Skocz do zawartości

wojtkow

Forumowicz
  • Postów

    48
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wojtkow

  1. Jak pompa ciepła to podłogówka, jak grzejniki to piec gazowy. Pompa ciepła daje zbyt niską temperaturę wody, żeby efektywnie grzać grzejnikami, chyba, że chcesz mieć całe ściany nimi wyłożone.
  2. jako posiadacz Immergasa i Car v2 napisałbym wiele o tym sterowniku ale na pewno nie, że jest fajny. Piec jest bez zarzutu (choć mam tani model Victrix TT 12 ERP), ale sterownik jest mocno przekombinowany i nieprzemyślany, brakuje w nim takich podstawowych (dla mnie) funkcji jak wietrzenie czy ręcznego wymuszenie nagrzania samego zasobnika cwu (jednorazowo, bez zmiany programów).
  3. Wystarczy, że zmieni się władza i z definicji zmieni wszystko co wprowadziła ta poprzednia, tylko dlatego, że wprowadziła to poprzednia.
  4. To, że potrafili, to nie znaczy, że tak robią. W Tesli nie wymienia się akumulatorów (nie ma takich stacji itd). W ogóle taka infrastruktura nie istnieje dla żadnego sprzedawanego samochodu elektrycznego. Hermogenes możesz wracać do lasu ;) (BTW też mieszkam w lesie daaleko od cywilizacji). Z tym darmowym ładowaniem Tesli to też już przeszłość, te które sprzedano z usługą darmowego ładowania mają je darmowe, ale dla nowych nie jest już tak różowo. Co oczywiście dla nas nie jest zbyt wielkim problemem skoro mamy 2 takie stacje w PL :D Z innymi słupkami też bywa różnie, część należy do koncernów energetycznych i jest aktualnie darmowa, bo to dobrze wygląda, ale są też komercyjne - płatne, np Greenway jest darmowy tylko do marca, cen w Polsce jeszcze nie podano, ale w ich sieci na Słowacji tanio nie jest (za http://elektrowoz.pl/auta/ile-bedzie-kosztowalo-ladowanie-na-stacjach-greenway-1-godzina-dc-za-76-zl/)
  5. No właśnie o to chodzi, żaden producent aut elektrycznych nie przewiduje na razie możliwości wymiany akumulatorów "na trasie". W większości aut są one albo wbudowane w konstrukcję (w przypadku samochodów projektowanych od początku jako elektryczne - tak jest w Tesli), albo podzielone na części i upchnięte np trochę pod siedzenie, trochę w bagażniku itd. Można je wymienić ale w ASO. Faktycznie Renault ma taki patent w sprzedaży, że kupuje się auto bez akumulatorów a te dzierżawi (za potężne pieniądze zresztą) ale nie oznacza to możliwości ich szybkiej wymiany (szybkiej czyli w czasie zbliżonym do tankowania). Jedyną firmą, która dla prawdziwych aut elektrycznych (sorry, Prius to hybryda a nie auto elektryczne, nawet w wersji plug-in) rozwiązała częściowo problem zasięgu i ładowania jest Tesla. Ich auta w ich stacjach SuperCharger ładują 80% pojemności w 30 minut. Niestety jest tu kilka problemów: - SuperChargery są dwa w Polsce, w tym roku będzie 10 kolejnych, ale to jest 12 stacji na terenie całego kraju. - ładowanie nadal trwa 30 minut, poszczególne stacje mają po kilka stanowisk i za granicą zdarza się, że są zajęte, jest do nich kolejka etc - ładowanie bez superchargera trwa od kilku godzin (w stacjach szybkiego ładowania innych firm) po ponad 24 godziny (z instalacji 230V). BTW - marzyciele piszą tutaj o wymianie akumulatorów, a producenci aut i stacji ładujących nie dogadali się ciągle nawet co do standardu gniazd szybkiego ładowania, w efekcie żeby z nich korzystać musisz jeździć z większym kompletem przejściówek niż posiadacz iPhone 8.
  6. @automatyk to nie był przycinek osobisty. Tesla S ma niskie zawieszenie i ma problem z polskim asfaltem na bocznych drogach, więc nie wyobrażam sobie zjeżdżania nią poza drogi bite (czyli na budowy), w tym sensie to limuzyna. Nie oceniam jakości etc. Miałem kilka lat BMW E60 i musiałem zmienić, bo na drogach gruntowych (a taki mam dojazd do domu od kilku lat) niszczyłem nie tylko zawieszenie ale i np osłonę miski olejowej, z Teslą jest ten sam problem.
  7. No ale Ty jeździsz po budowach jak sądzę i chcesz kupić nisko zawieszoną limuzynę? :D Poza tym 100kkm to jest 274 km dziennie średnio, zakładając, że czasami jednak odpoczywasz, to zbliżasz się do maksymalnego zasięgu na ładowaniu, a w Polsce (jak na razie) są aż dwa punkty do szybkiego doładowywania Tesli (z czego ten w Poznaniu prawie w centrum, w City Park na Wojskowej). Bez SuperChargera ładowanie zajmuje trochę czasu...
  8. Wiesz te 125k to jest za golasa z najsłabszą baterią, który na razie w ogóle nie jest dostępny. Obecnie te wyprodukowane kilkaset sztuk to modele za ok 45 tys USD. Tesli nie jest tak mało, czytałem, że wg CEPIK na koniec ubiegłego roku było ok 150 sztuk tych aut zarejestrowanych w PL, a weź pod uwagę, że takie auta bardziej opłaca się rejestrować w Czechach (oczywiście na firmę). Pierwsze dwa SuperChargery już mamy (jeden w Poznaniu i jeden pod Wrocławiem), w przyszłym roku ma być 12 nowych. Jednakże z serwisem jest bardziej skomplikowane, Tesla ewidentnie nie chce wspierać naszego rynku (to opinia z utrzymującego kontakt z nimi właściciela PO Prąda). Ja sam byłem bliski zamówienia 3, ale kłopoty z serwisem i jakością dały mi na tyle do myślenia, że na razie się wstrzymałem. To tyle moich luźnych przemyśleń. Wracając do tematu, obliczeń nie sprawdzę, nie znam się na wytwarzaniu prądu etc. Natomiast osobiście uważam budowanie takich instalacji na własne potrzeby za niezbyt opłacalne. Samochód w warunkach domowych ładuje się głównie w nocy, wtedy nie działają panele, czyli i tak ładujesz z sieci, co z uwagi na umowy z ZE wymaga zwiększania mocy paneli. Analogicznie w zimę etc. A na koniec nie wiadomo ile te chińskie panele wytrzymają i jaka będzie ich wydajność za 10 lat.
  9. Jestem fanem Tesli, ale mam wrażenie, że Ty nie śledzisz wszystkich doniesień na jej temat. Produkcja Tesli 3 mocno kuleje i jest opóźniona, do tego generalnie Tesla ma tyle wspólnego z jakością co chińskie zabawki. Poczytaj na FB relacje "PO Prąd", poznańskiego posiadacza kilku Tesli, który przynajmniej 2 razy w miesiącu jest w serwisie w Berlinie (najbliższy serwis zachodniej Polski). Co do opłacalności wytwarzania prądu, to nie bierzesz pod uwagę, że będziesz musiał czasem ładować samochód poza domem, ciężko uzyskać taką optymalizację przebiegów, żeby robić to zawsze w domu. Dodatkowo 55gr za kWh? W G12/G12W jest taniej, do tego ma wejść plan Morawieckiego obniżenia cen w godzinach nocnych.
  10. Wpisz sobie swój dom na stronie ciepłowlasciwe.pl i dostaniesz szacunkowe zapotrzebowanie na energię i potrzebne do jego pokrycia zużycie gazu (między innymi).
  11. Po pierwsze: zapewne różne zapotrzebowanie na ciepło, ja mam mały dom, z dość niskim zapotrzebowaniem na m2. Nie wiem jak @blachaxxx Po drugie: czym innym jest zużycie chwilowe (dzienne) w zimę (nawet mocno nieudaną) a czym innym roczne. Weź pod uwagę, że sezon grzewczy trwa od września do kwietnia, ale z różnym natężeniem grzania. CWU grzejesz cały rok. Itd. Nie można więc wybrać sobie jakiegoś przypadkowego dnia, pomnożyć to razy 365 i oczekiwać sensownego wyniku.
  12. "Już podłączony" i "1.6 zł za litr" wskazuje że masz jeszcze ofertę promocyjną. Czy sprawdzałeś w cenniku ile będziesz płacił gdy ona się skończy i jakie są warunki zakończenia współpracy?
  13. 2700 litrów, przy planowanym zużyciu i tak starczy na prawie dwa lata więc nie było sensu tracić pieniędzy na większy.
  14. Ja mam gaz dopiero pierwszy rok, więc nie podam rzeczywistego zużycia. Przy domu 100m2 mam projektowane zużycie na poziomie 1200-1400l, choć patrząc na termometr zakładam, że powinienem zejść poniżej 1000l - zobaczymy latem. Tankowałem zbiornik w lecie (zamawiałem gaz w czerwcu, ale długo czekałem na dostawę), cena regularna przy zamówieniu (w Gaspolu zresztą) to 1,35 zł za litr. Z rozmów na forum wynika, że swoim dzierżawcom Gaspol w tym samym okresie sprzedawał gaz po 2,31 więc mniej więcej 1 zł na litrze drożej. Instalacja kosztowała mnie 12k zł, z tym, że ja mam zbiornik podziemny i nowy. Cena obejmowała projekt, wykopy, montaż zbiornika i przyłącza do domu, sam zbiornik i ławę fundamentową (wymaganą przez prawo) a także nadzór techniczny. Zbiornik naziemny jak i jego instalacja są tańsze, więc jak masz miejsce (musi być dalej od domu) i nie przeszkadza Ci widok takiej butli to kilka tysięcy urwiesz. Ja zdecydowałem się na podziemny bo mam małą, ale ładnie położoną działkę i nie chciałem jej zaśmiecać wizualnie. Dodatkowo w mojej wsi (160 mieszkańców po środku puszczy Noteckiej) nie ma co liczyć na gaz ziemny, więc ta instalacja jest na lata.
  15. No patrz a ja mój gaz kupowałem w Gaspolu i byłem zadowolony. No ale do klienta z własnym zbiornikiem mają inne podejście. Zbiornik kupiłem w Dzwonniku, całość: projekt, zbiornik podziemny, montaż, przyłącze do domu kosztowała mnie 12 tys zł.
  16. To współczuję - jakaś dziwna firma, na zasadzie "na złość mamie..." Niestety jak koledzy pisali, to co można samemu zrobić warte jest grosze, ja latem instalowałem zbiornik to koparkowy wziął bodaj 250 zł (nie jestem w 100% pewien, bo rozliczała się z nim firma instalująca mi zbiornik, ale dużo banknotów nie zmieniło właściciela). A co do ceny, to ja do swojego zbiornika płaciłem 1.35 zł/l, więc tą złotówkę na litrze spokojnie oszczędzisz.
  17. Jak masz 10 lat instalację a chcesz zostać przy LPG to zapytaj ich ile chcą za odkupienie butli. Niech tylko zabiorą swoje urządzenia pomiarowe. Butla jest już zamortyzowana więc może się okazać, że odkupienie wyjdzie Ci sporo taniej niż demontaż tego i kupno nowego zbiornika. BTW: z ciekawości ile Cię kasowali aktualnie za litr propanu?
  18. Niestety, jak to w życiu może być albo tanio albo dobrze: - jak tanio to kominek czy piecokuchnia, wtedy kotłownia w domu, bałagan itd, ale limitowane koszty - jak dobrze i czysto to konieczność zbudowania kotłowni albo założenia gazu, czyli spore wydatki Wszystko zależy od perspektywy czasowej, jak na krótki czas to może nie warto iść w wydatki. Jednak, jeżeli to będzie na "całe życie" to wtedy lepiej postawić na wygodę i czystość.
  19. @HarryH - normalnie dojazd jest w cenie gazu, ja musiałem dopłacać, bo sprowadzali samochód z Gdańska, w WLKP gaspol nie miał tak małego, który przejechałby przez moją leśną drogę dojazdową. Co do kalkulatorów, to ten który przytoczyłem podaje tą samą wrtość opałą co Ty. @tomtomek - no ale kto kupuje gaz w styczniu czy lutym? To nie węgiel, może sobie pływać w zbiorniku i czekać na zimę. Mnie zbiornik 2700 litrów, najmniejszy dostępny, starczyłby na prawie dwa lata (prognozowane zużycie na poziomie 1200 l, a tankowanie wyszło 2299 l (tankuje się 85%)), więc można wybrać okres z najniższą ceną (na tym między innymi właśnie polega idea oszczędności przy kupnie własnego zbiornika).
  20. 1 kg gazu kosztuje 4 zł? Patrzysz chyba na ceny gazu butlowego a nie zbiornikowego. Obecna cena LPG dla osób mających własny zbiornik (w dzierżawie ceny są zupełnie inne) to z tego co widze około 1.70 za litr, czyli koło 3.20 za kg. No i gaz kupuje się latem, gdy ceny są dużo niższe, teraz ostro idą w górę i w lutym pewnie sięgną 2-2.20 za litr.
  21. Brakuje mi danych na temat kaloryczności LPG, ale płaciłem za litr latem 1.35 zł (+15 groszy za dowóz na specjalnych warunkach, bo do mnie "normalny" 26 tonowy i 12 metrowy samochód nie jest w stanie dojechać - dom w lesie). Licząc to 1.35 to wg danych na ciepłowłaściwe wychodzi 0.1953 zł za kWh (przy teoretycznej sprawności pieca 104%). Myślę, że w rzeczywistych warunkach (zakładając, że reszta ich wzoru jest prawidłowa) będzie to koło 0.22 zł za kWh Dodane: Jeżeli dane z tej strony https://www.e-petrol.pl/wiedza-i-porady/lpg/wlasciwosci-i-przeliczanie są wiarygodne to przy cenie 1.35 za litr wychodzi 0,2028 zł za kWh (przy sprawności 100%). Piec w teorii ma więcej (używając kondensacji) ale w praktyce pewnie 90-kilka procent.
  22. Jak na 3-5 lat to poszedłby po najniższej linii oporu. Kominek z DGP lub płaszczem wodnym (ale to też większy koszt, a dobry bufor swoje kosztuje no i zajmuje sporo miejsca). Sam nie jestem fanem grzania w kominiku, bo to kotłownia w salonie (czy jadalni) ale kilka lat można się przemęczyć. Jeżeli jednak nie jesteś pewien czy te 5 lat nie przedłuży się na "święte nigdy", to pomyśl o kotle gazowym i butli LPG, wbrew pozorom to tak drogo nie wychodzi (jeżeli postawisz własną butlę a nie z dzierżawy).
  23. Stanu sanitarno-higienicznego to i może nie zmieniam, czystość z pewnością tak, in minus. Drewno siłą rzeczy czasem się kruszy, odpada kora, zbiera się na nim brud i robaki. Czyste nie jest więc każde jego przyniesienie oznacza dla mnie odkurzanie a znam lepsze sposoby spędzania czasu. BTW nie mam na imię Wojtek.
  24. Są ogrzewacze gazowe (rodzaj grzejników zintegrowanych) które nie wymagają wentylacji w pomieszczeniu, działają w oparciu o zamkniętą komorę spalania i pobierają powietrze z zewnątrz. Miałem coś takiego na działce kiedyś - wymaga to tylko wywalenia otworu w ścianie o średnicy 12-20 cm, przez ten otwór przechodzi wyrzutnia spalin i zasilenie powietrza. Działają na LPG ze zwykłej butli gazowej. Co do prądu to policz, że jednak musisz ogrzać trochę wcześniej niż zaczynasz ćwiczenia i faktycznie jakieś lekkie chociaż docieplenie ograniczy straty ciepła. Zwykłym 2KW grzejnikiem to będziesz dogrzewał w zimę to pomieszczenie kilka godzin nim osiągniesz chociaż 15 stopni. W takiej sytuacji najlepsza będzie jakaś nagrzewnica z nadmuchem.
  25. @bartek271 - ktoś o tym już wspominał. Policz ten swój dom na stronie http://cieplowlasciwie.pl a wynik wklej tutaj. Przy okazji możesz też zasymulować oszczędności gdybyś dom porządnie ocieplił. Ja w dalszym ciągu twierdze, że wymiana źródła ciepła bez porządnej termomodernizacji nie ma sensu, od niej powinieneś zacząć a nie na niej kończyć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.