Skocz do zawartości

End

Stały forumowicz
  • Postów

    135
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez End

  1. Witam, cieszę się, że jest nas więcej, tych, którzy nie godzą się na kopciuchy. Szkoda tylko, że jak do tej pory nie słychać, aby producent coś w tym temacie robił. Ciekaw mnie, jak sprawuje się wersja deflektora a'la neoowal1 ?. Tak, jest tam na pokładzie Atmega16. Ja przeskoczyłem na Atmega32, bo już mi się program nie mieścił. Co do czujników temperatury, to wykorzystuję te same, czyli PT2001. (jest wolne wejście w miejsce czujnika ślimaka) Mniej więcej w tym samym kierunku poszły moje zmiany: - zakres pracy dmuchawy 1-99 - przy rozruchu, dawki z przerwą o połowę krótszą; ilość dawek, w praktyce wystarczą pierwsze trzy. - dmuchawa przy rozruchu, aby nie studzić niepotrzebnie kotła, startuje z niższego poziomu. w określonym czasie przyrasta do mocy zadanej _ po przejściu w podtrzymanie - wybieg dmuchawy i stopniowe redukowanie dmuch. do zera w określonym czasie. ( aby zminimalizować dymienie). Do tego parę udogodnień w manualu i ostatnio np. pomiar spalania w ciągu ostatniej doby. To tak w skrócie, bo jest tego trochę więcej. Całość w Bascomie ok. 2200 wierszy. Oczywiście trzeba było to napisać od zera. Dlaczego zadałem sobie ten trud? Oczywiście jest teraz trend w kierunku sterowników z PID, ale mi ta filozofia nie odpowiada. Twierdzę, że nie da się modulować mocy kotła tłokowego w takim zakresie, jak chcą tego producenci sterowników. Ciekawe, czy ktoś testował tłokowca pod kątem jego sprawności w dolnym zakresie mocy?. Pisze się o sprawności kotła, ale tylko w odniesieniu do mocy nominalnej albo max. Czy ktoś widział takie dane? Wystarczy zrobić symulację z mocą minimalna. Ustawić dłuższą przerwę podajnika i mniejszy nadmuch, i co? powietrze będzie tylko w dużym stopniu przedmuchiwało przez ruszt studząc kocioł. A przecież do tego sprowadza się sterowanie z PID. Założenie jest słuszne, ale w odniesieniu do kotłów np. gazowych.
  2. Sterownik pozostał ten sam (Tech-77), ale wymieniłem mikrokontroler ( atmega16 ) na inny z własnym softem. end
  3. Witam, Czy nie prościej przyjąć inną filozofię grzania, tzn podłączyć do sterownika kotła regulator pokojowy, najlepiej bezprzewodowy? To regulator pokojowy powinien decydować o tym, czy kocioł ma przejść w tryb " praca" i grzać na tyle intensywnie, aby kocioł pracował oszczędnie i oczywiście bezdymnie. Oczywiście seryjne kotły nie zapewnią bezdymnego spalania, ale jeżeli ktoś śledzi ten wątek, to wie o co chodzi. Odpada ciągłe przestawianie nastaw w miarę jak zmienia się zapotrzebowanie domu na ciepło. Ten kocioł ma tę zaletę, że długo może pozostawać w "uśpieniu" bez obawy, że wygaśnie. W poprzednim sezonie miałem ustawiony czas przepalania 3 godz. i nigdy mi nie wygasł. W tym sezonie wprawdzie skróciłem ten czas do 2 godz. 20 min, ale to ze względu na to, że w swoim sterowniku mogę ustawić długi wybieg dmuchawy połączony z płynną redukcją dmuchawy w określonym czasie ( 2.5 min wybiegu + 3 min stopniowej redukcji dmuchawy do zera ). Każdy, kto obserwuje pracę tego kotła wie, że taka funkcja jest potrzebna , aby zminimalizować dymienie kotła po przejściu w tryb podtrzymania. end
  4. End

    Spalanie Powietrza

    Neokowal1: " Bardzo często zdarza się że użytkownicy kotłów, zwłaszcza z podajnikiem tłokowym, dla "oszczędności" ustawiają długie przerwy w pracy podajnika. Efekt jest taki, że pali się tylko na początku płyty paleniskowej i tylko część powietrza wtłaczanego przez płytę paleniskową uczestniczy w procesie spalania, a większość tego powietrza schładza tylko spaliny i sam kocioł od środka. Zbyt duża siła nadmuchu ustawiona po to aby "lepiej się paliło" potęguje tylko to zjawisko." Witam, Czy w kontekście tego co napisałeś uważasz, że sterowniki z algorytmem PID do kotłów tłokowych mają sens ? Idea tego sterownika jest sensowna, wytwarzamy tyle ciepła na ile jest zapotrzebowanie. Jednak w przeważającym okresie zapotrzebowanie na ciepło jest zdecydowanie poniżej nominalnej mocy kotła. Co robi sterownik?. Wydłuża przerwę podajnika i ewentualnie zmniejsza nadmuch. Oczywiście takie spowalnianie pracy kotła skutkuje tym, że żar cofa się w kierunku tłoka , a w konsekwencji dużo powietrza przedmuchuje tylko ruszt nie biorąc udziału w procesie spalania. Sterowanie na zasadzie: grzanie, przerwa nie jest pozbawione wad, ale w tym wypadku jest chyba mniejszym złem, prawda ?
  5. O wysokości umiejscowienia deflektora nawet nie wspominałem, bo to jest "oczywista oczywistość". W moim kotle podwieszony jest na wysokości 11 cm. Niestety niżej się nie da. Przy tej wysokości i odpowiednim nadmuchu widać efekty.
  6. Witam, przypuszczam, że w Twoim kotle Radko, deflektor ma mniejszą głębokość od mego. Dlatego nie do końca spełnia on swoją rolę.
  7. Witam W moim kotle wygląda tak jak na zdjęciach. Były one robione tak, aby pokazać szczegóły płomieni. W rzeczywistości płomień jest jaśniejszy, ale nie tak biały jak u Ciebie. Twoje rozwiązanie ma ten plus, że boczne płytki powodują wypiętrzanie się opału, przez co łatwiej dopalają się lotne produkty z odgazowania węgla. To tak, jakby obniżyć deflektor. Niestety, niżej się nie da. Minusem jest to, że jednak utrudnione jest przesuwanie się opału. Myślę, że trzeba wypracować jakiś kompromis. Jeśli chodzi o ruszt, to przy zmniejszonym nadmuchu i przy wydłużonej przerwie podajnika otwory od strony popielnika niepotrzebnie wychładzają kocioł. Można je łatwo zaślepić gwintując gwintownikiem M5 i wkręcając od spodu śrubki. Mój ruszt miał fabrycznie tylko 39 otworów. Widocznie producent doszedł w między czasie do wniosku, że to za mało. Ta skośna płyta nie jest wymiennikiem. Można śmiało w niej wiercić otwory. Pozdrawiam
  8. Witam. Idea naszych (do Neokowal1) udoskonaleń jest taka sama. Nasze kotły się trochę różnią ( mój ma 25 KW ), ale jeżeli uzyskałeś taki efekt przy dmuchawie na 3 biegu, to gratuluję. Tak rozważałem koncepcję umieszczenia po bokach płytek, ale bałem się blokowania przesuwającego się opału. Myślę,że takie zawężenie przestrzeni korzystnie wpływa na łatwość dopalania się gazów. Muszę to wypróbować. Bardzo popularnym materiałem ognioodpornym jest "szamotka", ale obawiam się , że może ona w najbardziej nieodpowiednim momencie się pokruszyć, więc dla 100% pewności deflektor wykonałem z płyty z włókien ceramicznych. Bardzo dobrze znosi wysoką temperaturę, ale nie jest tak wytrzymała mechanicznie jak szamot, więc na boczne wyłożenie bardziej się nadaje materiał szamotowy. Prawda, że miło jest popatrzeć na ten jasny płomień ?. Z takimi prostymi udoskonaleniami, to już inny kocioł. Twoje przeróbki spowodowały, że płomień jest bardziej nakierowany na drzwiczki. Polecam dodatkową izolację termiczną ( na dolne drzwiczki). Myślę, że wystarczy płyta z wermikulitu, która jest tańsza od tej z włókien ceramicznych. Czy pracujesz na oryginalnym ruszcie ? Mam ustawioną dość wysoką temperaturę na kotle - 65st C. Do tego zawór 4 - drogowy i regulator pokojowy . Wyższa temperatura na kotle, to czyściejszy kocioł. Do pełni szczęścia potrzebny jest lepszy sterownik, ale nie jestem przekonany, że z PID będzie najbardziej odpowiedni. Pozdrawiam.
  9. Witam. Ja też zamontowałem u siebie deflektor w Stalmarku . Jest tak jak piszesz neokowal1. Zupełny brak dymu w czasie pracy kotła. Dziwię się tylko, że fabrycznie nie są one montowane. Jednak skoro użytkownicy szukają kotłów z rusztem awaryjnym, to taki deflektor zajmuje " niepotrzebnie" miejsce, więc "lepiej" aby go nie było. Tak to sobie tłumaczę. Jak to zrobiłem ? Odsyłam tu : http://www.forumbudowlane.pl/viewtopic.php?t=10543 Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.