Skocz do zawartości

piachoo

Forumowicz
  • Postów

    80
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez piachoo

  1. Słusznie zauważyłeś: zawór 4D źle podłączony, naczynie również źle. Można uznać, że powrót podgrzewany jest wodą powracającą z zasobnika CWU, kiedy pompa CWU pracuje, ale w takim przypadku wystarczyłby zawór 3D do obniżenia temperatury w obiegu grzewczym. Pytanie czy zawór 4D jest wystarczająco duży by (po poprawnym podłączeniu) w obiegu kotłowym woda poszła gawitacyjnie, jeżeli nie to dodatkowa pompa na obiegu kotłowym.
  2. jarekr jestem pod wrażeniem. Całkowity brak zahamowań (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Wymyśliłeś sobie okienko...wywalasz dziurę w płaszczu wodnym i jest okienko, nie pasuje ci umiejscowienie krućca zasilania wspawujesz nowy...zastanawiam się czy inne urządzenia też tak przerabiasz :D Pozdrawiam i dzięki za link do tego tematu.
  3. luczyw ile czasu potrzebowałeś palić by w pełni naładować Twoje 1000 litrów i do jakie temperatury dało się go naładować? Ile czasu rozładowywał się bufor, gdy w kotle się nie paliło?
  4. dzięki jarekr za link, ale pytanie było do luczywa o jego nowego MPM-a z buforem :D
  5. luczyw zima w pełni. Jak ci się sprawuje nowa kotłownia i kociołek?
  6. Podejrzewałem wilgoć higroskopijną o której czytałem tutaj. O rurze wezyra też już myślałem i ma to być kolejny etap usprawniania mojego kotła. Co do groszku to skłania mnie do niego niższa cena (niż orzecha) oraz większa gęstość nasypowa - groszku w kotle mieści mi się 25 kg co swobodnie wystarcza na 24 godziny palenia (dokładać trzeba oczywiście trochę częściej by żar nadal zakrywał cały "palnik"). Zapewne orzecha weszło by znacznie mniej i siłą rzeczy starczyłby na krócej. Dodatkowo groszek wypełnia komorę szczelniej co nie pozwala dmuchawie głębiej go penetrować (pali się cieńsza warstwa), orzecha pewnie więcej by się rozpalało chociaż z drugiej strony grubsze bryły mają mniejszą powierzchnię i spalały by się spokojniej. Pewnie kupię sobie worek orzecha i przetestuję. Na jakim węglu miałeś dużą ilość kondensatu a na jakim problem się zmniejszył (z której kopalni i jaki sortyment)?
  7. Witam w Nowym 2016 roku :) Co do węgla to jest on suchy jak pieprz (no może tak suchy jak powietrze w piwnicy - przynajmniej tak wygląda (podrzucając go łopatą pył węglowy unosi się w powietrzu). SebekKry masz rację z tym podrzewaniem węgla i unoszeniem się wilgoci do góry. Jak paliłem od góry to wszelka wilgoć ulatywała wraz ze spalinami bo przechodziła przez strefę żaru, która była nad węglem. W dolniaku zauważyłem, że po pewnym czasie od rozpalenia węgiel z wierzchu robi się jakby "spocony". A później ten "pot" osiada na ściankach i po nich spływa w większości trafiając do żaru, ale część spływająca po drzwiczkach zasypowych delikatnie wykapuje pod nimi (sznur wysycił się smołą i przesiąka - ale powietrza do środka nie puszcza. Zrobiłem też malutkie usprawnienie polegające na pozostawieniu minimalnej szczeliny w klapce dmuchawy - teraz gdy piec osiąga zadaną temperaturę i dmuchawa wyłącza się to w kotle nadal się pali i pomalutku płonień staje się coraz mniejszy ale całkiem nie gaśnie jak było to poprzednio i wzrosła nieco stałopalność. Poprzednio jak sterownik odcinał dopływ powietrza płomień gasł a węgiel nadal odgazowywał (snujący się dymek z komina). Po ponownym załączeniu dmuchawy kocioł potrzebował pewnego czasu by płomień znów się pojawił - co skutkowało krótkotrwałym dymieniem z komina. Aktualnie z tą szczeliną zarówno podczas pracy jak i postoju brak dymu z komina :) no i jak to DS można wreszcie dosypywać paliwa :D
  8. Mam podobny problem co Ognik2 z dużą ilością kondensatu. Ale od początku: posiadam kocioł SAS NWT 23kW (przewymiarowany górno-dolniak). Przerobiłem go na górniaka zaślepiając dolny prześwit i dodają PW z popielnika rurami nad zasyp. Zmniejszyłem też powierzchnię rusztu i komorę zasypową szamotem. Palę z dmuchawą i sterownikiem ST-32 (dwustanowym). Paliłem tak jakieś 3 sezony i byłem zadowolony (bez dymu, smoły itp. po wypaleniu się węgla w komorze czysto) jednak po głowie ciągle chodziła mi myśl o przerobieniu kotła na typowego dolniaka (cykliczne rozpalanie od góry dawało się we znaki). W tym sezonie zaślepiłem górny prześwit nad wiszącym wymiennikiem, obniżyłem dolny prześwit na 12cm od rusztu (oryginalnie było coś koło 20cm). Na ruszt za pierwszym kanałem położyłem cegłę skośnie ściętą zostawiając za nią szczeline ok 1cm (jako PW z popielnika). I tu zaczyna się problem. Pali się świetnie, bez dymu, czysto (60*C na kotle), ale... po ściankach komory zasypowej zaczęły laać się tony smoły z wodą. Ostatnio pojawił się za oknem mróz i myślałem że, jak kocioł będzie dłużej pracował (mniej w podtrzymaniu bo zimniej) to tego kondensatu będzie mniej, a mam wrażenie, że go przybywa - wycieka przez drzwiczki zasypowe oraz gromadzi się przy drzwiczkach rusztowych. W popielniku sucho. Na zimnym kotle nic się nie nie leje (ale może zimna smoła zalepia ewentualny przeciek?). Zaznaczam, że w okresie przejsciowym (+5 na zewnątrz) kociołek sporo spędzał w podtrzymaniu. Teraz jednak za oknem -8 w nocy i -4 w dzień - więc więcej pracuje, niż odpoczywa a kondensatu tyle samo, a może i więcej :(. Kocioł ma 6 lat. Palę groszkiem z Bobrka. Może jednak przecieka? Jak nabrać 100% pewności że to kondensat a nie przeciek? P.S. Wiem, że dmuchawa i DS to nie najlepsze rozwiązanie, ale... na razie inaczej nie mogę.
  9. piachoo

    Kocioł DS MPM

    Jak długo ładuje Ci się ten bufor i na ile wystarcza aktualnie po wygaszeniu kotła? Czy kocioł osiąga zadaną temperaturę zanim naładuje się cały bufor?
  10. arti61 czy masz zablokowany czymś górny prześwit w swoim kotle? Czy tylko dorobiłeś PW?
  11. SAS NWG to górno-dolniak bez dmuchawy. Kierownica PW w klapie załadowczej zadziała tylko wtedy jak się zrobi z niego górniaka poprzez zatkanie dolnego prześwitu (za wiszącym wymiennikiem) i będzie się w nim palić od góry. Można też zatkać solidnie górny prześwit (nad wiszącym wymiennikiem) i zrobić z tego kotła dolniaka - chociaż moim zdaniem ma on za duży prześwit między wymiennikiem a rusztem - trzeba go nieco obniżyć np. płytkami szamotowymi. PW można wtety podać z popielnika przez ruszt za pierwszym wymiennikiem zabezpieczając go jakoś przed zapopielaniem i zasypywaniem przez paliwo np.: dorabiając tam palnik szamotowy taki jak tutaj (jednak jak miarkownik zamkie PG to i PW też się zamknie) lub przez wstawienie rury pomiędzy pierwszy i drugi wymiennik przez wyczystkę od góry kotła (niezależne PW od PG) - nie testowane osobiście bo mam NWT i palę z dmuchawą więc u mnie to rozwiązanie odpada - jak jest dmuchawa nie wolno dziurawić kotła. Ważna uwaga: zatykając górny prześwit (lub dolny) należy to zrobić bardzo solidnie by w razie fuknięcia w komorze załadowczej nie wydmuchało materiału użytego do zablokowania prześwitu i nie zatkało nim dalszych kanałów - niebezpieczeństwo zablokowania odprowadzenia spalin do komina i zaczadzenia.
  12. Sezon grzewczy tuż, tuż. Oby układ z tego schematu nie zrobił mi jakiejś niespodzianki (przy aktualnych temeraturach działa - jest i gorąca woda w kranie i zarazem nie ma sauny w domu). Potestuję i podzielę się doświadczeniami. Trafiając na temat sprzęgieł hydraulicznych (dzięki sambor) mam wrażenie, że następna modyfikacja mojego układu (może niezbędna) to bedzie dołożenie sprzęgła :D
  13. Kontynuując dyskusję z tego tematu ponawiam pytanie: Czy w układzie poniżej woda w obiegu CWU nie zacznie krążyć również częściowo przez sprzęgło? Czy specyficzna budowa sprzęgła (wejścia i wyjścia przesunięte względem siebie) będą temu zapobiegać? Czy schemat poniżej wogóle jest poprawny?
  14. Dodatkowa pompa przy podłogówce jest zbędna - jeżeli termostatyczny zawór 3-D podłogówki zamknie dopływ ciepłej wody (od strony dodatkowej pompy) to gdzie ta pompa będzie wtedy tłoczyć wodę?. Pompa za zaworem 3-D w podłogówce (nie narysowana na Twoim schemacie) będzie częściowo wypychać wodę przez powrót do zaworu 4-D i taka sama porcja wody musi to niej wrócić przez zasilanie (z zaworu 4-D). Jak dorysujesz sobie kompletny obieg podłogówki (z pompą i zaworem 3-D) to stanie się to bardziej jasne. do sambor: Zastaniawia mnie czy w układzie wg. poniższego schematu: obieg kotłowy wykonany rurą 2'' nie zachowa się jak proponowane przez Ciebie sprzęgło hydrauliczne, chyba że rura 2'' z trójnikami zachowa się inaczej niż sprzęgło 2'' z mufami wspawanymi na odpowiednich wysokościach. Rozwiązanie ze sprzęgłem bardzo mi się podoba - przepływy (kotłowy i grzewczy) powinny się same regulować i wzajemnie nie zakłócać. Zastanawia mnie tylko czy woda w obiegu CWU nie zacznie krążyć również częściowo przez sprzęgło chociaż przez kocioł będzie miała lżej.
  15. sambor, czy dużym błędem byłoby wpięcie układu podłogówki bezpośrednio w zasilanie i powrót kotła (tak jak wpięty jest układ CWU) a nie za zaworem 4-D (czy chodzi o zaburzenie ochrony powrotu kotła)? Zastanawiam się w ogóle nad sensem stosowania zaworu 4-D, czy nie wystarczyłoby zrobić wszystko na zaworach 3-D i pompach za tymi zaworami (grzejniki, podłogówka) a powrót dogrzewać przez obieg CWU ewentualnie dodatkowym obiegiem kotłowym z pompą mieszającą/zaworem? Czy to zupełna herezja? Pisałeś w którymś temacie, że zamiast 4-D stosujesz zawory 3-D i sprzęgło hydrauliczne - jak to w praktyce wygląda?
  16. Pompa podłogówki musi chodzić przez cały czas. Ma się wyłączyć jak temperatura spadnie poniżej zadanej - bo w kotle już się nie pali i nie ma sensu by mieliła zimną wodę. Można to zrobić na prostym termostacie zainstalowanym przy mieszaczu - no chyba, że jest możliwość to niech steruje wszystkim sterownik kotła. Co do instalacji otwartej to jak jest prawidłowo zrobiona to nie powinno się nic zapowietrzać - osobiście mam podłogówke w instalacji otwartej i raz dobrze odpowietrzona to spokój na lata. Co do instalacji zamkniętej z kotłem na paliwo stałe ze wszystkimi zabezpieczeniami (wężownica schładzająca, zawór bezpieczeństwa...) to osobiście uważam za bombę z opóźnionym zapłonem - każde z tych zabezpieczeń może się zepsuć. A jak może popsuć się rura bezpieczeństwa w prawidłowo zrobionej instalacji otwartej?. Co do awaryjnego przejmowania ciepła przez bojler to bym za bardzo nie liczył (chyba że to zimny zasobnik z kilkunastowatową wężownicą). Jak bojler będzie w pełni nagrzany nic dodatkowo awaryjnie nie odbierze od kotła. Instalacja otwarta + naczynie dobrane z zapasem wody na wygotowanie podłączone dwoma rurami (wzbiorczą i bezpieczeństwa) i w razie awarii zanim woda się wygotuje to w kotle się wypali a para będzie sobie bezpiecznie "buchać" przez rurę odpowietrzającą naczynie. To są moje osobiste przemyślenia i obserwacje, nie jestem zawodowym projektantem i instalatorem. Może ktoś z zawodowców się wypowie.
  17. Ad.1. Nie musisz, nawet nie powinieneś - pompa w układzie podłogówki załatwia sprawę. Ad.2. Jak nie ma grawitacji to bypass-y z różnicowym wydają się zbędne. Ad.3. Powrót podłogówki należy podłączyć bezpośrednio do powrotu kotła (jeżeli będzie tak jak na schemacie to przy zamkniętym zaworze 4D pętli grzejnikowej powrót podłogówki nie ma fizycznego połączenia z powrotem kotła - podłogówka przestanie grzać. Ad.4. patrz Ad.3. Ad.5. Nie. Każdy układ ma swoją pompę i to wystarczy.
  18. Kiedy pompa CO stoi, a zawór 3D będzie częściowo lub całkowicie otwarty (od strony kotła) to faktycznie może się tak zdarzyć ja napisał sybiga. Jednak podczas normalnej pracy w sezonie grzewczym pompa CO pracuje ciągle, a pompa CWU pracuje do czasu osiągnięcia zadanej temperatury CWU. Ciągła praca pompy CO uniemożliwi pobieranie czynnika z obiegu CO czy tłoczenia czynnika przez powrót CO. W trybie letnim (ogrzewanie CWU) pompa CO jest wyłączona, a zawór 3D jest zamknięty od strony kotła - uniemożliwi to powstanie niekontrolowanych przepływów przez obieg CO. Poprawcie mnie jeżeli coś przeoczyłem.
  19. W ramach testów otworzyłem maksymalnie zawór 3D (pełny przelot między kotłem CO a pętlą grzejnikową i pomimo braku bypass-u grawitacja ruszyła na wszystkich grzejnikach (woda szła przez wyłączoną pompę) dlatego zastanawiam się czy nie zrobić tego bypass-u, by awaryjnie zasilać grzejniki na grawitacji (oczywiście przy ustawieniu zaworu 3D na brak mieszania - pełny przelot między kotłem a grzejnikami). Co do zaworu zwrotnego za pompą CO to bez niego aktualnie wszystko śmiga jak należy. Co przemawia za założeniem zaworu zwrotnego za pompą CO? Spotkałem się z opinią że w takim przypadku jest on zbędny i niepotrzebnie obciążałby dodatkowo pompę CO.
  20. Instalacja CO + CWU: ; CWU może być grzane zarówno grawitacyjnie jak i za pomocą pompy CWU, przy pracy pompowej powrót kotła jest dogrzewany wodą z pętli CWU (zabezpieczenie temperatury powrotu), pompami steruje sterownik ST-28 Tech (gdy temp. CO < CWU wyłącza pompę CWU zapobiegając wychładzaniu zasobnika CWU), zawór różnicowy oraz klapowy umożliwia obieg grawitacyjny w pętli CWU (zawór klapowy przeciwdziała grawitacyjnemu wychładzania zasobnika gdy kocioł CO stygnie), naczynie przelewowe podłączonie wg PN-91/B-02413 z cyrkulacją grawitacyjną (przeciw zamarzaniu) Co sądzicie o instalacji według tego schematu? Czy brak zaworu zwrotnego za pompą CO będzie rodzić jakieś problemy? Czy na pompie CO należałoby zrobić bypass z zaworem różnicowym (tak jak jest to w pętli CWU)?
  21. Jaki kocioł kupiłes (producent/model)? Nie dało rady zainstalować większy bufor? Przy 25kW zbiornik 2000l byłby optymalny. Jaka pojemność komory załadowczej?
  22. ...dołóżmy jeszcze jakąś farelkę i grzałkę elektryczną do bufora i się okaże że wogóle nie potrzebujesz kotła w Twojej instlacji ;) ... Kończąc moje teoretyzowanie dodam tylko że opisywana przez mnie instalacja z przewymiarowanym (jak na zapotrzebowanie budynku w którym działa) kotłem i duuużym buforem istnieje w rzeczywistości i funkcjonuje całkie dobrze, ale co ja teoretyk z marnymi 7 postami mogę wiedzieć... Kończmy ten off topic bo tematem jest: " jaki kocioł na drewno". Pozdrawiam.
  23. ...i dalej... w kotle się wypali, a zmagazynowana energia w buforze (lepiej tu nazwać: akumulatorze) będzię ogrzewać dom. Jak energia się będzie wyczerpywać należy rozpalić ponownie w kotle. Duży zbiornik akumulacyjny w połączeniu z dużym kotłem da Ci komfort cyklicznego palenia raz na kilkanaście godzin. Przy ciągłym paleniu tak dużym kotłem z buforem 1000l przy minimalnym odbiorze ciepła (bo zapotrzebowanie budynku na poziomie kilku kwh) zagotowałoby wodę w instalacji tyle że... ja nie pisałem o ciągłym paleniu. Różnica między Twoim a moim rozwiązaniem jest taka, że przy przewymiarowanym piecu (w stosunku do zapotrzebowania budynku na ciepło) nawet w największy mróz palisz cykicznie z przerwami (a jak długimi to zależy od wielkości zbiornika), a nie biegasz do kotłowni dokładać co kilka godzin by paliło się ciągle. Twój kocioł 10kW potrzebuje dwóch załadunków by zagrzać instalacje. A ile potrzebuje na to czasu. W moim rozwiązaniu kocioł 23kW (zakładając że pomieści 2 razy tyle opału co kocioł 10kW) zrobi to samo jednym załadunkiem i o połowę krótszym czasie). W zaproponowanym przeze mnie rozwiązaniu zbiornik stanowi swego rodzaju akumulator energii (szybkie ładowanie -> powolne rozładowywanie). W twojej instalacji zbiornik pełni funkcję buforową - kocioł grzejąc ciągle z mocą nominalną 10kW całą wyprodukowaną energię oddaje na ogrzanie domu (zapotrzebowanie budynku 10kW). Kiedy zapotrzebowanie budynku na ciepło spadnie - nadmiar przejmie bufor (który do tej pory był nienaładowany, bo całe ciepło szło na ogrzanie budynku). Używając analogi do energii elektrycznej Twoje rozwiązanie wygąda tak (straty pomijam): Ciągle pracująca prądnica 100W podłączona do akumulatora do którego podłączono również 100W żarówkę nigdy go nie naładuje bo całą energię pobiera żarówka (po odłączeniu prądnicy żarówka natychmiast zgaśnie) - problem szeroko znany właścicielom "maluchów" po wprowadzeniu obowiązku jazdy ze światłami 24/h - wiecznie niedoładowany akumulator. Moje rozwiązanie to pracująca okresowo prądnica 200W + duży akumulator + żarówka 100W. Szybkie naładowanie pojemnego akumulatora dużą prądnicą i powolne rozładowywanie go żarówką. Akumulator możesz doładowywać kiedy Ci pasuje. Ot cała filozowia... Uprzedzając pytanie co będzie wyłączać tą moją prądnicę (czyli kocioł) gdy akumulator (zbiornik) będzie w pełni naładowany, odpowiadam: regulatorem będzie jedorazowy wsad opału który wytworzy maksymalnie tyle energii ile będzie mógł pomieścić akumulator (zbiornik). Twoje i moje rozwiązanie to dwie różne koncepcje. U Ciebie zbiornik (bufor) ma odebrać nadmiar ciepła gdy na zewnątrz zrobi się ciepło, u mnie zbiornik (akumulator) ma ciągle ogrzewać dom przy okresowym doładowywaniu go. Jeżeli na grzejnikach masz taką samą temperaturę co w zbiorniku (buforze) to tylko potwierdza, że dyskutujemy o zupełnie różnych rozwiązaniach. Pozdrawiam.
  24. Tak, jestem teoretykiem (nie wykonuję ani nie projektuję zawodowo instalacji grzewczych), chociaż swoją instalację musiałem mocno poprawić bo "instalator-praktyk" wiedział lepiej. Nie twierdzę też, że wyszystko wiem, ale kilkanaście instalacji w życiu widziałem i jakieś wnioski z tego umiem wyciągnąć (kalkulator też nie parzy mnie w palce). Przy instalacji z buforem do zapotrzebowania na ciepło dobiera się wielkość bufora, a do niego dobiera się moc kotła. Spróbuj zimą zagrzać 2000l kotłem 8-10 kW (bo w instalacji bez bufora taki właśnie kociołek potrzebowałby luczyw do swojego domku by się nie ugotować). Podaj jakiś sensowny argument, że piszę bzdury. Już widziałem kilka instalacji "zaprojektowanych" i wykonanych przez "hydraulików-praktyków" i wolę jednak te zaprojektowane przez teoretyków. Ja wiem, że matematyka i fizyka nie jest dla każdego (podobnie z resztą jak prace manualne), dlatego niech praktycy (instalatorzy) wykonują instalacje według projektów wykonanych przez teoretyków (projektantów). Problemem w naszym kraju jest to że inwestor biorąc hydraulika (instalatora) wymaga by ten mu wymyślił i sklecił instalację. A instalator jest od instalowania tego co zaprojektował projektant z przygotowaniem teoretycznym. A najlepiej by było gdyby luczyw wziął dobego fachowca, który mu to wszystko pomierzy, policzy i zaprojektuje, a porządny instalator wykona. Jednak pewnie większości z nas (na forum) po prostu na to nie stać i szuka tu porady. Z resztą... ilu jest prawdziwych fachowców a ilu partaczy?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.