Skocz do zawartości

HarryH

Stały forumowicz
  • Postów

    3642
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    58

Treść opublikowana przez HarryH

  1. A u mnie jakieś 8-9 kg ruskiego orzecha w parszywym Pereko KSW pali się teraz ok. 12h. Do dzisiaj myślałem,ze gorszego kotła to już nie ma.
  2. No to przegrałeś piwo. Z końcem listopada będę w Opolu.
  3. Rozetką się na razie nie martw, na złażeniu do piwnicy i zamykaniu rozetki oszczędzisz węgla za 20 gr. Stawiam na zapopielony ruszt, trzeba to dokładnie wyczyscić pogrzebaczem, jeśli dźwignia jest uszkodzona. Musisz dokładnie widzieć wszystkie szczeliny w ruszcie. Teraz wypala się węgiel tylko przy drzwiczkach, prawda?
  4. Tak, możesz przyłożyć zapałkę, najwyżej lekko strzeli.
  5. 1) Czy komin jest szczelny - wszystkie wyczystki, połączenia czopucha itd maja być szczelne idealnie 2) Jaki jest ciąg kominowy - płomień zapałki przyłożonej do rozetki powietrza wtórnego musi być mocno wciągany do środka pieca, aż do zgaśnięcia. Jeśli nie jest - DOBRY kominiarz. 3) Czy ruszt jest czysty i drożny - jeśli zaświecisz latarką do popielnika musisz widzieć światło we wszystkich szczelinach rusztu
  6. Masz za duży piec i niewiele zrobisz. Można zmniejszyć komorę szamotem,używać lekkiego płomiennego węgla.I częściej czyścić komin.
  7. HarryH

    Kocioł DS MPM

    Uderzaj do rzecznika praw konsumenta,ten MPM to żart.
  8. Sprawność wychodzi na pewo a minus. Jedak dostarcza się też mniej energii (nie przegrzewa się mieszkania),więc zużycie węgla może jednak spadać. Kocioł węglowy na mocy kilku kW wogóle nie jest zbyt sprawny.
  9. HarryH

    Kocioł DS MPM

    Przecież ten cud mechaniki jest jeszcze na gwarancji, wezwac serwis i finał.
  10. HarryH

    Kocioł DS MPM

    Nawet w tanich, dwudziestoletnich Per-eko zalepionych smoła i rdzą ta dźwignia chodzi bez najmniejszych problemów. A ruszt naprawdę potrafi się zapiec.
  11. Witku, przy odpowiednio grubej kostce, sprawnym kominie i dobranej kierownicy powietrza wtórnego nie zobaczysz dymu po dorzuceniu węgla płomiennego na przegarnięty żar. Sprawdzone.
  12. Mocny węgiel to nie tylko węgiel koksujący. Np. Staszic którym paliłem był typu 32, palił się na pył, popiołu prawie nie było, a był mocarny. Z drugiej strony chyba lepiej mieć trochę sadzy nawet na Marcelu, za to pół wiadra popiołu na tydzień, niż utonąć w popiele i przerostach na słabych płomiennych. Ogólnie moim zdaniem w starym kotle, jak w wątku : palisz od góry raz/dobę - mocny węgiel, dosypujesz nie gasząc - węgiel płomienny.
  13. Wlasnie mocny wegiel ma sypki popiól
  14. Zajrzyj rolniku do komina przy paleniu drewnem w górniaku, o którym mowa w wątku. A popiołu i żużel to zupełnie inna bajka i z Ziemowita to nawet rolnik postępowy żużla nie zrobi.
  15. Z moich doświadczeń to właśnie mocny węgiel jest dobry do kotła zasypowego o trochę starej już konstrukcji, z małym wymiennikiem. Węgle płomienne są stówę tańsze, ale pali sie ich znacznie więcej, niż wynika to ze stosunku wartości opałowej. Z kolei drewno to zło dla komina i wymiennika, a do tego rachunek 2 razy większy, ni za węgiel. Miarkownik ciągu, dużo powietrza wtórnego, czysty komin i nie może być problemów.
  16. A są w ogóle jakieś kotły 5 klasy poniżej 12kW?
  17. "spełnia normy izolacji przegrody na 2017 rok" i ?Sposób ogrzewania z projektu to paliwo stałe z kotłownią za garażem" to absurdalne zestawienie, o ile dom nie ma kilku tysiecy metrów kwadratowych.
  18. Pewnie stary miał wężownicę, z dwupłaszczowych ciepą wodę z niewielką wydajnością można czerpać w praktyce po kilku minutach (przynajmniej mój Biawar tak działa).
  19. U moich starych woda w piwnicy stała przez 30 lat. Dopiero budowa kopalni miedzi (50 km od domu moich starych) załatwiła sprawę definitywnie - obniżył się poziom wód gruntowych.
  20. Pęknięcia emalii w niczym nie szkodzą,bo przed korozją chroni anoda. Emalia paradoksalnie chroni anodę przed zbyt szybkim zużyciem. Gdy pojawi się jakiekolwiek uszkodzenie na żywicy,za rok masz dziurę na wylot. Chemiczne zbiorniki laminowane poddaje się rewizji co kilka miesięcy met. elektrostatyczną i zawsze jest co uszczelniać. A 4 lata gwarancji jakoś przeczą specjalnej trwałości.
  21. Wymieniłem miarkownik na żywca, wylało się może ze 3l wody. Trzeba wszystko dobrze przygotować i jazda. Spuszczanie wody to zło- dostarczasz nową porcję tlenu do korozji i składników mineralnych,które odłożą się jako kamień.
  22. Ćwiczyłem temat inhibitorów w instalacjach przemysłowych i nie jest łatwy temat.Ciągłe analizy i dawkowanie, a i tak europejskie tuzy z tej branży się wyłożyły. Na koniec zrobiliśmy zespół przezroczystych rurek z próbkami metali z instalacji w środku by widzieć, czy gazują i co się osadza, a co miesiąc przeważenie ubytków. Wystarczyło, jak pisałem, kilka ocynkowanych kształtek w instalacji i za kilka godzin już aluminium pokryte było niebieską kaszą. W instalacji CO tego nie widać, przepływy i ciśnienia są małe, ale wystarczy jakieś lipne żeberko kaloryfera alu i korozja międzykrystaliczna przeżre je na wylot w parę lat.
  23. HarryH

    Kocioł DS MPM

    Akurat Regulus to największy chłam. Zresztą wycofany o ile wiem z produkcji, bo umiera po pierwszym zagotowaniu wody i chodzi dość skokowo.
  24. Jeszcze raz powtórzę - szereg elektrochemiczny. Jeżeli masz tylko stal i ocynk - właściwie nie dzieje się nic. Jeśli masz ocynk, stal, alu, miedź i nierdzewkę - robi się masa szlamów, wodoru i innego syfu. Ocynk jest cienki i szybko przereaguje, gorsze jest łączenie miedzi i aluminium, zwłaszcza bez kontaktu elektrycznego. Poza tym syfu szukaj na dnie kotła, grzejników i zbiorników buforowych, a nie w rurach. To nie CWU.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.