-
Postów
63 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Ostatnia wygrana bolecki w dniu 29 Listopada 2016
Użytkownicy przyznają bolecki punkty reputacji!
Metody kontaktu
-
Adres strony www
http://bolecki.pl
O sobie
-
Płeć
Mężczyzna
-
Lokalizacja
Kęty
Ostatnie wizyty
3526 wyświetleń profilu
Osiągnięcia bolecki
-
Sterownik do zasypowca. Czy jest jakiś postęp w tej materii ?
bolecki odpowiedział(a) na SONY23 temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Krzyżak i kątnik. -
Sterownik do zasypowca. Czy jest jakiś postęp w tej materii ?
bolecki odpowiedział(a) na SONY23 temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Jeśli to jest przeciętny domek, to spalanie spore. Ja bym się pobawił w zmniejszenie paleniska, spróbował bym utrzymać O2 na poziomie 10% w całym etapie palenia. -
Sterownik do zasypowca. Czy jest jakiś postęp w tej materii ?
bolecki odpowiedział(a) na SONY23 temat w Inne tematy o kotłach i piecach
O, chyba jakaś własna robota. Git. Jeśli jest to jakaś kotlarska dmuchawa to masz na niej niekiedy kilka cm2 nieszczelności, to wbrew pozorom całkiem sporo. No, ale czy potrzeba Ci dużego klumpora?. Nie lepiej jakiś wyciągowy lub wentylatorek DC?. Na samych klapach też nie idzie?. Ale to tak na marginesie. Nie widzę wykresu przepustnic, ale po tlenie i spalinach myślę że masz za dużą powierzchnie paleniska. Po nagrzaniu kupa powietrza nie bierze w ogóle udziału w spalaniu, masz żar bez płomienia(?). Załatw sobie czujnik tlenku węgla, w tedy będziesz miał dobry obraz tego co się dzieje, przeliczysz sobie udział gazu i będziesz miał optymalny punkt pracy. Samo O2 lub CO w zasadzie nic ciekawego nie da, choć z dwojga złego chyba lepiej mieć CO niż O2. To działa tak że jeśli będziesz zmniejszał O2 i będzie to właściwy kierunek, to CO zacznie spadać. I tak sobie ujmujesz aż zacznie rosnąć. Dla jasności, darował bym sobie oparcie pracy sterownika o te czujniki. To przerost formy nad treścią i spora szansa awarii. Żeby nie iść w koszta i komplikacje układowe to ściągnij sobie z Maritexu jakieś figaro, tylko tak z 10k ppm bo te z mniejszym zakresem momentalnie zatrujesz. Jeśli chcesz go zostawić do pracy ciągłej to obowiązkowo pompka, szisza i jakiś awaryjny system wietrzenia czujnika. Zabawa wyłącznie for fun. ------------ ile masz realnych kroków nadmuchu, w tym grupowym? -
Sterownik do zasypowca. Czy jest jakiś postęp w tej materii ?
bolecki odpowiedział(a) na SONY23 temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Być może, w temacie śmieciuchów mam kilkuletnią przerwę w życiorysie. Nie mniej kiedyś miałem jedno pytanie, które rozwiewało wszelkie wątpliwości: Czy przy stabilnym odbiorze dmuchawa ma przestoje w pracy?. Jeśli tak, to znaczy że jest jeszcze jakaś robota do zrobienia. -
U mnie pali wprost na drzwiczki, idąc w stronę palnika jest na nich jest ze 2cm izolacji i blacha 5mm. Żeby zaczynały parzyć musi być z 6kW. Jedyne co, to unikał bym może bezpośredniego walenia płomieniem w wymiennik (postawić przed nim blachę/szamot). SV raczej pali na wprost. Żeby płomień szedł wyraźnie na bok, to coś musi być zdrowo namieszane.
-
Sterownik do zasypowca. Czy jest jakiś postęp w tej materii ?
bolecki odpowiedział(a) na SONY23 temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Zacznę od końca To zależy, SPR10- to przecież staroć, aktualnie ma kilkanaście lat, Ostatnia sztuka była w 2009? SPR11 był całkiem spoko, dało się go nawet do neta podpiąć ale był ciut droższy od przeciętnego stera więc wiadomo- CCC. Też chyba 5 lat temu ostatniego sprzedałem. Miarkownik MCI... z aktualnej perspektywy muszę powiedzieć, że tu jest bardzo ciekawa sprawa. Z nim dałem sobie siana chyba z 4 czy 5 lat temu. Powód prozaiczny: w pewnym momencie trzeba było symbolicznie podnieść cene, a że usłyszałem zdecydowane "NIE" od głównych odbiorców (którzy i tak brali tyle co kot napłakał), to uznałem że kładę laskę. Od tamtej chwili ludzie coraz bardziej o niego pytają, polują na ogłoszeniach, a padnięte naprawiają na siłę. Z jednej strony śmieszne, ale z drugiej... przełamałem jak zacząłem dostawać sztuki z której wyprute było połowę flaków + prośba o naprawę za wszelką cene. Trzeba być naprawdę zdesperowanym i okazuje się że jednak był on wart swojej ceny. Zaczynam się coraz bardziej zastanawiać czy go nie wskrzesić. Zanim dałem sobie siana z ostatnim elementem do śmieciucha tj MCI, miałem już na dobrze zaawansowanym etapie projekt z powietrzem wtórnym. Wszystko poszło w kosz. Okazuje się że może i wymyślałem ciekawe rzeczy, ale nie było komu kupować :) Czyli jak to wygląda wg mnie?. "Symboliczne 99%" użytkowników śmieciuchów to twardy beton, który wymaga wszystkiego po najmniejszej linii oporu oraz nie potrafi kalkulować nic na dłuższą mete. Tu, cali na biało wchodzą Janusze kotlarstwa. To w sumie ich sprawka że w kotle znalazła się dmuchawa. Ot, kosztuje mało i daje 100% pewności że kocioł osiągnie taką temperaturę jaką beton nastawi. Nie będzie reklamacji, a wszystko inne nie ma najmniejszego znaczenia. I w sumie dobrze że im każą pruć instalacje i zmieniać sposób ogrzewania. Z niektórymi trzeba twardo :) Zwróćcie uwagę że w zasadzie nie przeżył żaden projekt, który by te kotły ucywilizował. Odbywało się to na różne sposoby i na wielu płaszczyznach- łącznie z ministrami. W zasadzie jeszcze tylko Juzef się z tego wymiksuje i wszyscy zainteresowani będą zadowoleni, bo nikt nie będzie mieszać. -
To już masz tiptop. Ja mam wrażenie że u mnie na karliku spadła temperatura spalin. Nie wiem co było poprzednio ale spaliny były okolicach 90st na tych 7kW, teraz mam z 70st, a wymiennik mam uświniony po drzewie. BTW, Ty jesteś zwykłym użytkownikiem kotła i sobie for fun zafundowałeś taką zabawkę?
-
Czy mały czy duży, działają tak samo.
-
Zazwyczaj ostatni soft z paczki testowej, one są pod dmuchawę WBS która powinny być przy tym palniku. Soft 425 nie ma trybu liniowego. Każdy sterownik ma swoje czujniki i takie powinny być użyte. W starych SPP były inne.
-
Jak chce Ci się dłubać to na zachętę masz fotkę z okolic 5kW. Pochodzi ona z mojego forum i wątku o tym palniku http://forum.bolecki.pl/index.php?topic=859.msg34398#msg34398 . 190ppm na 12kW to sporo jak na ten palnik, masz za dużo powietrza. Dla niskiej mocy bym się zgodził z taką emisją. Jednak to też zależy jakich warunkach go wąchałeś, czy coś dopieszczałeś czy po prostu sobie pracował. Jak się coś akurat przewróciło na palniku, czy doszła spora opcja paliwa to wiadomo że skoczy. Możesz mieć też parszywy opał i choć byś tam łóżko wstawił to nic lepszego nie wyciągniesz. Tak samo pokaże super wartość gdy zablokujesz podawanie i zaczniesz dopalać to co zostało. Ja bym w zasadzie nawet sobie nie ufał bo wynikami na krótką metę można nieźle manipulować właśnie takimi sztuczkami. Dlatego, żeby nie było, kilka postów niżej masz screena z analizatora (mój autorski więc możesz sobie przyjąć byka na poziomie nawet 10%) i jakiś 8 godzin pracy na granicy opłacalnej pracy (~3kW). Widać że mniej więcej utrzymuje te 13% O2 i setkę na CO. Skoki do 20 lub 0% O2 to jakieś moje grzebanie przy sprzęcie. Z SV to była taka akcja że jak pierwszy raz byłem w Technixie jakieś 2-3 lata temu to chciałem przykozaczyć i z marszu wsadziłem analizator w kocioł którym ogrzewali firmę. Kawałek złomu do którego tylko sypali opał, a ten dawał z 10kW. Pamiętam że wynik mnie powalił bo w życiu czegoś takiego nie widziałem, miał poniżej 10% i pojedyncze ppm na CO. Musiałem się ukłonić w pas. Normalnie jak leśne powietrze :D . To jest naprawdę palnik który bije resztę na łeb. Co się uzyskuje na innych konstrukcjach to nie będę pisać bo mi życie miłe. BTW, nawet jak uda Ci się ustawić na tip top to może się okazać na drugi dzień że jest lipa i nie będzie to wina twoja lub palnika. Tak że trzeba podchodzić bez emocji ;) O, jeszcze się Jarecki wtrynił z postem w międzyczasie. A zbiornik załącz na stałe jeśli się nie poparzycie, ewentualnie zmniejsz na kotle do jakiś 48-50st. W kilka dni zobaczysz co zyskujesz. Skoro goni 0-100% to na pewno będzie miał szanse chodzić równiej, a co za tym idzie czyściej.
-
A wcisnę się między Jarka, nie mniej na temat IRYDA słowa nie zabiorę. A dlaczego nie chcesz puszczać zasobnika na stałe?. Jeśli martwisz się o większe spalanie to raczej nie ma o co, bo o ile go w zimie nie odczujesz to może się okazać że nawet spali mniej (w zależności jak bardzo jest aktualnie rozbujana ta instalacja). Ochrona powrotu to też element który tylko zwiększy wahania bo sam zbiornik jest krótkim i dynamicznym obiegem. Przy sterowaniu 0-1 ochrony w zasadzie nie da się uzyskać bo pompa może się włączać nawet kilka razy na minute(!). Samo uruchomienie pompy CWU może spowodować spadek na poworcie, ale tylko na czas "wypchnięcia" zimnej wody z wężownicy zbiornika. Jeśli masz zimny powrót po załączeniu zbiornika to wyjścia są dwa: 1. Zbiornik jest wychłodzony, a przepływ na tyle mały że całe ciepło z wężownicy jest zabierane do zbiornika. Tutaj wypadało by zwiększyć przepływ, lub poczekać kilka godzin aż zbiornik się naładuje. Jeśli będzie pracować cały czas to siłą rzeczy jego powrót zrobi się ciepły nawet na małym przepływie. 2. Masz coś nakićkane z instalacją. Z analizy mało wynika. Optymalny tlen masz w tedy gdy zawartość CO w odniesieniu do 10% O2 jest najniższa. To nie jest tak że czym niższy tlen tym lepiej, znaczy się jest, ale... nie do końca. Natomiast śmiało można stwierdzić że to co masz to przeciętne domowe warunki i na wyższej mocy w SV możesz spokojnie zejść o kilka %. Oznacza to jednak walkę o stabilne parametry komina. Dół, czyli jakieś 3-4kW już bym nie ruszał bo już w ogóle szkoda życia.
-
Może Cię zmartwie, ale on nie wygląda źle.
-
Zawirowywacze: klik A na sadze nic nie pomogą, to temat związany ze sterowaniem, powietrzem i opałem. Ten palnik ma tendencję do bardzo dobrego palenia więc coś się dzieje poważniejszego. Ster jest mój? (SPPv2). Spalanie to pojęcie względne, jak Cię to usatysfakcjonuje to moje aktualne przy podobnym metrażu, tym palniku, opału na poziomie 19MJ i ścian bez styropianów to 36kg
-
Brakuje jednej zasadniczej odpowiedzi, czy temperatura powrotu goni tak samo jak zasilania. Nie do końca dobrze doczytałeś z zaworami i ich wpływem na niską temperaturę powrotu. Instalatorzy jak szaleni montują różne mieszacze i sterowania do nich, efekt jest taki jak u Ciebie. W znacznej części przypadków te zawory to tylko zbędny wydatek. Zazwyczaj spitolony jest odcinek od kotła do 4D lub jest on nawet na odwrót wstawiony. Zbiornik CWU pracujacy stale zalecam każdemu, raz że działa jako ochrona powrotu, dwa łagodzi pracę kotła. Nie baw się w dorabianie jakiegoś krótkiego obiegu tylko ustaw zbiornik na ciągłą pracę. Nie odczujesz większego spalania, a zyskasz to co się już dowiedziałeś. Będziesz musiał mu jednak ograniczyć przepływ (np żeby po większym poborze miał spadek temperatury rzędu 5st)
-
No właśnie stawiam że nie będzie na rurze lecz w studzience, jeśli będzie miał słaby kontakt ze ścianką kotła to wskazania będą gonić. Może tak się też zdarzyć jeśli nawet ta studzienka będzie odpowiednio wypełniona, ale coś będzie pokićkane z przepływami (np zasilanie i powrót po lewej stronie kotła, a czujnik z prawej). Jak Ci się chce bawić to wyciągnij go właśnie na rurę zasilania, osłoń pianką i owiń drutem (nie jakąś trytytką) żeby nie odpadł. Tam jest pewność że temperatura jest "aktualna". Jeśli nadal będzie nim miotać to trzeba się będzie przyglądnąć instalacji, takie cuda lubią się dziać szczególnie przy zaworach 4d. Patrząc na wstawiony przez Ciebie wykres, czuję że to właśnie coś od przepływów. Pomyśl też czy nie masz jakiegoś wolnego czujnika który dasz rade zamontować na powrocie, przez samym kotłem. Jeśli i tam temperatura będzie fikać, to po drugiej stronie też tak będzie, tylko że ster powinien to złagodzić.
