Skocz do zawartości

eustachy

Forumowicz
  • Postów

    68
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez eustachy

  1. No dobra, czyli to nie jest lewe powietrze tylko co, jakieś reakcje chemiczne w zamkniętym układzie i to powietrze sobie tam powstaje np z korozji? To jest nowa instalacja, nie za szybko?
  2. Rurki miedziane mam tylko w kotłowni. Od rozdzielacza do grzejników już są z tworzywa. Tak, grzejniki aluminiowe. A tu nie bardzo wiem o co chodzi. Tzn. fabrycznie w tym kotle Junkers Cerapur 14-5C jest na powrocie? Pozostałe pompki są tylko po stronie obiegu otwartego, przy kotle węglowym, ale ten obieg jest wyłączony więc nie bierze udziału. Jeżeli chodzi o sam kocioł to w instrukcji znalazłem, że jest tam jakiś odpowietrznik automatyczny. Ale to jest pod pokrywą kotła, to chyba powinno być wszystko ok skoro spec był i uruchamiał
  3. Kocioł Junkers Cerapur Smart 14-5C. Instalator uruchomił kocioł w listopadzie. Wszystko byłoby ok, ale zauważyłem, że instalacja "łapie" powietrze. Raz na kilka dni muszę odpowietrzać grzejniki. A tego powietrza jest tam sporo. Ciśnienie w instalacji rośnie systematycznie do około 1,5-1,7 przez kilka dni. Po odpowietrzeniu grzejników spada do 1,2-1,3. Taka była wartość początkowa. No i pytanie co jest grane, coś z pompką w kotle czy może jakiś odpowietrznik jest w kotle i on jest otwarty/zamknięty a powinien być w innym stanie? Bo to chyba nie jest normalna sytuacja? Dodam, że zeszły rok przepalałem węglem bo mam też śmieciucha podłączonego przez wymiennik i nie było takich cudów. Stawiam więc na kocioł gazowy, musi się dostawać jakieś "lewe" powietrze
  4. Pobór gazu się ustabilizował - 6m3 na dobę przy temp na kotle 30 stopni i w domu 19.5 stopnia. Ile mniej więcej idzie gazu na podgrzanie ciepłej wody? Więcej niż na co czy mniej?
  5. Przeprowadzkę planuję za miesiąc. Zostawić ten kocioł włączony na minimum (30 stopni) i niech grzeje cały czas czy go wyłączyć i włączyć tydzień przed przeprowadzką? Nie planuję tam pogodówki ani pokojowego. Nie mam podłogówki więc bezwładności tam dużej nie ma. Będzie zimniej to podejdę do kotła i podkręcę kilka stopni. Będzie cieplej to skręcę. Pytanie tylko co lepsze dla kotła? - Sterować temperaturą na kotle czy na zaworach przy grzejnikach
  6. Kocioł Junkers Cerapur Smart ZSB 14-5C. Domek 79m2 + garaż z kotłownią około 30m2. Ocieplone 10cm grafitu w podłodze, 15cm na ścianach białego, 20cm strop. Kocioł odpalony 22.11, temperatura zadana na kotle 36 stopni. W domu wszędzie grzejniki, na grzejnikach zawory termostatyczne, otwarte na max. W garażu otwarty na pół gwizdka, tylko na przełamanie. Temperatura na zewnątrz około 0 stopni i zimny silny wiatr. Temperatura wody w c.o. jakieś 10 stopni, dom zimny. Zostawione to wszystko na noc. Po 24 godzinach przyjeżdżam i czytam - temperatura w salonie prawie 18 stopni ( jedno dość duże przeszklenie i okno ). W pozostałych pomieszczeniach podobnie. Spoko, myślę, Niska temperatura zasilania, kocioł pewnie sprawnie pracuje. Idę do licznika i szok - 12m3 gazu przez 24 godziny. To się przeraziłem. Pomyślałem, że pewnie przez wyziębioną chałupę. Ale czy to normalne na taki mały metraż? A nie grzałem jeszcze cwu ! Zmniejszyłem więc temperaturę na kotle na 34 stopnie. Przyjeżdzam po 24 godzinach - temperatura w salonie 19 stopni. Zużycie gazu - 8m3. Nie wiem - zostawić to czy się martwić, kombinować coś ze sterownikami? Nie mam do nich przekonania, wolałbym sobie ręcznie na kotle lub termostatami kręcić
  7. No coś podobnego tylko właśnie nie mogłem się dopatrzeć tych gwintów po obu stronach. Wyglądało to jakby było nasunięte z jednej strony i z drugiej na rurkę miedzianą. Muszę się temu przyjrzeć. Dzięki za wskazówkę
  8. Fachowiec montował mi instalację gazową. Wszystko wydaje się ok, ale martwi mnie sama końcówka podłączenia do pieca gazowego, ostatnie 30cm. Wszystko jest w miedzi a ta końcówka zaraz za zaworem to jakaś żółta plastikowa rurka, wygląda to jak karbowany peszel. Czy to jest normalne? Przeciez to się może przetrzeć, ułamać, zsunąć się z jednej jak i z drugiej strony i nieszczeście gotowe. Będę to odbierał na dniach i chcę mieć jakąś minimalną wiedzę
  9. Dzięki chłopaki. O takie konkrety mi chodziło. Najbardziej wkurzające jest to, że na wszystkim trzeba się znać bo cię "fachowcy" orżną. Od stawiania fundamentów po położenie płytek. "Panie, działa? Działa. To co pan chcesz, jakoś to będzie, tak sie robi". Polski fachowiec zawsze wie najlepiej. Co gorsza, tacy fachowcy, wygrywają przetargi, robią instalację dla urzędów, szpitali, mase prywatnych domów. I tak potem ten kraj wygląda. Bylejakość na każdym kroku
  10. Czyli oba filtry? Da się je łatwo przełożyć czy trzeba będzie coś ciąć, zgrzewać itp?
  11. Poczekam i będę obserwował ten piec. Ale o co konkretnie chodzi z pompami? Czytam i czytam i nijak nie mogę się doszukać dlaczego ta pompa jest źle zamontowana. Wg producenta też można tę pompę tak zamontować, ważne, żeby strzałka była zgodnie z przepływem wody. No i tak jest, nic nie tłoczy odwrotnie. Owszem, jakichś starych konstrukcji nie można było tak montować, ale nie miało to wpływu na samą instalację, tylko na żywotność pompy. Ale nie dotyczy to nowych konstrukcji
  12. Tak. Wg niego poczekać kilka dni do kilku tygodni w zależności od ilości przepaleń. Nowa instalacja, natleniona woda, nowy piec. Powinno się unormować. Jeśli nie to będziemy szukać przyczyny. Instalacja wg niego jest poprawnie wykonana. Dlatego pytam na forum o konkrety, przecież nie zasugeruje mu przeniesienia pompy - "bo tak" i może się poprawi a może nie
  13. Bulgotanie w piecu. Rozwiązania podane na forum: Pan nr 1 1. Przenieś pompę przed wymiennik Pan nr 2 1. Przeniesienie pompy może pogorszyć sprawę Laik chce wiedzieć dlaczego ma przenieść pompę. 1. Bo tak 2. Tak ma być 3. Masz instalację do dupy 4. Jesteś przemądrzały 5. Ręce opadają Poważnie? Na takiej podstawie mam przerabiać instalację? To nawet żart nie jest. A wystarczyłby konkretny post dlaczego, co się wiąże pracą pompy przed wymiennikiem, za wymiennikiem, czym grozi taka instalacja, co zyskam przenosząc pompę
  14. Instalator mówi że tak jest dobrze. Działa? Działa. Więc po co przerabiać skoro działa No i jest założona. Nie tłoczy odwrotnie Dlaczego tak a nie inaczej. Co grozi taką instalacją pomp skoro cała instalacja działa. Ja wiem, że może komuś może się nie chcieć, ale zamiast głupawych odpowiedzi i nabijania się, że wszystko jest do dupy to można napisać jeden konkretny merytoryczny post. I tyle i aż tyle. A tak wielki spec nabija się, że laik pisze głupoty. No i o kim to świadczy? O mnie czy o wielkim panu specjaliście
  15. Proponuję zamknąć temat. Od tutejszych specjalistów zamiast merytorycznych informacji dla laika dowiedziałem się tylko, że instalacja jest źle. A dlaczego? "A bo tak oni mówią" :D
  16. Ale na wymiennik idzie woda gorąca z pieca. Tutaj potrzebna jest pompka? Skoro gorąca woda bez problemu na ten wymiennik I tak trafi? A wracająca woda do pieca, z racji, że jest chłodniejsza to tej pompki bardziej potrzebuje? No I pompka niczego nie zasysa przede wszystkim. To jest tylko kierunek pracy, ona tę wodę pompuje
  17. Przez porównanie to kierunki mam identyczne jak te ze zdjęcia Ponowię pytanie - dlaczego? Co złego grozi taką konfiguracją pomp? Jaki zimny powrót? Na powrocie mam 5-10 stopni mniej niż na zasilaniu. To jest zimny powrót? Tzn? Zasobnik mi się teraz nie ładuje. Same grzejniki
  18. A co z opinią, żeby nie dawać filtrów przed pompą bo jak się filtr zatka to pompa zacznie pracować "na sucho" I po pompie? Poczekam pewnie jak kolega rebarbar radzi z tydzień, dwa I zobaczę co się będzie działo, zanim zacznę przerabiać instalację
  19. Nie wiem gdzie są filtry. Póki co jest to dla mnie czarna magia. Staram się to powoli ogarnąć, ale nie od razu Kraków zbudowali Pompa po lewej stronie jest na obiegu otwartym, nie mogę jej dać odwrotnie ponieważ ona pcha/zasysa wodę od wymiennika do kotła. No jak to sobie wyobrażasz? Mam założyć odwrotnie pompę tak aby wodę z wymiennika pchała z powrotem na wymiennik? Prawa pompa jest na obiegu zamkniętym na powrocie, pcha wracającą wodę z instalacji na wymiennik. Przecież nie odwrócę kierunku pompy. Sytuacja analogiczna jak wyżej. Odwrócę pompę to będzie pchała wodę z powrotem na instalację? Nie mam żadnych sterowników, piec jest na naturalnym ciągu i miarkowniku No i tak jest. Lewa pompa - strzałka w dół, prawa - strzałka w górę. Nie wiem co to i gdzie filtry
  20. Mam rysunek jednego kolegi. Drugi kolega dwa posty niżej napisał, że przeniesienie pompy może pogorszyć sprawę. Więc? Który kolega ma rację? Mam przerabiać instalację wg kolegi nr 1 czy zostawić bo będzie gorzej? Nie. Chciałbym wiedzieć dlaczego tak a nie inaczej. Zwłaszcza, że są rozbieżne opinie W dół. Widać na zdjęciu. Pompa tłoczy/pcha/zasysa do pieca wodę z wymiennika
  21. Wybacz, póki co tak naprawdę nic nie napisałeś merytorycznego oprócz "masz źle zamontowaną pompę, tak się nie montuje, nie bo nie". Poprzyj to jakimś konkretem, podręcznikiem, zasadami montażu. Nie będę przerabiał instalacji "na gębę" bo ktoś napisał, że mam źle zamontowaną pompę. Zwłaszcza, że kolega niżej napisał, że przeniesienie pompy może pogorszyć sprawę. A mógłbyś powiedzieć o co chodzi? Jestem laikiem, kilka dni temu uruchomiłem instalację. Przychodzisz i się mądrzysz, że mam to i to źle zrobione, nie popierając tego tak naprawdę niczym konkretnym. Nie masz ochoty pomagać, nie pomagaj. Póki co twoje "masz wszystko źle bo ja tak mówie" nic nie wnosi do problemu Kolega też widzę zamiast powiedzieć łopatologicznie laikowi co jest źle i dlaczego to się mądrzy. Tak, jest ruszt wodny
  22. No, ale to po to jest chyba ta pompka na dole po lewej, żeby pomóc tej wodzie wrócić do kotła? No to w takim razie każdemu powinna woda bulgotać bo każdy kocioł się rozszerza Tak, Jest woda. Sprawdzałem w momencie bulgotania. Jest spokojnie ponad połowa naczynia. Do temperatury około 50-55 stopni jest spokój i cisza, wszystko ładnie pracuje
  23. W jaki sposób pompa zasysa powietrze z naczynia skoro naczynie jest w ponad połowie wypełnione wodą? Musiałoby być puste, żeby zassać tamtędy powietrze Słowo klucz - "chyba nie ma". Nie wiem ile ma, na oko jest to 20tka. Sprawdzę jak będę dokładnie Pompa jest zamontowana prawidłowo. Może być zamontowana tam gdzie wskazałeś ale i tu gdzie jest Tzn? W którym miejscu? Po pompie w układzie otwartym rura idzie prosto do kotła. Druga pompa pcha na wymiennik po stronie zamkniętej
  24. Bojler jest odłączony póki co. Nie grzeję cwu bo nie mieszkam. Przepalam przez zimę żeby nie zamarzła woda. Ale W ogóle przy rozpalaniu nawet masz dolne drzwiczki tylko na 6-7 mm? I nie gaśnie ci kocioł przy tym? Może źle rozpalam. Ja mam otwarte całe drzwi na maksa i rozetę też na maksa. Dopiero jak temperatura dojdzie do 50 stopni zamykam drzwi, ale klapke mam cały czas na maksa otwartą.Tę na dole i rozetę do wtórnego też cały czas na maksa. Dopiero jak dojdzie do 60 to przymykam na kilka mm dolną. Którą pompkę wyłączyć? Tę po lewej, która zasysa? Z obiegu otwartego? Czy tę która pcha z zamkniętego co wpycha wodę powrotną na wymiennik Bulgocze w piecu na bank, u góry. Pewnie na wymiennikach gdzieś a potem następuje takie przelewanie wody przez wymiennik, pompka zwalnia na 1-2 sekundy. Chwila spokoju i znowu, bulgotanie, przelewanie, pompka zwalnia i spokój
  25. Ale na którą pompę patrzeć? Bo już zgłupiałem. Na tę która "zasysa"? Bo jedna chodzi na małym biegu a druga na maksa. Jak palisz w tym piecu, od góry? Rozpalasz z drzwiczkami na maksa otwartymi i kiedy przymykasz? Ja przymykam dopiero jak piec hula na 60 stopni. Ale to już bulgocze konkretnie wtedy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.