redo10000
Stały forumowicz-
Postów
428 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez redo10000
-
Ja mam ewidentnie w trybie mieszacza, ale mój hydraulik mówi, że kotłowi to nie szkodzi, bo tylko niewielka część wody dobierana jest z kotła, gdyż resztę ciągnie z powrotu. No ale nie mniej jednak wówczas do kotła wchodzi taka sama niewielka ilość zimnej (ok. 38-40C)wody z instalacji powrotnej. Mój hydraulik mówi, że to nieszkodzi kotłowi.
-
No,to już głupi jestem, zamykać ten kocioł na lato jak w nim nie palę czy nie i dlaczego? Odnoszę wrażenie że ile ludzi tyle zdań.Nie mniej sensowne argumenty mogłyby mnie utwierdzić, tylko niestety nie znam ich za bardzo? Zwlaszcza ciekawi mnie dlaczego powinno się zamykać lub otwierać kocioł latem, jak nie jest w nim palone.
-
ok. Tak zrobię.
-
Taa, z dupami to trzeba jednak ostrożnie.
-
Pompę bojlera mam na najniższym biegu 25W na tym biegu pobiera. Jak i czym zkryzować powrót bojlera?
-
W instrukcji jest wyrażne zalecenie aby tak robić i jest to podkrelone. W załączeniu foto z podkreślonym zapisem w instrukcji.Czy to znaczy, że producent się myli?
-
O kurdę! Przecież tak było w instrukcji obsługi kotła napisane, że jeśli nie jest on używany latem należy drzwiczki lekko otwoarzyć tak aby nastepował przewiew. Zamykanie szczelne kotła poza sezonem gdy w nim nie palę byłoby sprzeczne z instrukcją. Animus, czy jesteś pewien tej metody w 100%?. Jeśli tak, to chyba zapis w instrukcji jest po to, aby użytkownik szybciej kupił następny kocioł.
-
Zkryzować - to znaczy przymknąć trochę zawór zasilania bojlera jak rozumiem - tylko przed czy za pompą do bojlera?
-
Ok. W takim razie podniosę pompy do jakiś 55 -58C. Przekonaliście mnie panowie. Przy tym dogrzanym powrocie przez bojler, zauważyłem, że kocioł jakby lepiej pracuje. Węgiel spala się w zasadzie bezdymnie - kilka razy patrzałem na dym i jest albo przezroczysty albo czasem lekko szary. Nie mniej po wejści na dach, stwierdziłem, że moja rura kwasoodporna wstawiona w komin zupełnie zgniła (w załączeniu foto) - może dlatego że nie była ocieplona i była po to aby przedłużyć trochę komin, gdyż coś zalatywało dymem w domu przez wentylację. Jednak wina tego była inna, a rura już została przez dwa sezony. Nie mniej była podobno kwasoodporna, ale jak widać to chyba tylko w terorii. Zrobiłem dziś także zdjęcia popiołu - czeski ekogroszek. Co bym nie robił, dmuchawa nawet na 100%, to i tak nie dopali się w pył (tak jak to było w zeszłym roku - widocznie trafiłem na gorszy gatunek, choć ten sam dostawca. Jak myślicie drodzy forumowicze czy można jakoś zmienić nastawy, aby zostawał pyłek lub prawie pyłek, a nie większość kawałków, które po dotknięciu są twarde i nie rozsypują się w rękach (tak jak to było w zeszłym roku. I jeszcze jeden nowy poroblem po dogrzaniu powrotu kotła przez bojler - mianowicie jedenn kaloryfer jakby przestał grzać w całości. Góra jest ciepła cała, ale dół zimny.Jest to kaloryfer starego typu panelowy jednopłytowy. Ale jego powrót jest wpięty do rury powrotu bojlera (jedyny kaloryfer tak podłączony). W ukłądzie sądwie pompy - jedna na bojler, druga na CO. Zatem w powrocie bojlera sptykają się w trójniku dwa strumienie wody pchane przez dwie pompy - jeden strumień przez pompę CO, drugi strumień przez pompę bojlera. Powrót z bojlera działa, z grzejnika nie, albo przynajmniej w bardzo niskim stopniu. Rura powrotu bojlera średnica fi 25, rura powrotu grzejnika - fi 20, rura powrotu do kotła fi - 25. Czy konieczne jest w tej sytuacji przepięcie powrotu grzejnika w inne miejsce - np. w powrót CO, a nie tak jak jest teraz w powrót bojlera?
-
Sterownika, siłownika i panelu pokojowego nie mam, jedynie termostat pokojowy. Na innych forach wyczytałem, że niektórzy na te zawory 4D narzekają i nie działa im to jak potrzeba, dodatkowo kupno zaworu i przeróbki przy piecu - dlatego wybrałem bojler. Zrobiłem tak jak mi poradził producent czyli pompka do bojlera załącza się w momencie startu pompy CO, a wyłącza się w momencie stopu pompy CO. Pompa CO (i tym samym do bojlera) załącza się w momencie gdy na piecu temepratura przekroczy 48C. Zgoda, że może być tak, że w bojlerze będzie bardziej ciepła woda (np.60C) niż na kotle - bo np. kocioł stał w nocy (termostat pokojowy obniża o 1C temperaturę nocną). Czyli jak sugeruje kolega mac65 w tym pomencie pasowało by, aby pompy CO i bojlera włączały się gdy na piecu jest ok 60C? Czy tak? Jest jeszcze jedna sprawa - być może istotna - mój kocioł ma dwa zasilania gorącej wody i dwa powroty. Jedno zasilanie na CO drugie na bojler. Jeden powrót jest zakręcony od wczoraj, bo powrót z bojlera łączy się z powrotem z grzejników przed kotłem, a to dołączone jest do jednego powrotu kotła. Jezeli będzie powyższa sytuacja to zn. temperatura w bojlerze będzie większa niż na piecu to niby trochę ciepła bojler straci, no ale to ciepło i tak zostanie zaraz wpompowane w instalację. Czy tak? Co do zaworu 3D - tak może być w dwóch konfiguracjach, ale w tej drugiej - czyli jako rozdzielacz to nie reguluje on temperatury wody na ngrzejnikach. W mojej konfiguracji czyli mieszacza reguluje temperaturę grzejników, ale nie zapewnia właściwego powrotu, a jedynie zmniejsza jego przepływ. Teraz ciepły powrót - a nawet gorący - ok. 60C zapewniony jest przez bojler. Tylko jak powyżej doradźcie proszę czy zmianiać tą temperaturę załączenia pomp? (jest to parametr regulowany przez producenta, nie mniej wiem jak go zmienić).
-
Hym, no właśnie z tą ochroną to zdania są podzielone. Dzwoniłem dziś do producenta i przedstawiłem mu sytuację i powiedział, że jednak nie powinno tak się montować, gdyż mimo wszystko mała co prawda (ale jednak) część wody chłodnej ok. 40C wpływa do kotła, a to oznacza, że w wymienniku jest woda zarówno gorąca jak i chłodna. Mimo, że tej chłodnej jest mało to jednak jest i dlatego nie polecają tak montować zaworu 3D. Doradzili mi zmienić na zawór 4D lub powrót z bojlera wpiąć do powrótu CO (pompa CWU pracuje w sytuacji pracy pompy CO i, ponieważ jest krótki obieg dogrzewa powrót kotła) lub kolejna 3 pompa między powrotem a zasilaniem. Wybrałem opcję z bojlerem, co prawda woda w bojlerze ma teraz cały niemal czas 65 stopni (140l dwupłaszczowy).
-
To, dziwne, jak może gnić, jak poza sezonem w nim nie palę, a drzwiczki są uchylone. A nie palę, bo wybrałem tańszą metodę grzania wody - prąd elektryczny - sezon letni to ok 300zł.
-
Hym, miałem już raz taki miał 19, był może nieco wilgotny, ale popiół wyjmowałem niemal co dzień. No ale to chyba coś za coś.
-
Dzięki Animus od razu widać, że jesteś doświadczonym forumowiczem. Z tym aparatem to nie wpadłbym na to. Zrobię zdjęcia i dam znać w najbliższym czasie. Co do opału,cóż może na przyszły sezon wyprubuję miał 23MJ/kg z kopalni piast. No ale w tym sezonie to jeszcze jakies ok. 5 ton czecha do wypalenia pozostało. Niektórzy narzekają na tego czecha, że sie nie pali,mała kaloryczność,dużo wilgoci,słabo sie pali- dziwne ja nie zauważyłem takich problemów - temperatura na zasilaniu jest na zawołanie - jak oczywiście podkręcę moc, to pali się "jak w piekle"
-
Mam pytanko - z czym mój instalator ma rację? Czy z zaworem 3 drogowym? Co do opału - mam piec 35kw mocy nominalnej, 28 użytkowej. Na stronie producenta firmy Kotrem jest zapisane,że ten kocioł ogrzewa do 150m2. Ponieważ mam ok. 120-130 m2 nieocieplonego piętrowego domu z cegły slikatowej oraz pustaka żużlowego (ocieplony strop na strych steropianem 6cm) zarówno instalator jak i producent powiedzieli,że potrzebuję kotła o takiej mocy. Zatem sami widzicie drodzy forumowicze, że chyba trochę przesadzili. W mojej sytuacji zatem tak mi się wydaje im mniej kaloryczny opał tym lepiej. Jaki zatem drodzy forumowicze radzicie opał? Jestem z terenu Częstochowy. Jak rozumiem ta kaloryczność dla czecha podawana jest już po odparowaniu tej wody w nim zawartej, choć jak wsypuję to suchy i kurzy się niemiłosiernie, także piec obsługuję w masce.
-
A ktore miejsca w kotle są najczęściej narażone na taką korozję? Czyszcząc ostatnio piec nic takiego nie zauważyłem, no ale chyba przy następnym czyszczeniu poskrobę jeszcze szpachelką. W którym miejscu wymiennika najczęściej można spodziewać się tej korozji? Pale czeskim ekogroszkiem,piec z podajnikiem tłokowym.
-
Na razie nic takiego nie zauważyłem, ale poskrobę trochę szpachelką no i zobaczę. Które miejsca kotła są najczęściej najczęściej narażone na korozję?
-
No właśnie naocznie specjalnie nic nie widać, wymiennik suchy, nie widzę aby coś się pociło. Natomiast nie wiem jak wygląda łuszczący się metal? Wydaje mi się także, że może chyba być sytuacja taka, że gołym okiem nic nie zobaczę, a procesy korozji będą zachodzić np od wewnątrz wymiennika.
-
Drodzy forumowicze, Proszę o pomoc i odpowiedź na pytanie czy w sytuacji jak poniżej kocioł CO gnije? Otóż mam zawór 3D na zasilaniu kotła przed pompą, następnie pompa CO. W takiej konfiguracji zawór służy do regulacji temperatury wody na grzejnikach. Na piecu ustawiona temperatura 70C. Na grzejniki leci 45C, powrot z grzejników ma ok 40C, czasem nieco niżej. Czy w tej sytuacji, gdy na zasilaniu pieca jest 70C , a na powrocie 40C to czy to nie szkodzi kotłowi? Mój hydraulik twierdzi, że nie, gdyż regulacja następuje tutaj nie temperaturą, a przepływem, tzn. 75-80% wody powrotnej z CO zabierane jest z powrotem do CO, a na powrót kotła idzie tylko ok. 20% wody. Inaczej mówiąc z kotła jest pobierana tylko cząstka gorącej wody. Czy mój hydraulik ma rację i tak zamontowany zawór faktycznie chroni kocioł?
-
Witam, Panowie, 1. Dwie pierwsze szpary od strony popielnika zatkałem wysokotemperaturowym (1200) slikonem - jak do tej pory jest ok. - w razie czego jest łatwy do usunięcia. 2. Żar musi być na całej powierzchni ruszt. Jeśli ustawimy 180 - 300 s czas w trybie praca, to żar będzie raczej bliżej podajnika - nie dojdzie nawet do połowy ruszt. A warto podkreślić że przez całe ruszta (wszystkie szpary) leci powietrze. Jeśli nie ma na nich żaru, to powstaje duża strata kominowa. Niby wszystko w porzadku, bo nie ma w piecu za dużo sadzy, piec osiąga zadaną temperaturę, ale może jednak dość dużo palić. 3. Ja palę czaskim groszkiem - ustawienia to: podawanie w trybie praca: 70s czas przemuchu 2: 92 s wentylator:12 % (dwie pierwsze szczeliny od strony popielnika zatkane) CWU - wyłączona (sterowana ręcznie pompa bezpiecznikiem z domu) podtrzymanie: 180 min czas wewn 1: 20s czas wewn 2: 120s. dom 130 m2 nie ocieplony piec bierze ok. 20-25 kg na dobę ( w siarczyste mrozy ok 30-35kg) groszku czeskiego 520zł/1T w domu: 20 stopni w dzień (rano i od 13 do 23) 18,5 w nocy (termostat pokojowy). To chyba nie jest najgorzej?
-
Zgadzam się z poprzednimi 4 wypowiedziami. Pozdrawiam.
-
Dobre pytanie Vlad 24 - ale według mnie wynajmowania i budowania sa plusy i minusy - zależy kto co woli. Wynajmujesz - jesteś mobilny - pracujesz gdzie lepiej płacą - np. raz Warszawa, za rok czy dwa Wrocław, Kraków itp - wyprowadzasz się w jeden dzień z miasta do miasta czy za granicę. Masz dom jesteś związany z miejscem. Inna sprawa - wynajmowanie to bardzo często "tułaczka" z miejsca na miejsce.
-
Ów- no wszystkich dodatkowych czynników się nie przewidzi. Bo tak jak pisze quitar elewacja może się popsuć ( np. pękać czy tynk odchodzić) i wówczas trzeba wzywać fachowca i oczywiście płacić. Ale czy tak się stanie - nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Uważam także że jeśli dla dzieci to nic nie wyliczać tylko od razu solidnie ocieplać. Z zmywarka - bezcenne - oczywiście że się opłaca bez liczenia właśnie ze względu na komfort.
-
WEdług mnie dwupłaszczowy jest lepszy - dużo szybciej wodę nagrzejesz, zwłaszcza że szukasz bojlera 300 l.
-
Panowie w załączniku widok z exel z wyliczeniami. Założyłem inflację 3%, oprocentowanie lokaty netto ( bez podatku) 5% (gdyż niekoniecznie musi być lokata- może być jakaś inna forma oszczędzania). Roczny wzrost cen energii 7 %. Okres analizy 23 lata. Jak widać po 17 latach gość zarobi na opale mniej więcej tyle co w analogicznym przypadku będzie miał gość, który ma kasę na lokacie. Zatem oszczędność po 17 latach - nie licząc innych efektów jak wygląd elewacji, izolacja murów od czynników zewnętrznych czy też komfort cieplny domu. Zachęcam do lektury i uwag czy opłaca się czy nie?
