Skocz do zawartości

ded

Stały forumowicz
  • Liczba zawartości

    155
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

1 obserwujący

O ded

  • Tytuł
    Stały Forumowicz

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Ciechanów

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom piętrowy Kostka PRL 120m2 ocieplony styropianem 10cm. Okna plastiki 2 szybowe. Bojler 120l CWU dla rodziny 2+2. Temp w domu 20 stopni.
  • Instalacja
    4 żeliwne + 4 panelowe i jedna drabinka. Grawitacja + pompka CO. W kotłowni rury 1,5 cala. W lato do ciepłej wody przepływowy gazowy podgrzeeacz Nekar 19.
  • Kocioł
    Tekla Bio Compact 12 + czujnik pokojowy i zewnętrzny

Metody kontaktu

  • GaduGadu
    2040439

Ostatnie wizyty

701 wyświetleń profilu
  1. Spalania na 1h nie liczyłem, nie wiem czy zobaczę to w sterowniku. Co do izolacji, to o ile strop mogę ogarnąć tak jak mówisz, to obecnie mam 10cm białego styropianu na ścianach i na tym elewacja. W związku z tym pewnie będę musiał dać 10cm grafitowy, żeby to się dało jakoś sensownie ogarnąć. Nie wiem jakie jest ocieplenie stropu. Od spodu pod sufitem podwieszanym mam jakiś cienki styropian a pod papą pewnie to co było pod ręką w 70tych latach... Pompy LG nie są specjalnie wydajna, ale z tego co czytałem to w miarę to wychodzi. Z racji tego, że instaluję fotowoltaikę bardziej mi się opłaci dać pompę z gorszym COP i więcej paneli. Tym bardziej, że monoblok to pewnie ogarnę samodzielnie. Generalnie to planuję wybrać się na szkolenie z pomp ciepła, zawsze to jakiś początek, żeby eksperymentować na sobie. Co do podłogówki to masz rację, te pompy raczej nie są dedykowane do grzejników. O ile mogę iść w podłogówkę na nowym piętrze, to nie zamierzam w taki sposób remontować tych, które mam. Z drugiej strony nie chcę przesadnie komplikować obecnego układu, ale obawiam się, że przynajmniej bufor mnie nie ominie. Dzięki za uwagi, widzę że muszę jeszcze sporo przemyśleć.
  2. Tak, mam gaz ale używam tylko do kuchenki. Kocił pracuje jak trzeba. Pelet zważony, wprowadzona kaloryczność i jak popiół jest kiepski to koryguję nastawy. RCK i zetkę mam. Nie narzekam na zużycie kotła, ale raczej na to, że w duże mrozy pracuje cały czas i brakuje mi jeszcze jeden stopień... Jak mu dołożę 50% więcej powierzchni do ogrzania, to raczej nie ma szans, że da radę. Oczywiście mogę zwiększyć podawanie i powietrze, uzyskać pewnie jakieś 18kw (na razie podkręciłem chyba max do 14, a z w taką lekką zimę jak teraz to ustawiam na 8-10kw). Monoblok jest w cenie 10-15k pln. Zamierzam iść na szkolenie z montażu pomp ciepła, to sobie sam to ogarnę. Kwestia jeszcze znaleźć hurtownię, która mi to tanio sprzeda. Co do tego sterownika, to właśnie coś takiego mi chodzi po głowie. Chyba już koło -5, -10 robi się słabo z opłacalnością PC. Wtedy mógłby mi się dołączyć kocioł pelletowy. Z drugiej strony to jak się zrobi -15, -20 to sam pelletowy nie da rady, więc PC pewnie i tak by musiała "pomagać", nawet na grzałce.
  3. Puki mam kasę na inwestycje to robię. Jak by przyszły chudsze czasy, to wtedy będę do przodu.
  4. Piętro chcę dobudować, aktualnie mam płaski dach kryty papą. Spalam mało, ale jak się robi - 15, to muszę ustawić temp nocną równą dziennej, bo kocioł przez cały dzień nie jest w stanie podbić ten 1 stopień. Oczywiście mogę podnieść moc palnika, tracąc na sprawności, ale jak zwiększę kubaturę o 50%, to słabo to widzę. Jak zmieniałem kociol, to dobierałem go "na styk" bo wcześniejszy zębiec kwkd 22kw był mocno przewymiarowany. Wentylacja ma faktycznie dobry cug, bo jak hydraulik robił mi test ciągu komina, to mówił że rck obowiązkow. Ale w razie czego to sobie krateczką reguluję. Chciałbym przejść w dużej mierze na pompę, bo panele sobie ogarnę po kosztach. Monoblok LG na 3 fazach jest całkiem atrakcyjny cenowo. Większy dom nie będzie mnie bolał finansowo, gdy będę miał prąd i ogrzewanie za darmo.
  5. Mam dom piętrowy kostka PRL. Ocieplony styropianem 10, okna plastiki ale już kilkunastoletnie. Na sezon spalam 3t pelletu (CO+CWU w sezonie grzewczym). Mój dom mam 120m2, ale myślę nad budową kolejnego piętra (czyli +50%). Jestem monterem fotowoltaiki i chciałbym ogarnąć sobie jednospadowy dach na południe, który pozwoli mi zamontować ok 15kwp paneli. Nie dawno zmieniałem kocioł na pelletowy, bo śmieciuch był przewymiarowany. Aktualnie mam Teklę bio compact 12. W mocne mrozu jednak już musi pracować na maxa, a nawet trochę zwiększam moc powyżej deklarowanej przez producenta. Jak dojdzie 50% więcej powierzchni do ogrzania, to raczej nie ma szans, że pociągnie. Zastanawiałem się nad PC monoblok, którą w mocne mrozy wspomagałby aktualny kocioł pelletowy. Chyba nawet, mimo chęci, nie mógłbym się go pozbyć, bo jest wzięty z dofinansowania... Zastanawiam się, czy np w duecie z LG therma V starczyłoby mi to do ogrzania domu. Czy mogę ustawić PC, tak żeby pracowała do określonego COP a potem dołączał się kocioł? Mam jeszcze instalację grawitacyjną, oczywiście już stosownie przerobioną, ale to są dalej grube rury i kilka żeliwnych grzejników też zostało. Na nowym piętrze nie planowałem podłogówki z uwagi na koszt i komplikację konstrukcji. Zastanawiam się na z jakim zużyciem energii muszę się liczyć? Aktualnie mam 10kw, jak się ociepli rozbudowuję do 15. Falownik ma 20kw a przyłącze 21. Potencjał falownika pewnie do ok 25kw, może trochę więcej. Czy takie rozwiązanie może się sprawdzić? Zastanawiam się, do jakiego poziomu mógłbym zredukować zużycie pelletu (pewnie do 0, tylko gdzie ja upchnę te wszystkie panele). Do jakich temp COP jest jeszcze sensowny? Jak połączyć takie dwa układy w jedną całość? Wstępnie nie myślałem o buforze bo Tekla fajnie moduluje moc, ale może to jest jakieś wyjście? Chciałbym, żeby całość działała w miarę automatycznie.
  6. Jak zmieniałem smieciucha, to brałem pod uwagę faz albo pellet, bo na to było dofinansowanie. Mam gaz doprowadzony, ale zdecydowałem się na pellet. Z moich wyliczeń wychodziło 50% drożej niż gazem. Jak bym nie miał kotłowni, miejsca na składowanie pelletu, albo siły żeby wnieść 3 tony, to wybrałbym gaz. Plusem gazu jest zerową obsługa, ale wadą wahania cen. Do tego jestem przywiązany do jednego dostawcy. Pellet nie jest szczególnie tani, a ten niższej jakości może sprawiać problemy. Przy tańszym kotle trzeba korygować ręcznie ustawienia, co nie każdy sam zrobi. Ilość popiołu czy częstotliwość czyszczenia albo dosypywania nie jest kłopotliwa. Plusem gazu jest też rozłożenie opłat na wygodne równe wpłaty na podstawie symulacji.
  7. To są w miarę sensowne koszty. Raczej byłbym za pompą typu monoblok, wydaje się łatwiejsza w montażu, chyba nie potrzeba też uprawnień gazowych. W jakie firmy i jaką moc celować? Moja fotowoltaika ma 15kwp, mogę rozbudować tak do 20kw bez większych kosztów. Kocioł pelletowy mam 12kw. Rodzina 2+3 i przy pompie ciepła może zdecydowałbym się na ogrzewanie z niej CWU. Do tej pory korzystałem z junkersa przepływowego latem, zimą natomiast przełączałem na bojler. To jest bojler 120l, chyba jakiegoś starszego typu, ma też grzałkę elektryczną. Jako, że nie bardzo mogłem się zebrać z montażem zaworu 4d (bojler i grzejniki w jednym obiegu), to CWU dogrzewałem prądem, żeby nie uruchamiać kotła za wcześnie. Na grzanie z prądu się nie zdecydowałem, pomimo PV bo z obliczeń mi to bardzo słabo wychodziło. Przy PC to myślę, że już by to wychodziło korzystniej. Funkcja "klimy" jest jakimś tam atutem. Ogólnie to mamy całkiem dobrze ocieplony dom i nawet w mocne upały jest przyzwoicie. Jednak taka funkcja przydałaby się przez kilka tygodni w roku. Patrząc po modulacji mocy kotła przy plusowych temp zewnętrznych, to myślałem nad mocą pompy ciepła ok 4-6kw. Co o tym myślicie? Jak się spina taki układ? Bo kocioł to mi się uruchomi zależnie od temp na czujniku pokojowym, ale chyba układy się łączy przez jakieś "sprzęgło"?
  8. Zastanawiam się, czy w moim przypadku PC ma sens. Też chciałbym zamontować samodzielnie. Mam dom kostkę prl 120m2, ale ocieploną. Spalam 3,5 tony pelletu na sezon (w lato wodę grzeję junkersem przepływowym). Zainwestowałem jakiś czas temu w fotowoltaikę. Potem kupiliśmy auto na prąd, aktualnie myślę o motocyklu elektrycznym i jestem w trakcie rozbudowy instalacji PV do 15kw. Tak się składa, że PV wykonuję sam, części kupuję w całkiem atrakcyjnych cenach a falownik ma zapas do 20kw. W związku z tym jest potencjał na wykorzystanie tych ewentualnych 5000kwh na ogrzewanie domu. Mój kocioł pelletowy ma 12kw i myślałem nad dołożeniem PC powietrznej. Najchętniej takiej, mniejszej, typu 3-5kw. Pompa miałaby ogrzewać dom właśnie do ok 0 stopni na zewnątrz. Poniżej tego kocioł ją wspomoże lub nawet skutecznie zastąpi. Czy mogę liczyć na zredukowanie zużycia pelletu np do 1 tony? Bo widzę, że taka PC, nawet samodzielnie zamontowana to 20 tyś najmarniej. Do tego zużycie prądu, czyli w moim przypadku koszt instalacji to 12 tyś. I teraz się zastanawiam czy to ma sens. Pellet jest drogi w stosunku do wartości opałowej. Najtańszy sensowny w mojej okolicy to 900 za tonę. Z drugiej strony, jak ta zabawa będzie miała próg zwrotu 20 lat, to podziękuję.
  9. Ja mam co prawda wersje 12kw, ale na początek spróbuj zmniejszyć nadmuch a później podawanie. Warto też zamontować zwykły termometr (wędzarniczy) w czopuchu i obserwować temp spalin.
  10. Do tematu podchodzę trochę dziwnie i niestety bez kompletu danych. Ale od początku. Zamontowałem sobie instalację fotowoltaiczną 6,3 kwp. Na razie wszystko fajnie, ale że wykonałem to wszystko samodzielnie, to wyszło dużo taniej i jest jeszcze potencjał na dalszą rozbudowę. Moje aktualne zapotrzebowanie to ok 5 kwp, resztę wziąłem pod kątem wykorzystania na inne cele. Głównym jest auto elektryczne dla żony, które wygeneruje zapotrzebowanie na instalację 3 kwp, żeby uniknąć płacenia za prąd. Tutaj chciałbym pójść dalej i zrezygnować zupełnie z gazu ziemnego. Aktualnie używamy go do ogrzewania ciepłej wody użytkowej (przepływowy "junkers") oraz gotowania. Żona gotuje dosyć sporo, rodzina 2+2 a docelowo 2+3. Ciepła woda z junkersa jest na zawołanie (z bojlera czasówka i trzeba się wpasować w ustawione godziny) ale niestety junkers jest w piwnicy a prysznic na piętrze. To stara instalacja z grubymi nieocieplonymi rurami i trzeba spuścić stosunkowo dużo wody, żeby poleciała ciepła. Mam bojler z grzałką elektryczną podłączony pod CO. Niestety jeszcze stara instalacja, więc wszystko na jednym obiegu, ale kocioł już jest nowoczesny pelletowy i spokojnie może zagrzać CWU na zawołanie. Zawór 4d nawet kupiłem, ale nie zdążyłem go wymienić przed sezonem grzewczym i zrobię to dopiero na wiosnę. Wtedy nawet jeśli zrezygnuję zupełnie z gazu a będę przekraczał produkcję fotowoltaiki, to mogę grzać cały rok CWU pelletem. Jeśli będę się wyrabiał, to spokojnie poza sezonem grzewczym lecę na prądzie. Problem w tym, że nie znam sprawności CNG dla w/w zastosowań. Nie wiem w jakiej proporcji gotujemy a w jakiej ogrzewamy wodę. Nie wiem nawet jaka jest cena za 1m3 CNG, bo żona zgubiła prognozy rachunków na cały ten rok i płaci dopiero jak przyślą wezwanie (pgnig jest tak fatalny, że nawet nie można kopii dostać, bo licznik był założony na teścia i pomimo aktu własności nie chcą przepisać licznika i udostępnić tych prognoz do zapłaty). Wiem, że te rachunki to jest ok 1000zł rocznie. Gdzieś czytałem, że sprawność CNG przy gotowaniu jest ok 50%, ale cena wychodzi podobna jak na gotowaniu z indukcji. Interesuje mnie szacunkowe obliczenie, ile kwh muszę zużyć na gotowanie a ile na CWU, przy czym CWU grzałbym prądem tylko poza sezonem grzewczym. Ewentualnie mógłbym grzać CWU cały rok z pelletu, jeśli tak wychodziłoby taniej. Gdzieś czytałem, że wyłączanie kotła na pół roku jest dla niego gorsze niż codzienna praca w celu nagrzania CWU. Z moich obliczeń mam 1000-1300 kwh w ciągu roku do rozdysponowania od razu, ewentualnie muszę zaplanować ewentualne zwiększenie podczas rozbudowy na wiosnę. Jako, że wykonam to sam, cena za 1kwp na gotowo wyjdzie ok 2000zł za 1kwp, który wytworzy rocznie 1000 kwh. Doradzi mi ktoś, jak to można oszacować? W sieci nie znalazłem takich porównań i szacunków.
  11. Wiesz, ja całe życie palilem węglem i uważałem, że na forum miękkie faje płaczą jak to brudno i dużo roboty. Jeden to nawet pisał, że jak rozpali to musi zmienic ubrania i wziąć prysznic. No żarty jakieś. Ale jednak piec z podajnikiem pokochalem a przy dobrym pellecie to obsługa znikoma w stosunku do drewna.
  12. Z ceną i dostępnością się zgodzę ale nie porównuj bezobslugowosci pieca na pellet z dokladaniem dwerna co kilka h.
  13. ded

    Jak Kupujecie Dobry Pellet?

    Ostatnio kupiłem chyba najlepszy pellet jaki miałem. Od razu powiem, że barlinków czy lavy nie próbowałem nigdy, więc może to nie koniecznie miarodajne. Konkretnie Blue Pellets. Stronę www mają kiepską, ale na fejsie ich wyszperałem https://www.facebook.com/bluepellets/ Ja kupiłem 8mm, ale moja mała Tekla łyka bez zająknięcia. Wyraźny zapach drewna iglastego, spory rozkrusz na dnie worków ale w sumie to w każdym tak miałem. Płaciłem 880 za tonę, ale kupowałem w zeszłym tygodniu i w okolicy był taki deficyt, że cieszyłem się, że znalazłem cokolwiek. Spala się ok, popiołu mało ale to co mi się najbardziej rzuciło w oczy to, że w palniku zostaje minimalna ilość popiołu. Już dwukrotnie obniżyłem powietrze a nadal spala się ładnie, więc chyba to będzie mój docelowy pellet. Na razie miałem jakiegoś noname, mix plus z Żuromina (dobry, ale chyba gorszy od tego Blue) i Smile Pellets. Blue wyraźnie najlepszy, najmniej zostaje w palniku, bo tak to musiałem czyścić co 2-3 dni.
  14. Nie dogadał się z moim routerem, a druga sprawa, że liczyłem na większe możliwości konfiguracji. Do statystyki to może i fajne, ale tylko temp zadaną i max powietrze mogę zmienić- trochę mało jak dla mnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.