Skocz do zawartości

redo10000

Stały forumowicz
  • Postów

    428
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez redo10000

  1. Hym, tak sobie patrzę na ten układ w poście 1, i stwierdzam, że u mnie hydraulik zrobił podobnie - tj. rura do naczynia wzbiorczego jest za pompą CO i za zaworem zwrotnym. Ale zwróciłem mu na to uwagę, to mi powiedział, że to nic nie szkodzi, ponieważ gdy woda się zagotuje, to część ciśnienia i tak przejdzie przez pompę i zawór zwrotny do naczynia wzbiorczego, a cała reszta ciśnienia pójdzie powrotem pieca przez grzejniki do naczynia wzbiorczego - warunek tylko taki, że jeden z grzejników musi być cały czas otwarty bez termostatów. Dodatkowo stwierdził także, że jak ciśnienie przekroczy 1,5 bara, to zawór bezpieczeństwa na kotle się otworzy i wypuści nadmiar ciśnienia.
  2. Może fakt, ścianka przednia jest trochę za blisko bojlera, no ale nie chciałem za bardzo zniszczyć rabatki przed garażem. W przyszłości jak najbardziej pomyślę na jej odsunięciem od bojlera. Na tylnej ściance jest styropian 5cm. Bocznych ścianek już za bardzo nie odsunę, bo nie ma za bardzo miejsca na to. Mam tylko pytanie co do tej foli aluminiowej - czy ma być ona pomalowana na czarno, czy nie ma takiej potrzeby, gdyż ma tylko odbijać, a nie absorbować ciepło i czy taka folia nie jest za cienka?
  3. Izolacja od ziemi jest 10 i 15 cm - zależnie od miejsca. Dziś dopiero pierwsze pół dnia się nagrzewało, pod wieczór temperatura wody była 21C. Ale fakt faktem że od słonecznej strony przydałby się jeszcze absorbery - albo zrobię z puszek po piwie albo z blachy - znalazłem chyba kawałek odpowiedniej. Zobaczymy jakie będą wyniki przez dalszych kilka dni. Na razie zrobiłem z tego co było pod ręką.
  4. W poście nr 78 pan Sambor podesłał mi opis jak zrobić taką skrzynkę. Była tam mowa, że boki skrzynki mają być z materiału izolacyjnego, a od góry szyba po skosie. To jest właśnie zrobione coś na wzór tego. Dlaczego zatem zdejmować steropian?
  5. Dobry pomysł. Od dziś zaczynam kupować piwo w puszkach. Jak zgromadzę odpowiednią ilość puszek, to wszystkie ścianki od wewnątrz steropianu wyłożę rozciętymi puszkami ALU i pomaluję na czarno.
  6. Przezroczystego niestety nie dam rady zbudować, przynajmniej na razie. Czyli co lepiej w ogóle bez żadnej osłony?
  7. Tak jak obiecałem - zdjęcia bojlera w nowym miejscu instalacji. Czy to będzie działać? Zobaczymy. Dziś przy temperaturze powietrza 21C na termometrze uzyskałem temperaturę wody 18-20C (mierzone termometrem na wejściu do właściwego bojlera. Nie wiem czy jest to dobry czy zły wynik.
  8. Nie zgodzę się. Palę 4 lata. Spalam: węgiel kamienny kostka i orzech, koks, węgiel brunatny, papier, tekturę, miał, ekogroszek polski i czeski brunatny, pellet, zrębkę mieszaną z groszkiem. To co ma średnicę do 4 cm sypę do podajnika, a na ruszt wrzucam wszystko inne. Palę zatem to samo co w śmieciuchu - z tym że w czasie kiedy chcę i mi się to podoba, a nie z potrzeby, bo wygasło lub się zawiesiło. Nie chcę nie wrzucam nic - robię sobie wolne, chcę - wrzucam coś na ruszt i się pali - wówczas mniej brane jest z podajnika. Jednym słowem dokładam kiedy chcę a ciepło mam zawsze. Oczywiście podajnik co 3-6 dni w zależności od paliwa i zapotrzebowania musi być uzupełniony, a popiół wybrany.
  9. Wg mnie lepiej kupić piec z podajnikiem, niż śmieciuch z buforem. Koszt taki sam (przynajmniej porównywalny), awaryjnie spalisz to samo co w śmieciuchu. Podłogówka bez bufora - jak tak mam i działa. W porywach nawet 60-70C daję w podłogę jak jest zimno, ale na powrocie RTL na 1-2. Jakbym dała na więcej to - cóż na podłogówce można tańczyć kankana. Jedynym drobnym mankamentem jest MOC pieca jaką posiadam. Fachowiec, a także producent doradzili mi piec o mocy 35KW (28KW) moc użytkowa (to też ważne, bo nominalna moc jest badana w warunkach laboratoryjnych, których użytkownik w domu nie ma i miał nie będzie nigdy) na dom 130 m2 nieocieplony z cegły slikatowej (jedynie strop ocieplony lekko 6cm steropianem). Palę w nim już 4 lata. Piec w środku suchy jak pieprz, smoły zero, nieco sadzy - raz na dwa tygodnie przejadę szczotką o finito. Komin - ok. Nieco już mu zmniejszyłem moc, no ale jakby nie było tej lekkiej zimy spaliłem 4,5 tony czeskiego ekogroszku brunatnego (po 520zł z przywózką za tonę) i tu tkwi ten pies pogrzebany. Jakbym miał mniejszy piec, to spaliłbym mniej. Ile mniej - trudno powiedzieć. Ale zważ, że moce piecy są podawane zazwyczaj jako nominalne, przy warunkach laboratoryjnych, gdzie masz super paliwo suche i najwyższej kaloryczności oraz proces spalania jest kontrolowany przez aparaturę.Jak trafisz na gorszy węgiel, to w mrozy może być ciężko ogrzać domek jeśli moc pieca będzie za mała.
  10. Bojler już na ziemi. Zainstaluję go mniej więcej tak jak pisał Sambor wskazując angielską literaturę. Ale Panowie dołożyliście mi roboty - 6 przewiertów przez ok. 50 cm ściany (dwie nośne) do łatwych nie należały. Bojler obuduję steropianem i szybą. Zastanawiam się jeszcze nad wężownicą w środku z PEXa - oczywiście pomalowanego na czarno, gdyż bojler ma podkowę.
  11. No lektura ciekawa. Po jej przeczytaniu przyszedł mi pewien pomysł do głowy. Dach mam blaszany bez izolacji. Zimą na strychu jest temperatura ujemna, ale latem jest ukrop. Może by tak ten bojler umieścić po prostu na strychu pod blachą, no ale to chyba nie to samo, co wystawić go bezpośrednio na działanie słońca na zewnątrz na ziemi w małej szklarni? Czy się mylę?
  12. Chciałem dodać, że tak jak pisałem wcześniej woda jest już spuszczona, jutro definitywnie zdejmuję bojler z komina. Zainstaluję go jednak na ziemi, może uda się także zrobić tą mini szklarnię. Zdjęcia z nowego miejsca instalacji na ziemi także wrzucę. Nie ukrywam że to forum przekonało mnie, że będzie to słuszna decyzja. A i remont komina (a w zasadzie dwóch kominów) w najbliższym czasie zrobię.
  13. Nie uwzględniliśmy jeszcze jednej rzeczy - aby wstawić tą grzałkę do bojlera musiałbym raczej dokupić jeszcze do niej bojler i go zainstalować, bo w obecnym bojlerze mam już dwie grzałki a łącznej mocy 6KW. Efekt taki że włączam to na taryfie i za 10 min można się iść kąpać. Jeżeli wyjmę jedną grzałkę (4KW) zostanie mi tylko 2 KW, i woda będzie nagrzewać się dłużej. Poza tym ten solar to gdzie zainstalować - czy na dachu? Jeśli na dachu, to jak go do tej blachy dachu przytwierdzić i co z instalacją odgromową, bo jak uderzy w niego piorun albo zdmuchnie wiatr?
  14. Nie do końca liczy się "self made" tylko koszt inwestycji i zysk z niej. Jeżeli panel wraz z instalacją kosztuje 1300zł a grzanie wody w sezonie letnim kosztuje 250zł -300zł maks i zużywa ok. 810-850 Kwh energii, to pytanie czy taki panel warto instalować ze względu na przynajmniej kilkuletni zwrot inwestycji - rocznie mówicie uzyska się z tego panelu 250kwh - to jest na nocnej taryfie 72,5zł rocznie zwrotu, czyli zwrot z inwestycji równy jest żywotności panelu, raczej nie opłacalne więc chyba.
  15. To się zgadza. Nie rozumiem tylko po co ta skrzynia z desek i szyba? Czy jakiś wpis przegapiłem. Baniak jeszcze nie spadł z komina, choć teraz jest już pusty i tak się zastanawiam, że jak pusty to lekki i może szybciej spadnie, więc może go napełnię znów? Po za tym kwestia związana z wiatrem - przecież bojler ma kształt walca a nie prostopadłościanu, wiec powierzchnia skuteczna pchania go przez wiatr nie jest duża. Inaczej byłoby, jakby to był prostopadłościan. Walec jest trochę bardziej areodynamiczny.
  16. A gdzie taki panel mógłbym zainstalować? Cz na dachu? a jeśli na dachu, to w jaki sposób? No i jeszcze jak grube przewody - bo z dachu jest 12 m do piwnicy - to z dachu będzie trochę spadku napięcia. Nalezy jeszcze zastanowić się nad kosztem całkowitym - latem za ciepłą wodę płacę w granicach 250 - 300 zł max za 6 miesięcy od maja do września - października. PEXem to się nie martwię, 1m PEX kosztuje 1,18zł, co najwyżej trochę wody ucieknie. Wiem że nie jest on odporny na UV, ale można dać kawałek izolacji piankowej na rurki i po sprawie, jak tu już ktoś pisał na forum.
  17. A mam jeszcze kolejne dwa pomysły: Pierwszy to taki, aby w miejscu na ognisko zrobić podkowę i podłączyć ją pod bojler, wówczas oczywiście bojler na ziemi musi być. Podczas palenia ogniska woda by się grzała, a mam co palić - choćby gałęzie z podcinki ponad 100m żywopłotu. Drugim pomysłem jest natomiast postawienie grila betonowego z wężownicą w palenisku. Wówczas też oczywiście bojler stałby na ziemi, a gril grzałby nie tylko kiełbasę ale i wodę.
  18. "walory estetyczne na tym domu bezcenne" - cóż w życiu podobnych nie widziałem, więc to jest rzadko spotykane, he he. Ale panowie zastanówmy się jakie jest tak na prawdę zagrożenie piorunowe, a w szczególności, co konkretnie może się stać w razie uderzenia? Czy bojler może się rozpaść a 150 litrów wody może natychmiast odparować, uwolnić wodór,wybuchnąć i zadziałać jak bomba wodorowa? Czy też jest to tylko i wyłącznie duże napięcie - mierzone w MV, przyłożone chwilowo do bojlera,które i tak jeżeli dojdzie do piwnicy po tej wodzie w rurkach to od razu pójdzie w ziemię rurą wodociągową. Z drugiej strony remont komina można przeprowadzić, czapkę przytwierdzić zbrojeniem czy kątownikami do podstawy i porządnie otynkować. Bojler przytwierdzić od góry kilkoma opaskami na śruby dociskając go do podstawy. Przecież ten komin idzie od samej piwnicy - jaki jest więc nacisk na cegły w piwnicy na samym dole komina - przecież to nie jest jakieś tam 150 czy 200 kg, a parę ton. Ile wazy sama czapka betonowa zbrojona o wymiarach 50 cm na 80cm i grubości ok 10cm - podejrzewam, że też dobre ponad 100kg, więc tak na prawdę czy te 150kg bojlera to jest aż tak dużo dla komina? Czy gdyby komin był nowo postawiony lub wyremontowany i założone porządne dociski bojlera do czapki, to czy też byłyby głosy za zdjęciem go? Jeśli tak, to dlaczego? W mojej okolicy nikt tu widać piorunów się nie boi, bo i może faktycznie realne zagrożenie w tej okolicy jest znikome, nie wiem.
  19. Jeśli by to miało pociągać za sobą jakieś większe koszta, to nawet bym się w to nie bawił, bo uzysk raczej nie będzie duży, wiec nie opłaca się. Ale miałem bojler nie używany w piwnicy i własnie dlatego pomyślałem, że tanim kosztem można by go wykorzystać. Tyle, że może faktycznie dach to zbyt niebezpieczne miejsce.
  20. Ale gdzie tą szklarnię zrobić - na dachu czy na ziemi już po przeniesieniu zbiornika.
  21. A może tu na dole na ziemi gdzie stoją te dwa kosze - jeden czerwony i na nim wiadro niebieskie. Wówczas tylko trzeba by zamontować go w pionie, bo w poziomie mógłby się nie zmieścić.
  22. Nad dachu zamontowałem pierwotnie, ale nie dlatego, że jest to "bliżej słońca",ale dlatego że nic tu tego słońca po prostu nie zasłania i jest ono praktycznie tutaj cały czas od wschodu do zachodu. Faktycznie także wiatr lepiej chłodzi, no ale chyba jest tak, że ta woda jest najczęściej potrzebna wieczorem po całym dniu. Zatem część tej nagrzanej wody wejdzie do bojlera właściwego w piwnicy, a reszta i tak niezależnie od tego czy beczka jest na dachu czy na ziemi i tak się wychłodzi. Na drugi dzień znów będzie się nagrzewać, ale jeśli słońce nie jest zasłonięte przez cały czas, to zapewne nagrzeje się więcej, niż gdy przez pewien czas jest zasłonięte. Ciekawi mnie natomiast działanie tego podgrzewania przy temperaturze powietrza 0C. Od czego niby ta woda ma się wówczas zagrzac, skoro początkowa jej temperatura to 8-10C? Wydaje mi się, że stosowanie tego rozwiązania ma sens, gdy na dworze jest minimum powyżej 10C. Poniżej tego 10C uzysk raczej będzie niewielki lub żaden, a poniżej tej temperatury będzie wręcz strata.
  23. Z tym odłączeniem przewodu od telewizora - nie wiem czy to coś pomoże, no ale przynajmniej nie ma bezpośredniego połączenia między anteną a telewizorem. Jak rozumiem pytasz o wyindukowanie się prądu w przewodach instalacji - czy tak? Bo jeśli tak, to podobnie chyba może się wyindukować prąd w przewodzie odgromowym i spalić wszystko w domu, oczywiście prawdopodobieństwo że uderzy w maszt z instalacją odgromową nie jest duże, no ale chyba istnieje. Był u mnie przed chwilą sąsiad i mówił, że z dachu mi się woda leje, bo spuszczam z bojlera. Mówił, że mieszka tu 15 lat i piorunów nikt tu nie widział i nikt nie ma instalacji odgromowych. Jeśli chodzi o antenę satelitarną, to jest na południe skierowana, ale jest tak jakby w głębi. Po lewej jej stronie jest zachód. Słońce tam jest od ok. 12:00 przez pewien czas, potem od zachodu jak widać są drzewa.Centralnie na południe są natomiast dwa długie balkony z drzwiami balkonowymi na tym samym zdjęciu. Czy mówisz automatyk, aby ten bojler zamontować na barierce obok anteny satelitarnej? Przecież to by od razu spadło, tak mi się przynajmniej wydaje.
  24. No, to proces spuszczania wody z z bojlera rozpoczęty. W poniedziałek zdejmę go tylko z dachu, no i cóż poszukam jednak innego miejsca na ziemi dla tego bojlera. Jeśli chodzi o antenę, to pewnie w nowych budynkach jest uziemiona, natomiast jak patrzę w koło, to każdy ma antenę i kabel telewizyjny, który leci najczęściej prosto do telewizora - u mnie zresztą tak jest, i maszt i antena nie ma tego uziemienia (widać na jednym z poprzednio załączonych zdjęć), no ale jak jest burza, to staram się nie oglądać telewizji i kabel od anteny wyłączać tak na wszelki wypadek.
  25. Hym, Sambor - przekonałeś mnie. Przemyślę posadowićgo jednak na ziemi, choć zapewne nie nagrzeje się tak jak by to było na dachu, no ale bezpieczeństwo jest jednak ważniejsze. A jeśli ostatecznie nie postawię na ziemi, to najpierw i tak trzeba go zdjąć i przeprowadzić najpierw remont komina i poprawić mocowanie samego bojlera. Co do tej odgromówki - nikt wokół jej nie ma na domach, ludzie mają anteny i wyższe, dom jest w ok. 3/4 górki (nie na szczycie) i jakoś nikt tu nie boi się piorunów, a nieprawdą jest że metal przyciąga pioruny co wyczytałem na forum w lekturze linków podesłanych mi na forum. Piorun uderza tam, gdzie chwilowo jest największa jonizacja powietrza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.