Skocz do zawartości

balbulus

Stały forumowicz
  • Postów

    300
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez balbulus

  1. Stronka ciepłowłaściwe da Ci pewien pogląd ogólny - nie wyliczy Ci szczegółowo zapotrzebowania na moc dla budynku, bo nie jest w stanie wszystkich szczegółów danej konstrukcji ogarnąć. Ja bym ten stryszek dał jako piętro i zaznaczył, że nieogrzewane, ale wiele to nie zmieni. Masz zapotrzebowanie na moc według tegoż kalkulatora około 60-70W/m2 - czujesz, ze masz mostki, możesz więc przyjąć 80 W/m2. 190 m2 podłóg do grzania x 80W = 15,2kW, czyli tyle ile mniejszy SKAM pociągnie. Pytanie jest takie- czy między kotłami jest tylko różnica w powierzchni wymiennika (wówczas ja brałbym jednak większy) czy też palniki są nieco inne (wówczas brałbym mniejszy). Nie zmienia faktu, że konieczna jest konsultacja z producentem odnośnie specyficznych warunków pracy tj. nastawienie na miał.
  2. Niestety, masz trudną sytuację - skosów faktycznie nie da się docieplić, jedyne to wejść na stryszek i jak najbardziej rozłożyć wełnę mineralną na strop od góry, ewentualnie styropian, jeżeli często potrzebujesz tam chodzić - coś to powinno dać. Żelbetowa "trumna" na poddaszu wymagałaby położenia docieplenia nakrokwiowego - o tym pomyślisz przy okazji remontu pokrycia, jeżeli Ci się to trafi. Widzisz z danych że, kocioł 12 kW może pracować nawet na 15kW - tu już masz zapas mocy
  3. Piszesz, że pali 35 na dobę i są niedopały... Musisz dążyć do eliminacji niedopałów, co w prostej drodze oznaczałoby zwiększenie przerwy między podaniami kolejnej porcji węgla, niestety, dmuchawę masz jakąś supermocną - płomień jak w kuźni. Przy takim nadmuchu zwiększenie przerwy prawdopodobnie skutkować będzie wypaleniem krateru na palniku. Musisz opanować dmuchawę - albo poszukać w sterowniku jakiegoś "kagańca" i ograniczyć jej zakres pracy, albo (co może być szybciej i łatwiej) przesłonić wlot do dmuchawy - jeżeli jest przesłona fabryczna, pozostaw np 1,5 cm przelotu, jeżeli nie ma - zaklej taśmą samoprzylepną na początek, pozostawiając tylko niewielki przelot. Następnie przy zdławionej dmuchawie spróbuj ustawień np. 1:8 (to i tak będzie za duża moc, ale da jakiś punkt wyjścia) i zobacz, co się będzie działo - popatrz np. po nocy, żebyś nie majstrował przy ustawieniach za często. Pamiętaj, że ewentualna zmiana opału też może dać bardzo różne efekty.
  4. No tak Wymiennik 2,2 m2 , półki poziome - 5 półek - ostatnia to takie "pół półki" na wysokości czopucha. Generalnie jest okrutnie wysoki i chyba się nudzi u mnie w budynku. Znajdę dłuższą chwilę, to naszkicuję z wymiarami.
  5. @ciekawski31 póki co - grzejniki CV Purmo, 13 sztuk. Podłogówka czeka na uruchomienie, do powieszenia jeszcze 2 drabinki łazienkowe @HP79, Vlad24 - właśnie o czymś takim móżdżyłem, żeby posyłać powietrze nad opałem położonym na moim długaśnym ruszcie w nadziei, że prąd powietrza skieruje palne gazy nad płomień, który zamierzałem rozpalić w głębi kotła. Domyślam się, że nisko położona pierwsza półka, jako chłodniejsza może powodować wytrącanie smoły - tutaj musiałbym położyć płytki szamotowe na jakimś rodzaju rusztu - a może nie płytki ,tylko płytę Varmsen lub podobną, odpowiednio wyciętą? Tutaj dochodzi jeszcze problem jeden - czy trzeba budować coś na kształt palnika w przelocie (10 cm) między półką wymiennika a ścianką tylną kotła?
  6. Sterownik Ignis Alfa firmy TMK Września. Reguluje sobie czas podawania i nadmuch "w dół" od wartości zadanej dla mocy maksymalnej na podstawie różnicy między temperaturą zadaną i aktualną, przy czym nadmuch ustawia się samemu (podaje minimalny i maksymalny nadmuch), a sterownik do tego dobiera podawanie (użytkownik zadaje maksymalne podawanie, od zakresu dmuchawy zależy, jak nisko sterownik zejdzie z podawaniem). Przerwę w podawaniu określa użytkownik. Sterownik jakiś bardzo mądry nie jest, ale tryb automatyczny działa. Wada taka, że czasem się zawiesza (zwykle po zmianie kilku parametrów w niedużym odstępie czasu), co może mieć niemiłe konsekwencje jak np. przegrzanie układu, jeżeli "zapomni" przejść w podtrzymanie po osiągnięciu temperatury zadanej.
  7. Mój sterownik działa jak rodzaj automatu, generalnie mam ustawione dla mocy maksymalnej (czyli rozgrzewanie pieca) 1:5,5, dla minimalnej (czyli tuż przed osiągnięciem zadanej) 1:50 ... Ze spalania węgla wychodzi, że średnie proporcje podawanie - postój to 1:18,4 ... Czopuch przy pracy ciągłej ledwo ciepły... Fakt, ja trzymam w domu 18 stopni, ale - faza wykańczania - więcej mi nie trzeba, już i przy tych 18 stopniach pracując trzeba się rozbierać albo pot po rowie cieknie, więc na siłę nie ma sensu grzać mocniej....
  8. Uważam, że szukać jak najbardziej retortowego, ale z odpowiednio małym palnikiem, żeby dało się toto prowadzić na małej mocy. Ja mam chyba zbyt duży palnik: mała ekoenergia 15-25kW, a spalam przy temperaturze około 0 stopni 25 kg węgla na dobę - tj. średnia moc 7,25kW. I to jest moc produkowana z węgla, a jaka sprawność?? 50 -60% (oby) czy raczej 30-40% ?? Będę jeszcze walczył z ustawieniem palnika - jeszcze niżej z mocą, albo na siłę podniosę temperaturę CWU - większa temperatura = większe straty = większy odbiór ciepła. Stąd moje zapotrzebowanie na pomysł na wykorzystanie rusztu awaryjnego. Muszę sprawdzić, co mi się bardziej opłaca - kisić opał na niskich mocach palnika, czy może jednak palić cyklicznie w piecu innym paliwem, niż ekogroszek - też pewnie z nienajwiększą sprawnością i na pewno mniej wygodnie.
  9. Koledzy Piszę w dziale zasypowe, choć posiadam kocioł z podajnikiem, ale zależy mi na opinii bardzie doświadczonych palaczy odnośnie sensu używania mojego kotła jako zasypowca. Warunki pracy następujące: - kocioł GS z poziomym wymiennikiem półkowym (5 półek, powierzchnia wymiennika całkowita 2,2m2) - rusz żeliwny (dokładany, więc nieruchomy) - wymiar rusztu 35 (szer) x 50 (długość) cm - wysokość od rusztu do pierwszej półki wymiennika około 35-40 cm, z tym że w tej wysokości jeszcze drzwiczki, które spełniałyby rolę załadunkowych – około 20cm wysokości x 35 szerokości - przelot spalin między tylną ścianką kotła a końcem półki wymiennika 10cm - jako że piec z podajnikiem, jest dmuchawa i sterownik - brak klapek czy rozetek w drzwiczkach (tzn. w drzwiczkach popielnika jest klapka, ale spełnia funkcję klapy bezpieczeństwa w razie jakiegoś małego wybuchu gazów w kotle, normalnie jej nie uchylę. Nie problem zamówić na wymianę drzwiczki z klapkami czy rozetkami., o ile palenie na ruszcie się przyjmie) - pod rusztem drzwiczki popielnikowo – serwisowe palnika o wymiarach – uwaga - 35 x 40 cm… Dlaczego w ogóle temat wypłynął: Mój układ sterownik – podajnik – dom słabo się dogaduje przy temperaturach około +5 stopni i wyżej – mały odbiór ciepła powoduje, że piec kisi się w podtrzymaniu pomimo prowadzenia na niskiej mocy. Temperatura w budynku dobrze się utrzymuje, więc pomyślałem o przepalaniu na wiosnę czy jesień (mam co prawda kominek, ale z samego założenia miał być raczej rekreacyjny i nie ma mowy, aby dogrzał 3 kondygnacje domu nawet pomocniczo). Podpowiedzcie, czy w podanych powyżej warunkach można spróbować w miarę sensownie używać rusztu żeliwnego, ewentualnie – jak (czy z dmuchawą i sterownikiem przy zamkniętych drzwiczkach, czy przez uchylone drzwiczki) i czym? Paliwo – skłaniałbym się ku próbie przepalania drewnem (węglem mogę przepalić spokojnie z pomocą palnika – zawsze mogę wsypać do podajnika np. pół worka ekogroszku i zostawić do wypalenia, choć sposób na sprawne spalenie niewielkiej ilości węgla np. orzecha też byłby mile widziany). Paliłem dwa-trzy razy na ruszcie awaryjnym drewnem pobudowlanym, ale nie przywiązywałem do tego większej wagi – chodziło o sprawdzenie, czy instalacja CO działa (nowy budynek). Paliłem z uchylonymi drzwiczkami popielnika. Pozdrawiam.
  10. Teoretycznie mie jest możliwe, żeby nowy, ocieplony dom potrzebował takiej ilości węgla - przy takim zużyciu teoretycznie średnio z węgla uzyskujesz jakieś 13-15kW w ciągu godziny. Sam miałem taki wynik przez pierwsze dni palenia, ale metraż mam dwa razy większy. Przy nowym budownictwie nie sądzę, żebyś potrzebował więcej niż 60 W/m2, czyli 120 x 60 = 7,2kW do rozgrzania budynku w największe mrozy... Załóżmy, że masz teraz mokry budynek, wyziębiony, pewnie wietrzony -to powiedzmy, ze symuluje największe mrozy. Z węgla wyciągniesz teoretycznie 15kW/h, potrzebujesz około 7,5 kW/h. To daje sprawność całej instalacji około 50%...Obliczenia mocno naciągane, ale ... może to spalanie wcale nie takie nierealne?? Na sprawność całości ma wpływ wiele czynników, możesz coś ugrać na samym procesie spalania (z drugiej strony popiół już teraz aż tak źle nie wygląda), ale może warto się przyjrzeć instalacji i sposobie sterowania odbiorem ciepła, bo te moje wywody i obliczenia są mało akademickie i "na czuja" to coś za dużo Ci domek potrzebuje.
  11. A właśnie - jakie Koledzy "ekogroszkowcy" mają patenty na okresy przejściowe? Bo mam pewien problem - przy małym rozbiorze ciepła i temperaturach około +5 stopni mój piec i sterownik buntują się - piec się nudzi, smoli w podtrzymaniu, a i tak woreczek groszku dziennie łyka, generalnie dobrze czuję się od około 0 stopni w dół. W budynku nie muszę mieć stałej temperatury - aktualnie prace wykończeniowe - myślę, że wystarczy mi, aby nie spadało poniżej 16 stopni (aktualnie trzymam 18-20 stopni, regulacja głowicami). Czy myślicie, że np. przepalenie 24 godziny do załóżmy 22 stopni w budynku, potem 48h przerwy i od nowa - będzie dobrym pomysłem? (miałem ostatnio przymusową przerwę w grzaniu 48 godzin i wykończeniowcy nie narzekali, acz wg mnie już zaczynało być chłodno w budynku, temperatura startowa 18 stopni a na zewnątrz okolice 0). I dalej - jeżeli tak, to może warto pójść dalej, założyć ruszt awaryjny i po prostu ostro przepalić np 4 godziny co dzień?? (tyle czasu jestem w stanie być na budowie praktycznie codziennie, mógłbym pieca przypilnować).
  12. czarny jan się powinien w miarę spalić bezproblemowo, tylko nie dmuchaj w niego zbyt mocno, krzesimir jest dość mocny - myślę, że trudniejszy do spalenia
  13. Z ciekawości - jakie ustawienia (te podane przez serwis) Ci się sprawdziły ?
  14. Wilchelm, u mnie mała ekoenergia ostatnio pracuje (w trybie automatycznym) głównie na stosunku 4/50 (tj. 1:12,5) aż do 1/50 (tj. 1:50) dając w miarę zadowalające wyniki jeśli chodzi o spalanie (choć szału nie ma, na pewno sprawność "taka sobie") i jakość popiołu (tu spora zasługa łatwego w prowadzeniu opału). Okresowo (np. gdy ktoś zostawi otwarte na pół godziny drzwi wejściowe - zdarza się, jestem na etapie wykończenia wnętrz i czasem trzeba trochę materiałów wytaskać) pogoni trochę na większej mocy, ale głównie na podanych powyżej... Płomień raczej od strony podajnika, ale niekiedy ładnie rozżarzony cały kopczyk pomimo mizernej mocy - postaram się o kilka zdjęć.
  15. balbulus

    Groszek Syberyjski

    Ten podany przez Ciebie bardziej wygląda na "czarnego jana" (choć parametrami się z eco power niewiele różnią)
  16. Ale w gazówce - jak rozumiem - zakłada się przepływowe podgrzewanie wody, a Ty będziesz mieć bojler. Przy przepływowym podgrzewaczu moc musi być duża, bo ma sekundy na dogrzanie strumienia wody, Ty możesz bojler grzać i godzinę. Stąd róznice.
  17. Dzeju, a nie masz Ty przypadkiem wyjątkowo mocnego ciągu kominowego ? To by tłumaczyło zapadanie kopczyka po części. Natomiast co do problemów ze wzrostem temperatury- domek wg opisu nowy - wygrzałeś go już konkretnie, czy tylko takie pierwsze palenia z mizernymi sukcesami za Tobą? Te podłogi i mury muszą się wygrzać - moze spróbujesz dać większą temperaturę na grzejniki (automatycznie większą temperaturę zadaną CO), to by pozwoliło szybciej rozgrzać chatę, a i powrót byłby cieplejszy (tak kombinuję na podstawie tego, co się u mnie dzieje, natomiast ja nie mam 3D, reguluję tylko głowicami termostatycznymi).
  18. balbulus

    Groszek Syberyjski

    Może być coś innego na rzeczy - pisałem we wcześniejszych wpisach, że kupiłem lokalnie workowany syberyjski ekogroszek, gdzie cena pakowanego po 25kg jest taka sama, jak ECO POWER w big bagu, czyli na tonie pakowanego ponad 100 zł różnicy. I teraz tak, skąd te 100 zł może wynikać: - eco power ma dobre worki - dość mocne, ale jednocześnie z szybkim otwieraniem, ten tańszy ma szybkie otwieranie, ale i same worki lichutkie, jak źle chwycisz, do podajnika nie doniesiesz... - eco power kupiłem spod wiaty - w miarę suchy, tańszy pakowany na składzie, w deszczu itd - był bardziej wilgotny - eco power bardziej granulacją odpowiada groszkowi, w tym tańszym mam sporo frakcji bliższej mojemu wyobrażeniu miału - eco power ma pewną ilość łupka/kamienia widoczną w popiele, ten tańszy ma go sporo -eco power 24MJ, ten tańszy 25MJ, ale certyfikatu nie widziałem... - na tańszym groszku mam więcej osadu pyłowego na wymienniku - na minus to,że eco power żużluje mocno popiół (po wymienniku widzę, że nawet chyba prowadziłem piec na lekkim niedoborze powietrza, ale nie dało się mocniej dmuchać z racji potężnego żużlowania) i wbrew pozorom chyba szybciej się spala Tak że jakieś uzasadnienie dla wyższej ceny jest - choć u mnie akurat lepsze rezultaty (zużycie i sam proces spalania) mam na tym tańszym groszku, pomimo jego miałowości i większej wilgotności
  19. balbulus

    Groszek Syberyjski

    Czarny jan ma w opisie na stronie producenta/importera, ze jest to paliwo produkowane na bazie węgla kamiennego (droższe ekogroszki z Barteru mają w opisie "produkowany z węgla kamiennego"), co ja rozumiem jako "trochę kamiennego, trochę brunatnego, trochę czegokolwiek co węgiel przypomina"...Aczkolwiek nie używałem, więc nie wiem, jak to się pali. ECO POWER wg mnie jest bardzo podatny na żużlowanie popiołu, ale więcej wad nie widzę - poza ceną, która wg mnie jest za wysoka.
  20. Nie zaklejałem otworów - uszczelniłem tylko pod koroną. Co prawda obecnie pracuje na mizernej mocy i pali się głównie bliżej kosza, natomiast nawet na dalszej stronie w miarę dopala (nie mam koksu w popiele), więc póki co zostaje jak jest. Z tym, że mój obecny węgiel pozwala na zastosowanie bardzo długich przerw w podawaniu (syberyjski od lokalnego importera): Podawanie max 9 min 1 Przerwa 50 Dmuchawa (wlot otwarty na 2,5cm) 20-50%. Przy stałym grzaniu i obecnych temperaturach sterownik podaje najczęściej 2-4 sekundy na 50 przerwy - średnia moc puszczona na instalację pewnie około 4-5kW (tak ze zużycia węgla wychodzi i załozonej sprawności 60%) - tak że moje 2,2 m2 wymiennika nie ma zajęcia (plus dodatni taki, że kocioł wydaje się być niewrażliwy na zapylenie półek wymiennika - mogę spokojnie czyścić raz w tygodniu, choć węgiel produkuje naprawdę dużo pyłu i "na oko" powinienem czyścić co 3 dni). Z palnika jestem dość zadowolony - ale ja mam małą ekoenergię - nie wzrusza mnie granulacja węgla (ten aktualny ma sporo frakcji zbliżonej do miału).
  21. Przede wszystkim - czy to nie pierwszy sezon i pierwsze odpalenie kotła?? U mnie przerażające spalanie wystąpiło przy takich właśnie okolicznościach, pomimo ocieplenia domu (było 50kg na dobę!!), po kilku dniach stałego grzania spadło do jakichś 30 kg w podobnych warunkach. Częściowo był to efekt wygrzania instalacji i budynku, częściowo optymalizacji nastaw kotła. Stale z resztą obserwuję spadek spalania - tutaj na pewno jest to efekt dokończenia ocieplenia dachu oraz zmian w opale i sposobie prowadzenia kotła, choć spadek nie jest tak spektakularny - ostatnio grzejąc 240 m do temperatury 18-20 stopni (różne nastawy głowic w pomieszczeniach, choć i tak się pewnie wyrównuje, bo nie mam drzwi wewnętrznych) spalam około 23-25 kg (rozbiór CWU śladowy). Dane powyżej odnoszą się do temperatur "lekko powyżej 0" tj. około 2-4 stopnie i dotyczą okresu listopad 14 - styczeń 15. PS. Wydaje mi się (z obserwacji), że spadek temperatury o kilka stopni nie musi się przekładać na wzrost zużycia paliwa - myślę, że piec pracuje nieco intensywniej, a tym samym z większą sprawnością - więc spala tyle samo węgla, za to dokładniej. To takie odczucie, nie poparte analizami laboratoryjnymi.
  22. balbulus

    Groszek Syberyjski

    Groszek syberyjski groszkowi syberyjskiemu nierówny... Mam dwa źródła - o jednym pisałem wcześniej, że powtórzę 1/ekogroszek 24MJ ECO POWER z syberyjskiego węgla w składzie sieci " U górnika" (importer BARTER). Za big bag 1T cena około 700, za workowany 820 za tonę - ten workowany uważam się nie kalkuluje, big bag już owszem tak. Ekogroszek moim zdaniem w miarę dobry (nie jest taki mocny, jak 26MJ z KHW z lokalnego składu za 880 luzem, ale łatwiej mi ustawić piec, choć popiół się żużluje i na pewno lepszy od ekogroszku zgoda 23MJ z bricomana). Nie da się palić na dużym nadmuchu - straszne żużle wychodzą. Troszkę łupka w popiele. 2/ ekogroszek "płomyk" 25MJ lokalnego importera TOM-POL Biała Podlaska, 700 zł workowany przez tą firmę na placu- mocniejszy od ECO POWER, musiałem wydłużyć przerwę między podaniami z 43 do 50 sekund i dać więcej wiatru -przesłona z 1,5 na 2,5 cm otwarcia, nie żużluje popiołu. Za to więcej mam na wymienniku pyłu (nie sadzy, tylko szarego pyłu - jakby popiół porywany przez "cug") i troszkę więcej kamienia w popiele. Spalanie spadło o jakieś 10%, ale to do weryfikacji w dłuższym okresie.
  23. No, chwilę warto poczekać - rozpaliłem 30 minut po uszczelnieniu, skutkiem był wyciek części silikonu spod korony (uszczelniałem dół korony palnika) i widzę, że delikatnie tamtędy przedmuchuje (ręką nie czuć, żeby wiało, natomiast ślad na komorze palnika wskazuje, że conieco tamtędy ucieka). Następnym razem poczekam dłużej. Ostatnio miałem chwilę przerwy w grzaniu - właśnie około 2 dni - temperatura w budynku nieco spadła, ale tragedii nie było (fakt, obecnie dbam głównie o komfort ekip wykończeniowych i wysychanie kleju do płytek, tak że moje wymagania temperaturowe nie są mocno wygórowane).
  24. Jimas, przy ustawieniu jak sugeruje TIMON - z małą mocą - piec chodzi co prawda stale, ale na stałym małym poborze węgla i w miarę stałej temperaturze wody w układzie. Przy ustawieniu dużej mocy, piec pracuje krócej - ale zużywa w tym czasie sporo opału na jednostkę czasu - natomiast w podtrzymaniu opał też się zużywa, i jakieś tam ciepło daje (choć go wcale nie potrzebujemy w tym momencie - bo przecież temp. zadaną już osiągnęliśmy my) ale z bardzo słabą sprawnością spalania, dodatkowo woda w układzie ma zmienną temperaturę - warunki spalania nie są stabilne. Dodatkowo, w czasie podtryzmania wzrasta temperatura palnika i rury doprowadzającej opał (w każdym razie u mnie na ekoenergii), co przy długim podtrzymaniu może się skończyć alarmem temperaturowym (pożarowym) podajnika - w czasie pracy nadmuch chłodzi cały układ, w podtrzymaniu już nie. Sumarycznie prawdopodobnie piec odstawiając się spali więcej, za to na pewno z racji podtrzymania wyprodukuje więcej sadzy (sprawdzone "na żywym organiźmie")
  25. Na oferteo możesz też popatrzeć, kto składał oferty - sprawdzałem dla swojego regionu (nie było co prawda za wiele do sprawdzenia) i udzielają się nie tylko znane firmy, również mniejsze. Oferty nie są wiążące - można powybrzydzać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.