Skocz do zawartości

Koks Jak Rozpoznać Dobrą Jakość Tego Paliwa.


maciej1007
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Tak jak w tytule,proszę o porady gdyż zamierzam zmienić węgiel kamienny na koks.

Interesuje mnie jak jeśli jest to możliwe rozpoznać czy koks jest odpowiedniej jakości.Ewentualnie sugestie gdzie można kupić to paliwo w sprawdzonej jakości.

Inne podpowiedzi odnośnie spalania tego paliwa mile widziane.

Z góry dziękuję.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to niby dlaczego? W pracy palimy koksem w kotle SAS-NWT 29 kw i nie ma żadnego problemu. Pali się dobrze, wymiennik nie brudzi się w porównaniu z węglem, nie dymi. Rozpala się trudniej niż węgiel i nie można dopuścić do przygaśnięcia, bo się nie rozpali jak węgiel. Piec jest z dmuchawą, gdy nadmuch się wyłączy, to komin na tyle ciągnie powietrza przez dmuchawę, że utrzymuje ciągłe palenie. Jedyny minus taki, że ruszt pionowy jest w sumie co roku do wymiany, bo go przepala.

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Koks przyjechał,załączam kilka zdjęć,może Koledzy bardziej obeznani w temacie się wypowiedzą.

Generalnie na początku rozczarowanie.Koks uważam że jest bardzo mokry oraz jest w nim sporo miału.

Te ciemne plamy na posadce to wilgoć po przesunięciu koksu po ok.10 minutach.

post-46040-0-35662700-1449595113_thumb.jpg

post-46040-0-12125600-1449595124_thumb.jpg

post-46040-0-46153100-1449595129_thumb.jpg

post-46040-0-70533400-1449595137_thumb.jpg

post-46040-0-20694900-1449595148_thumb.jpg

post-46040-0-05988400-1449595157_thumb.jpg

post-46040-0-59294300-1449595169_thumb.jpg

post-46040-0-66534500-1449595179_thumb.jpg

post-46040-0-98747900-1449595187_thumb.jpg

post-46040-0-22365800-1449595202_thumb.jpg

post-46040-0-06995700-1449595218_thumb.jpg

post-46040-0-96364600-1449595227_thumb.jpg

post-46040-0-39569300-1449595237_thumb.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Jeszcze kilka zdjęć ku przestrodze,może komuś się przyda.

W`poprzednim poście wysypałem dwa worki.Teraz po zniesieniu koksu do piwnicy otworzyłem cztery następne.Zdjęcia robione zaraz`po otwarciu.

Pokusiłem się o zakup workowanego gdyż wstępnie, gdy oglądałem na tutejszym składzie koks na hałdzie wydawał mi się mokry.

Kupiłem pół tony po 1200 zł tona.Na składzie 1000 zł.

To teraz widzę różnicę,ten ze składu na wolnym powietrzu jest sporo suchszy od tego droższego,workowanego.

Czy to jest ewidentne oszustwo?.

 

post-46040-0-22250500-1449602367_thumb.jpg

post-46040-0-59587900-1449602376_thumb.jpg

post-46040-0-45719700-1449602388_thumb.jpg

post-46040-0-79913400-1449602396_thumb.jpg

post-46040-0-74704700-1449602410_thumb.jpg

post-46040-0-18968700-1449602422_thumb.jpg

post-46040-0-97490100-1449602429_thumb.jpg

post-46040-0-55693200-1449602444_thumb.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz wiedzieć, czy zostałeś oszukany i na ile to sprawdź ile waży pełny worek, porównaj z waga opisaną na nim, a następnie przesyp koks gdzieś, gdzie dość szybko podeschnie i zważ ponownie.

Z jednej strony mokry węgiel/koks to może i oszustwo, ale z drugiej nie wszystkie składy (zwłaszcza te duże) mają możliwość zabezpieczenia go przed deszczem. Nie jest problem przykryć 20 ton węgla, ale 200 ton to już gorzej. Patrząc od strony pakowania go do worków to często moczy się go trochę, aby nie pylił. Teraz kupuje węgiel workowany (zawsze jest lekko mokry), ale gdy workowałem sobie sam na składzie to zawsze brałem lekko wilgotny, bo po takim pakowaniu nie plułem na czarno i po wysypaniu węgla do kotłowni nie miałem czarnej warstwy miału na wszystkim.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Kolego dokładnie tak w ten sposób można to sprawdzić i dojść w jakim procencie została nadbita waga.

Natomiast z drugiej strony jeśli się kupuje świadomie droższy towar to jak najbardziej powinien spełniać odpowiednie wymagania.

Nie wierzę w to aby ten koks był tylko zawilgocony od warunków jakie go otaczają.Palę przeszło dwadzieścia lat i cały czas zajmuje się zakupem paliwa do mojego kotła.

Ja rozumiem że żyjemy w otoczeniu wody,lecz koks nie jest istotą żywą i ta woda nie jest mu potrzebna.

Zauważ jaką porowatość ma to paliwo,i jak szybko wydostaje się z niego woda,co widać na zdjęciach.A ile jeszcze ma tej wilgotności w sobie.

W procesie pakowania uważam że woda też nie jest mu potrzebna.Jest to prawdopodobnie tak zmechanizowane,że i proces pylenia jest pod kontrolą.

Zresztą wgłębiając się w temat odnośnie tej firmy można znaleźć dużo informacji o delikatnie mówiąc naciąganiu klientów.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natomiast z drugiej strony jeśli się kupuje świadomie droższy towar to jak najbardziej powinien spełniać odpowiednie wymagania.

Nie wierzę w to aby ten koks był tylko zawilgocony od warunków jakie go otaczają. ...

...Zresztą wgłębiając się w temat odnośnie tej firmy można znaleźć dużo informacji o delikatnie mówiąc naciąganiu klientów.

Osobiście z tej firmy nawet pustego worka bym nie kupił. Skoro znasz opinie o tej firmie to po co od nich kupowałeś?

Nie znam cen koksu w Polsce, ale w okolicach Nowego Sącza koks luzem (tylko trochę grubszy) jest po 850 zł/t

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Maciej 1007 ja mieszkam w Wartkowicach  na składzie obok Poddębic  kupiłem też worek koksu 1000zł tona  ale jak narazie nie ma mrozów by sprawdzić co to jest jest dosyć gruby , coś jak gróby orzech  max70mm . Opał typu groszek mają świetny przynajmiej u mnie w Camino spala się super :rolleyes: Ps jak już chcesz to kup  na Pradze ja tam kupuję opał jest super

Edytowane przez rzeznik2555
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Wiem,znam ten skład,też od nich kupowałem węgiel przez wiele lat.Byłem nawet obejrzeć koks który mają i nie wiem co za cholera podkusiła mnie aby kupić ten workowany.

Teraz od kilku lat kupuję węgiel na składzie w bliskim sąsiedztwie(stacja benzynowa),także na pewno znasz.

A teraz`opiszę jak pali się ten teraźniejszy.

Wczoraj na próbę wsypałem na rozżarzony już węgiel,nie ważone, kilka łopatek koksu,w różnych odstępach czasu.Generalnie nie zauważyłem jakiegoś wzrostu mocy od tego koksu.Na noc zasypałem trochę więcej ale się już praktycznie nie rozpalił,chociaż żaru była gruba warstwa.

Dzisiaj zrobiłem tak.Wsypałem 11 kg.koksu,na to ok 5 kg węgla i rozpałka z drewna.Rozpaliłem od góry po godz.17.Na chwilę obecną czyli jest 23.30 zasyp jest jeszcze dosyć wysoki,częściowo rozżarzony.Natomiast temperatura na kotle najwyższa jaka była do tej pory to 48 st.Normalnie w domu chłodno.Spaliny ok.50-70 st.

Paląc węglem,rozpalając go od góry w ilości ok.12 kg.temperatura na kotle jest o wiele wyższa.Ok.60 st.Do tego jeszcze załącza się pompa od co.ustawiona na 60 st.

Teraz pytanie do Kolegów,czy ma to bezpośredni związek z jakością zakupionego koksu?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koks rozpalaj od dołu. Przeczytaj to: http://czysteogrzewanie.pl/czym-ogrzewac/jak-palic-koksem/

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak chcesz palić koksem pal od dołu ponieważ koks nie ma już w sobie palnych gazów i soków które zawiera węgiel , koks  rozpalaj od dołu  na żar nasyp  koksu i tak pal , tyle że jak jest to drobny koks to podobno jest to koks hutniczy który jest ciężki do spalenia w zwykłym kotle . Koks jak chcesz to  oni ci zworkują i przywiozą   w workach  i jest suchy taki poszarawy nie czarny jak węgiel  tak jak ten na foto które wstawiłeś

Edytowane przez Ryszard
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Witam.

Zacząłem moje perypetie z koksem o 8 grudnia.Jak na razie z moich obserwacji spalania koksu jestem jak najbardziej skłonny przejść w zupełności na to paliwo.

Rozpalam nadal węglem od góry,natomiast koks dosypuje w dalszym procesie palenia.

Żadnych gazów,żadnego dymienia,no może jedynie para wodna,bo nadal mokry.Aż miło jest popatrzeć jak się spala.

Temperatur jakiś bardzo wysokich nie trzymam.Średnio 50-60 stopni.

Z dopalaniem różnie bywa.Tym się jednak nie przejmuje,co nie spalę aktualnie spali się przy następnym paleniu.

Zapraszam do wymiany doświadczeń,jeśli są koledzy którzy palą koksem.

Chętnie również skorzystam z podpowiedzi gdzie najkorzystniej można kupić koks w większej ilości.Może akurat ktoś ma taką wiedzę.

Nie wykluczam zakupu w ilości którą może dostarczyć samochód ciężarowy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

Witam

maciej1007 jak pali Ci się koks, ja zeszłej soboty zmieniłem kocioł ba Buderusa dor12 i poszukuję węgla typ 31,2 czy wiesz który z tych składów posiada taki typ węgla . Kociołek jest dolnego spalania i taki węgiel jest mi potrzebny  bo ten który aktualnie posiadam z bólami ale jakoś spalę jest to 32,2 i mi się spieka ,jak mieszam ze zrębkom 2do1 jest ok ale zasyp starcza na 8h i potem temperatura spada
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Dopiero dzisiaj odczytałem Twoją wiadomość.

Jeśli chodzi o koks to spala się dobrze.Przesypuję nim węgiel i rozpalam od góry.Dokładałem go do paleniska, ale bywało że sporo koksu zostawało nie dopalonego.

Przy paleniu od góry  zauważyłem, że dodanie koksu do węgla zmniejsza dymienie z komina.Spokojniej się pali.Zasyp z węgla nie rozpala się gwałtownie.

Odnośnie typów węgla, to możesz mieć problem z uzyskaniem takiej informacji.Ja się kiedyś pytałem lecz nie potrafili mi na to odpowiedzieć.Musisz próbować, najlepiej od razu z właścicielami składów.Może odpowiedzą.

A gdzie kupiłeś kociołek?

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby palić samym koksem kocioł musi iść cały czas pełną mocą. W obecnym klimacie i zapotrzebowaniu budynków to jest nierealne. Nie polecam koksu do domu.

Dokładnie jest tak, jak piszesz. Ja również nie polecam. Poza tym koks nie dadaje się do przepalania. Najlepiej spala się przy paleniu ciągłym bez wygaszania w dość dużej objętości złoża i wysokiej temperaturze.

Duże znaczenia ma też sama konstrukcja kotła - górniak z szeroką i głęboką komorą zasypową, prosty wymiennik, dobry przepływ powietrza spod rusztu (koks bardziej promieniuje ciepłem niż się pali i intensywny odbiór ciepła następuje w całym kotle łącznie z komorą zasypową). Takie są moje obserwacje. Bez sensu kupować go po to, żeby mieszać z węglem i spalać od góry. To zwykłe marnowanie pieniędzy, tym bardziej, że przy paleniu od góry chodzi o wyłapanie i dopalenie tego, co oddaje podgrzewany węgiel, a koks jest już tych substancji pozbawiony.

Lepiej zainwestować w dwa rodzaje węgla, jeden na okresy przejściowe i mocniejszy na zimę. Jeżeli potrzeba wolnego spalania, to idealnym rozwiązaniem jest kostka lub gruby orzech.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Paląc w kotle węglowym zawsze staram się utrzymywać temperaturę rzędu 55-65 stopni.Więc nie bardzo rozumiem dlaczego koks miałby nie nadawać się np do przepalania.

A że czasami w domu sauna, to już jest inna strona medalu.

Ja zauważyłem że gdy dodam koks do węgla tenże węgiel rozpala mi się łagodniej.Dymienie mam przy rozpalaniu ok.30 minut.Później przez następne kilka godzin potrafi palić się bezdymnie.Myślę że ten koks znajdujący się między węglem nie pozwala na przedostanie się ognia w głębsze partie w dość krótkim czasie.Więc według mojej oceny nie pozwala na szybkie odgazowanie węgla.Rozgrzewa się, a od niego węgiel i gazy w małych ilościach są lepiej dopalane.

A poza tym dlaczego koks ma się nie nadawać skoro jest dążenie do czystego palenia.A to nam właśnie gwarantuje to paliwo.

To tak z moich obserwacji.

A na marginesie, co zrobią użytkownicy kotłów węglowych w Krakowie, gdzie wszedł zakaz palenia węglem od 2019 roku.

Mogą palić koksem czy nie?

Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1200zł za tonę mokrego koksu o kaloryczność ok. 27Mj/kg. Gratuluję pomysłu na ekonomię spalania ;) .

Skoro obowiązuje całkowity zakaz spalania paliw stałych, to pytanie o dopuszczalność koksu jest chyba zbędne...

Edytowane przez Gość
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Akurat mój przypadek z zakupem tego koksu nie jest żadnym odzwierciedleniem ekonomii spalania.

Opisałem tylko moje skromne doświadczenia i obserwacje.A każdy kto ma ochotę może sobie poczytać i spróbować na własnym podwórku.

Gdybym szukał ekonomii to ukradł bym trochę drewna z lasu i już by było taniej.Prawda czy nie?

A zakaz dotyczy węgla spalanego w typowych kotłach, czy również np. ekogroszku?A może również pelletu?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.