Skocz do zawartości

Hogan

Stały forumowicz
  • Postów

    240
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Hogan

  1. Niestety tak trzeba zrobić. Termometr sterownika można zawsze przymocować opaską na wyjściu wody z kotła. A co to jest to mosiężne okrągłe coś przed sterownikiem? Może jakaś zaślepka?
  2. A grzejniki nadal zimne? Ciekawe czy ten fachowiec doradzi wymianę pompki na mocniejszą. Jak już będzie u Ciebie, to poproś go, żeby sprawdził, czy pompa obiegowa nie jest zapowietrzona i oczyścił (wypłukał) filtr od niej. I tak Cię pewnie skasuje za wizytę, niech przynajmniej zrobi coś pożytecznego.
  3. Niestety nie ja nam daję te parę lat... (Nie wiem, czy czytaliście, ale Stephen Hawking daje nam jako gatunkowi nie więcej niż 1000 lat, więc nie warto się zbytnio przejmować wyemitowaniem tych dodatkowych ton CO2, okienko do zatrzymania efektu cieplarnianego już nam się podobno zamknęło :) ). Swoją drogą, ciekawie będzie obserwować starcie naszego lobby górniczego (dzięki któremu do tej pory nie udało się wprowadzić jednoznacznych norm jakościowych dla węgla sprzedawanego osobom fizycznym) z eurowariatami. Sorki za offtop, ale to jest naprawdę starcie typu "Obcy vs Predator" - kto by nie wygrał nie będzie to z korzyścią dla nas. A wracając do tematu - sucha chociaż ta piwnica? Bo jak nie, to zapomnij o trzymaniu tam brykietu. I przemyśl mocno temat z piecem kaflowym, nie zajmie więcej miejsca niż kominek, tak samo kotłownia w salonie, ale umiejętnie wykonany będzie Ci grzał mieszkanie jeszcze długo po wygaśnięciu ognia.
  4. A ja myślę, że to po prostu dla beki napisał jakiś dowcipniś i teraz śmieje się w kułak czytając wpisy osób, które potraktowały temat poważnie. Chyba nawet kogoś to rozbawiło, bo jak inaczej rozumieć dwie pozytywne oceny posta? To może - tak przed zamknięciem tematu - teraz JA: PRZYCZEPIŁEM SOBIE SKRZYDŁA! LATAM!!! Proszę o plusiki gdyż niesamowicie mi na nich zależy. :P
  5. Kominek na węgiel? To może lepiej piecokuchnię albo piec kaflowy? Nie zajmą więcej miejsca niż kominek, a piec kaflowy jest nawet ładniejszy. W swoim regionie na ogłoszeniach lokalnych często widzę, jak ktoś oddaje za darmo cały piec w zamian za rozebranie i wywiezienie. Oczywiście do tego zdun i trochę nowych materiałów, żebyś nie zaczadział (czujnik CO swoją drogą też kup, i to nie czekając na nowy piec). Jeżeli jako główne paliwo wybierasz węgiel (ale wiesz, mam nadzieję, że można będzie nim palić jeszcze tylko 3-4 lata?), to dmuchawa Ci się przyda.
  6. Że jest to górniak, to widać na pierwszy rzut oka, w razie wątpliwości można dopytać wujka google. Przy drewnie wystarczy powietrze przez klapkę w drzwiach od komory załadunkowej, nie chciałem koledze komplikować przeróbek, chociaż faktycznie, nieźle by było dziurę po dmuchawie zaślepić klapką uchylną i do niej dołączyć łańcuch miarkownika - w przypadku drewna to raczej jako pomoc do dopalania żaru, a nie do dławienia gazującego załadunku. Zmniejszona komora to przy drewnie mała stałopalność. Grube kawałki drewna albo brykiet to jakieś rozwiązanie, na razie dobrze jakby kolega określił się co do wybranego paliwa.
  7. No właśnie do tej klapki mocujesz łańcuszek od miarkownika ciągu i on sam ją uchyla ile potrzeba. Póki co możesz nią sterować za pomocą ukośnie dociętego kawałka drewna lub lepiej czegoś niepalnego. Warto też nawiercić dziurkę i wkręcić śrubę do regulacji, przyda się też do ustawienia minimalnej szczeliny, żeby później miarkownik nie zamykał zupełnie klapki. To kiepsko z tą pompką, zakup mocniejszej to kolejne koszty, może ew. sprawdź czy ten ukośny filtr przy pompie nie jest zapchany osadem. Tylko najpierw obejrzyj na yt jak się go czyści. A jak z paliwem? Przemyślałeś, przeliczyłeś czym będziesz palić?
  8. Klapkę już masz, a miarkownik można nabyć używany za dużo mniejsze pieniądze, poszukaj w ogłoszeniach lokalnych. Tylko musisz zdecydować, co będzie głównym paliwem - drewno, węgiel czy miał, i dopiero do tego przystosować kocioł. Sprawdzałeś tę pompkę?
  9. Tylko czy przyda mu się to później do kominka? Bo z tego co pisze to kocioł jest tymczasowo, nie warto tam chyba nic dokupować poza ew. kilkoma szamotkami.
  10. Jeżeli palisz głównie drewnem i rozpala Ci się dobrze bez dmuchawy, to po prostu odłącz ją od sterownika i przymknij przysłonę na niej. Powinno być takie złącze jak do zasilania komputera, wystarczy wyjąć wtyczkę. Jeśli jest kabel bez łączenia, to zdemontuj dmuchawę i spróbuj wypiąć kabel ze sterownika, ostatecznie go utnij (i zaizoluj), a miejsce po dmuchawie zaślep blachą. Podawanie powietrza masz przez klapkę w drzwiczkach załadunkowych, więc nią reguluj dopływ. Minusem jest to, że będziesz musiał zrezygnować z miału, a jak zaczniesz palić więcej węglem, to trzeba będzie zainwestować w miarkownik ciągu. Zobacz jeszcze na jaki bieg masz ustawioną pompkę obiegową, może za wolno chodzi i na kotle masz wrzątek a grzejniki chłodne. W dalszej kolejności możesz faktycznie pomyśleć o wymianie grzejników na większe (albo chociaż jednego), a jak i to nie pomoże opanować kotła to dopiero wsady ceglane do komory.
  11. Chyba że zrobi długi, ale wąski :) Nie wiem po co szamot na całym ruszcie i z przodu komory załadowczej? Chyba że tym samym kolorem zaznaczono też inny materiał. Co do grubości, to u mnie sprawdzają się "połówki" szamotu z marketu po 3 pln sztuka. Prześwit też mniej więcej na grubość takiej cegiełki.
  12. Hogan

    Palenie Trocin

    Jeszcze w starym kotle gs próbowałem tak palić, niby się da, ale nie ma szału. Jaka frakcja tych trocin? Dużo pyłu? Bo w Twoim górniaku można je próbować palić od góry, ale: - może się okazać, że zasyp wystarcza na godzinę palenia - do tego dmuchawa nie daje rady przepchnąć powietrza przez trociny albo jak będą bardzo lekkie czy z pyłem to wydmucha je do kanałów kotła. Z ciekawości zapytam, jak masz zamiar to ogarnąć? Będą w jakichś workach, czy luzem? Gdzie to będziesz przechowywał? Pytam, bo sam przywiozłem sobie parę worków na próbę od zaprzyjaźnionego stolarza, ale to raczej wióry spod różnych maszyn, bez pyłu. Raz czy dwa pod koniec palenia zasypałem tym dolniaka, żeby ładnie dopaliły się duże kawały drewna. Fajnie się palą, ale na początku trzeba umiejętnie sterować kotłem, bo mocno gazują.
  13. To już ten że schematu nie pasuje? Czy sąsiad-spawacz wystrzelił z ceną? Nic lepszego do palenia drewnem nie znajdziesz w sklepie - a to brakuje szamotu, a to klapki do PW, nie wspominając o małej komorze załadowczej...
  14. Też myślę o takim rozwiązaniu. Bufory już mam, dołożę do nich jeszcze grzałki na prąd stały, które będą zasilane przez FV. U nas gmina finansuje przeszło 60% kosztów. W zimie się tym nie zagrzeję, dlatego kotła nie będę wyrzucać. Tobie też się przyda kocioł przynajmniej na pierwszy sezon i wygrzewanie domu, nawet jakiś używany, ale żeby miał napisane, że głównym paliwem jest drewno czy biomasa, to teraz trendy.
  15. To nie jest kocioł HG, więc nie jest to komora spalania, raczej dopalania spalin. U mnie jest chyba coś węziej, nie zmierzę teraz bo palę :) Z tym że powierzchnia wymienników to u mnie 3,5 m2, jest ich więcej i są nieco zagęszczone. Wiele zależy od komina, jaki ma ciąg, z jaką prędkością spaliny przemieszczają się przez kocioł. Te otwory na powietrze wtórne po bokach osłabiają pobór powietrza pierwotnego, ich wielkość i otwarcie należy dostosować do ciągu. W komorze załadowczej możesz przewidzieć tzw. "rurę wezyra" (czy jakoś podobnie nazywają to na forum) - coś co zasysa gazy spod klapy załadowczej i kieruje do palnika. Przydaje się do zrębki, trocin czy "eko"groszku. Ja nie robiłem nic takiego na stałe, jak mam zamiar palić jakieś "gęste" paliwo, to wstawiam do komory kawałek rury kanalizacyjnej żeliwnej fi 50, kielichem do góry, dół utrącony ukośnie, oparty o ruszt - też działa.
  16. Kolega emigrant ma całkowicie rację - drewno trzeba spalać ostro, nie ma kiszenia, szczególnie że Ty zapewne będziesz mieć do zagospodarowania sporo zrzynków, wiórów czy trocin i to raczej nie tylko z drewna liściastego. Nie warto też projektować kotła od podstaw, warto oprzeć się na istniejącym projekcie. Przechodziłem przez to dwa lata temu i powiem Ci, że nie warto też kupować sklepowych mercedesów typu Kalvis, bo można to ogarnąć taniej właśnie za pomocą chętnego do współpracy spawacza. Pozwoliłem sobie edytować Twój obrazek, pokrótce opiszę zmiany: 1. Niewielkie drzwiczki od frontu, jedne na górze (do przegarniania, dokładania niewielkich porcji, nie zaszkodzi w nich też niewielka klapka do wentylacji komory), drugie na dole (do rozpalania i czyszczenia rusztu). 2. Powietrze pierwotne przez popielnik i przez klapkę w górnych drzwiach załadowczych. 3. Ruszt żeliwny (nie wodny!) pochylony w stronę drzwiczek, a nie palnika, ew. poziomy. 4. Dobrze, że przewidziałeś klapkę krótkiego obiegu spalin, ja jednak u siebie rozwiązałem to inaczej, tak aby wylot spalin z komory załadowczej był też na górze (przydaje się przy mocno gazującym paliwie). W załączeniu masz uproszczony schemat mojego kotła, zobacz gdzie tam jest klapka. 5. Powietrze wtórne do dopalania spalin dałem po bokach, a nie przez popielnik. Łatwo się tym steruje przez małe przesłony na bokach kotła. 6. Wyczystka, ale to chyba oczywiste. Zapomnij o dmuchawie, zamiast tego polecam Ci wentylator wyciągowy na czopuchu. Świetnie się sprawdza przy rozpalaniu. Co do palnika, to wystarczy wąsami z płaskownika przymocować cienkie cegły szamotowe do ścianek kotła, nie musisz robić takich zwężeń na dnie komory załadowczej czy na wylocie z palnika. Co do mocy - jeśli celujesz w 15 KW, to zrób powierzchnię wymienników w sumie 1,5 m2. Pozdrawiam i powodzenia!
  17. A czy masz pompę na zasilaniu bojlera z kotła? U mnie pompa włącza się i wyłącza w zależności od temperatury na kotle (upraszczam, bo mam bufory i chodzi o temp. sprzęgła, ale to szczegół). Do tego zawór zwrotny przed pompą (patrząc od kotła).
  18. Z brunatnym kiedyś szwagier eksperymentował. Węgiel przyjechał po prostu cieknący. Brunatny podobno dobrze chłonie wodę i sprzedawcy to wykorzystują. Kosztował niecałe 300 zeta za tonę, ale po wysuszeniu wyszedł w cenie kamiennego. Co do kęsów, o których wspomina Witek, to kiedyś wygadał mi się sprzedawca na składzie, że na lato nie zamawiają rosyjskiego w kostce, bo pod wpływem słońca rozpada się na pył i trzeba sprzedawać w cenie miału.
  19. Podobnie u mnie. Ja po prostu lubię palić drewnem. W nowym domu postawiłem spory kominek z głazów z otwartym paleniskiem, ale bez żadnych płaszczy czy kanałów, wylot prosto w komin, tylko po to, żeby sobie co tydzień - dwa spalić kosz drewna i patrzeć na to :) Co do ogrzewania, to gdybym miał kupować drewno, to pewnie bym odpuścił. Tyle że mam prawie hektar swojego lasu i po prostu lubię tam robić. Taki odpoczynek po pracy przy kompie, lepsze jak siłownia :) Nie było by dla mnie problemu grzać się tylko gazem - ostatnio z racji parodniowego wyjazdu zrobiłem taki eksperyment - ustawiłem piec gazowy na automat i w drogę. Przy październikowych temperaturach szło średnio 5m3 dziennie.
  20. Sporo lektury przed Tobą. Ja sam czytałem forum pewnie z rok, zanim w ogóle się zarejestrowałem, a to tylko po to, żeby dopytać o szczegóły konstrukcji kotła, którego koncepcja chodziła mi po głowie. Na Twoją korzyść przemawia fakt, że masz już doświadczenie, w końcu palisz już ładnych parę lat i przynajmniej wiesz, co Ci nie pasuje w obecnym kotle. Do tego strona czysteogrzewanie. Masz tam czarno na białym, że kotły DS to kolejna generacja kotłów, przy odpowiednim wykonaniu i obsłudze przewyższająca kotły GS. Gdy szukałem kotła na drewno do nowego domu, w kraju nie znalazłem nic fabrycznego godnego moich pieniędzy. Może słynny Kalvis albo czeski Opop, ale tu cena była zaporowa. Mpm był bliski ideału, ale nie podobało mi się to podawanie PW, u siebie mam to nieco inaczej rozwiązane. No i w końcu lokalny producent uspawał mi to cudo, ze wszystkimi modyfikacjami, z górną klapą 40x40 cm (na pniaki albo skrzynki po jabłkach :) ), z króćcami dopasowanymi do mojej instalacji - za pół ceny kotła "markowego".
  21. I cóż z tego, kolego Wojtku, że węgiel drożeje czy tanieje w perspektywie roku, jeśli w perspektywie 5 lat zabronią nam nim palić w ogóle? Zostaną pewnie elektrownie węglowe, tak jak pisał automatyk, tylko że obudowane filtrami, a może nawet składujące CO2 pod ziemią. Osobiście uważam dekarbonizację za idiotyzm, tak samo zresztą jak spalanie dobrego węgla w kuchniach czy śmieciuchach (a na yt można nawet znaleźć "ekspertów" pokazujących, jak palić ekogroszkiem w kominku). Z węgla można wyprodukować tyle innych rzeczy, z lekarstwami włącznie... Uważam, że zamiast bezmyślnie spalać paliwa kopalne, należało by je jak najszybciej wykorzystać do przeskoczenia na energię odnawialną (odnawialną w perspektywie lat, a nie milionleci), a resztę zachować dla kolejnych pokoleń. Węgiel jak leży pod ziemią to jeść nie woła :)
  22. Niestety wśród eurolewaków popularne jest hasło "dekarbonizacja". Czyli ani drewno, ani gaz. Nawet nie zrębki i biomasa w dłuższej perspektywie. Prąd? Tak, ale nie z węgla ani atomu (Angela zdecydowała już dawno, że Niemcy zlikwidują wszystkie elektrownie atomowe). Solary, fotowoltaika, domy pasywne. Nowy wspaniały świat. Może chociaż kominki pozwolą zostawić?
  23. Mylisz DS z GS. Jeśli u Ciebie jest typowy górniak to niewiele poradzisz. Ja sam tak robiłem z żarem w starym kotle. Wiadro z żarem możesz przykryć lub wynieść z kotłowni na zewnątrz. Mówimy o żarze jak z grilla, a nie o palącym się wciąż drewnie. Po wybraniu żaru wystarczy zgarnąć popiół i włożyć drewno, ja się wyrabiałem poniżej 5 minut. Teraz mam typowego DS do drewna, palę raz dziennie 3 do 4 godzin topolą i wałkami z wierzby energetycznej i to w zupełności wystarczy.
  24. Może spróbuj wybrać żar do wiadra czy węglarki metalowej i po ułożeniu nowego wsadu drewna wysyp żar na górę i na to trochę drobnego drewna?
  25. Megarockiem ocieplono u mnie poddasze. To szarawa wełna skalna, a nie żółta wata z piasku. Drapie w gardło, ale faktycznie jest sztywna. Płaty dobrze się zapierały o siebie. Po prawie dwóch latach nie zauważyłem opadnięcia wełny. Na zewnątrz polecam folię paroizolacyjną z aluminium. Niedrogo wychodzi także koc ratowniczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.