Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Lorlen

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Lorlen

  1. W menu serwisowym sterownika zmienisz ewentualnie (obniżysz lub podwyższysz) minimalne i maksymalne obroty wentylatora. poza tym są tam temperatury alarmów, czasy pracy podajnika w alarmie żeby wywalić paliwo w razie przegrzania itp. Program typowy do spalania dedykowanego paliwa trzeba najpewniej wgrać do sterownika-czyli otrzymać go np. od Techa. Mnie zapewniono w tej firmie że mam najnowszą wersje oprogramowania a jeżeli wejdzie nowsza wersja zostanie przesłana do mnie na maila. No cóż może małymi kroczkami w końcu uda mi się doprowadzić do skutecznego spalenia miału w moim kotle? Gościu rozmontował mi kompletnie zaufanie do uznanych na rynku firm. Gdzie w necie nie przeczytać o Brucerze tam zawsze natknę się na uszczelnienie silikonem korony a tu producent przy pierwszym montażu spokojnie i na luzie nie daje żadnego uszczelnienia. Super!
  2. Uwaga! Uwaga! Jako że kocioł, jak i palnik, mają stażu 2 miesiące( ja też), postanowiłem zadzwonić w sprawie kłopotów ze spaleniem miału do serwisu Ekoenergii. Przemiły pan serwisant po przedstawieniu problemu zasugerował że palenie w PIDzie może być problematyczne gdyż: "algorytm może być ułożony pod groszek". Doradził przejście do sterowania kotłem w "dwu stanie" i dalej próbować na uniwersalnych nastawach , które był uprzejmy podać. Kiedy zasugerowałem że być może palnik jest nieszczelny pan mówi: "jak kocioł wystygnie niech pan puknie dwa razy młotkiem i korona wyjdzie do góry. Przy okazji wyczyści pan sobie retortę co znacznie polepszy przepływ powietrza. Jak pan wszystko wyczyści złożyć z powrotem, włączyć nadmuch na jakieś 10 %, zapalić jakiś patyczek i swobodnym płonieniem wokół rantu korony, jak płomień nie zostanie wciągnięty pomiędzy koronę a palnik znaczy że jest szczelność" Pytam, a sylikon? " Żadnego silikonu przy montażu palnika nie dajemy, bo to ryzyko, że krzywo złapie i nieszczelność murowana, a to jest wszystko tak dobrze spasowane że po dokładnym oczyszczeniu i prawidłowym zmontowaniu jest szczelne". I co szanowne grono na to? Ciekawe. :mellow:
  3. Dokładnie, korona palnika jest taka jak opisałeś symbol producenta EP 2L. Jest szczelnie osadzona, kontrolowałem "swobodnym" płomieniem dookoła i nieszczelności nie ujawniłem. Zrobiłem też testy wentylatora przez menu serwisowe-przepływ drożny. Co do "ludowego" powiedzenia :) tyczy się ono głównie jakości opału, co do reszty jeszcze ostatecznego zdania sobie nie wyrobiłem z uwagi na praktycznie żadne doświadczenie w temacie. Zbiornik opału dobiega końca toteż sprawdzę ponownie co z tą szczelnością korony. Jeżeli jest znany, jakiś inny, skuteczniejszy sposób wykonania takiej próby szczelności to chętnie go poznam.
  4. Palnik sprawdzony pod kątem szczelności przed uruchomieniem kotła i jest szczelny, bo powietrze płynie tylko otworami przeznaczonymi do jego przepływu. Zainteresowało mnie natomiast bardzo:" najpewniej źle jest to ustawione" no i stwierdzam że bardzo to zgrabnie wykoncypowane. Kocioł w trybie pomp równoległych osiąga każdą zadaną temperaturę więc nie ma obaw o zimę. Przy następnym zasypie zbiornika groszkiem przełączę na tryb "lato" i wyjdzie na jaw czy serwisanci Techa mieli rację że to była wina "przeciwpożarowego opału". Mam na myśli nie osiąganie przez kocioł temperatury wyższej niż 53 stopnie C w trybie "lato".
  5. Dzięki, ale na razie robię sobie przerwę od "przeżuwania" miałów. Jednocześnie zaczynam się przekonywać do trafności starego śląskiego powiedzenia " gówno dosz, to gówno mosz". :)
  6. Nie grzebałem nic w sterowniku natomiast szukałem pomocy u serwisantów Techa. Skłamałbym gdybym powiedział że nie pomogli bo na trzech z którymi rozmawiałem jeden wykazał się ponadprzeciętną kompetencją i zaangażowaniem w wyniku czego piec zaczął wreszcie względnie spalać miał i przestał kapać kondensat. Pozostali panowie twierdzili że to wina niepalnego paliwa. Miał 27MJ (0-31,5mm) kupiłem bezpośrednio z kopalni i też bardzo kiepsko się palił do tego stopnia że musiałem opróżnić zbiornik i wymieszać go z groszkiem a i tak jak teraz w podanej porcji opału jest więcej tego miału to przesypuje go do popielnika jako czarne kamyki. Wcześniej, gdy paliłem samym miałem to po nocy szuflada popielnika potrafiła być pełna czarnego,uprażonego, skoksowanego miału. Teraz szufladę opróżniam co cztery dni a czarna zawartość to mniej niż jedna piąta szuflady. Pale na PIDzie, moc kotła "-27" moc wentylatora "+23". tryb pomp równoległych z włączonym regulatorem pokojowym który wyłącza pompę CO. Temperatura zadana CO 56 stopni, CWU 50 stopni. W trybie "lato" nie dało się uzyskać na kotle minimalnej temperatury wymaganej przez producenta kotła. Mam zapisanych dużo "ściąg" z nastawami których próbowałem ale na dłuższą metę to na prawdę nie działało dobrze. Tak jak wspomniałem cena opału kusi bo za ten miał 27MJ na kopalni 362 zł/tonę, tylko po co mi te nerwy?
  7. Mało tego, przed ostatecznym zamówieniem kotła zadzwoniłem do Ekoenergii i zapytałem czy współpracują z producentem kotła który chcę kupić oraz wspomniałem że mam zamiar spalać głównie miał. No i zapewniono mnie że jak najbardziej wszystko jest zgodne z ofertą i "będzie pan zadowolony". Do kotła nie mam żadnych zastrzeżeń no a palnik jak już wspominałem nie powala skutecznością w spalaniu miałów.
  8. Ogrzewam 160 metrów kwadratowych. Stary piętrowy klocek z piwnicami. Według obliczeń ze strony ciepłowłaściwie zapotrzebowanie maksymalne do ogrzania wynosi 17,4 kW ja kupiłem 19 kW. To będzie pierwszy sezon grzewczy. Zdaje sobie sprawę że kocioł inaczej zacznie pracować gdy będzie konkretny odbiór wytworzonego ciepła i nie będzie prawie wcale wchodził w tryb "nadzór" ale puki co to z tym miałem więcej straciłem zdrowia niż zyskałem ciepłej wody. Dlatego też twierdzę, że palnik Ekoenergii nie gwarantuje dobrego spalania tzw. 'trudnych węgli" jak zapewnia w reklamówkach producent. Kocioł wyprodukowała firma FIREECO(Dziubarczyk) pod moje zamówienie w którym wskazałem palnik Ekoenergii i sterownik Tech ST 580 z PID, ale ja nie muszę się znać na tym czy palnik ma być w "rozmiarze" 15/25 kW czy 25/35 kW.
  9. Pozwolę sobie włączyć do tematu swoje "trzy grosze". W moim kotle mam palnik Ekoenergii tzw. duży. Kocioł ma moc 19 kW a palnik 25-35 kW wg DTR. Próbowałem spalić na PIDzie miały 23MJ z Piasta(0-20), 23MJ z Chwałowic(0-20), 27MJ z Chwałowic(0-31,5) i gdybym kupił tego paliwa w tonach to miał bym poważny problem. Palnik nie daje rady z najdrobniejszymi frakcjami których jest niestety większość w tym paliwie. Silny strumień powietrza je wydmuchuje, zbyt słabe powietrze powoduje że palnik w połowie jest ciemny. Po za tym spieki ,wydmuchany miał i nie spalone(czarne) do końca grubsze kawałki węgla w popielniku. Brak dopływu powietrza gasi ogień w palniku zupełnie bądź uniemożliwia zupełne spalenie grubszych frakcji.. Moc palnika ustawiona na "-30"czyli na najniższą i wyniki marne. Jedyny miał jaki palił się względnie dobrze to Eko Rokita z Piasta 25 MJ (0-31,5mm) i ten sam ale przesiany do ziarna około od 3 do 7 mm bez piachu i pyłu. To moje początki używania kotła z podajnikiem i jeszcze się uczę, ale na dzień dzisiejszy na zimę nie zamierzam kupować miału jako podstawowego paliwa, choć cena kusi. Tak więc u mnie "duża" Ekoenergia nie radzi sobie z miałem tak jak utrzymuje to producent palnika.
  10. Dzięki za sugestie i zdjęcia. Prawdopodobnie sprzedano mi jakiś "szit" zamiast miału. Bryłki węgla to w worku można policzyć, reszta to proch i drobne 5-10 mm kamyczki węglo podobne. Spróbuję z innym miałem. Ten miał ze zdjęcia krzysbiker'a wygląda na groszek i spalił się super. Jeszcze raz dzięki!
  11. No i zaczęło się. Od dwóch tygodni podejmuję nieudolne próby przyzwoitego spalenia miału Piast 23 MJ. Kocioł pracuje w automacie PID. Dzisiaj ze współczynnikiem mocy kotła zjechałem do -30 a współczynnik wentylatora ustawiłem na 24. Do tej pory, w popielniku parę szlakowych spieków, reszta skoksowany miał, czyli szlaki do kubła reszta po wystudzeniu do ponownego użycia. Na kotle temperatura zadana 65 stopni. Kocioł rozpędza się do 70 i przechodzi w tryb "PID-Nadzór".Temperatura podskakuje jeszcze do 75 stopni po czym kocioł trwa w "błogostanie" jakieś półtorej godziny. Przy temperaturze 69 stopni włącza się tryb "PID-Praca" i zaczyna się przedstawienie. Moc palnika rośnie a temperatura spada, stopniowo, im bardziej podawane jest powietrze tym większe są spadki temperatury i tak do 63 stopnie, przy zadanej 65 stopni. Spektakl trwa do 40 minut kiedy to kocioł osiąga znowu 70 stopni. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, bo idea pracy w PID to ciągła praca z jak najkrótszymi pobytami w trybie nadzoru. W trybie "Lato" w ogóle nie dało się palić bo kocioł nie mógł osiągnąć minimalnej temperatury określonej przez DTR kotła 60 stopni, a na dodatek zaczął się wydzielać i kapać z czopucha śmierdzący kondensat. Za sprawą bardzo kompetentnego pana serwisanta z Techa przełączyłem się z trybu "Lato" do trybu "pomp równoległych" z wykluczeniem z pracy pompy obiegowej CO i kocioł zaczął dochodzić do każdej zadanej temperatury. Czy ktoś z Państwa ma może jakiś pomysł, za sprawą którego mój kocioł bardziej polubiłby się z miałem a ja bardziej polubiłbym mój kocioł? Kocioł to FIREECO(Dziubarczyk)FARGO 19 kW. Palnik-duża Ekoenergia-Brucer 2-giej generacji.
  12. Nie mam żadnego porównania, bo z nowym kotłem "dogaduję się" od dwóch tygodni. W trybie "lato" nie dało się palić bo kocioł nie osiągał temperatury minimalnej wymaganej przez producenta. Poza tym prażył węgiel, koksował, a z czopucha kapała woda w barwie smoły, słowem kompletna porażka. Serwisant z Techa poprowadził mnie przy sterowniku i przełączyłem na tryb "pomp równoległych" z wyłączeniem pompy obiegowej przy wykorzystaniu regulatora pokojowego i odcięciu instalacji zaworem czterodrogowym. Grzeje CWU i minimalnie podłogi w łazienkach. Kocioł odżył, spalanie opału coraz lepsze, żadnego kapania. Bieżąca temperatura kotła nie przekracza 70 stopni. O spalaniu będę mógł coś powiedzieć za miesiąc. Kocioł firmy FIREECO(Dziubarczyk) typ FARGO 19kW palnik Ekoenergia, sterownik ST-580 z PID. Bojler 140 litrów z podwójną wężownicą. Próbuję spalać miał. 23 Mj.
  13. Panu Samborowi dzięki za kolejny merytoryczny argument rozjaśniający, zaciemniany coraz to wątek, " ile faktycznie pompek potrzeba", czy jakoś tak :)
  14. Dzisiaj był u mnie kominiarz i za 20 zł wyczyścił dwa kominy. Wyniosłem z tego cztery wiadra sadzy zmieszanej z pyłem. Poprzednio kominiarz był dwa lata temu ale wtedy sprawdziliśmy przewody kominowe przy użyciu kamery. Dom pięćdziesięcioletni w którym do 1984 roku palono kuchnią węglową i piecami kaflowymi w pokojach. Po zrobieniu instalacji CO palone przez 32 lata prymitywnym piecem stalowym. Przewody kominowe wyglądały jak nowe gdyby nie nisze po zamurowanych miejscach włączenia pieców kaflowych. Kominiarz twierdzi że to za sprawą regularnego palenia dużym płomieniem gdzie wysoka temperatura wchodzi do przewodu kominowego. Faktycznie ściana do której domurowany jest komin zawsze ciepła od parteru aż po drugi strop. Kocioł oczywiście nie był budowany z myślą o oszczędności a już na pewno nie z myślą o ekologii. Ale w domu nigdy nie było zimno i ta trwałość 32 lata, do tego prawie bezobsługowe przewody kominowe czyszczone bardziej na potrzeby ubezpieczyciela budynku. Dramat przy tego typu piecach zaczyna się w te dni kiedy jest niskie ciśnienie i dymy "ścielą się nisko". To kompletna porażka, nie można iść ulicą bo trudno oddychać i wszechobecny smród spalanego opału. Doczekałem, że mój stary kocioł pada i nowy już stoi w piwnicy czekając na instalatorów. Piszę o tym bo wiedząc o tym, że smrodzę tak jak z resztą moi bliżsi i dalsi sąsiedzi, nie potrafiłem podjąć decyzji o wyrzuceniu "sprawnego starego śmieciucha" i zastąpieniu go nowym, oszczędnym, ekologicznym. Ludzie już tacy są. Nie pomaga również fakt że niestety najwięcej kosztów związanych z szeroko rozumianą ochroną środowiska władze przerzucają na statystycznego Kowalskiego, który już dawno zrozumiał że dotacje do np modernizacji kotłowni największe profity przynoszą w ostateczności sprzedającym kotły, instalatorom i handlarzom opału.
  15. No cóż, wolałbym aby ten "Brucer którejś generacji" dał radę miałowi bez "czipowania" . Puki co będę próbował z tym miałem a o efektach poinformuję. Ale najpierw muszę dotrwać ze starym kotłem do nadejścia cywilizowanych temperatur by ruszyć z modernizacją kotłowni. Dzięki za informacje.
  16. A jaki ma Pan palnik? Doczytałem że kocioł "tłokowiec" i palnik po "tuningu". Ja mam palnik Ekoenergii - Brucer.
  17. No i człowiek co raz więcej się dowiaduje. Właśnie nie brałem pod uwagę drugiej łazienki, a tu zachodzi potrzeba szybszego ogrzania wody w bojlerze czyli wpompowania do wężownicy, szybciej niż przez obieg grawitacyjny, więcej bardziej gorącej wody obiegowej. Kolejny argument za pompą CWU
  18. A czy próbowaliście mieszać miał z trocinami? Gdzieś mi się o uszy obiła taka mieszanka , że niby trociny pomagają dotrzeć większej ilości powietrza do złoża i doprowadzić do zupełnego spalenia miału, równocześnie zapobiegają nadmiernemu powstawaniu spieków? Tylko czy jak żeliwny ślimak będzie w podajniku już bardzo rozgrzany nie nastąpi zapłon takiej mieszanki w zbiorniku? Eksperymentował ktoś w ten sposób?
  19. No właśnie i to jest argument za tym czy dołożyć tę pompę do CWU czy sobie darować i liczyć na skutecznie działającą grawitację. Decyzję każdy musi podjąć sam.
  20. Niczym mnie Pan nie obraził. Podobnie jak Pan swoje dzieci wychowałem i utrzymywałem na własny koszt bo zawsze byłem o jakieś trzy złote za bogaty by dostąpić łaski "zasiłku rodzinnego". Moim zdaniem natomiast, zawsze warto być przyzwoitym i nie przylepiać wszystkim jak leci łatki złodzieja, oszusta czy innego "dziecioroba". Ale to nie o tym traktuje to forum.
  21. Zgadzam się. że niektórzy miesięcznie wydają na papierosy więcej niż na ogólnie pojętą ochronę środowiska, ale to ich sprawa, wydają na to co lubią. Nikt nie chce ubliżać ludziom tylko za to, że wyznają zasadę im więcej urządzeń w instalacji tym lepiej. Jednakże patrząc, przez pryzmat nowoczesnej motoryzacji gdzie wszyscy przekonaliśmy się że im więcej "bajerów' tym częstsze wizyty w warsztacie, niektórzy zachowują dystans do zbytniego "przeładowywania instalacji" kosztowną elektroniką. Nie wiem skąd powziął Pan przekonanie że moja pasja to siedzenie w kotłowni i wdychanie kurzu zmieszanego ze spalenizną, bo z mojego wpisu wynika jasno że jestem w trakcie modernizacji kotłowni. Zgadzam się z Panem, że państwo polskie przerzuciło na obywatela największą część kosztów związanych z ochroną środowiska, nie dopłacając użytkownikom do zużywanych paliw ekologicznych a stosując jedynie jednorazowe dotacje do modernizacji kotłowni. Kategorycznie natomiast odrzucam Pański komentarz do 500+ który nie mieści się w standardach ludzkiej przyzwoitości. W końcu dla kogo mamy chronić to środowisko jak nie dla następnych pokoleń które ni mniej ni więcej powstają za sprawą "dzieciorobów". Pozdrawiam serdecznie.
  22. Byłem ciekaw bo w miniony piątek dotarł do mnie kocioł właśnie z tym sterownikiem i palnikiem Ekoenergii typu "Brucer". Nie ukrywam że po przeczytaniu o Pana problemie trochę zaczęły mi "styki iskrzyć" że popełniłem "historyczną pomyłkę". Cieszę się że udało się Panu okiełznać kocioł i jego efektywność spalania. Mam nadzieję że u mnie będzie podobnie. Na razie czekam na zaprzyjaźnionych speców którzy włączą kocioł w instalację.
  23. Czyli sterownik Techa ST 580 nie jest ostatecznie bublem, jak to mogło się wydawać na początku dyskusji?
  24. Miało być o pompkach a tu katastroficzne wizje o wymierających użytkownikach kotłów węglowych :) Polak potrafi! Mam grawitacyjną instalację CO w piętrowym, podpiwniczonym domu z połowy lat sześćdziesiątych. Gdyby nie konieczność dorzucania do pieca to instalacja faktycznie jest bezobsługowa. Wszystko dobrze grzeje bez względu na ilość śniegu czy mrozu na dworze. Stary 32 letni kocioł "połknie' każdą ilość węgla a w zasadzie wszystkiego co zdoła zająć się ogniem. Ale o ekonomicznym ogrzewaniu to nie ma w tym przypadku co mówić. Kocioł wreszcie zaczął lekko kapać i jego godziny są policzone. Ale czytając forum jestem pełen obaw o moją "kotłownianą" przyszłość jak przyjdzie to nowe. Chętnie kupił bym za 100 zł pompkę która na rok zużyje prądu za 100 zł. Każda dobra energooszczędna pompka kosztuje kilka razy więcej niestety. Mam nadzieję że uda mi się uniknąć czwartej pompki do zasilania bojlera i pójdzie nadal na grawitacji. Czterodrogowego zaworu nie uniknę bo wymaga go producent kotła pod groźbą utraty gwarancji. Co zaś się tyczy "wymarcia" kotłów na węgiel to myślę że nie nastąpi to zbyt wcześnie. "Siedząc" na węglu średnio ekonomicznie, dla statystycznego podatnika, wydaje się ogrzewanie gazem, olejem opałowym czy też pompą ciepła. Ale to tylko moje zdanie.
  25. No to wszystko się wyjaśniło. Mam nadzieję, że te kotły będą dobrze, długo i skutecznie ogrzewać mieszkania nabywców. Mój kocioł dotrze jutro.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.