Skocz do zawartości

meping

Stały forumowicz
  • Postów

    391
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez meping

  1. Jaką szczeliną????? Słuchaj prostaku. Ledwo co wlazłeś na forum a zacząłeś ludzi rozstawiać po kątach. Albo się opanuj, albo wynieś, bo nic konstruktywnego nie wnosisz prócz fermentu :-/ Pochwal się w profilu w czym palisz i co ogrzewasz, bo jak na razie jedyne co widać, to że jesteś frustratem o ograniczonej wiedzy, szukającym tu afirmacji i podbudowującym swoje ego poniżając innych.
  2. Niebieski płomień to palące się CO i niższa temperatura. Kolory od pomarańczu do białego oznaczają wyższe temperatury spalania gazów.
  3. Herezje waść prawisz. W górniaku to można jeszcze dyskutować (zależy od wysokości zasypu), ale dolniak idzie na miarkowniku pięknie. Nic więcej mu nie trzeba. Dmuchawa może jedynie sprzyjać większemu zadymianiu kotłowni przy dokładaniu :P
  4. Zwanzig, jak nie masz nic mądrego do powiedzenie oprócz przysrania kolejnej osobie, to może lepiej nie tykaj klawiatury. Nieudacznik13 (swoją drogą nick dość ciekawy) - zobacz którędy ulatują spaliny z komory zasypowej: dołem (szczelina na dole komory), czy górą. Widać to na pierwszy rzut oka po otwarciu kotła (najlepiej wygaszonego coby kotłowni nie zaczadzić.
  5. Ja na razie mam najtańsze zwykłe (omni) ze względu na cenę, ale wkrótce prawdopodobnie zacznę migrację na elektroniczne. Wiadomo - biorą kilkukrotnie mniej energii elektrycznej.
  6. A to do tego są proste układy hydraulicznie nie wymagające interwencji użytkownika, co najwyżej termometr 3-4 kanałowy wyciągnięty na górę aby wiedzieć, kiedy się ciepełko w buforze kończy... ;)
  7. W zasadzie normalnie. To nowa instalacja (działa drugi miesiąc), więc jakoś strasznie dużo wody w niej nie ma. Zawór 4D, dwie pompy chodzące póki co na stałe (załączane ręcznie) co jest podstawą takiego działania instalacji.
  8. No więc tak. Nie neguję faktu, iż bufor jest wskazany i zdecydowanie poprawia komfort użytkowania instalacji, tym niemniej można sobie radzić bez niego. Ja na razie nie mam bufora, pomimo tego utrzymuję w domu w miarę stałą temperaturę. Rozwiązanie mam to w ten sposób, że na trzech grzejnikach nie mam zaworów termostatycznych (jak w łazience dołożę grzejnik to będzie, ale to inna historia), do tego bojler pionowy 120l z wężownicą w dolnej części. Na kotle staram się dociągać do najwyższej możliwej temperatury (90st C) a na instalację poprzez zawór 4D idzie nie wiele mniej (ok. 70-75). Większości grzejników wystarcza przy przeciętnej pogodzie zdecydowanie niższa temperatura (myślę, że 45 by wydało). Jak się pali w kotle to dobrze. Jak zaczyna przygasać nad ranem to wyciąga ciepło z 1/2-2/3 bojlera. Rano i tak jest wystarczająco gorącej wody na poranną toaletę, a jak trzeba wziąć prysznic to zanim ciepła zejdzie, kocioł zdąży się rozpędzić po przerusztowaniu i hula. Mód dom to termosik, tak jak i założyciela wątku, stąd wahania temperatury w ciągu doby nie przekraczają 1-2 st. C, a nawet nie to. Myślę, że siłownik zaworu 4D wraz z odpowiednim sterownikiem jeszcze by poprawiło sytuację (byle nie włączać funkcji ochrony powrotu, bo może pogorszyć ;) .
  9. Dlaczego? W średniowieczu jak usuwano podpory z katedry lub spod mostu psim obowiązkiem architekta było stanie w środku pod głównym filarem. I to było branie odpowiedzialności za swoje dzieło. Co do regulacji temp. bez bufora napiszę później, jak się dorwę do laptopa, bo u mnie działa. ..
  10. Parząc na film wydawało mi się, że są trochę cieńsze... U mnie takie nie wchodzą. Muszę odchudzać i nie wiem do jakiej wartości mogę odchudzić szamotkę aby spełniała swoją rolę i w dodatku nie pękła...
  11. Nie chcę Cię martwić, ale jeśli dom będzie rzeczywiście potrzebował 12kW na godzinę, to przy węglu 25MJ raczej nie spali mniej niż 50 kg. Z wyliczenia wychodzi 41,5 kg zakładając 100% sprawności kotła. Zakładając realną sprawność na poziomie 80% to wychodzi właśnie ok. 50kg...
  12. Mi koledzy z forum wybili z głowy poziomy na rzecz pionowego z wezownicą. Jestem im za to bardzo wdzięczny. Kiedyś bywalem u znajomego który miał poziomy całkiem spory i wiecznie były problemy z ciepłą wodą. Wystarczyło za mocno odkręcić prysznic aby ciepła woda zmieszała się z zimną i nici z kąpieli. U mnie odkąd grzeję kotłem problem ilości CW znikł zupełnie, pomimo iż zasobnik ma zaledwie 120l. Nagrzewa się blyskawicznie, ładnie uwarstwia i działając jak mini bufor stabilizuje pracę kotła i instalacji. Dzięki temu rano po nocy mam na w instalacji wyższą temperaturę niż wcześniej, a ponieważ wężownica jest tylko w dolnej połowie bojlera i tak mam rano jeszcze ok 60l ciepłej wody co na poranną toaletę wystarcza kilkakrotnie, zwłaszcza że przed nią idę pogonić kociołek i ten już się rozpędza pompując przez wężownicę kolejne ciepełko do zasobnika. Tak więc uważam, że warto dopłacić do zbiornika pionowego.
  13. Jakiej grubości masz te szamotki w kanale za wiszącym wymiennikiem?
  14. Faktycznie, teraz zajrzałem do instrukcji. To sterownik CWU mylnie sprzedawany i opisany jako CO jednocześnie. Jest to podstawa do zwrotu w ramach rękojmi jako niezgodność towaru z opisem.
  15. Wyglada na uszkodzony sterownik, albo ze złym oprogramowaniem. O ile pamiętam wiele sterowników przy 85 stopniach wylącza wentylator i wlacza pompę jesli ta nie chodzi. Ten niby nie obsługuje wentylatora, więc gniazd nie pomyliłeś. Zadzwoń do producenta i opisz problem. Powinien pomóc.
  16. Nie wiem jak przy drewnie opałowym, ale m3 sklejki waży zazwyczaj ok. 720 - 750 kg o ile dobrze pamiętam. Drewno luzem powinno ważyć nie wiecej jak 500kg. Opedzić sezon toną niezbyt kalorycznego opału? Mistrzostwo świata.
  17. Roger. Nie zamierzone, i przepraszam.
  18. Popieram to co napisał Pszemek. Też mam górę domu szkieletową i o ile kominek nagrzewał bez problemu, to ze wzgledu na brak akumulacji zimą co rano budzilem sie szczękajac zębami. Teraz z kotłem jest dużo lepiej, a jak dołożę bufor, to będzie super.
  19. Dlaczego upierasz się przy blisko 20KW? Czy aż tak kochasz majsterkowanie, zabawy diaksem i eksperymenty, że koniecznie chcesz kupić kocioł, którego moc po góra kilku sezonach będziesz musiał ograniczać na siłę??? :O. Ja obecnie ogrzewam dom ok. 130m2 kotłem którego moc ograniczyłem do niespełna 12KW. Ograniczałem, bo kupiłem okazyjnie prawie nowy kocioł do niewielkiej naprawy. Inaczej kupiłbym mniejszy.... Bojler pionowy 120l Biawaru ma taką moc wężownicy, że nie ma żadnego problemu z ciepłą wodą. Nagrzewa się ok godziny, w pół godziny od odpalenia w zasadzie można się spokojnie myć. Czego chcieć więcej? Co więcej przed ograniczeniem mocy spalał znacznie więcej paliwa z powodu zbyt dużego rusztu i zdymiania opału w podtrzymaniu. Czy to ma sens?
  20. Pszemek dobrze pisze. Ostatnio sprawdzalem to u siebie. Długość palenia na jednym zasypie zalezy od mocy nominalnej kotła, czyli powierzchni rusztu. Ile bym nie zasypał to niemal niezależnie od uchylenia klapki i temperatury spalało się w tym samym czasie. Co najwyżej był dym z komina jak miarkownik przymknięty. Dopiero odpowiedni palnik z odpowiednio zmniejszonym paleniskiem obniżyły spalanie, czy raczej zdymianie opału. Ale kombinowania było co niemiara.
  21. W dolniaku podobnie jak w górniaku można zmniejszyć palenisko cegłami szamotowymi. Ja mam dwie po bokach na krótszym boku postawione i zukosowane, tak aby opał łatwiej się zsuwał na ruszt, oraz mały kawalek z połówki skracający palenisko o kolejne 5cm. W połączeniu z dość dobrze dobranym palnikiem dziala bardzo fajnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.