Skocz do zawartości

EdisonIras

Stały forumowicz
  • Postów

    128
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez EdisonIras

  1. Witam serdecznie. Z tego co widzę zacznę od usytułowania kaloryferów, dlaczego nie są pod okanmi ?, kaloryfery montujemy pod oknami żeby nie wystąpiło zjawisko kroplenia (parowania) okien, które powoduje powstawanie pleśni i grzybów w obrębie okna, oraz ze względu na prawidłową grawitację powietrza w pomieszczeniu , to znaczy żeby powietrze krążyło w pomieszczeniu mieszając się "całe", jeżeli grzejnik będzie na ścianie np. prostopadłej do okna to będziemy mieć w pomieszczenia 2 różne temperatury. Następna sprawa to jak już koledzy na forum piszą obwód może okazać się troszkę za długi i trzeba by wtedy stosować duże średnice rur zasilających co znacznie podnosi koszt instalacji, propunuję na rozbicie conajmniej na 2 obwody. Następna sprawa, prawdopodonie zachowanie jakichkolwiek spadów rur nie jest tu możliwe więc instalacja będzie działać tylko na obiegu wymuszonym pompą, tak więc stosowanie jakichkolwiek zaworów wielodrożnych i zaworów kulowych jest tutaj zupełnie zbędne. Pompa w takim układzie powinna znajdować się na powrocie pieca z 2 podstawowych powodów: 1-nie jest narażona na temperatury większe niż dopuszczalne dla pompy 95*C (na powrocie nawet przy zagotowaniu wody nigdy tego nie przekroczy) , 2- pompa przy zagotowaniu wody nie będzie chwilowo pracowała bez wody, poniważ gdy bucha para z kotła do naczynia wyrównawczego powstają poduchy powietrzne które niszczą łożyskowanie pomp, która w tym czasie pracuje bez wody. Następna sprawa związana z bezpieczeństwem to temat naczynia wyrównawczego, prawidłowo podłączone naczynie powinno być zasilone 2 rurami tzn jedna z zasilania, druga z powrotu, rura z zasilania powinna wchodzić do naczynia w jego najwyższym punkcie, a rura z powrotu w najniższym punkcie, a na 3/4 wysokości naczynia powinna wychodzić do kratki ściekowej rura przelewowa - wszyskie ruru w/g przepisów poinny mieć wymiar co najmniej 3/4". Jeżeli tak będzie wykonane to nie potrzeba stosować odpowietrzników w obrębie kotła. Odpowietrzniki na grzejnikach polecam zwykle ręczne , nie szpecą, poza tym nie ciekną niepotrzebnie, z automatycznych zawsze się coś ulewa.
  2. Witam wszystkich, kolego Drumlak zanim zacznę przerabiać "twoje c.o." chciał bym się zapytać dlaczego zastosowałeś układ z wymiennikiem płytowym- czym się sugerowałeś podejmując taką decyzję, pytam ponieważ każdy wymiennik ciągnie za sobą niepotrzebne komplikacje układu oraz zwiększa koszty montarzu , zwiększa koszty użytkowania c.o. pod względem elektrycznym i wielkości zużytego opału .(każdy wymiennik ciągnie za sobą straty ,nawet 10%)
  3. EdisonIras

    Palenie trocinami

    Witam Serdecznie Wszyskich Forumowiczów . Jestem na tym forum nowym użytkownikiem, chciał bym się podzielić swoimi patentami i spostrzeżeniami związanymi z centralnym ogrzewaniem domków jednorodzinnych. Z tego względu ,że mój ojciec i brat są hydraulikami to temat nie jest mi obcy. Chciał bym tu poruszyć temat spalania trocin w kotłach tradycyjnych (dolnych czy górnych), a mianowicie : Sprawa podjęcia decyzji o stworzeniu systemu ogrzewania domu trocinami wynikła z tego, że nie ma u mnie w domu nikogo w godzinach pracy, to znaczy od godziny ok 7.30 do ok 18.00 i w tym czasie w centralnym się nie pali-nawet po zasypaniu pieca 100% czas grzania był stosunkowo niewielki. Wracają z pracy temperatura w domu nie przekraczała zimą 18*C, to dla mnie i małych dzieci niestety za mało, a wstawanie godzinę wcześniej i chodzenia spać o godzinie 0.00 całą zimę robiło się co najmniej wku.....e Więc wpadłem na pomysł żeby przerobić zwykły kocioł z firmy PER ECO do spalania paliw stałych na kocioł do spalania trocin. Sprawa nie wygląda prosto, cały patent polega na kotłach typu HAJNÓWKA, trzeba stworzyć zasobnik trocin , podajnik, oraz spalarnik i mały sterownik, nakład finansowy nie licząz pracy ok 1500-2000zł (zwraca się po jednym sezonie grzewczym). W regionie, w którym mieszkam trocin póki co nie brakuje (przynajmniej latem), a cena węgla mówi sama za siebie !!!. Cały wynalazek działa u mnie 2 sezon , jestem z tego nieziemsko zadowolony, w domu przy temperaturze na zewnątrz zimą ok - 10*C mam ok 24*C przy zasypywaniu zbiornika z trocinami 1 RAZ NA TYDZIEŃ !!! Rewelacja !!!, jeżeli kogoś z forumowiczów bardziej by to interesowało moge temat rozszerzyć . Napomknę aby ,że w razie braku trocin można palić w kotle tak jak paliło się przed modernizacją .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.