GRENDEL71 Opublikowano 26 Października 2010 #1 Opublikowano 26 Października 2010 WITAM. Wertuję to forum - bardzo fajne - ale nie znalazłem pomocy na mój problem. Mam od 2003r kocioł Pleszew EKOCENTR 38KW 4m, bojler/wymiennik CWU 180l, termostaty na wszystkich grzejnikach, komin z wkładem z kwasówki i 123mkw powierzchni domu i od początku 2003r wszystko było OK. Były strzały, wybuchy, słabe rozpalanie - opanowałem wszystko. Generalnie regulacje nadmuchu i odpowiednia - większa lub mniejsza wilgotność miału. I oczywiście jego JAKOŚĆ!! Teraz od wczoraj mam większy problem, którego nie mogę opanować. Wyczyściłem piec na TIP TOP, zmieniłem uszczelkę w filtrze ukośnym, bo padła (musiałem spuścić wodę z układu i zalać od nowa). Następnie rozpaliłem pierwszy raz w tym sezonie i poszło super. Piec ustawiłem na 52st, przedmuchy co 15 min na 20 sek. Wieczorem było 80st na piecu i skakało 2-3 w dół lub w górę. Zaniepokoiło mnie to bo nigdy tak nie było. Wieczorne kąpiele domowników oczywiście zbiły temp poprzez wymiennik, ale gdy wstałem rano, na wskaźniku wymiennika było 100st a na piecu 95. poprzez wymiennik cwu zbiłem temp do 78 i cały dzień obserwowałem, zmieniałem ustawienia przedmuchu na krótsze przy zachowaniu odstępu 15 min, bo więcej nie mogę (sterownik PŁOMYK Elektro-Miz). Zbiłem do 70 i stop. Miał mam faktycznie kaloryczny i jest to bardziej drobniutki groszek (0,5-1cm) niż typowy miał, tzn więcej jest tzw kamyczków węgla niż samego miału. Pomóżcie drodzy koledzy, bo nie wiem w czym rzecz. Nie mam w dmuchawie czy też w kanale klapek blokujących dopływ powietrza gdy urządzenie nie chodzi, ale moim zdaniem to zbyteczne. Po 7. latach użytkowania pieca jestem z niego BARDZO zadowolony i myślałem że mam go w paluszku, ale mnie załatwił :P. Bardzo proszę o pomoc. ... a może to dlatego, że jest nowa woda w układzie, może jest zbyt mało. Na zimnym piecu po uzupełnieniu układu miałem ciśnienie ok 0,8 bar a teraz jest 1,3. Tomasz Cytuj
Krzychu82 Opublikowano 27 Października 2010 #2 Opublikowano 27 Października 2010 WITAM. Wertuję to forum - bardzo fajne - ale nie znalazłem pomocy na mój problem. Mam od 2003r kocioł Pleszew EKOCENTR 38KW 4m,. Zbiłem do 70 i stop. Miał mam faktycznie kaloryczny i jest to bardziej drobniutki groszek (0,5-1cm) niż typowy miał, tzn więcej jest tzw kamyczków węgla niż samego miału. Pomóżcie drodzy koledzy, bo nie wiem w czym rzecz. Nie mam w dmuchawie czy też w kanale klapek blokujących dopływ powietrza gdy urządzenie nie chodzi, ale moim zdaniem to zbyteczne. Witam Grubszy opał ma większą tendencję do ściągania żaru w dół paleniska - więcej żarzącego się paliwa=większa moc na postoju, do tego brak klapki przymykającej wlot powietrza z dmuchawy, ot i cała tajemnica się wyjaśnia. Pozdrawiam Krzychu Cytuj
Gość mak Opublikowano 27 Października 2010 #3 Opublikowano 27 Października 2010 Tym kotłem spokojnie 3 takie domy możesz ogrzewać! 38kW na 123m2 to jeden z lepszych wyników wśród piszących na forum! Było już i przewymiarowanie o 70-100% ale o prawie 300 to już przesada. Cytuj
GRENDEL71 Opublikowano 13 Listopada 2010 Autor #4 Opublikowano 13 Listopada 2010 Ten piec w/g producenta przewidziany jest do budynków o pow. do 200m więc nie jest to aż taka przesada. Ponadto specjalnie kupiłem większy kocioł, żeby nie biegać tam co dzień - w zimie przy temp. -10 do -15 cykl grzania trwa 72godz. Teraz udało mi się nawet 5 dni !!! nie zaglądać do kotłowni. No i efekt liczenia na wiosnę - max 3 tony miału w okresie listopad - kwiecień. Cytuj
GRENDEL71 Opublikowano 13 Listopada 2010 Autor #5 Opublikowano 13 Listopada 2010 Znalazłęm przyczynę - w drzwiczkach popielnika i środkowych było zniszczone szczeliwo i łotr ciągnął sobie powietrze jak chciał. Wymieniłem sznury i jest gitara. Za to rozstrzelał się teraz jak szalony. Muszę regulować przedmuchy i znajomy kominiarz podpowiedział mi aby wyciąć w czopuchu na górze prostokątny otwór i przykryć go większą blachą, która jest zamocowana przy pomocy dwóch długich śrub zamkowych. Działa to jak zapadka - podskakuje i opada jak piec "puszcza bąka". Wybuchy nie są takie gwałtowne i polecam to innym. Moim zdaniem te wybuchy to faktycznie zbyt kaloryczny miał i niewłaściwe przedmuchy. Za ktoś inną przyczynę? Cytuj
sorier Opublikowano 13 Listopada 2010 #6 Opublikowano 13 Listopada 2010 Problemem jest przewymiarowany kocioł i zbyt "dobry" miał. Z tego co podaje producent stałopalność kotła to 24h, a nie 72h czy 5 dni. Więc jak łatwo zauważyć twój kocioł pracuje poniżej mocy minimalnej, dużo poniżej, i to powód kłopotów. A skąd pojęcie "mocy minimalnej"? A no stąd, że zejście poniżej pewnej mocy powoduje wygaśnięcie płomienia nad opałem (brak dopływu tlenu) i jednoczesne wytwarzanie palnych gazów spowodowane wysoką temperaturą (rozpaleniem) opalu. Kocioł praktycznie grzeje żarem a nie płomieniem. A gdy dmuchawa po dłuższym postoju przepchnie powietrze nad opał to pojawi się płonień mamy wielkie BUM!! I tak aż do momentu gdy żar przestanie pełnić główną role grzewczą, a przejmie ją płomień. Cytuj
robogaz Opublikowano 13 Listopada 2010 #7 Opublikowano 13 Listopada 2010 Kolego mak chyba kiepsko z matematyka.Skąd się wzieło to 300% skoro piec jest przewymiarowany tylko o 13 kw. Jeszcze zależy jaką moc ma wymiennik CWU. Cytuj
KROTOS Opublikowano 13 Listopada 2010 #8 Opublikowano 13 Listopada 2010 Musze pogratulować kotła 70 kg miału nawet bardzo dobrego na 5 dni to bardzo dobry wynik przy tych 120m2. Mam także 4 z Pleszewa ogrzewam 180m2 i na miale to wytrzymuje najwyżej 24 godziny. Widocznie przewymiarowany kocioł jest ekonomiczny w użytkowaniu. Też bym tak chciał palić. Cytuj
robogaz Opublikowano 13 Listopada 2010 #9 Opublikowano 13 Listopada 2010 Problemem jest przewymiarowany kocioł i zbyt "dobry" miał. Z tego co podaje producent stałopalność kotła to 24h, a nie 72h czy 5 dni. Więc jak łatwo zauważyć twój kocioł pracuje poniżej mocy minimalnej, dużo poniżej, i to powód kłopotów. A skąd pojęcie "mocy minimalnej"? A no stąd, że zejście poniżej pewnej mocy powoduje wygaśnięcie płomienia nad opałem (brak dopływu tlenu) i jednoczesne wytwarzanie palnych gazów spowodowane wysoką temperaturą (rozpaleniem) opalu. Kocioł praktycznie grzeje żarem a nie płomieniem. A gdy dmuchawa po dłuższym postoju przepchnie powietrze nad opał to pojawi się płonień mamy wielkie BUM!! I tak aż do momentu gdy żar przestanie pełnić główną role grzewczą, a przejmie ją płomień. Super teoria.Nic dodac nic ujac. Cytuj
GRENDEL71 Opublikowano 14 Listopada 2010 Autor #10 Opublikowano 14 Listopada 2010 Problemem jest przewymiarowany kocioł i zbyt "dobry" miał. Z tego co podaje producent stałopalność kotła to 24h, a nie 72h czy 5 dni. Więc jak łatwo zauważyć twój kocioł pracuje poniżej mocy minimalnej, dużo poniżej, i to powód kłopotów. A skąd pojęcie "mocy minimalnej"? A no stąd, że zejście poniżej pewnej mocy powoduje wygaśnięcie płomienia nad opałem (brak dopływu tlenu) i jednoczesne wytwarzanie palnych gazów spowodowane wysoką temperaturą (rozpaleniem) opalu. Kocioł praktycznie grzeje żarem a nie płomieniem. A gdy dmuchawa po dłuższym postoju przepchnie powietrze nad opał to pojawi się płonień mamy wielkie BUM!! I tak aż do momentu gdy żar przestanie pełnić główną role grzewczą, a przejmie ją płomień. Wielkie dzięki za odpowiedź.Ale ja jak już napisałem w pierwszym post - palę od 2003r i nie miałem takich sytuacji wcześniej. PIEC został dobrany specjalnie trochę większy i już sam nie wiem o co chodzi, bo teorii i "szkół" jest bez liku. Również w kwestii spalania miału - jedni mówią, że ma być płomień, inni że żar. Twoje tłumaczenie jest rzeczywiście racjonalne i logiczne, ale takie zachowanie pieca nie jest regułą, tzn. nie przy każdym uruchomieniu dmuchawy następuje wystrzał. Przez cały proces palenia jednego wsadu jest ich 3-4, a czasem w ogóle. Cytuj
GRENDEL71 Opublikowano 14 Listopada 2010 Autor #11 Opublikowano 14 Listopada 2010 Kolego mak chyba kiepsko z matematyka.Skąd się wzieło to 300% skoro piec jest przewymiarowany tylko o 13 kw. Jeszcze zależy jaką moc ma wymiennik CWU. Wymiennik jest firmy Galmet o poj 180l. Cytuj
GRENDEL71 Opublikowano 14 Listopada 2010 Autor #12 Opublikowano 14 Listopada 2010 Musze pogratulować kotła 70 kg miału nawet bardzo dobrego na 5 dni to bardzo dobry wynik przy tych 120m2. Mam także 4 z Pleszewa ogrzewam 180m2 i na miale to wytrzymuje najwyżej 24 godziny. Widocznie przewymiarowany kocioł jest ekonomiczny w użytkowaniu. Też bym tak chciał palić. Oczywiście były takie okresy, że piec wytrzymywał zaledwie 18-20godz, ale to była wina miału. Moim błędem było eksperymentowanie po różnych składach zamiast kupować w jednym. Ale teraz kupiłem taki kaloryczny, że chyba aż za bardzo :( Na ile ustawiasz minimalną temp. na sterowniku? I jakie przedmuchy - oczywiście zawsze trzeba dopasować do kaloryczności, ale tak średnio? Cytuj
robogaz Opublikowano 14 Listopada 2010 #13 Opublikowano 14 Listopada 2010 Wymiennik jest firmy Galmet o poj 180l. To da się przyjąć nawet 20 kw na ten wymiennik oczywiscie w krótkim czasie.Ale realnie przyjmijmy jakieś 5kw to i taknie jest strasznie przewymiarowany. Cytuj
GRENDEL71 Opublikowano 14 Listopada 2010 Autor #14 Opublikowano 14 Listopada 2010 No też tak uważam i tak było to liczone przed montażem. Nie wiem co mu odbiło w tym roku ;/ Cytuj
KROTOS Opublikowano 15 Listopada 2010 #15 Opublikowano 15 Listopada 2010 Oczywiście były takie okresy, że piec wytrzymywał zaledwie 18-20godz, ale to była wina miału. Moim błędem było eksperymentowanie po różnych składach zamiast kupować w jednym. Ale teraz kupiłem taki kaloryczny, że chyba aż za bardzo :( Na ile ustawiasz minimalną temp. na sterowniku? I jakie przedmuchy - oczywiście zawsze trzeba dopasować do kaloryczności, ale tak średnio? Witam. Obecnie pale węglem, a to zupełnie inne palenie. Temperaturę na sterowniku mam teraz niższą o te 5 stopni niż na miale, nadmuch słaby,przedmuchy rzadkie i krótkie. Za bardzo nie chcę wracać już do palenia miałem,gdyż jego cena nie jest zbyt atrakcyjna,po za tym dochodzą te wybuchy i 4 razy więcej popiołu, ale muszę przyznać iż Twoje wyniki na miale mnie powalają. Cytuj
GRENDEL71 Opublikowano 10 Grudnia 2010 Autor #16 Opublikowano 10 Grudnia 2010 Piec uspokoił się i tylko czasem sobie "beknie" ale tak, że tego nie słychać. To zasługa tej dodatkowej klapki na czopuchu do odprowadzenia gazu. No i moim zdaniem nie bez znaczenia jest również to, że ten bardzo kaloryczny miał ładuję do kasty murarskiej i wlewam niecałe 1,5 wiaderka wody, mieszam i stoi sobie do czasu nowego rozpalenia. A teraz przy ustawionej temp. 55 na sterowniku piec pracuje 48-55 godz. Trochę krótko moim zdaniem, bo mam ustawione przedmuchy co 8 min na 20 s. no i tą temp. 55. Gdybym zszedł na powiedzmy 50, byłyby rekordy, ale przy tym miale na razie nie ryzykuję, a zresztą ma na dniach "przymrozić na przełęczy" więc lepiej nie marznąć. Jeśli ktoś ma inne teorie - proszę o polemikę, bo człowiek cale życie się uczy. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.