Skocz do zawartości

Sandek

Stały forumowicz
  • Postów

    108
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Sandek

  1. Marker permanentny... Również dobry pomysł, ale... Czy mam pewność, że napisy długo wytrzymają ? Czy potrafię pisać ładnie na mikro powierzchni ( ja raczej nie ). Skoro pragniemy estetyki wszędzie, to czemu nie na rozdzielaczach ? Ponadto, jak wspomniałem to bardzo ułatwia życie podczas regulacji pętli, a każdy wie ile czasu to może trwać.
  2. To ja ciut "prościej". Dużym problemem było dla mnie zorientowanie się / zapamiętanie która pętla za które pomieszczenie odpowiada, dopiero system oznaczeń okazał się pomocny. Jednak dobrze byłoby gdyby producent wskazał dedykowane miejsce na listwie plus dodał jakieś karteczki / znaczniki itp. do oznaczania pętli, np. "pierwsza pętla od lewej - kuchnia. Nie widziałem tego u żadnego producenta. Podobne rozwiazanie oznaczeń, jak w przypadku rozdzielnic elektrycznych. Diabeł tkwi w prostocie..
  3. Masz rację, jednak jeśli gwc wykonuje się samodzielnie ( zresztą, jak większość rzeczy przy domu w tym również samodzielny montaż reku ), to wcale to tak drogo nie wychodzi. Wg mnie woda w przypadku rehau nie jest problemem, a nawet lepiej gdyż na pewno jest wtedy stała temp. W przypadku żwiru, oczywiście woda dyskwalifikuje projekt. GWC glikolowy jest OK, jednak system wymaga energii elektrycznej. A wg mnie, chodzi o to, by nawiew/wywiew działał automatycznie. Bez ingerencji. Na zasadzie - wykonaj porządnie i zapomnij. To, w moim przynajmniej odczuciu jest idealny system.
  4. Nie zupełnie. O takiej rzeczy trzeba pomyśleć w trakcie budowy czy remontu, rozprowadzając kanały wentylacyjne "nawiewne", którymi powietrze będzie zaciągane do wewnątrz.. Powietrze wpadające trzeba oczywiście wcześniej "podgrzać" by nie schładzać pomieszczeń, prowadząc taki kanał pod ziemią (np. gwc żwirowe czy rury rehau), bądź przez pomieszczenia techniczne ( np. piwnica ) gdzie panują temp dodatnie. System taki działa na zasadzie różnicy temperatur ( temp w domu & temp na zewnątrz ). Jednak w okresie wiosna-lato-jesień działa baaardzo słabo bądź w ogóle. No chyba, że by to pchnąć wentylatorem. Jednak wtedy to już rzeczywiście lepiej reku. Generalnie temat zlany przez architektów, budowlańców i całą masę ludzi związanych z branżą. Inwestor w ostateczności i tak będzie miał nawietrzaki w oknach :-))))) Ps. dawno temu wyczytałem gdzieś na duńskim forum, że u nich każdy domek ma niezależne doprowadzenie świeżego powietrza do pomieszczeń, z racji właśnie szczelności i występującym podciśnieniu przy grawitacji bez nawiewu.
  5. Witam serdecznie, Nie wiem czy dobrze trafiłem, jeśli nie to przepraszam i jednocześnie proszę o przeniesienie tematu w stosowne miejsce. Mianowicie: zastanawiam się co szybciej rozładuje akumulator 12V 100Ah jeśli niczym nie będę go rozładowywał ( będzie jako UPS do kolektorów słonecznych które załóżmy 2 miesiące w roku nie pracują w ogóle ) przetwornica 12V 2000W czy falownik 24V min. 4000W ( moc przyszłościowa pod względem ew. rozbudowy pod mały off grid ) w stanie spoczynku ... Intuicja podpowiada, że falownik. Jednak koszt przetwornicy to ok. 50% koszta falownika, a do przetwornicy na lato trzeba jeszcze dokupić jakąś ładowarkę mppt - i w sumie wyjdzie tyle, ile falownik. Zapewne macie doświadczenia w tym temacie, liczę na choć małą sugestię :-)
  6. Dziękuje Tuptusie za odpowiedź. Jednak błędnie zadałem pytanie, lub niedostatecznie dosadnie. Chodzi mi o to, że zapłacę tyś lub kilka tyś za coś, co będzie generowało dodatkowe koszty. I choćby to było rocznie 100 czy 500zł to jednak jest już koszt. Reasumując. Co wychodzi najbardziej "energooszczędnie" ? 1. Ups np. ten amerykajńskii + bateria 2. inwerter off-gridowy ( napędzany hmm. wiatrakiem .. ) + bateria 3. przetwornica + akumulator kwasowy 4. inne rozwiązania podtrzymania energii Przeprasza, jeśli coś pomieszałem.
  7. Ups, inwerter off-gridowy, przetwornica + akumulator. Mózg się lasuje ! Co, po dość sporej przerwie polecacie w temacie do zasilania awaryjnego kotła na pellet + solarów w przypadku braku prądu ? Zestaw miałby stać w "kotłowni". Domyślam się, że APC pow. 1000VA najlepiej z akumulatorami sporych pojemności. OK. Ale taki zestaw ( koszt pi razy APC1500 + 2xCSB 100Ah = 2800zł ), jak Ktoś tu dobrze zauważył - non stop ciągnie ENERGIĘ. Czy Waszym zdaniem, pojawiły się na rynku ups-y energooszczędne ? Czy ew doradzicie któreś z trzech wymienionych przeze mnie na początku zdania, rozwiązań w ten sposób, by pobór w stanie "bezczynności" był jak najmniejszy ? Ps. słyszałem, że nowsze serie APC są ponoć bardziej energooszczędne ale szczegółów niestety nie znam. Woltaiki ne mam.
  8. Moim zdanie ma to znaczenie. Im lepiej zaizolowany bufor, tym niżej powinno się go ładować. Jaki sens jest posiadać np. bufor 600L a wykorzystywać tylko jego 400 L.. Lecz tu najważniejsza jest uważam izolacja. Tak, by ew. straty postojowe były jak najmniejsze. Pozostaje jeszcze kwestia sposobu ładowania buforka ( praca na max do samego końca ładowania, bez taktu ).
  9. Nie chodzi o instalację. Chodzi o brud a tak naprawdę "szkło" w wymienniku po spalaniu drewna w takim kotle. I choćbyś palił najlepszym i najsuchszym drewnem to szkło zawsze będzie się tworzyć. A wtedy ... temp spalin szybuje ... A sprawność kotła ( wymiennika ) spada ... Podkładanie drewna do spalania w kotle na pellet to tylko pozorna oszczędność. Dobra na ciężki czas, niezastąpiona lecz pozorna. Wymiennik. Jak szukasz kotła, najpierw szukaj wymiennika. I turbulatorów, zawirowywaczy, ceramiki. Potem skup się na oprogramowaniu czy innych bajerach. Czy zauważyłeś, że większość reklamowanych kotłów ma foty z zewnątrz ? Jakie ładne obudowy mają, takie kolorowe :-) Śmiech na sali, Panie i Panowie. Kocioł na pellet to nie jest pompa ciepła, że wciśniesz guzik i idziesz. Tu trzeba nauki :-) Czas ! Przerwa ! Podawanie ! Cała tajemnica, tylko tyle, albo aż tyle.
  10. amo8 - idziesz w podobnym kierunku, w jaki ja poszedłem. Poza tym, że nie mam żadnego grzejnika, poza garażem czy drabinką w łazience. Na Twoim miejscu na pewno nie szedłbym w kocioł "wielopaliwowy". W peleciaku spalasz tylko pellet. Drewno to najlepiej zgazowuj w urządzeniu które się do tego nadaje, tudzież w kominku. Taka moja rada poparta pewnym doświadczeniem.
  11. Dobra temp jak na taki kociołek. Nie sądzę by przekrój rur powodował powolne ładowanie zbiornika. U mnie są rury 3/4 cala zasilanie / powrót. Być może zwiększ prędkość przepływu cieczy ( jednocześnie musisz zwiększyć moc palnika ) i zobaczysz czy czas ładowania się skraca. Z tego co kojarzę, na rurze zasilającej nie powinno być żadnych elementów poza samą rurą.
  12. Jak zauważył kolega Tuptus, zużycie zależy od wielu czynników. Generalnie w największe mrozy zeszłego roku ( początek grudnia ) schodziły dwa bufory dziennie na co i cwu łącznie. Lecz jak temp oscyluje ok -4 wzwyż to 1 bufor wystarcza na dobę. Kocioł odpala się średnio raz dziennie, ładuje a potem stop. I tak w kółko. Temp na podłogę puszczam zaworem 3d Afriso ręcznym. I tak, w temperaturach ok 0 stopni puszczam bodajże 30 stopni, przy niższych temp ( <5 stopni ) to już ok. 33 do nawet 34 stopni. Ważnym w tym momencie jest takze prędkość przepływu medium przez podłogówkę, ale to już inny temat 🙂 Ehh, książkę pisać można 🙂
  13. W moim przypadku bufor 850L netto ładuje z temp na dole ok. 35 stopni do temp na dole ok. 45 stopni w ok. 3h, podczas gdy nie ma rozbioru bufora. Podczas gdy pracuje ogrzewanie podłogowe, czas ten wydłuża się w zależności jak zimne medium powraca do bufora. Ale 3h ładowania tu taki u mnie standard. Palnik obecnie mam ustawiony na 13kW, i tak już to hula od dłuższego czasu. Fakt, masz mniejszy kocioł niż Ja. I to rzeczywiście może być przyczyną takiego, a nie innego czasu ładowania bufora. A ciekawości zapytam, jaką masz temp spalin przy pracy na mocy max ? I czegoś tu do końca nie rozumiem, masz kocioł 14kW a palnik 16kW ? Czy czasem nie jest na odwrót ?
  14. Spokojnie, nie unoś się. 90% wiedzy już Ci przekazałem mówiąc o wymienniku. I na tym powinieneś skupić swoją uwagę. Ponadto, ceramika, wermikulit, szamot .. Podczas czyszczenia nie zawsze chodzi o to, by było wygodnie lecz by było skutecznie. Czyścić można nie tylko łopatką, kompresorem również :-). Uwierz mi, że można..
  15. Nikogo nie chwalę lecz spójrz na serce kotła Pereko a Biawar. A serce w kotłach pelletowych to .... wymiennik. Poczytaj o tym, zajmie Ci to jakiś 1 tydz po godzinach. Notuj, wyciągaj wnioski. A potem zadawaj konkretne pytania.
  16. Tu jesteś w błędzie kolego. Nie wiem czym palisz, lecz jeśli pelletowcem to pamiętaj, że praca palnika na 100% mocy jest najwydajniejsza. Każde odejście od mocy max w dół powoduje straty. Przy buforze nie ma czegoś takiego jak modulacja. Jest praca 100% mocy max - stop. Nie ma czegoś takiego jak zadana temp ładowania bufora. Ładujesz w takiej temp, jaką jest w stanie osiągnąć kocioł przy takiej a nie innej prędkości przepływie cieczy przez niego ( w tym przypadku wody bufor / kocioł ). Możesz ustawiać swoje, cudować płakać głaskać ale jak ustawisz pompę kotłową na najwyższy bieg to i tak sam kocioł może nie być w stanie osiągnąć ( przy aktualnie podanych parametrach powietrze / paliwo ) oczekiwanej temperatury :-) Ehhh. Można książkę napisać :-)))))
  17. Sandek

    Jak Kupujecie Dobry Pellet?

    Osobiście dochodzę do wniosków, że im dłuższe pelletki, tym gorsze podawanie przed spiralkę. Miałem kiedyś pellet "Dankros". Na teście wagowym, po kręceniu 15 min. spiralką i przemnożeniu przez 4, wyszło bodaj 6,8 kg/h. Natomiast, jak zasypałem Olczyk - gdzie pellet jest o wiele krótszy - po tym samym teście - wynik - 7,6 kg/h. Oczywiście między testami czyszczenie zbiornika, spiralki itd. W samym spalaniu nie widzę aż takich różnic. Niemniej, osobiście staram się już nie kupować zbyt długich pelletów. Ten z foty od kolegi Radik, niestety wydaje się być właśnie zbyt długi.
  18. Jeśli chcesz to mogę podać Ci ustawienia do Twojego kotła, ale tak bliżej sylwestra.. Bo może być wybuchowo 😳. Jakieś już w końcu doświadczenia mam w tych kotłach.. Sorki Panowie, nie mógłem się powstrzymać
  19. Mieszacz to kaganiec kotła ( jeśli o ten mieszacz chodzi ). Pilnuje, by temp na powrocie do kotła nie była mniejsza, niż przewiduje to budowa mieszacza. Co do temp spalin ( byś miał jakiekolwiek porównanie z jakimkolwiek kotłem ). W moim przypadku kocioł zawsze pracuje na 100% mocy ( bufor ciepła ). Są tam jakieś ułamki na 30 oraz 50% mocy ( podczas rozpalania ). Temperatura, jaką mój kocioł osiąga podczas pracy to 63 - 68 stopni ( zadane 80 stopni ) a temperatura spalin to 95 - 103 stopnie. I raczej nie jestem odosobnionym przypadkiem. Mój serwisant ma kocioł Defro, i tak go wyregulował że ma temp na czopuchu podobną, jak u mnie, oczywiście przy poprawnym spalaniu. Jednak u mnie kolego jest zupełnie inny wymiennik, oraz zawirowywacze. Tego widzę brak u ciebie, a to duży błąd. Wiec widzisz sam, że co kocioł to inny temat. Generalnie miałem kiedyś 180 stopni na czopuchu, ale tylko podczas próby spalania zwykłego drewna ( na ruszcie awaryjnym ) w moim kotle. Acha, z komina podczas pracy kotła unosi się para wodna. Im zimniej na zewnątrz, tym jest jej więcej.
  20. Przyznam szczerze, że nie czytałem dtrki tego kotła. Mój błąd. Nigdy już nikomu nie ma co polecać takich i tym podobnych rzeczy. Macie Świętą rację. A co do kotłów na pellety. Zauważam,że ich obsługa jeśli chodzi o sterownik i z tym związaną modulację kotła - to nie jest taka prosta rzecz. Oczywiście, jeśli pragnie się spalać pellety, a nie wędzić czy nie dopalać.
  21. Tak jeszcze sobie myślę o tym kominie. Jeśli zwiększyłes dawkę pelletu, tym samym rozgrzales spaliny. Te znów mogły i na pewno porządnie rozgrzały komin. Komin, który kiedyś mógł być używany do innych paliw (drewno,węgiel), więc na jego ściankach odłożyła się masa, która zaś po rozgrzaniu uległa samozapłonowi ( tzw samozapłon sadzy ). Sam widzisz, że komin ma wewnątrz mnóstwo zakamarków, których tak naprawdę nie będziesz w stanie niczym wyczyścić ( chyba że frez komina bądź wkład jak zauważył kolega wcześniej ). A że klapka od wyczystki była luźna, więc energia wybuchu poszła tam, gdzie łatwiej... Podmuch był na tyle duży, że zmuchnał płomień z palnika wraz z palącym się peletem. Takie są moje przypuszczenia.
  22. Ciesze się, że mogłem pomóc. Teraz oczywiście musisz obserwować popiół, wnętrze kotła. Pożądana sytuacja we wnętrzu kotła to kolor kawy z mlekiem oraz miałki popiół, praktycznie bez niedopałków. Oczywiście jakaś ich ilość może pojawić się w popielniku, to raczej normalne. Co do drzwiczek wyczystki to pojęcia nie mam co się wydarzyło. Że one wypadły, to jedno. Ale, gorzej że kocioł od razu się wygasił. Jakim cudem ? ? Podejrzewać można nagłe nadciśnienie w kotle / kominie, jednak czy mogło ono aż tak wzrosnąć od wysokiej temperatury jaką zacząłeś podawać do komina po zmianie parametrów palnika...? Niestety, musiałbyś chyba wezwać dobrego fachurę, który pomierzył by jaki jest ciąg w kominie. I nie za pomocą gazety ( za całym szacunkiem do tego sposobu ). I w ogóle dokładną kontrolę komina. Mogę Ci tylko powiedzieć, że jak u mnie przyłożę gazetę do komina to w sumie nie muszę jej nawet zapalać bo wyrywa mi ją z łap. Dlatego założyłem tzw. "RCK". Mój komin ma ok. 8m, fi180 w szczycie dachu. U ciebie aż poobrywał się tynk nad czopuchem. Wcześniej tego nie było.. To niebezpieczne.
  23. Kolego, chcesz by kocioł osiągnął temp jak podajesz mu pellet co 25 sekundę przez marne 2,5 sekundy. Al ile wtedy pestek naleci do palnika ? 10 szt ? A może 1 szt ? Wybacz, nie czytałem całej opowieści lecz wg mnie powinieneś zacząć od zwiększenia dawki pelletu. Przestaw na : przerwa w podawaniu - 22 sekundy, czas podawania 7 sekund. I oby pompy zdążyły odebrać to ciepełko. Skąd wiesz że spalasz 30kg pelletu dziennie ? Ważysz to ? Czy zrobiłeś test wagowy podajnika ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.