barttbart Opublikowano 23 Kwietnia 2012 #1 Opublikowano 23 Kwietnia 2012 ludzie pomocy czy macie może wiedzę czy ktoś w okolicach bialegostoku osadza siekiery bądz sprzedaje gotowe porządne.w sklepach jest sam szajs ja nie bardzo wiem jak sie osadza,jakas masakra w tym roku poszły dwie Cytuj
PawełL Opublikowano 23 Kwietnia 2012 #2 Opublikowano 23 Kwietnia 2012 Kup siekierę fiskarsa. Jak nie bedziesz w nią prał młotem to posłuży. Do razłupywania kłód x25 do codziennego użytku 15. Cytuj
grzeg Opublikowano 23 Kwietnia 2012 #3 Opublikowano 23 Kwietnia 2012 zapytaj Kazika :rolleyes: . na prawdę o to pytasz czy to żart? Cytuj
piotr3 Opublikowano 23 Kwietnia 2012 #4 Opublikowano 23 Kwietnia 2012 Siekiera to nie wszystko, w trudniejszych przypadkach niezastąpione są kliny stalowe. Cytuj
adamasz Opublikowano 23 Kwietnia 2012 #5 Opublikowano 23 Kwietnia 2012 (edytowane) ludzie pomocy czy macie może wiedzę czy ktoś w okolicach bialegostoku osadza siekiery bądz sprzedaje gotowe porządne.w sklepach jest sam szajs ja nie bardzo wiem jak sie osadza,jakas masakra w tym roku poszły dwie Kolega porusza pozornie tylko banalny temat; odpowiadający np.Fiskarsem idą na skróty bo to 200-300zł wydatek i zero własnej inwencji! Ja używam kilku siekier, konkretnie 5ciu i każda przydaje się w innych 'okolicznościach przyrody'. Największa ok 2,5kg na metrowym trzonku jest do łupania dużych i zawiłych pieńków, a najmniejsza 700g - to harcerski toporek przedwojenny wyostrzony do granic bezpieczeństwa - służy okrzesywaniu krzewiny na zrębki. Siekiera to od wieków wierny towarzysz człowieka w pokoju i wojnie; po mojemu nie powinna więc być z plastyku i masowej odkuwki... Dobre siekiery robią kowale ze zużytych resorów, to stal krzemowa sprężynowa - po wielokrotnym skuwaniu, hartowaniu, i odpuszczaniu będzie służyć paru pokoleniom. Zwracaj uwagę na GRUBOŚĆ osady: dla dużej siekiery-2-3kg to musi być masywny obuch otaczający stylisko conajmniej 7mm metalu. Inaczej pęknie Ci po przygodzie z dębiną czy jesionem. Ostrze powinno być nie za długie(max15cm), aby nie zmniejszać jednostkowych nacisków rozdzielających włókna przy uderzeniu. Topór katowski miał długie ostrze, ale tam materiał cięty :unsure: był o wiele mniej odporny na cięcie niż drewno. I teraz 3 istotne wielce sprawy: 1.Otwór osady - NIE powinien być owalny i równoległościenny jak wew odcisk trzonka! Ścianki powinny rozchodzić się ku górze o 5mm conajmniej, taki wew spłaszczony stożek ścięty. Taki otwór 'trzyma' siekierę na trzonku po rozklinowaniu w sposób trwały. 2. Klin osadzający powinien być stalowy dł.30-40mm i grub.ok.6mm i nie szlifowany na błysk, a kuty surowy, po bokach wręcz poszarpany, bo taki dużo lepiej trzyma. Dopasuj go do szer. trzonka. 3. Kąt ostrza powinien rosnąć w kierunku osady - wtedy uzyskujesz efekt rozsadzania pieńka, a siekiera mniej więźnie i potem nie trzeba ją ratować klinem wbijanym obok. Trzonek - najlepszy jesionowy, dalej buk, grab, dębinę odradzam bo czasem łupliwa i powoduje korozję. Osadzanie polega na wstępnym oszlifowaniu wysuszonego trzonka np.tarczą z pap.ściernym do wiertarki, wycięciu szczeliny pod klin np.brzeszczotem do met. skośnie wzgl płaszczyzny sym. ostrza, i pokryciu wszystkich powierzchni kontaktu metal-drewno lakierem poliuretanowym albo epoxydowym na ok. godzinę przed osadzaniem. Jak lakier podeschnie i lepi już mocno palec, to wbijamy trzonek od dołu na ok.1cm ponad głownię, a w szczelinę pakujemy klin małym młotkiem tym 'ostrym końcem'. Musi to być silnie dobite i tutaj dobrze mieć sąsiada z praktyką tudzież parę browarków dla lekkości ręki :) tudzież kwiecistości opisu :P ! Pokrywamy osadę lakierem ponownie i to dość grubo-tu nie chodzi o elegancję a o eliminację wszelkich szczelin w układzie trzonek-osada. Wieszamy w ciepłym miejscu głownią w dół na parę dni, a potem możemy już cały trzonek sobie polakierować lub zapokostować wg uznania. W każdym razie poliuretan trzyma bez pudła-u mnie to już 7 latek będzie, a kominem puszczam 5-7mp drewna rocznie. Zamiast lakieru mogę polecić resztki pianki budowlanej w puszkach-tylko nie tnij puszek tarczą, bo tam jest wybuchowy propan w środku! Po prostu dziurka gwoździem czy szczelina brzeszczotem i ten b.mocny poliuretan masz za friko :rolleyes: prosto z kontenerka śmieciowego... Rączki+pędzelek+plamy można umyć nitrem/toluenem, ale tak bez czekania bo potem... nie do zmycia. Edytowane 23 Kwietnia 2012 przez adamasz 3 Cytuj
kaczy Opublikowano 24 Kwietnia 2012 #6 Opublikowano 24 Kwietnia 2012 a ja od wielu lat używam siekier tej amrki, jak dla mnie rewelka i to za rozsądne pieniądze: http://allegro.pl/siekiera-z-klinem-romanik-z-okuciem-2kg-fvat-i2230722555.html Cytuj
heso Opublikowano 17 Stycznia 2016 #7 Opublikowano 17 Stycznia 2016 (edytowane) Od paru lat stosuję takie oprawianie: Jest trochę zabawy przy spawaniu dodatkowej owalnej tulei, ale na dobrą sprawę nawet klin jest zbędny, wystarczy wklejenie na żywicę epoksydową. Podobnie traktuję młotki- nie do zdarcia. Edytowane 17 Stycznia 2016 przez heso Cytuj
sidi62 Opublikowano 18 Stycznia 2016 #8 Opublikowano 18 Stycznia 2016 (edytowane) Ja do osadzenia trzonka używam klin drewniany i wkręty do drewna. Sprawdza się w 100% bez żadnych dodatkowych zabiegów, (nie dotyczy browarków) :) . Edytowane 18 Stycznia 2016 przez sidi62 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.