-
Postów
4563 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
63
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez SONY23
-
Wszystko zależy jaka opcja jest u władzy. Jak dorwą się nawiedzeni ekolodzy bez grama życiowego doświadczenia, to wszystko się może zdarzyć...
-
Nie wiem jak ruski ale polski leży mi w piwnicy prawie 30 lat i nic się z nim nie dzieje. Myślę, że i z ruskim będzie to samo. Tylko niczego nie kupiłbym w ciemno, bez spalenia z 20 kg na próbę. Bo jak będzie kiepski to będzie wtopa wtop...
-
Oj naiwny jesteś. Nawet za psa biegającego po posesji możesz mieć poważne kłopoty a co dopiero za utrudnianie czynności urzędników, o ile mają do tego prawo. Akurat u nas prawo stoi po ich stronie i nie nafikasz. No chyba, że stać Cię na dobrego adwokata, który będzie im bruździł. I nie chodzi o to, że nie mają racji, tylko o to że będą musieli podpierać się paragrafami a do tego trzeba już ruszyć tyłek...
-
Tylko, że urzędnika nie wiąże to co widzi nad kominem, a jaki papier masz mu do pokazania...
-
Daj jakiś przykład kraju, w którym władza nie ma wstępu na prywatną posesję. Można co najwyżej dyskutować jak łatwo może to robić i z jakiego powodu...
-
Jakie profile do takiej konstrukcji?
SONY23 odpowiedział(a) na MistrzMasarski temat w Rozmowy na dowolny temat
Dwójka to cienka ścianka. I spawanie raczej dla kogoś doświadczonego, bo bardzo łatwo przepala się dziury. Trójkę powinien pospawać praktycznie każdy i każdym sprzętem. -
Alternatywy dla węgla, kontrole, itp... Wydzielone z Kocioł Ds Mpm
SONY23 odpowiedział(a) na temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Obietnice opozycji są tak realne jak mądre. W strefie euro zgodnie z zapowiedziami Donalda jesteśmy już od 2011 roku... -
Z tego co czytam, to długość kolejki chyba zależy od regionu. Zapewne liczby mieszkańców. Muszę przyznać, że w podlaskiem nie jest tak źle. A jeszcze jak ktoś umie szukać to już całkiem nie da się narzekać. Mało tego sam miałem to szczęście w nieszczęściu, że jak powiedziałem przy ustalaniu kolejki jak poważne mam rokowania to pani sama jeszcze skróciła mi termin. Więc naprawdę nie mogę narzekać. A z tym uchem, to trzeba po prostu zasłabnąć na ulicy i wezwać karetkę... Tyle miesięcy ze stanem zapalnym w głowie, to można zejść. To nie są żarty. Od chorego zęba można kopnąć w kalendarz...
-
Zwykły Kowalski, to może najwyżej za stówę robić za słupa...
-
Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę " nielegalny eksport leków" i już nogi miękną. Kto to robi ? Naturalny elektorat tych od wykształconych i z dużych miast... Nie mogłem się powstrzymać...
-
Ale w tych komisjach zasiadają europosłowie i oni głosują. Może nie sami decydują ale formalnie ich głos jest ważny. I jakimś dziwnym trafem się mylą w najważniejszych dla nas głosowaniach...
-
Tylko tam jak ktoś zacznie szkodzić własnemu państwu, to szybko robią z nim porządek. A u nas jeszcze biją brawo i w nagrodę wybiorą do PE, żeby mógł szkodzić jeszcze skuteczniej... Co do służby zdrowia, to nasz system daleki jest od ideału i gdyby ktoś tylko zechciał, to można dużo poprawić. Ale i tak jest lepszy niż za wspomnianą wodą...
-
Ciekawe dlaczego rodacy i nie tylko przyjeżdżajają z USA do ojczyzny leczyć zęby i inne sprawy ? Pewnie tam nie ma wolnego rynku... Znajoma pielęgniarka opowiadała o koleżance, która dopiero w Polsce zdiagnozowała poprawnie chorobę skóry i stąd co pół roku wysyła jej paczkę z lekami, bo u siebie są kosmicznie drogie, podobnie jak dobry lekarz... Straż pożarna i za komuny i teraz była państwowa. I wtedy i teraz były patologie. Tylko teraz kasy jest więcej to sprzęt lepszy. Ale z gaszeniem pożarów jest różnie. Sam byłem na jednym. Płonął drewniany garaż. Strażacy ruszali się jak muchy w smole. Odnoszę wrażenie, że tylko zabezpieczali żeby ogień nie objął innych budynków, bo gaszenie tego który płonął było żałosne. A sprzętu mieli masę i wody w brud. No ale tutaj przynajmniej nie było ofiar w ludziach więc można jeszcze jakoś to zrozumieć, że nie chcieli się narażać. Spłonął prawie nowy samochód. Trochę tylko dziwne, że właściciel nie czekając na ubezpieczyciela już następmego dnia z samego rana wszystko uprzątnął i pozacierał wszystkie ślady...
-
Pogotowie to jest biznes i tu jest sedno. Za wyjazdami idzie kasa. Do śmigłowca za każdym razem wyjeżdza w dodatku straż pożarna. Tacy z jednostek ochotniczych mają za to kasę. Podobnie z pożarami. Dochodzi wręcz do patologii, że sami podpalają, żeby tylko zarobić... Oczywiście nie wszyscy są źli i pazerni, ale system sam do tego skłania...
-
Chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Właśnie dlatego część wezwań jest nieuzasadniona, że ludzie w normalny sposób mają problemy z otrzymaniem pomocy i to nie oni a system jest za to odpowiedzialny. Skoro nie wzywasz karetki, to pewnie nie jesteś mocno chory i możesz zaczekać i ludzie z bólem w klatce czekają i umierają w kolejkach.
-
Założę się, że mają inną stawkę za chorego z pogotowia a inną, mniejszą, za takiego który sam zgłosi się na izbę przyjęć. Sam kiedyś widziałem jak to wygląda. Można umrzeć czekając w kolejce... A potem widzę w tv jak płaczą, że ludzie wzywają pogotowie do błahych spraw. A czyja to wina ?
-
Chcąc nie chcąc wraca temat strajku nauczycieli. Wielkie zdziwienie, że nie chcą zapłacić za czas strajku, kiedy praca nie była świadczona. A z drugiej strony są chętni, żeby jednak te pieniądze jakoś dać pod stołem. Budżetówka żyje w przekonaniu, że jak już się ma tam etat, to pieniądze już się należą a praca to tylko nieprzyjemny dodatek... A swoją drogą lekko się wydaje cudze pieniądze...
-
To są absurdy, które kiedyś życie brutalnie zweryfikuje i drogo za to wszyscy zapłacimy. Ale póki się jakoś udaje, to wszyscy są zadowoleni i interes się kręci... Sytuacja trochę podobna do tego co sam kiedyś widziałem w dużej prywatnej przychodni medycznej. Pacjentka traci przytomność w gabinecie okulistycznym. W każdym gabinecie przyjmuje lekarz ( prywatnie za kasę), na wspólnym korytarzu pewnie z 5-u a w budynku z 10-u i nikt nie kwapi się do udzielenia jakiejkolwiek pomocy. Bliscy muszą wzywać i czekać na karetkę pogotowia... Tak będzie z tą ochroną i wojskiem. W najważniejszym momencie nie przyjdą po prostu do pracy albo wezmą zwolnienie lekarskie. U nas już wszystko jest tylko pracą za kasę i nic więcej...
-
Już dwoje bardzo znanych kandydatów na europosłów przy każdej okazji wypłakuje się w mediach, że zachorowało na nowotwór. Żaden nawet nie rozważa rezygnacji ze startu. Co to jest jak nie gra na litość, współczucie czy żebractwo polityczne ?
-
Wolność słowa to świętość i nawet gdyby była taka opcja moderacji dla autora wątku, to bym z niej nie korzystał. Słowa, mądre, czy głupie wystawiają opinię ich autorowi i to jego problem...
-
Czasy gdy pospolite ruszenie zwyciężało wojny minęły. Przynajmniej na tak równinnych terenach jak u nas. Nic nie da i 30 mln sztuk broni w domach, jak ludzie nie wiedzą jak się zachowywać i nie ma nad nimi sprawnego dowództwa. Mamy całą naszą historię jako nauczkę a dalej wierzymy w romantyczne legendy. Sens miałaby powszechna służba wojskowa dla wszystkich, krótkie przeszkolenie do określonej służby ( rodzaju wojsk i konkretnego stanowiska) a potem systematyczne doszkalanie po tygodniu w roku i utrzymywanie takiej sprawnej rezerwy. I oczywiście stała zawodowa armia jako podstawa. Wtedy w razie zagrożenia w ciagu kilku czy kilkunastu dni mielibyśmy milion albo i więcej niezłych żołnierzy. I świadomych cywili w domach a nie bandę laików z zabawkami bardziej niebezpiecznymi dla nich samych niż dla agresora. Coś na wzór systemu w Izraelu.
-
Jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Założę się, że większość z kowboi na strzelnicach unikało wojska jak dżumy. I w razie wojny zwinęłoby manatki i chodu za granicę. To, że ktoś lubi szpanować bronią, czy ma tatuaże na całym ciele jeszcze nie oznacza, że w realu nie narobi w porty... Przypomniał mi się jakiś znany metalowy muzyk ze stanów, satanista, twardziel w każdym calu, który po wykryciu u niego raka zmarł już następnego dnia, pewnie ze strachu... Pozory mylą. Jankesi wychowani z bronią w domu dostali baty od wieśniaków z Wietnamu... Czy to, że będziemy mieli broń w domu spowoduje, że pontony przestaną do nas płynąć ? No chyba nie. To raczej to na kogo oddajemy głosy w wyborach...
-
Mnie w programach o broni wkurza już nawet samo strzelanie do tarczy z sylwetką człowieka. Co to ma być ? Rozumiem wojsko, policja ale zwykłe kmioty ćwiczą w sobie hamowanie odruchów ludzkich. Najpierw trafiaj a potem się zastanawiaj czy dobrze zrobiłeś ? Czy to też nie jest odmóżdżanie ? Dojrzali ludzie jeszcze z tym poradzą ale małolaty czy nigdy nie dorastający chłopcy już nie... Sam jestem za powszechnym wyszkoleniem ludzi do posługiwania się bronią i obrony, ale w ramach wojska a nie jakichś prywatnych zabaw w żołnierzy czy innych bohaterów...
-
Dlaczego cały czas piszesz o prawie do obrony ? Ile jest takich skutecznych obron w stosunku do ilości broni ? W dodatku tą legalną mają ludzie raczej w miarę sprawdzeni. Z przytoczonych statystyk wynika, że jedna spluwa przypada na około 70 osób, więc prawie że jej nie ma. Jak będzie tyle co w stanach, to będziemy mieli to samo. Teraz kibole rąbią się maczetami. Jak będzie rynek nasycony gnatami będą strzelaniny jak ameryce. Broń nie jest przyspawana do właściciela. Może być skradziona i nowy właściciel będzie jej używał na Twoje konto, czyli bezkarnie i argument o rejestracji i odpowiedzialności między bajki można włożyć.
-
Broń palna ma to do siebie, że zadawnie nią śmierci jest stosunkowo proste, łatwe i nawet ktoś, kto nie ma skłonności do przemocy czy wręcz sadyzmu może jej użyć. Nie wiem czy odebrałeś komuś życie przy pomocy noża ? Tylko na filmach wydaje się to proste i szybkie. Mogę się założyć, że 90 % sprawców strzelanin nie miałoby ikry, żeby zrobić to samo nożem. A nawet jeśli, to po kilku ciosach miałoby dosyć. Do tego trzeba być psycholem z jajami, albo na mocnych prochach. Nie wspominam o ilości ofiar. Brevik nawet żeby miał piłę spalinową to nawet jednej dziesiątej swojego wyniku by nie osiągnął. A co do prawa do obrony, to kto noramalny nosiłby ze sobą cały czas gnata. Dla mnie nawet telefon jest upierdliwy a co dopiero kilogramowa klamka. I co przy każdym otwieraniu drzwi w domu brałbyś broń do ręki, a może żona czy dzieci by to robiły ? Tak naprawdę argument o obronie jest czysto teoretyczny i w praktyce nierealizowalny...
