektrycznym. Ogrzewanie elektryczne jest najlepiej sterowalnym ogrzewaniem i świetnie współpracuje z CWU. Jaki piec elektryczny? Obojętnie jaki, bo w takich piecach nie ma się co psuć. Raz na jakiś czas wymienisz grzałki czy stycznik. Jeżeli chodzi o bufor to jeżeli nie przeszkadzają Wam wahania temperatury w domy na poziomie 1-1,5"C to za bufor może służyć podłogówka. Ale można też postawić duży bufor wodny np. 1000 litrów i wtedy masz stabilną idealnie temperaturę przez całą dobę, a korzystasz z najtańszego prądu w II taryfie. Osobiście radzę się nie pchać w te grzejniki elektryczne, ale zrobić w całym domu podłogóki wodne, bo nie ma bardziej oszczędnego systemu grzewczego. Poza tym podłogówki możesz zasilić czymkolwiek. Piecem elektrycznym, gazowym, piecem na pellet, pompą ciepła. W przypadku super-hiper oszczędnych grzejników z super systemem Dual Therm jesteś skazany na najdroższy rodzaj energii z I taryfy. Dodam jeszcze, że podpisując z ZE umowę na prąd dwutaryfowy to za prąd w I taryfie będziesz płacił drożej niż za prąd jednotaryfowy. Moja rada jest taka: rób ogrzewanie podłogowe wodne w całym domu i daj sobie spokój z tymi grzejnikami. Pompy ciepła tanieją. Obecnie można taką zainstalować w cenie porównywalnej z kotłem na pellet, a ogrzewanie będzie tańsze niż pelletem. Co do pustaka ceramicznego to chłopaki dobrze Ci radzą, bo jest to jeden z najgorszych materiałów budowlanych i w którym można najłatwiej popełnić szereg błędów.
-
Zawór 4D Dośc Problematyczne Rozwiązanie.
Albo faktycznie sprzedaj ten kocioł i kup z podajnikiem żeliwnym. Co prawda będzie nieco drożej od palenia śmieciami, ale za to o wiele czyściej i przy niewielkim nakładzie pracy. Cała praca to iść raz na kilka dni dosypać węgla do zbiornika. A jeszcze jak będziesz miał kocioł taki jak ja ze sterownikiem internetowym Bruli to on sam w porę powiadomi, kiedy trzeba iść dosypać węgla, a z wykresów będziesz wiedział kiedy trzeba go wyczyścić. Sterownik obsłuży całą instalację, włącznie z zaworem mieszającym 4D, zasobnikiem CWU, mieszaczem kotłowym i pompą cyrkulacji ciepłej wody, prowadząc kocioł wg krzywej grzewczej pogodowo z uwzględnieniem temperatury w domu. A co najważniejsze nie potrzeba wtedy buforów i instalacja także będzie zabezpieczona przed zagotowaniem.
-
Zawór 4D Dośc Problematyczne Rozwiązanie.
Taką, aby bufor mógł odebrać całe ciepło z pełnego zasypu kotła, bez zagotowania w nim wody. Dla przykładu: Palisz węglem o wartości opałowej 25MJ/kg. Pełny zasyp kotła to przykładowo 20kg. Po spaleniu tego węgla uzyskamy 25MJ x 20kg = 500MJ Realną sprawność kotła trzeba przyjąć ok. 70% Zatem musimy zmagazynować 500MJ x 70% = 350MJ Ciepło właściwe wody to ok. 4,2kJ/kg*K Aby móc mieć ciepłą wodę w buforze to najniższą temperaturę jaką musimy w nim utrzymywać to jest ok. 40-45"C Przyjmijmy 50'C jako stałą temperaturę wyjściową w buforze. Maksymalnie możemy wodę podgrzać o 40'C czyli od 50 do 90'C 350[MJ] / 40['C] / 4,2[kJ/kg*K] = ok. 2083 litry czyli niewiele ponad 2m3 wody. Ale to obliczenie nie uwzględnia strat cieplnych bufora, stałego odbioru ciepła przez instalację CO oraz faktu, że sam kocioł też jest częściowo buforuje. Realnie można zmniejszyć ten bufor do 1000-1500 litrów. Dzięki temu możesz palić w kotle intensywnie metodą: zasypać kocioł węglem, odpalić i nie dławić spalania. Czysto dla kotła i komina, czysto dla środowiska i oszczędnie dla kieszeni. Ma to szczególne znaczenie w okresach przejściowych, kiedy ciepło z kotła jest potrzebne nocą, a w dzień słońce dogrzewa dom. Kiedy w domu jest ciepło i nie potrzebne jest stałe ogrzewanie rozpalasz w kotle raz na 2-3-4 dni zasypując kocioł do pełna. Po jednorazowym takim paleniu masz w zbiorniku ciepłą wodę przez kilka dni, czyli o wiele mniej roboty, a przy tym bezpiecznie. Możesz zainstalować bufor z wbudowaną wężownicą lub z wbudowanym naczyniem, albo też zastosować zewnętrzny wymiennik ciepła np. płytowy, aby przepływowo grzać ciepłą wodę. Mankamentem tego ostatniego rozwiązania jest brak możliwości korzystania z ciepłej wody bez zasilania elektrycznego pompy. Zaletą natomiast jest fak, że to rozwiązanie jest nieco tańsze niż pozostałe, bo bufor kupisz za 2-3 tys. + koszt pompy, czujnika przepływu i kilku innych elementów 2 tys. zł (razem 4-5 tys. zł. Za bufor z wężownicą lub naczyniem musisz wydać 7-8 tys. zł. W okresie letnim ciepłą wodę możesz grzać także grzałką. Nie musisz wtedy grzać całego bufora, a tylko jego górną część. Aby tak można było grzać to bufor musi być jak najbardziej smukły czyli jak najbardziej wąski i wysoki, bo wtedy lepiej będzie się uwarstwiała w nim woda. Podobnie też z kotłem. Także nie musisz w okresie letnim grzać całego bufora tylko jego część. Wystarczy tylko zasypać kocioł mniejszą ilością węgla czy drewna i grzać bufor grawitacyjnie. Bufor ten stopniowo zacznie się wypełniać gorącą wodą od góry. Gorąca woda będzie stopniowo wypełniać bufor od góry coraz niżej do dołu. Powrót kotła będzie zabezpieczony przed zimnym powrotem zaworem temperaturowym, który masz narysowany na schemacie.
-
Instalacja Co I Cwu Na Etapie Projektowania
Dla mnie 3 źródła ciepła to obowiązkowo sprzęgło hydrauliczne. Jeżeli w układzie mają pracować urządzenia typu kominek z płaszczem i kocioł zasypowy to obowiązkowo sprzęgłem hydraulicznym powinien być bufor z wbudowanym naczyniem lub wężownicą, w których będzie grzana ciepła woda użytkowa. Ważną sprawą jest, aby kominek i kocioł węglowy były podłączone w taki sposób, żeby mogły pracować grawitacyjnie. Jeżeli kotłownia jest na tym samym poziomie co kominek to naprawdę nie ma problemów, aby to mogło tak pracować. Oczywiście kominek posiada płaszcz powyżej podłogi, ale wystarczy, że zasobnik będzie wysoki lub po prostu podniesiony nieco do góry. Zasilanie prowadzi się stropem, a powrót podłogą i wszystko może hulać. Nie potrzebne UPS-y i nie jest wtedy głupotą rozpalanie kotła na godzinę przed wyjściem czy kominka po przyjściu, żeby nagrzać wodę w buforze na najbliższe kilknaście czy nawet kilkadziesiąt godzin grzania. Dla przykładu bufor o pojemności 1000 litrów, podgrzany kominkiem czy kotłem zasypowym tylko o 30'C (od 40 do 70'C) przy średnim zapotrzebowaniu na energię na poziomie 3kW utrzyma temperaturę domu na stałym poziomie przez ok. 10 godzin. Aby nagrzać tą wodę musimy spalić ok. 8kg węgla o kaloryczności 25MJ*kg lub 12-14kg drewna o kaloryczności 16-18MJ*kg przy uwzględnieniu sprawności spalania na poziomach 70 i 50% Bez bufora sprawność spalania jest niższa, mniej czysta i bardziej brudząca urządzenia grzewcze oraz kominy, a ogrzewanie droższe. Poza tym bufor umożliwia podłączenie kominka czy kotła w układzie zamkniętym zgodnie z prawem. U tych, którzy podłączają kominki z płaszczem i kotły zasypowe do instalacji pracujących z pompami to nie jest kwestia, czy coś się zagotuje i stworzy problemy lecz kiedy to się stanie. Jak nie pomyślisz o tym na etapie projektowania domu i całej instalacji to później będziesz tylko sobie pluł w brodę.
- Jakie Ogrzewanie Wybrać - Niskie Koszta Eksploatacji ?
-
Jakie Ogrzewanie Wybrać - Niskie Koszta Eksploatacji ?
Aby móc podłączyć instalację fotovoltaiczną do sieci i ją sprzedawać sąsiadom to trzeba spełnić kilka, wcale nie prostych warunków, zarówno warunków technicznych jak i prawnych. Nie wnikając w szczegóły napiszę w skrócie: - do przetworzenia energii elektrycznej z ogniwa na prąd o określonych parametrach potrzebny będzie odpowiedni inwerter, który spełnia wymagania zakładu energetycznego - instalacja przyłączeniowa musi spełniać określone wymagania, tak więc trzeba przejść cały proces od wystąpienia do ZE o warunki przyłącza, poprzez projekt przyłącza, budowę i nadzór - ZE musi chcieć od Ciebie kupić tą energię, Tak naprawdę ZE nie opłaca się kupować tej energii i zazwyczaj potrafią znaleźć 1001 powodów lub postawić takie warunki, że nie podpiszesz tej umowy. Teraz pytanie: Co zrobisz jak nie uda Ci się podpisać umowy? Teraz opłacalność: 6MWh to zapotrzebowanie roczne niewielkiego domu energooszczędnego. Budowa instalacji 6kW wraz z wszystkimi kosztami to ok. 30 tys. zł przy założeniu uzyskania dofinansowania do budowy. Załóżmy, że instalacja 6kW jest w stanie wyprodukować 6MWh energii elektrycznej. Niestety problem polega na tym, że Ty możesz tą energię sprzedać do sieci w cenie realnej 14-15gr za 1kWh. Kupujesz zaś w cenie 60-65gr za 1kWh, czyli 4 krotnie drożej. Niestety państwo narzuca ceny odkupu przez ZE tylko i wyłącznie dotyczące samej energii. W cenie zakupu od ZE energii elektrycznej jest wiele przeróżnych opłat typu przesyłowa stał, przesyłowa zmienna itd. Stąd też tak niska cena odkupu energii. Ponadto trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że od tego co zarobimy musimy zapłacić podatek dochodowy, czyli przynajmniej 18% z tego nie jest Twoje. Aby sprzedaż w pełni pokryła zapotrzebowanie to musisz dysponować 4 krotnie wydajniejszą instalacją. Oczywiście część energii możesz na bieżąco zużywać sam. Ale to zużycie może się odbywać tylko i wyłącznie, kiedy jest ta energia produkowana czyli w dzień. Niestety większość rocznej produkcji energii przypada na okres, kiedy mamy najmniejsze zapotrzebowanie energetyczne, czyli latem, kiedy dziań jest najdłuższy, a ogrzewanie niepotrzebne. Jak więc widzisz własne zużycie roczne to może 15-20% produkcji. Można co prawda ten stosunek zwiększyć, ale potrzebujemy dużego magazynu energii. Akumulatory? Drogie i upierdliwe w eksploatacji. Mają zbyt krótką żywotność i bardzo mocno wydłużają okres zwrotu inwestycji w instalację fotovoltaiczną. Ponieważ stanowcza część zapotrzebowania energetycznego przypada na ogrzewanie to można pomyśleć o kumulowaniu energii w instalacji CO. Czyli pozostaje nam zrobić instalację wodną, postawić duży bufor ciepła z wodą. Tyle, że i tak ta instalacja nie jest w stanie zgromadzić energii w okresie dużej produkcji i oddać w okresie największego zapotrzebowania. Zwiększy tylko wykorzystanie wyprodukowanej przez siebie energii o kilka-kilkadziesiąt procent. Przy czym te kilkadziesiąt procent to przy bardzo dużej instalacji przewymiarowanej kilkunastokrotnie. Niestety problem jest w tym, że uzysk energetyczny w okresie zimowym energii energetycznej spada do poziomu 5-6% (grudzień-styczeń) w stosunku do okresu letniego. Budując instalację o mocy 6kW to mówimy o instalacji, która może taką moc osiągnąć w okresie letnim. Jak więc widzisz z instalacji o mocy 6kW możemy mieć w okresie zimowym nie więcej jak kilkaset Watów. I znów pozostaje kwestia o ile większa musiałby być instalacja, aby to zrekompensować. Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że słońce w tym okresie operuje przez kilka godzin. Przez pozostały czas instalacja jest bezużyteczna. Spróbuj mnie więc przekonać, że koszt inwestycji zwróci się szybciej jak 10 lat. Chyba, że o czymś nie wiem?
-
Zawór 4D Dośc Problematyczne Rozwiązanie.
Zależy jak szczątkowa jest ta grawitacja. Autor wątku napisał mi, że już miał okazję grzać w grawitacji i grzejniki działały na parterze i piętrze. Nie działały w piwnicy. Tak więc w tym przypadku ma to jakiś sens, zwłaszcza, że ma zainstalowany kocioł zasypowy, który w razie zatrzymania pomp nie da się wyłączyć, ani wygasić. Wracając jeszcze do tych innych zastosowań zaworów różnicowych to u mnie pełnią także rolę odpowietrzników. Jedyny normalny odpowietrznik automatyczny mam przy kotle gazowy, ale jego dni także są policzone. Niestety nie podłączyłem tam zaworu różnicowego z odprowadzeniem powietrza do naczynia wzbiorczego tylko z tego powodu, że kocioł wymieniałem bez spuszczania wody z instalacji, a u mnie w instalacji i kotłach spokojnie krąży jakieś 700-800 litrów. Aby to zrobić muszę spuścić całą wodę i zamontować dodatkowy trójnik, pod który bym mógł podłączyć to odpowietrzenie. W sezonie grzewczym nie będę tego robił, ale na wiosnę zrobię, bo standardowe odpowietrzniki to badziewie. Także i ja życzę wszystkim wszystkiego najlepszego z okazji świąt.
-
Zawór 4D Dośc Problematyczne Rozwiązanie.
Dlatego też trzeba wiedzieć jakie zawory i jak dobrać i jakie pompy zastosować. Poza tym trochę przesadzasz z tymi zaworami. Po stronie kotła nikt przecież nie będzie stosował pompy adaptacyjnych, bo nawet ustawione jako adaptacyjne nie będą działać. Tam ustawia się pompy o stałym przepływie. W obiegach grzejnikowych oczywiście można ustawić pompy adaptacyjne jeżeli przy grzejnikach są zawory termostatyczne. Wtedy lepiej jest zastosować zawory z kulą tonącą. Niestety one mają tą wadę, że dopiero otworzą obieg grawitacyjny jak temperatura wody osiągnie 70-80'C. W przypadku układu po stronie kotła, zawór ten jest obrócony i w tym przypadku celowo jest dobrany zawór z kulą tonącą, aby układ zawsze się otwierał, kiedy pompa CO zostanie zatrzymana. W przypadku układu po stronie pomp, autor wątku ma problem z prawidłowym obiegiem CO i niedogrzewaniem pomieszczeń, dlatego tam także powinna być pompa ustawiona jako stała. W tej sytuacji lepsze będą zawory różnicowe z kulą pływającą, bo pozwolą otworzyć obieg w razie awarii zasilania i móc skorzystać ze szczątkowej grawitacji. Jak z obiegami będzie OK i pompa adaptacyjna sobie poradzi to spokojnie można dać zawory z kulą tonącą lub całkowicie się ich pozbyć, godząc się z faktem, że jeszcze bardziej pogorszymy odbiór grawitacyjny ciepła. Coś za coś. Co do opisywanych przeze mnie zastosowań zaworów różnicowych wielokrotnie używałem ich w takich zastosowaniach i nie było z nimi większych problemów. W mojej instalacji pracuje obecnie 8 takich zaworów i dzięki temu kocioł węglowy może być spięty bezproblemowo z kotłem gazowym 2-funkcyjnym oraz zasobnikiem CWU, który grzany jest zarówno kotłem węglowym jak i może być grzany kotłem gazowym np. wtedy, kiedy zjedzie się rodzinka i trzeba na raz korzystać z 2 łazienek. Przejścia pomiędzy kotłami odbywają się automatycznie i bez dotykania choćby jednego zaworu. Gaśnie w kotle węglowym to automatycznie startuje kocioł gazowy i co ciekawsze kotły wzajemnie nie przepychają przez siebie ciepła. Co ciekawsze instalacja CO pracuje z mieszaczem i zaworem 3D oraz adaptacyjną pompą Wilo, która kręci obiegiem pobierając moc 5-10W. Zaworem mieszającym steruje siłownik ze sterownikiem pogodowym, który zaś współpracuje ze sterownikiem pokojowym. Zasobnik CWU może współpracować w 100% grawitacyjnie, ale kręcony jest drugą, pompą ustawioną jako stała na bardzo mały przepływ tylko po to, żeby podnieść temperaturę powrotu. Kiedy jest awaria zasilnia to natychmiast instalacja przechodzi na układ otwarty i kocioł dalej może grzać CI i CWU. Gazowy kocioł kondensacyjny zaś zasila CO bezpośrednio i pięknie pracując w kondensacji z grzejnikami. Przy temperaturze zewnętrznej -10'C powrót do kotła ma temperaturę 35-40'C. Pracuje z regulatorem pogodowym i sterownikiem pokojowym, który służy do obniżania temperatury podczas nieobecności i w nocy. Nic nie tłucze, nic nie szumi, nawet kotła gazowego w kotłowni prawie nie słychać. A wszystko dzięki dobrze zrobionej instalacji grawitacyjnej i zastosowaniu zaworów różnicowych w przemyślany sposób. Co do hałasowania zaworów różnicowych to głównie tak się dzieje w instalacjach, w których ktoś bezmyślnie dobrał średnice rur, a także rozmiary i typ zaworów różnicowych oraz wydajności pomp. Jak ktoś instalację robi na rurce 25 PP z kotła, a w układzie pompy zastosuje zawór różnicowy 5/4" i pompę adaptacyjną to nie ma bata, żeby się nie pierniczyło i zawór się nie tłukł. Ostatnio taki układ przerabiałem :)
-
Zawór 4D Dośc Problematyczne Rozwiązanie.
Jeżeli miał byś kasę na nowy zasobnik-bufor z wbudowaną wężownicą lub naczyniem do grzania ciepłej wody to najlepszym układem jaki można wykonać jest układ z buforem, który pełni rolę sprzęgła hydraulicznego oraz schładzacza. W okresach przejściowych taki bufor pozwala na krótkie, intensywne palenie w celu nagrzania bufora przy braku dławienia spalania w kotle, co poprawia sprawność kotła i zabezpiecza kocioł przed zasmoleniem zwłaszcza, kiedy palimy kiepskiej jakości paliwami, głównie źle wysuszonym drewnem. Przy takim układzie latem możemy nie uruchamiać pompy CO po stronie kotła. Wtedy woda będzie się lepiej uwarstwiała i możemy przygotowywać do celów użytkowych mniejsze porcje ciepłej wody, ponieważ w górze zasobnika będziemy mieć wodę gorącą, a na dole ciepłą. Im więcej wrzucimy opału tym więcej gorącej wody będzie w zasobniku. Jeżeli bufor będzie odpowiednio duży to po stronie obiegów grzejnikowych można dać zawór mieszający 3 lub 4 drogowy i regulować nim temperaturę wody w grzejnikach. Ponadto taki duży bufor pozwala nam palić w kotle od góry czyli oszczędnie i ekologicznie, bez większego dławienia kotła, a zarazem mieć ciepłe grzejniki cały czas. Ważne jest też, żeby wpięcie układu CO do zasobnika było poniżej strefy grzejącej ciepła wodę w zasobniku. Dzięki temu po wygaśnięciu kotła i zatrzymaniu pomp, pozostanie nam w górnej części zasobnika gorąca woda do celów użytkowych przez dłuższy czas.
-
Zawór 4D Dośc Problematyczne Rozwiązanie.
W ogóle nie montowałbym zaworu 4D Proponuję jeden z układów: Układ ze sprzęgłem Układ z wymiennikiem płytowym Na schematach nie narysowałem filtrów, zaworów odcinających zestaw filtrów i pomp w celach serwisowych (czyszczenie, wymiana pomp), zaworów napełniających instalację, instalacji wody użytkowej wraz z mieszaczem itd. Jeżeli wymiennik CWU jest wymiennikiem dwupłaszczowym lub z dużą wężownicą to może posłużyć jako wymiennik układu schładzania. Wystarczy wtedy zamontować zawór schładzający na wyjściu ciepłej wody przed mieszaczem. Czujnik/kapilara tego zaworu ma być wkręcona do kotła. W pierwszym ze schematów zasobnik CWU powinien być umieszczony wysoko na ścianie lub na dodatkowej konstrukcji, tak, aby znalazł się ponad kotłem. Chodzi o to, żeby uzyskać obieg grawitacyjny poprzez zasobnik CWU i sprzęgło. W przypadku drugiego układu powyżej kotła muszą się znaleźć zasobnik CWU oraz zawór różnicowy. Sam wymiennik może już być wyżej, ale trzeba wtedy dołożyć jakiś odpowietrznik przed wymiennikiem lub układ odpowietrzający jak na schemacie pierwszym. Zamiast rur stalowych 5/4" można użyć rur miedzianych 28mm. Na powrocie kotła można jeszcze dołożyć zawór temperaturowy w celu ochrony przed zimnym powrotem. Rysując schematy, skupiłem się na zabezpieczeniu instalacji przed skutkami zagotowania kotła. Zawór różnicowy w układzie odpowietrzającym spełnia 3 zadania. 1. Odpowietrza sprzęgło. 2. Odprowadza parę, która w czasie gotowania kotła mogłaby się przedostać w kierunku instalacji tym samym zabezpieczając instalację przed parą. 3. W przypadku zatrzymania się pomp (awaria zasilania) i niewydolności obiegu grawitacyjnego poprzez zasobnik CWU, zawór ten otwiera obieg grawitacyjny do sprzęgła i pozwala na częściowe rozładowanie energii do instalacji CO pracującej w szczątkowej grawitacji. Jeżeli nam zależy na tej funkcji to średnica rury odpowietrzającej w tym przypadku powinna mieć 1"
-
Jakie Ogrzewanie Wybrać - Niskie Koszta Eksploatacji ?
A energię elektryczną to routerem po WiFi doprowadzisz do tych grzejników? Poza tym jak pogodzisz fakt, że ogniwa generują o wiele niższe napięcie niż jest niezbędne dla grzejników? Jak sobie poradzisz z dniami, kiedy słońce operuje kiepsko? Poza tym za 20 tys. zł nie zrobisz instalacji fotovoltaicznej, która ogrzałaby dom. Musisz zainwestować co najmniej ze 3 razy tyle, a przy tym wziąć pod uwagę, że co kilka lat będziesz musiał wymieniać akumulatory, a ogniwa po 5 latach to dobrze jak będą miały jeszcze połowę swojej wydajności. W porównaniu do tego, instalacja wodna CO to jest jednorazowa inwestycja, a podłączysz pod nią co chcesz kotły węglowe, pelletowe, na drewno, kotły gazowe, pompy ciepła z gruntowymi wymiennikami jak i wymiennikami powietrznymi. Wybacz, ale dość dobrze już to liczyłem i to co proponujesz to jakieś mrzonki, które w naszych warunkach geopolitycznych nie mają najmniejszego sensu. Sens to miało u Niemców, gdzie państwo mocno dotowało instalacje i kupowało taką energię drożej niż ją odsprzedawało, kiedy ogniwa nie produkowały. U nas w Polsce nie ma takich dotacji, ani jakiejkolwiek pomocy państwa, dlatego u nas jest to tylko i wyłącznie drogie hobby.
-
Jakie Ogrzewanie Wybrać - Niskie Koszta Eksploatacji ?
Piszesz podobnie jak mój znajomy. Kupił 2 panele po chyba 50W. Zamontował w kotle CO grzałkę, którą podłączył bezpośrednio do tych paneli. Twierdzi, że przez ostatnią zimę jak tylko zamontował te panele to spalił tylko pół tony węgla, a wcześniej musiał spalić 3-4 tony. Gdybym był idiotą i nie skończył podstawówki i nie znał praw fizyki i nie umiał liczyć to być może bym mu uwierzył. Ale niestety ukończyłem trochę więcej szkół niż tylko szkoła podstawowa, a ponadto przed tym super oszczędnym sezonem, widziałem całą szopę i kawałek podwórka zawalone drewnem, którego po sezonie już nie było :)