Carinius
Teraz mam tak że pompka rusza od 42 stopni, wyłącznikiem od lampki tata przerywa obwód przed rozpaleniem.Temperaturę żądaną ustawia na 75 ,kocioł pomału dochodzi do tej temp. Rusza grawitacja ale po około dwóch godzinach instalacja już jest gotowa aby włączyć pompkę bo powrót na około 50 stopni.chcialem po prostu ograniczyć tacie jedno zejście do piwnicy a taki przekaźnik mi się w domu znalazł.jak wracam do domu to zrzucam temp na sterowniku, dokładam opału i do rana są grzejniki ciepłe.
Przetestuje i dam znać.
Dzięki za pomoc